Plakietkowa kontestacja Modern Talking / Lata 80!
: sob cze 02, 2012 5:20
Modern Talking
Plakietki, breloczki, emblematy...
Czyli całkiem oficjalna kontestacja swoich idoli
Rzeczy które były mi kiedyś cenne, zawsze starannie przechowuję. Jakiś czas temu pogrzebałem w tym swoim lamusie z dalekiej przeszłości i z lubością, a nawet nie małym biciem serca pochyliłem się nad moimi prawdziwymi reliktami made by Modern Talking. Plakietki, zwane też przypinkami. Absolutne oryginały z lat 80. Niemal każdą z nich nosiłem w klapie kurtki czy szkolnego chałatu. Z wyjątkiem tych, gdzie napis ozdobiono serduszkiem. To byłoby już przegięcie! Ale do kolekcji chętnie kupowałem każdy nowy wzór tych nierzadko tandetnych plakietek. Niemal z każdej odpadała "agrafka" i łatwo było zgubić cenny nabytek. To też i kilka zgubiłem, a pozostałe zabezpieczałem od razu przed premierowym przypięciem.
W formie sentymentalnej ciekawostki i wspomnienia lat 80, załączam dla Was skanik wszystkiego co mi z tych plakietek pozostało. Na samej górze można zauważyć trylogię: Modern Talking, Bad Boys Blue & Pet Shop Boys. Ten zestaw honorowałem najdłużej i najczęściej. Czyli jak mnie ktoś w tamtych czasach widział, to widział, że mam na sobie te trzy plakiety. Nie było lekko! Dla ejtisowych weteranów temat zapewne bliski i znajomy, a dla młodszych fanów niech posłuży za ciekawostkę z czasów kiedy Modern Talking święcili swoje premierowe triumfy.
Pozdrawiam!
Krisstoff

Plakietki, breloczki, emblematy...
Czyli całkiem oficjalna kontestacja swoich idoli
Rzeczy które były mi kiedyś cenne, zawsze starannie przechowuję. Jakiś czas temu pogrzebałem w tym swoim lamusie z dalekiej przeszłości i z lubością, a nawet nie małym biciem serca pochyliłem się nad moimi prawdziwymi reliktami made by Modern Talking. Plakietki, zwane też przypinkami. Absolutne oryginały z lat 80. Niemal każdą z nich nosiłem w klapie kurtki czy szkolnego chałatu. Z wyjątkiem tych, gdzie napis ozdobiono serduszkiem. To byłoby już przegięcie! Ale do kolekcji chętnie kupowałem każdy nowy wzór tych nierzadko tandetnych plakietek. Niemal z każdej odpadała "agrafka" i łatwo było zgubić cenny nabytek. To też i kilka zgubiłem, a pozostałe zabezpieczałem od razu przed premierowym przypięciem.
W formie sentymentalnej ciekawostki i wspomnienia lat 80, załączam dla Was skanik wszystkiego co mi z tych plakietek pozostało. Na samej górze można zauważyć trylogię: Modern Talking, Bad Boys Blue & Pet Shop Boys. Ten zestaw honorowałem najdłużej i najczęściej. Czyli jak mnie ktoś w tamtych czasach widział, to widział, że mam na sobie te trzy plakiety. Nie było lekko! Dla ejtisowych weteranów temat zapewne bliski i znajomy, a dla młodszych fanów niech posłuży za ciekawostkę z czasów kiedy Modern Talking święcili swoje premierowe triumfy.
Pozdrawiam!
Krisstoff
