Strona 1 z 2
A ty co byś zrobił/zrobiła... ?
: pt lis 30, 2012 19:22
autor: agata_00000
Wpadłam na pomysł by zadać wam to pytanie, ponieważ w drodze na spotkanie z Thomasem w M1 w MediaMarkt przed koncertem w Krakowie przydarzyła się nam bardzo miła niespodzianka!
Czekając na tramwaj linii numer 1 do M1 około godziny 14, zauważyłam mężczyznę, który siedział w restauracji tuż przy oknie (tam znajduje się Hotel Radisson) - naprzeciwko przystanku. Wyglądał bardzo znajomo.. Zapytałam córki czy ten mężczyzna nie wygląda znajomo i po chwili skojarzyłyśmy fakty, że to jest sam Thomas Anders we własnej osobie! Siedział tam sobie, z kimś rozmawiał. Patrzyłyśmy się przez dłuższą chwilę na niego i musiał to zauważyć, bo również na nas się patrzył (w sumie to nie sposób by nie zauważył, bo przyglądałyśmy się mu tak cały czas). Pomyślałyśmy w pierwszym momencie, że to nie powtarzalna okazja zrobienia sobie z Thomasem zdjęcia, porozmawiania i zdobycia autografu. Już w sumie biegłyśmy pod drzwi restauracji, ale po chwili namysł doszłyśmy jednak do wniosku, że skoro Thomas tam siedzi, odpoczywa przed koncertem, to nie będziemy mu przeszkadzać – on też jest zwykłym człowiekiem, który potrzebuje trochę spokoju.. Tym bardziej, że za niecałe 2 godziny miał być w MediaMarkt. Uśmiechnęłyśmy się do niego i raczej to zauważył, bo obserwował nas potem. Przyjechał tramwaj, wsiadłyśmy do niego i pognałyśmy szybko do Media Markt ustawić się w kolejce na spotkanie z Thomasem.
Zastanawiam się jak Wy zachowali byście się w takiej sytuacji??
Bo ja jadąc potem w tramwaju zastanawiałam się czy to nie był największy błąd, bo może być tak, że w Media nie uda się nam podejść do Thomasa..
Re: A ty co byś zrobił/zrobiła... ?
: pt lis 30, 2012 20:12
autor: Skyliner89MT
Gdyby mnie spotkało takie szczęście to bym poszedł do tej restauracji w której siedział Thomas Anders i zapytał czy mu nie przeszkadzam i czy jest możliwość zrobienia sobie z nim zdjęcia i zdobycie autografu. Pewnie bym z nim chwilę porozmawiał. Po tym odpuścił bym sobie Media Markt. Jak bym się nie zdecydował na pójście do tej restauracji to pewnie bym sobie pluł w brodę do końca życia i to pewnie by ta sytuacja by mi nie dało spokoju. W sumie udało mi się zdobyć zdjęcie z Thomasem w Media Markt, ale niestety nie jest wyraźne..., bo robione komórką. Mam nadzieje, że w punkcie fotograficznym uda się coś zrobić ze zdjęciem.
Pozdrawiam
Re: A ty co byś zrobił/zrobiła... ?
: pt lis 30, 2012 20:32
autor: dieErdbeere91
Ja też właśnie jadąc w tym tramwaju myślałam o tym czy to nie był błąd.. Byłyśmy dość wcześnie w realu i stałyśmy na przodzie kolejki, także autografy zdobyte a spotkanie to pozostanie w pamięci chyba do końca życia!

Re: A ty co byś zrobił/zrobiła... ?
: pt lis 30, 2012 21:38
autor: Naddel
W sumie w takiej sytuacji też by mi pewnie przemknęło przez myśl, żeby facetowi nie przeszkadzać, ale z drugiej strony - przecież on jest gwiazdą i zapewne jest przyzwyczajony do nagłych "najść" fanów w różnych nietypowych miejscach i okolicznościach

Więc pewnie by się zgodził na jakiś szybki autograf, tak mi się wydaje.
Re: A ty co byś zrobił/zrobiła... ?
: pt lis 30, 2012 21:49
autor: atlantyda ;o)
Nie samowite zdarzenie

.
Ja bym odczekała aż wstanie i będzie się szykował do wyjścia,wszak nie grzecznie jest przerywać komuś posiłek. Znając relacje fanów którym udało się zdobyć autograf i zrobić fotkę przed wejściem do jakiegoś Hotelu,do sklepu czy też właśnie w Restauracji,nie było by z tym większego problemu.Thomas zawsze jest miły dla Nas i rozumie,że jest to dla takiego Fana wielkie przeżycie i nie powtarzalna okazja.
Re: A ty co byś zrobił/zrobiła... ?
: pt lis 30, 2012 22:04
autor: dieErdbeere91
Tak, to niesamowite, tym bardziej że akurat w tym danym momencie znalazłyśmy się na tamtym przystanku.

Rozważałyśmy taką opcję, ale gdyby się okazało że wyszedł innym wyjściem, albo np. poszedł do hotelu, to wtedy mogły byśmy nie zdążyć do m1. A tak to w sumie można powiedzieć, że skorzystałyśmy na tym podwójnie.

Re: A ty co byś zrobił/zrobiła... ?
: pt lis 30, 2012 22:56
autor: polaczek892
Gdyby mi się przydarzyła taka sytuacja to nie wahałabym się i od razu bym prosiła go o autograf

.
Chociaż z drugiej strony lepiej nie przeszkadzać Thomasowi np. gdy z kimś rozmawia przez telefon.
W końcu należy się jemu chwila prywatności.
Re: A ty co byś zrobił/zrobiła... ?
: sob gru 01, 2012 0:32
autor: Ann
Super byłoby tak przypadkiem zobaczyć Thomasa

.Ja bym się chyba wtedy do Niego uśmiechnęła,pomachała i zostawiła w spokoju,bo przecież ma On (jak każdy człowiek), prawo do chwili odpoczynku.
Re: A ty co byś zrobił/zrobiła... ?
: sob gru 01, 2012 10:38
autor: Gasolina91
Ann pisze:Ja bym się chyba wtedy do Niego uśmiechnęła,pomachała.
Ja pewnie też automatycznie bym się do Niego uśmiechnęła i to takim szerokim bananem na twarzy
Ale nie wiem jakbym zareagowała gdyby odwzajemnił uśmiechem albo pomachał. Fajnie by było

Re: A ty co byś zrobił/zrobiła... ?
: sob gru 01, 2012 13:39
autor: michal.czeslaw
Na pewno bezwład ogarnął by moje ciało,a język stanął by kołkiem.Co innego oglądać Thomasa na scenie,a inaczej jest oko w oko.Do tego niespodziewanie to szok totalny.Mam kilka fotek z Thomasem,ale byłam na to przygotowana,więc jakoś dałam radę.

A ty co byś zrobił/zrobiła... ?
: sob gru 01, 2012 16:09
autor: sucharyba
Hmm muszę przyznać że niesamowita sytuacja:) i stawiając siebie w niej.. chyba bym miała podobne myśli ja Ty Agatka, nie chciała bym się narzucać, choć tak jak Koledzy i Koleżanki wspominają jest do tego przyzwyczajony. W każdym razie na pewno by mnie zmroziło a uśmiech sam by się garnął na usta. Myślę, że jedna i druga decyzja była by dobra:) Także nie masz czego żałować:) Grunt że cel osiągnięty

Pozdrawiam.
Re: A ty co byś zrobił/zrobiła... ?
: pn gru 03, 2012 18:27
autor: Joanna91
Gdybym ja znalazła się w takiej sytuacji, postąpiłabym podobne jak napisała Ann, czyli uśmiechnęłabym się do niego i poszła dalej. Wiadomo, to są emocje, ponieważ taka sytuacja nie zdarza się codziennie, ale jak napisała autorka postu, Thomas siedział w restauracji, rozmawiał z kimś, możliwe, że czekał na posiłek lub zwyczajnie chciał odpocząć, tak więc nie wypada przeszkadzać. Osoby popularne mają zazwyczaj ogromną cierpliwość do swoich fanów, ale wszystko ma swoje granice, także czasami lepiej odpuścić, niż zostać uznanym za natrętnego i być zapamiętanym, ale negatywnie.
Re: A ty co byś zrobił/zrobiła... ?
: pn gru 03, 2012 20:13
autor: Malediwy
Gratuluje dziewczyny!
Uszanowałyście jego prywatną chwilę. Wielki szacun za to! Ja pewnie też bym mu nie przeszkodził... Ale gdyby to był Didi... Tonie ręczę za siebie...

Re: A ty co byś zrobił/zrobiła... ?
: śr gru 05, 2012 21:43
autor: Monia82
Zapewne jak to ja, najpierw zrobiłabym wielkie oczy z wrażenia, podrapałabym się po głowie z miną kupkającego kota w puszczy, wgapionego w jeden obiekt/osobę, stwierdziłabym, że mam omamy i z uśmiechem wkoło głowy do rzeczonego, poszłabym dalej
I plułabym sobie w brodę potem, albo gdyby rozmawiał z kimś, jadł w danym momencie, usiadłabym w restauracji, zamówiłabym sobie sok/wodę i spokojnie poczekała i podeszłabym z prośbą o autograf i wspólne zdjęcie

O ile nie zabrakłoby mi odwagi, bo u mnie z tym czasem tragicznie

Re: A ty co byś zrobił/zrobiła... ?
: śr gru 05, 2012 21:48
autor: Naddel
Monia82 pisze:O ile nie zabrakłoby mi odwagi, bo u mnie z tym czasem tragicznie

Oj tak, kiedyś na widok Thomasa z bliska po prostu zaschło mi w gardle i zapomniałam nie tylko niemiecki, ale też każdy możliwy język, łącznie z polskim
Więc pewnie musiałabym poczekać chwilę i poskładać myśli, zanim bym podeszła.
Re: A ty co byś zrobił/zrobiła... ?
: śr gru 05, 2012 21:56
autor: dieErdbeere91
Hmm gdyby nie fakt że zaraz miało odbyć się z Nim spotkanie w M1, to raczej byśmy zrobiły wszystko żeby podejść i poprosić o autografy.To nie możliwe żebyśmy przeszły tak obojętnie obok.. Ale w sytuacji gdy wiedziałyśmy że tak czy tak spotkamy się z Thomasem to sobie odpuściłyśmy.

To zupełnie co innego teraz sobie wyobrażać jak by się postąpiło , a co innego tak niespodziewanie z zaskoczenia znaleźć się w takiej sytuacji. A nasze miny były wtedy bezcenne haha.