Strona 1 z 2

Prawko - kto zdawał i za którym razem, jakie wrażenia?

: wt sty 25, 2011 12:28
autor: usunięte konto #1786
Przeglądając Offtopic nie znalazłem żadnego wątku na temat iście ważnej rzeczy, z którą zapewne zetknął się nie jeden uczestnik forum :P

Ktoś z was zdawał prawko i ma przygody z tym związane? Ja zdawałem na początku stycznia i był to mój pierwszy (i o dziwo :!: ) ostatni egzamin :wink:
Ale muszę powiedzieć że miałem farta, gdyż byłem święcie przekonany że obleję. Denerwowałem się tym zawsze, jazdy szły mi różnie (ale też instruktor stawiał wobec mnie wysoką poprzeczkę i chwała mu za to :P). A na egzamin sobie poszedłem z nastawieniem żeby po prostu spróbować i w ogóle zobaczyć jak jest, ale szczęśliwy traf chciał że dostałem bardzo fajnego (młodego) egzaminatora. Facet konkretny, nic nie gadał (tylko o błędach informował), miał sporo uwag na końcu (m innymi o to, że 2-krotnie niechcący światła wyłączyłem dając kierunek i jadąc po śniegu się niekiedy "ślizgałem" :wink:), no ale ostatecznie dał mi wynik pozytywny 8)

Swoją przygodę z prawkiem rozpocząłem w 2003 roku :wink: Zrobiłem kurs, ale na egzamin nie podszedłem. Złożyło się na to wiele czynników: fatalna szkoła i instruktor (nic nie potrafił nauczyć, tylko narzekał malkontent jeden :x), brak pewności siebie i kompleks związany z niskim wzrostem i wątłym wyglądem oraz brak funduszy na dodatkowe lekcje :?

Ale od czerwca u.r. wróciłem do tematu, wykupiłem lekcje u instruktora w zaprzyjaźnionej szkółce i tak kroczek po kroczku doszedłem do wszystkiego, a tydz temu odebrałem słynny kawałek zabindowanego tworzywa sztucznego :mrgreen:

A jak tam u was przygody z prawkiem?

Re: Prawko - kto zdawał i za którym razem, jakie wrażenia?

: wt sty 25, 2011 16:43
autor: Marcin87
Ja też miałem to szczęście zdać za pierwszym razem :mrgreen: Ale tylko na osobówkę, bo na ciężarowy dopiero za drugim zdałem :wink:

Re: Re: Prawko - kto zdawał i za którym razem, jakie wrażeni

: wt sty 25, 2011 18:24
autor: usunięte konto #1786
Marcin87 pisze:Ja też miałem to szczęście zdać za pierwszym razem :mrgreen: Ale tylko na osobówkę, bo na ciężarowy dopiero za drugim zdałem :wink:
No to podziwiam, prawdziwy facet z Ciebie i myślę że nie jedną pannę kręci jak chłopak nie dość że ma kat.B, to jeszcze dodatkowo posiada uprawienia C i może jeździć ciężarówką :D

Ale przepis obowiązuje, że aby zakwalifikować się do odbycia kursu kat.C, to mężczyzna musi posiadać odpowiednie orzeczenie lekarskie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do prowadzenia pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5, musi przejść specjalistyczne testy psychologiczne (a nawet obecnie chyba także i testy fizyczne, podciąganie na drążku, piłka lekarska, itp... :wink:), ponadto nie może mieć mniej niż 170 cm wzrostu :!:

Heh, no właśnie. Gdybym miał pół centymetra więcej to chyba bym się zapisał na kurs C. :P A tak to muszę się zadowolić prawkiem B, a z czasem jak będę chciał zaszaleć to zrobię sobie na motor (kat A). :)

Re: Re: Prawko - kto zdawał i za którym razem, jakie wrażeni

: wt sty 25, 2011 18:40
autor: Jasmine
Wiem, że się nie powinnam tutaj wpisywać, wprawdzie nie zdałam jeszcze prawa jazdy, ale znam dużo osób które zdawały. Moja znajoma trafiła na (jak ja to określiłam) sadystów, bo zdawała 6 razy egzamin, do 6 razu zawsze 'było coś, co nie pozwalało zaliczyć' i ciągle była załamana.
Mój kolega ze szkoły jest w trakcie zdawania, obiecał mi że będzie mnie podwoził :D
Ja się właśnie zastanawiam czy zdawać, do obecnego wieku zawsze powtarzałam że zdam, bo mój ojciec po pijaku skasował samochód i trochę nam to życie utrudniło, więc chciałam jakoś mamie wynagrodzić ten brak :lol: A z drugiej strony pewnie dla mnie w przyszłości będzie lepiej.

Re: Re: Prawko - kto zdawał i za którym razem, jakie wrażeni

: wt sty 25, 2011 18:58
autor: usunięte konto #1786
Jasmine, każdy pełnoletni uczestnik forum, który myśli o prawku (bądź jest w trakcie zdawania) może się tutaj udzielać, nie musi być wcale po egzaminie i posiadać owy dokument :wink:

Powiem jeszcze, że ja najbardziej się obawiałem przed egzaminem, że będę zdawał u takiej młodej dość ładnej kobiety :( Krążą o niej plotki, że owszem - jest ona miła i sprawiedliwie ocenia zdających, ale jak zdaje u niej facet niewysoki i mało przystojny, to potrafi mu zafundować niezły "HARDKOR" :x
Jeden mój znajomy (też niski) zdawał z nią chyba ze 3 godziny (jechał dobrze cały czas), a ona cały czas liczyła że w końcu wpadnie i obleje. Aż na jakimś tam skrzyżowaniu w końcu nie wytrzymała i dała mu "po heblu" czyli zatrzymała auto twierdząc że wymusił. Na końcu dodała że jest bardzo nieatrakcyjny i się jej nie podoba. Wynik oczywiście dostał negatywny... Jakie to szczęście że u faceta zdawałem :mrgreen:

Re: Re: Prawko - kto zdawał i za którym razem, jakie wrażeni

: wt sty 25, 2011 19:07
autor: Jasmine
To ok :D

O matko, jaka nienormalna kobieta :shock: Jeśli kryteriami u niej jest to czy się podoba fizycznie to powinna dawno przestać uczyć.... Miałeś szczęście.

Re: Re: Prawko - kto zdawał i za którym razem, jakie wrażeni

: wt sty 25, 2011 19:13
autor: usunięte konto #1786
Jasmine pisze:O matko, jaka nienormalna kobieta :shock: Jeśli kryteriami u niej jest to czy się podoba fizycznie to powinna dawno przestać uczyć.... Miałeś szczęście.
Ano miałem, Jasmine, oj miałem :P
Wiesz, teraz to mogę odetchnąć z ulgą, ale gdy zaniosłem papiery do WORD i odliczałem czas do egzaminu, to stale o tym myślałem i rozmawiałem z innymi na ten temat. Nikt nie chciał wierzyć, sądzili że przesadzam :!: A jednak to prawda, młode ładne egzaminatorki BARDZO źle traktują niezbyt wysokich i nieprzystojnych facetów. Tak jest chyba w każdym WORD-dzie, nie tylko w Bydzi :? Podobna kwestia tyczy się policjantek... oj nie chciałbym trafić na kontrolę drogową do młodej wysokiej dziewuchy 8)

No a teraz trzeba będzie za jakąś robotę się chwycić (mam studia, prawko - którego brak zawsze powodował, że potencjalni pracodawcy odrzucali moje CV :cry:), a potem to już chyba tylko składanie forsy na jakieś małe, wygodne autko :D

Re: Re: Prawko - kto zdawał i za którym razem, jakie wrażeni

: wt sty 25, 2011 19:43
autor: ewel...
"krzysiubydzia_mt" czytając Twoje posty (w różnych tematach) zastanawiam się czy Ty jesteś aż tak samokrytyczny (nie wiem- niedowartościowany) czy tylko próbujesz zwrócić na siebie uwagę. Nie odbierz tego jako złośliwość z mojej strony, próbuję Cię tylko zrozumieć :)
Niemniej jednak odnosząc się do Twoich powyższych wypowiedzi mam parę zastrzeżeń:
*pierwsze słyszę a żeby wzrost miał jakiekolwiek znaczenie w prawie jazdy kat C czy innej?!
* poza tym nie było Cię przy owym koledze który
krzysiubydzia_mt pisze: zdawał z nią chyba ze 3 godziny (jechał dobrze cały czas)
więc nie możesz stwierdzić obiektywnie czy faktycznie było tak jak mówił, do tego egz trwa godzinę - nie więcej, bo egz musieliby pracować 24/7
* doprawdy nie wiem skąd u Ciebie też wniosek:
krzysiubydzia_mt pisze: myślę że nie jedną pannę kręci jak chłopak nie dość że ma kat.B, to jeszcze dodatkowo posiada uprawienia C i może jeździć ciężarówką
, jak już to chyba tylko taka jak określiłeś "panna" z 'płytką' osobowością. Ja w życiu nie spotkałam takiej dziewczyny, której by to imponowało. Może za krótko żyję?! Nie wiem.

Ode mnie jeszcze tyle, że dobry kierowca wszystkim pojedzie i w każdej sytuacji.
I faktycznie sporo zależy od podejścia egz, ale w końcu to też ludzie i też mają złe dni ;)

Pozdrawiam,
E.

Re: Prawko - kto zdawał i za którym razem, jakie wrażenia?

: wt sty 25, 2011 20:17
autor: usunięte konto #1786
ewel... pisze:*pierwsze słyszę a żeby wzrost miał jakiekolwiek znaczenie w prawie jazdy kat C czy innej?!
Oh ewel... widać nie zagłębiałaś się w przepisy odnośnie kwalifikacji na dane kategorie :wink: A widzisz, na samochód osobowy (czyli kat.B) wzrost faktycznie nie ma znaczenia. Ale w przypadku samochodu o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 ton (w tym ciężarówki) niezbędnym wymogiem jest, aby mężczyzna ubiegający się o uprawnienia do kierowania takimi pojazdami miał MINIMUM 170cm :!: .
Dlatego każdy nawet milimetr mniej uniemożliwia takiemu mężczyźnie prowadzenie ciężarówki, a tym samym nie daje możliwości robienia kursu na kat. C.
Może kiedyś tego nie było i dlatego niektórzy (starsi) niscy panowie poniżej 170cm prowadzą tiry, ale teraz jak facet chce zdawać na ową kategorię, to wzrost minimum 170 cm jest wymogiem nie do przeskoczenia :!:

Co do reszty Twojej wypowiedzi ewel... (wybacz, nie chce mi się więcej cytować :wink:), to możesz wierzyć czy nie, ale pustych kobiet w WORD-ach na serio nie brakuje. Mi również nie podoba się zachowanie tej "pani" u której zdawał znajomy, ale ja sobie tego nie wymyśliłem. Ładne kobiety rzadko kiedy lubią mniej urodziwych facetów, a już tym bardziej sprawdza się to w roli egzaminatorek czy policjantek. Po prostu z mojej (i nie tylko) obserwacji wynika że tak właśnie jest i nic na to nie poradzimy 8)

A ja nie nazwę siebie "dobrym kierowcą", gdyż na dobrą sprawę nie jestem jeszcze żadnym. Dopiero prawko odebrałem i mam się czuć jak nie wiadomo kto? Muszę swoje wyjeździć, nabrać doświadczenia, a ta jedna samodzielna jazda autem mojego ojca to jedna kropelka w oceanie :P
Ale znając swoją posturę, wzrost i predyspozycje wolę jednak jeździć autami o mniejszych gabarytach, a nie pchać się do jakiś Oplów Omeg czy innych, którymi raczej jeżdżą ludzie nieco bardziej dorodni :P

A samokrytyczny jestem, gdyż uważam że to piękna cecha (w przeciwieństwie do zadufania w sobie, pychy) :) A żeby nie być gołosłownym, proponuję ewel... zerknij sobie na wątek "Zdjęcia fanów". Podaję tam swoją fotkę, weź ją przeglądnij, a wtedy wszelkie wątpliwości co do mojej samokrytyki (w Twoim mniemaniu) powinny zostać szybko rozwiane 8)

Re: Prawko - kto zdawał i za którym razem, jakie wrażenia?

: wt sty 25, 2011 21:16
autor: Atlantis
Ja proponuje skupić się na temacie, a nie na tym komu ile milimetrów do czego brakuje.

Re: Prawko - kto zdawał i za którym razem, jakie wrażenia?

: wt sty 25, 2011 21:22
autor: usunięte konto #1786
Atlantis pisze:Ja proponuje skupić się na temacie, a nie na tym komu ile milimetrów do czego brakuje.
Jestem tego samego zdania i kończę offtopa :wink:
Atlantis, a Twoja przygoda z prawkiem jak wygląda, możesz pokrótce ją opisać? Pewnie kiedyś prawko zdawałeś... jak wtedy było, ciężko, jaka była zdawalność ?

Re: Prawko - kto zdawał i za którym razem, jakie wrażenia?

: wt sty 25, 2011 21:29
autor: Atlantis
Zdałem za drugim razem, przez swoja głupotę oblałem na strzałce warunkowej. Nie wiem czy było ciężko, jestem zdania, że mam dwie ręce to kręce i dwie nogi to wciskam pedały, większej filozofii tu nie ma.

A odnosząc się do drugiej sprawy, którą poruszyłeś, to z moich doświadczeń wynika, że kobietom imponuje inteligencja mężczyzny, a nie to jak wielkim autem jeździ.

Re: Prawko - kto zdawał i za którym razem, jakie wrażenia?

: wt sty 25, 2011 21:51
autor: Gasolina91
Heh, ja mam osobistego szofera którym jest mój chłopak :mrgreen:
Powiedział że dopóki nie będzie to konieczne nie muszę robić prawa jazdy. :D

Ale i osobiście jakoś mnie nie ciągnie do tego, nie połapałabym sie na tym wszystkim...

Re: Prawko - kto zdawał i za którym razem, jakie wrażenia?

: wt sty 25, 2011 22:33
autor: ewel...
Przepraszam Atlantis odejdę jeszcze na zdanie od tematu. krzysiubydzia_mt mam dobrego kolegę który zdawał kat C nie dalej jak 3 lata temu mając 166 i 21 lat.
A w temacie nie będę skromna - kocham jeździć, mam to we krwi - i zdałam za I razem. Jeździłam ok 1h15 z solidnym gabarytowo gościem, który zajął pół samochodu (corsa), tak że przeszkadzał mi przy zmianie biegów. I podczas jazdy słyszałam tylko ciężkim głosem "w prawo", "w lewo". Na koniec (tak myślałam bo jechaliśmy już w stronę WORDu, po 1h) kazał mi minąć bramę wjazdową i właśnie wtedy pomyślałam że chce mnie u... . a jak już podjechaliśmy pod WORD to tak mnie wychwalił, że aż oniemiałam :). A z tym samym egz moja koleżanka nie zdała 3 razy ;)
Jak do nas wiosna zawita to wybieram się na kat A :)

Co do samokrytyki nie uważam żeby była ona zaletą, no chyba że umie się ją miarkować.

Gasolina91 moja siostra mówiła to samo a jak zdała to brat nie mógl od niej auta odzyskać :P;)
Życzę powodzenia w jeździe Tobie Krzyśku i wszystkim, zarówno obecnym kierowcom, jak i przyszłym. :)

Re: Prawko - kto zdawał i za którym razem, jakie wrażenia?

: wt sty 25, 2011 23:29
autor: karuus
wlasnie "walcze" z prawkiem :D Jestem na etapie ustalania egzaminu. Z razji, ze jestem optymistka licze na to, ze niedlugo napisze tutaj "ja tez zdalam za 1-wszym" he he :) a jak to bedzie to sie okaze... w kazdym badz razie, jesli zdam to z pewnoscia sie pochwale ;)

Re: Prawko - kto zdawał i za którym razem, jakie wrażenia?

: czw sty 27, 2011 16:28
autor: IndependentGirl
Mnie udało się zdać za drugim razem. Ale byłam szczęśliwa :D Przystępując do kursu wcale nie liczyłam na to, że pójdzie mi w miarę sprawnie. I tak szczerze mówiąc, to na poprawce miałam o wiele gorszego egzaminatora niż za pierwszym podejściem. Nawet instruktor był zadowolony, że udało mi się zdać z takim człowiekiem ;) Teraz mijają 3 lata jak sobie śmigam autkiem.

Gasolina, ja też myślałam, że się w tym wszystkim nie połapię, ale to kwestia wprawy. Wystarczy trochę potrenować i to samo wchodzi w głowę :)