Lars, Rob, Bernd, czy też Nick? Czyli mój ulubieniec z bandu
: pt paź 29, 2010 17:27
Drodzy forumowicze
Bardzo często mówimy o tym, jak bardzo uwielbiamy Thomasa i wspominamy wszystkie jego koncerty w Polsce. Często jednakże zapominamy o fakcie, że Anders nie przyjeżdża do nas sam. Tylko dzięki swojego bandowi może robić takie wspaniałe show, jakie było w Kielcach, Bełchatowie, czy też Nędzy. Chciałabym, abyśmy w tym wątku wskazali swojego ulubieńca z zespołu naszego idola. Można się kierować umiejętnościami (można je ocenić chociażby na podstawie solówek, jakie dają na występach), wyglądem (to już raczej kryteria dla Pań), czy też po prostu osobistymi odczuciami
W końcu każdemu z nas jeden z nich może wydawać się wyjątkowo sympatyczny 
Jeżeli chodzi o mnie to mam dwóch ulubieńców - Larsa i Roba. Być może dlatego, że to właśnie oni spośród wszystkich członków bandu mają największy kontakt z publicznością (idealnym przykładem może być show w Kielcach,kiedy panowie zaprosili Polaków pod scenę)
Poza tym, nie da się ukryć są bardzo przystojni
no i sprawiają wrażenie bardzo przyjaznych
Np podczas ostatniego koncertu (a właściwie już na jego końcówce), stałam niedaleko Larsa i go zawołałam (machając przy tym białą różą)
Wówczas on do mnie podszedł, a ja wręczyłam mu kwiatuszka.Ukłonił się i z uśmiechem podziękował
Jeżeli zaś chodzi o Roba - to udało mi się rozmawiać z nim dwa razy
Tutaj także nawiążę do Kielc. Stałam przy nim z moją przyjaciółką, a on sam wyszedł z inicjatywą wspólnego zdjęcia 
Jeżeli chodzi o mnie to mam dwóch ulubieńców - Larsa i Roba. Być może dlatego, że to właśnie oni spośród wszystkich członków bandu mają największy kontakt z publicznością (idealnym przykładem może być show w Kielcach,kiedy panowie zaprosili Polaków pod scenę)


