Strona 1 z 5
2010 - Rok Thomasa Andersa ?
: śr wrz 22, 2010 20:07
autor: Didi&Thomas
Mamy końcówkę września - jeszcze chwila i przyjdzie czas na podsumowanie roku 2010. Myślę, że można już teraz rozpocząć dyskusję na temat jaki to był rok dla nas, dla Fanów MT.
Wątek umieściłem w części poświęconej twórczości Thomasa, ale w gruncie rzeczy chodzi mi o bezpośrednie porównanie tego co w tym roku się wydarzyło najważniejszego jeśli chodzi o dokonania obu Panów - Thomasa i Dietera.
Moje zdanie w tym temacie jest takie, że rok 2010 był zdecydowanie rokiem Thomasa Andersa - był to przełomowy rok w jego solowej karierze. Po raz pierwszy w historii zaistniał na znaczącym rynku muzycznym, jakim bez wątpienia jest rynek rosyjski. Wydał album "Strong" decydując się na współpracę z producentami zza naszej wschodniej granicy, wykonał bardzo odważny krok i jak się okazało trafił w "10-tkę". 2-gie miejsce w Rosji, platynowa płyta i ogromne zainteresowanie tą płytą w różnych krajach Europy przysporzyło mu wiele uznania, ośmielę się twierdzić że był to jego największy sukces osiągnięty bez współpracy z Dieterem. Nie zauważyć tego było nie sposób. Wielkim sukcesem były też jego koncerty w Polsce, otwarcie na Fanów, bezpretensjonalność i szeroko pojęta dostępność Thomasa Andersa wzbudziły we mnie dla Niego wielkie uznanie. Nigdy wcześniej, nawet za najlepszych czasów MT Thomas nie był tak dostępny, tak otwarty na ludzi i za to bije mu dzisiaj brawa. W przeciwieństwie do Dietera Thomas nie dystansuje się od Modern Talking, a wręcz przeciwnie, powraca stylem swojej aktualnej płyty do melodyjnych, łatwo wpadających w ucho tematów, i sprawia tym samym wielką przyjemność swoim Fanom wychowanych na muzyce MT. I tym właśnie uzasadniam swoją opinię, że ten rok, rok 2010 należał do Thomasa Andesra

Re: 2010 - Rok Thomasa Andersa ?
: śr wrz 22, 2010 20:18
autor: Peter
Dla mnie zdecydowanie Thomas, ale z tematem bym poczekał aż do premiery albumu Andrei Berg. Dlaczego Thomas? Ano dlatego, że jego muzyka z tego roku dużo bardziej do mnie przemawia niż muzyka Dietera Bohlena, jest milsza dla ucha i są to dużo bardziej kreatywne piosenki, ponieważ zapożyczeń własnych i plagiatów niż u Dietera Bohlena. Kolejna rzecz to duża aktywność koncertowa Thomasa i brak takowej u Dietera Bohlena. Jestem fanem Dietera Bohlena, ale powiem tak, że nie nagrał w tym roku niczego takiego co by mnie zachwyciło tak bardzo jak jego stare produkcje.
Re: 2010 - Rok Thomasa Andersa ?
: śr wrz 22, 2010 20:39
autor: Adi
Też uważam, ze jednak Thomas wykazał większą aktywność na polu muzycznym jak i koncertowym. Trudno mi się odnieść do produkcji DSDSu bo zwyczajnie tego nie śledzę ale myślę, że nawet tak medialnie Thomas rzucał się bardziej w oczy. DSDS utknęło jakby we własnym sosie.

Przyznam, że w polskich rozgłośniach radiowych z Dietera zdarzało mi się w internecie usłyszeć Blue System, Marka Medlocka a w ZETCE niestety tylko MT.

Chociaż Thomasa to też nie wiem czy coś ze "Strong" słyszałem u nas w radiu (nawet internetowym) ale może?

Mimo to, Thomas wyraźnie stał się aktywniejszy na polu muzycznym i to o takim zasięgu poza krajami niemieckojęzycznymi. Być może i Dieter nie próżnuje ale nawet na forum w tym roku jakby dominowały tematy o Thomasie.

Mimo, że i było coś trochę o produkcjach Dietera. Dlatego starając się spojrzeć obiektywnie właśnie Thomas przykuł w tym roku moją uwagę.

Może gdyby Dieter przyjechał do nas z jakimiś koncertami DSDS + MT (co i tak wydawać by się mogło mało realne) no ale gdyby chociaż z Blue System no

, co Polacy znają a tak?

Re: 2010 - Rok Thomasa Andersa ?
: śr wrz 22, 2010 20:53
autor: ArCrack
Punkt widzenia będzie zależał od punktu siedzenia. W Polsce, Rosji itd. Thomas bije Dietera na głowę, bo tego drugiego w ogóle tu nie ma.
W Niemczech jest odwrotnie - Thomas odgrywa w mediach marginalną rolę, a Dieter to (lubiana czy nie) gwiazda pierwszej wielkości. Choć dziś już bardziej telewizyjna niż muzyczna.
Mimo wszystko jednak Top-3 na liście w Niemczech jest warte więcej niż w Rosji, choćby ze względu na to, iż Niemcy to czwarty największy rynek muzyczny na świecie (Rosja lata świetlne za nim). Oba te albumowe sukcesy są chyba jednak w mniejszym stopniu zasługa wybitności owych płyt, a bardziej bazowania na wypracowanej wcześniej pozycji (Medlocka w Niemczech, Modern Talking w Rosji). Konta Thomasa nie obciąża z kolei w tym roku żadna wpadka, u Dietera takie są.
Re: 2010 - Rok Thomasa Andersa ?
: śr wrz 22, 2010 20:56
autor: Adi
ArCrack pisze:Punkt widzenia będzie zależał od punktu siedzenia. W Polsce, Rosji itd. Thomas bije Dietera na głowę, bo tego drugiego w ogóle tu nie ma.
W Niemczech jest odwrotnie - Thomas odgrywa w mediach marginalną rolę, a Dieter to (lubiana czy nie) gwiazda pierwszej wielkości. Choć dziś już bardziej telewizyjna niż muzyczna.
Myślę, że takie postawienie sprawy jest dość uczciwe i zgodne z prawdą.
ArCrack pisze:Mimo wszystko jednak Top-3 na liście w Niemczech jest warte więcej niż w Rosji, choćby ze względu na to, iż Niemcy to czwarty największy rynek muzyczny na świecie (Rosja lata świetlne za nim).
Może i tak jest, jednak nie deprecjonowałbym aż tak bardzo rynku rosyjskiego. Odgrywa on jednak w tej strefie pewne znaczenie i nie tylko muzyczne.

Re: 2010 - Rok Thomasa Andersa ?
: śr wrz 22, 2010 21:00
autor: Peter
Czy tak do końca Dietera nie ma w Rosji bym polemizował, bo co jakiś czas tam koncertuje, a w Rosji jest kochany przez swoich fanów. Jest tam człowiekiem legendą, którego mit nie upadł przez kiepskie produkcje ostatnich lat. Nie ma go tylko na rynku wydawniczym.
Re: 2010 - Rok Thomasa Andersa ?
: śr wrz 22, 2010 21:05
autor: Adi
Peter pisze:Czy tak do końca Dietera nie ma w Rosji bym polemizował, bo co jakiś czas tam koncertuje
Być może ale ja tylko słyszę o Dieterze w Rosji podczas Diskoteka 80. Co do innych krajów wschodnich jak Ukraina, Litwa, itp to nie mam takiej wiedzy ani na temat koncertów Thomasa czy tez Dietera. O tej Rosji w obu przypadkach najczęściej się słyszy więc nawet trudno ocenić, który z nich ma tam przewagę. Agata ostatnio podawała, że STRONG tam się nawet nieźle sprzedaje, co do produkcji "DSDS'owych" to nie wiem jak tam jest ze sprzedażą?

Re: 2010 - Rok Thomasa Andersa ?
: śr wrz 22, 2010 21:22
autor: Pkmodern
Peter pisze:Czy tak do końca Dietera nie ma w Rosji bym polemizował, bo co jakiś czas tam koncertuje, a w Rosji jest kochany przez swoich fanów. Jest tam człowiekiem legendą, którego mit nie upadł przez kiepskie produkcje ostatnich lat. Nie ma go tylko na rynku wydawniczym.
Koncertuje? Kiedy??? Gdzie???
Bo przecież jednorazowy występ z playbacku w show w którym wystąpiła cała masa wykonawców nie możemy nazwać koncertem.
Tak naprawdę Dieter ostatni raz był na scenie koncertowej w maju 2003 roku a od tej pory... żadnych koncertów (jeśli wiesz co to słowo znaczy).
Re: 2010 - Rok Thomasa Andersa ?
: śr wrz 22, 2010 21:29
autor: Peter
Nie mówię, że daje regularne koncerty jak Thomas, nigdzie tak nie napisałem, ale dał dwa występy w ramach Diskoteki 80 a więc nie można powiedzieć, że go tam całkiem nie ma jak np: w Polsce i oto tylko mi chodziło.

Re: 2010 - Rok Thomasa Andersa ?
: śr wrz 22, 2010 21:32
autor: ArCrack
No to jeszcze tylko wyjaśnij nam, który z nich odbył się w roku 2010 o którym rozmawiamy i będziemy wszyscy szczęśliwi.
Re: 2010 - Rok Thomasa Andersa ?
: śr wrz 22, 2010 21:45
autor: MODERN JEANNE
No w tym wątku to jednak wybiorę Thomasa ale z osobistych pobudek.
Po prostu bardziej podoba mi się gdy mogę usłyszeć głos Thomasa na płytach a nawet go zobaczyć koncertującego niż oglądać Dietera w DSDS i słuchać jego kolejnych projektów w których naprawdę nie uczestniczy.Chciałabym by sam śpiewał ,koncertował bo to co teraz robi jest trochę mdłe.
Ale chwalę go za to że znów z pod jego ręki wyszło kilka płyt które odniosły sukces jednak
zaangażowanie Thomasa w promocję własnej płyty i utrzymywaniu na fali piosenek MT(koncerty)
bardziej przypadło mi do gustu
Re: 2010 - Rok Thomasa Andersa ?
: śr wrz 22, 2010 21:47
autor: atlantyda ;o)
Ja już teraz mogę powiedzieć,że rok 2010 zdecydowanie należy co sukcesów Thomasa Andersa.Nie muszę czekać do końca tego roku i myślę,że wydanie albumu Andrei Berg w niczym Dieterowi za bardzo nie pomoże.Jestem fanką zarówno Dietera jak i Thomasa,ale Dieter nie bardzo się postarał i wątpię,żeby mu się chciało jeszcze starać bo i po co? ;)Mimo iż pokupowałam płyty wszystkich "Gwiazd" DSDS jakie Dieter wyprodukował to nic nie przebije tego ile pracy w tym roku włożył Thomas Anders w promowanie swojej osoby i przede wszystkim muzyki.Może pora by była,żeby Dieter teraz coś konkretnego wydał dla nas "sprawdzonych,starych,zagorzałych fanów".
Re: 2010 - Rok Thomasa Andersa ?
: śr wrz 22, 2010 21:59
autor: Romantic Warrior
ja z kolei wrócę do tego wątku za jakieś 3 miesiące i oddam wtedy mój głos
jednak na chwilę obecną wskazałbym Dietera
już tłumaczę dlaczego...
Dieter mimo coraz częstszych i bardziej oczywistych "naleciałości" i "inspiracji" w swojej muzyce, stworzył jak dla mnie w tym roku lepsze nagrania niż Thomas, mimo wszystko na płytach Medlocka i Marashiego ja potrafię znaleźć dla siebie więcej
koncertowanie: Thomas od zawsze lubił koncertować więcej niż Dieter, a w Polsce bywa dość często (ja np. najbardziej cenię jego występ w Sopocie zdaje się z 2008 roku), nie byłem na żadnym tegorocznym koncercie, a osoby które były pewnie są pod ich wpływem i głównie to biorą pod uwagę głosując na T.A. i jest to zrozumiałe, podsumowując: koncertowanie Thomasa jest stałą w moim wzorze

listy przebojów: w Polsce słabo obaj, w trzech krajach niemieckojęzycznych - króluje Dieter
reasumując na chwilę obecną lekkie wskazanie na Dietera, jeśli wyjdą dobre płyty A.Berg i L.Ritzmanna - ta przewaga się zwiększy

Re: 2010 - Rok Thomasa Andersa ?
: sob wrz 25, 2010 0:23
autor: phantomas
Nie wskazałbym na żadnego.
Jeden zamknął się na rynku niemieckim, generalnie do szczęścia wystarczają mu występy telewizyjne. Tworzenie muzyki ograniczył do bezwysiłkowego minimum.
Szansą na odbicie jest płyta dla Andrei, ale Dieter nie takie rzeczy już potrafił spieprzyć.
Mały plus za przyzwoitą płytę Medlocka.
Drugi odnosi sukcesy, ale chyba tylko w wyobrażeniu zagorzałych fanów. Brak jakiegokolwiek sukcesu na rynku niemieckim (nawet nie sukcesu tylko obecności), pomimo obietnic brak europejskiego wydawnictwa, bardzo umiarkowany sukces w Rosji, który generalnie jest mało znaczącym rynkiem muzycznym.
Do tego dochodzą koncerty na peryferiach ze stałym repertuarem MT. Czyli wszystko do czego zdążył przyzwyczaić.
Re: 2010 - Rok Thomasa Andersa ?
: sob wrz 25, 2010 10:51
autor: atlantyda ;o)
phantomas pisze:Drugi odnosi sukcesy, ale chyba tylko w wyobrażeniu zagorzałych fanów.
Po co Thomasowi podbijać świat?Ważne,że istnieje dla nas i chce istnieć nadal.Nie ma wręcz szans aby zaistniał obok teraźniejszych trędów i królował w dyskotekach tak jak to było w latach 80'tych,sorry ten czas już przeminął,ale jak napisałeś dla zagorzałych Fanów Thomas był jest i będzie.
phantomas pisze:Brak jakiegokolwiek sukcesu na rynku niemieckim
Widać,że mało oglądasz TV Niemieckiej bo Thomas jest zapraszany do przeróżnych programów,są reportaże z jego udziałem i na bieżąco w wiadomościach o poczynaniach Thomasa (kiedyś tak było o Dieterze),ale jeszcze nic straconego,możesz pooglądać na YT ;)Po za tym w prasie niemieckiej też ciągle piszą o Thomasie.
phantomas pisze:pomimo obietnic brak europejskiego wydawnictwa
Po co Thomasowi wydawać teraz album Strong skoro Ci co chcieli już go nabyli,a Ci dla których jest za drogi ściągnęli z netu.
Uważam wiec,że dobrym pomysłem jest wydanie albumu z zupełnie nowym materiałem + wybrane najlepsze utwory ze Strong'a.
phantomas pisze:Do tego dochodzą koncerty na peryferiach ze stałym repertuarem MT. Czyli wszystko do czego zdążył przyzwyczaić.
Nie zauważyłeś jeszcze,że artyści na koncertach zawsze wykonują swoje największe przeboje?I to raczej się nie zmieni ani w repertuarze koncertów Thomasa ani innych artystów.
Jeżeli Fani chcą posłuchać utworów z solowej kariery Thomasa to zapraszamy na FanClub Party

Re: 2010 - Rok Thomasa Andersa ?
: sob wrz 25, 2010 10:56
autor: Gasolina91
ArCrack pisze:Punkt widzenia będzie zależał od punktu siedzenia. W Polsce, Rosji itd. Thomas bije Dietera na głowę, bo tego drugiego w ogóle tu nie ma.
W Niemczech jest odwrotnie - Thomas odgrywa w mediach marginalną rolę, a Dieter to (lubiana czy nie) gwiazda pierwszej wielkości.
Zgadzam się z tym co Arek napisał, ale popatrzymy z naszej perspektywy.
Thomas dla nas, fanów z Polski w tym roku dał tak pozytywne emocje głównie za sprawą jego obecności w naszym kraju i to najbardziej mu punktuje, jeszcze
Strong...
Więc postawiłam na Thomasa, a Dieter nabił sobie u mnie plusika za
Don't Believe Mehrzada - uwielbiam tą piosenkę
