Strona 1 z 1

Single - ogólnie

: pt sie 25, 2006 12:44
autor: ArCrack
Jestem ciekaw waszej opinii na temat singli :)

Od jakiegoś czasu (przynajmniej w SonyBMG, bo inni już dawno na to wpadli) panuje moda na dodawanie do nich niepublikowanych wcześniej nagrań. Dorzuca się też teledyski.
O ile to drugie wydaje się bardzo dobrym i dosć oczywistym pomysłem, o tyle z tym pierwszym już tak różowo (przynajmniej dla mnie) nie jest :? Osobiście wolałbym żeby całość materiału umieszczać na albumach, natomiast single zostawić różnym remixom, wersjom live, demo, itp. Wolę poznać wszystkie nagrania naraz, potrafię je wtedy odnieść względem siebie, jakoś porównać ich poziom. Zrobiłem tak w tym roku z piosenką Nathalie Tineo "Engel". Nie słuchałem jej z singla "Ich liebe dich", poczekałem na cały album. I obecnie jest to dla mnie najlepszy utwór z tej płyty, natomiast "Ich liebe dich" który tak bardzo lubiłem na początku po większej liczbie przesłuchań po prostu się znudził. Chyba w ogóle przestanę słuchać singli ;)

I jeszcze jedna kwestia - czy wolicie wersje wydłużone z aranżacją taką jak w oryginale, czy też remixy - brzmiące inaczej niż oryginał?

: pt sie 25, 2006 14:08
autor: Alonedb
No widzisz, Arku - u mnie to całkiem na odwrót - gdy osłuchał mi się utwór Win the race MT to po kupieniu singla zacząłem go na nowo słuchać, a gdy usłyszałem ten utwór w wersji Scooter mix - to go słuchałem na okrągło. Dlatego bardzo lubię single oraz wydłużone wersje.
Myślę że single są pewną ozdobą albumu wydawanego przez danego artystę, w końcu to one są dowodem na popularność albumu? - a może się mylę ? :) pozdrawiam

: pt paź 06, 2006 15:16
autor: punky linsky
utwory wcześniej niepublikowane bedą na singlach zawsze, bo wytwórnie muszą stosować jakiś chwyt, żeby przyciagnąć kupujących

wersje wydłużone z taką samą aranżacją jak oryginał? jak najbardziej!!! takie wersje zawsze odkrywają to co najlepsze i można poznać rózne szczególiki które normalnie są poukrywane w aranżacji.
remixy - tak, ale nie zawsze wychodzi to na dobre, bo artysta remiksujący może zgubić gdzieś po drodze to co w oryginale najlepsze, nawet jeśli to ten sam artysta...