Jestem ciekaw waszej opinii na temat singli
Od jakiegoś czasu (przynajmniej w SonyBMG, bo inni już dawno na to wpadli) panuje moda na dodawanie do nich niepublikowanych wcześniej nagrań. Dorzuca się też teledyski.
O ile to drugie wydaje się bardzo dobrym i dosć oczywistym pomysłem, o tyle z tym pierwszym już tak różowo (przynajmniej dla mnie) nie jest

Osobiście wolałbym żeby całość materiału umieszczać na albumach, natomiast single zostawić różnym remixom, wersjom live, demo, itp. Wolę poznać wszystkie nagrania naraz, potrafię je wtedy odnieść względem siebie, jakoś porównać ich poziom. Zrobiłem tak w tym roku z piosenką Nathalie Tineo "Engel". Nie słuchałem jej z singla "Ich liebe dich", poczekałem na cały album. I obecnie jest to dla mnie najlepszy utwór z tej płyty, natomiast "Ich liebe dich" który tak bardzo lubiłem na początku po większej liczbie przesłuchań po prostu się znudził. Chyba w ogóle przestanę słuchać singli
I jeszcze jedna kwestia - czy wolicie wersje wydłużone z aranżacją taką jak w oryginale, czy też remixy - brzmiące inaczej niż oryginał?