Strona 1 z 3

Co najbardziej kochacie w Dieterze Bohlenie

: czw lut 26, 2009 19:49
autor: Kuba.K.
Jest to druga część tematu pt. "Co najbardziej kochacie...". Pierwsza część brzmiała "Co najbardziej kochacie w Thomasie Andersie" A więc zasady pozostają takie same :wink:
Zachęcam do pisania...

Obrazek

Pozdrawiam:
Kuba.K.

Re: Co najbardziej kochacie w Dieterze Bohlenie

: czw lut 26, 2009 19:53
autor: Peter
Geniusz kompozytorski, świetne texty i całkiem fajny wokal.

Re: Co najbardziej kochacie w Dieterze Bohlenie

: czw lut 26, 2009 20:14
autor: justysia854
Za nic go nie kocham, ale cenie go za: pomysł powstania MT, za to, ze zaproponował role wokalisty Thomasowi (bo gdyby nie MT to pewnie o istnieniu Thomasa byśmy nie wiedzieli) i za kompozycje, zwlaszcza te stworzone dla MT... To są trzy powody dla których należy się z mojej strony DIETEROWI duzy jak to mawiają "szacun" :wink:

Peter pisze:całkiem fajny wokal.
Z tym się absolutnie nie zgadzam, dla mnie to z wokalem nie ma nic wspolnego. O ile jest bardzo dobrym kompozytorem o tyle wokalista z niego zaden i to bardziej skrzeczenie niz spiewanie... Nie slyszalam jeszcze ani jednego czystego dzwieku zaspiewanego przez Dietera, choc mam swiadomosc, ze dla niektorych "fanów" wszystko co z nim zwiazane jest piekne, czyste i niepowtarzalne. Brak obiektywizmu, ale cóż...

Re: Co najbardziej kochacie w Dieterze Bohlenie

: czw lut 26, 2009 20:22
autor: Peter
justysia854 pisze:Nie slyszalam jeszcze ani jednego czystego dzwieku zaspiewanego przez Dietera, choc mam swiadomosc, ze dla niektorych "fanów" wszystko co z nim zwiazane jest piekne, czyste i niepowtarzalne.
Wystarczy posłuchać Sorry little Sarah. :wink:

Re: Co najbardziej kochacie w Dieterze Bohlenie

: czw lut 26, 2009 20:27
autor: justysia854
Peter pisze:
justysia854 pisze:Nie slyszalam jeszcze ani jednego czystego dzwieku zaspiewanego przez Dietera, choc mam swiadomosc, ze dla niektorych "fanów" wszystko co z nim zwiazane jest piekne, czyste i niepowtarzalne.
Wystarczy posłuchać Sorry little Sarah. :wink:

Wiesz, sęk w tym, że na płytach to nawet Mandaryna czysto spiewa. Wystepy Dietera na zywo to albo playback albo jak w przypadku "I will follow you" skrzeczenie niestety... A druga sprawa- jesli bylby dobrym wokalistą to potrafilby zaspiewac czysto wiecej niz jeden utwór :wink:

Re: Co najbardziej kochacie w Dieterze Bohlenie

: czw lut 26, 2009 20:29
autor: Peter
justysia854 pisze:Wiesz, sęk w tym, że na płytach to nawet Mandaryna czysto spiewa. Wystepy Dietera na zywo to albo playback albo jak w przypadku "I will follow you" skrzeczenie niestety... A druga sprawa- jesli bylby dobrym wokalistą to potrafilby zaspiewac czysto wiecej niz jeden utwór
A teraz rozumię o co Ci chodziło. Chodziło Ci o wokal na żywo. To tu nie do końca się zgadzam bo Bohlenik fajnie śpiewa Midnight lady.
http://www.youtube.com/watch?v=WOQ7zP0llWw

Re: Co najbardziej kochacie w Dieterze Bohlenie

: czw lut 26, 2009 20:43
autor: justysia854
Peter pisze: A teraz rozumię o co Ci chodziło. Chodziło Ci o wokal na żywo. To tu nie do końca się zgadzam bo Bohlenik fajnie śpiewa Midnight lady.
http://www.youtube.com/watch?v=WOQ7zP0llWw
No a po czym innym jak ni epo wokalu na zywo jestes w stani eocenic czy ktoś spiewa czysto czy nie???

A link ktory podales to nadal jest skrzeczenia i to nieczyste skrzeczenie...
Wiesz upieranie przy tym, ze Dieter potrafi spiewac jest troche jakbym ja sie upierala ze Thomas jest lepszym kompozytorem od Dietera (a nie jest i taka jest prawda). Proponuje byc po prostu obiektywnym. No chyba ze Dieter Ci płaci za rozpowszechnianie takich pogladów :wink:

Thomas byl i jest wokalistą, a Dieter był i jest kompozytorem i nie rozumiem dlaczego wszystkim zalezy zeby przeinaczac te fakty...

Re: Co najbardziej kochacie w Dieterze Bohlenie

: czw lut 26, 2009 20:44
autor: Peter
justysia854 pisze:Wiesz upieranie przy tym, ze Dieter potrafi spiewac jest troche jakbym ja sie upierala ze Thomas jest lepszym kompozytorem od Dietera (a nie jest i taka jest prawda). Proponuje byc po prostu obiektywnym. No chyba ze Dieter Ci płaci za rozpowszechnianie takich pogladów

Thomas byl i jest wokalistą, a Dieter był i jest kompozytorem i nie rozumiem dlaczego wszystkim zalezy zeby przeinaczac te fakty...
To prawda, że Thomas jest dużo lepszym wokalistą, ale ja uwielbiam wokal Dietera, i dla mnie nie jest on wcale kiepski. :wink:

Re: Co najbardziej kochacie w Dieterze Bohlenie

: czw lut 26, 2009 20:49
autor: justysia854
No okay i masz do tego pełne prawo.

Tyle ze widzisz, lepiej byc postrzeganym jako bardzo dobry kompozytor niz jako taki sobie albo kiepski wokalista.

Re: Co najbardziej kochacie w Dieterze Bohlenie

: czw lut 26, 2009 21:55
autor: Malediwy
Ja przede wszystkim kocham go za... no właśnie, za WOKAL!!! Ten z płyt, studyjny itd... Kiedyś byłem bardzo zawiedziony jak dowiedziałem się, że live Didi brzmi po prostu kiepsko. Dziś już mi ta świadomość nie przeszkadza, za to z ogromną przyjemnością słucham każdej płyty BS ze względu na głos Dietera. Gdyby Didi był tylko piosenkarzem wtedy rzeczywiście nie byłoby za co go cenić. Ale on stworzył to wszystko czego dziś słucham, również swój studyjny wokal który po prostu uwielbiam...

Re: Co najbardziej kochacie w Dieterze Bohlenie

: czw lut 26, 2009 22:44
autor: MichałT
Oj, dużo rzeczy :wink: Talent do komponowania wspaniałych piosenek. Choć poza Dieterem, uwielbiam też multum innych kompozytorów, to jak dla mnie żaden z nich nie ma w swoim dorobku tak wielu cudownych utworów, jak właśnie on. To po pierwsze.
Głos. Często krytykowany - jak dla mnie jedyny w swoim rodzaju. Może nie ma pięciu oktaw i nie jest najczystszy na świecie, ale jest orginalny i tego nie można zaprzeczyć. Właśnie ta orginalność w jego wokalu, bardzo mnie przyciąga. Jak dla mnie w jego głosie jest po prostu magia przyciągania 8)
Umiejętność pisania dobrych tekstów. Wiem, że pewnie nikt się ze mną nie zgodzi, ale jak dla mnie są one mądre, intrygujące i zawierające dużo skrótów myślowych, a ja lubię się zastanowić nad tekstem :wink:

Obrazek
Jak dla mnie czasy chyba najlepszego wizerunku Dietera 8)

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

Re: Co najbardziej kochacie w Dieterze Bohlenie

: czw lut 26, 2009 23:19
autor: Malediwy
Dla mnie to też najlepszy okres w jego karierze :-)

Re: Co najbardziej kochacie w Dieterze Bohlenie

: pt lut 27, 2009 0:41
autor: angel
Co tu dużo mówić przede wszystkim to po prostu wspaniały i niesamowity kompozytor 8) .
Lubię też jego głos,który wcale nie jest taki zły :) .
Jednak mimo wszystko najbardziej cenię go za muzykę jaką stworzył 8) .

Re: Co najbardziej kochacie w Dieterze Bohlenie

: pt lut 27, 2009 10:39
autor: atlantyda ;o)
Bohlen jak każdy wokalista ma swój specyficzny wokal,jedni mają lepszy drudzy gorszy ale zawsze są rozpoznawani przez to.
Szaleję po prostu za tym głosem chociaż jest mocno podrasowany,żeby nie fałszował :wink: ,nikt tego głosu nie podrobi,ani Systemsi,ani Rod Steward,ani nawet Chris Norman.Uwielbiam brzmienie tego głosu.Uwielbiam go tak jak wcześniej napisaliście za stworzenie MT i wielu innych świetnych przebojów.Uwielbiam też jego styl ubierania się w latach 89-97,Jeansy,biała koszulka,skórzane albo jeansowe kurtki,te jego gesty reką podczas wystepów,to był styl Bohlena....a i tlenione włosy :wink:

Re: Co najbardziej kochacie w Dieterze Bohlenie

: pt lut 27, 2009 14:18
autor: Peter
atlantyda ;o) pisze:Szaleję po prostu za tym głosem chociaż jest mocno podrasowany,żeby nie fałszował ,nikt tego głosu nie podrobi,ani Systemsi,ani Rod Steward,ani nawet Chris Norman.
Ja też przepadam za głosem Bohlena, racją jest, że Systemsi go nie podrobią, tak jak Ashley n ie podrobi Andersa, a także Systemsi nigdy nie podrobią udanie choćby Magic Symphony. :P

Re: Co najbardziej kochacie w Dieterze Bohlenie

: pt lut 27, 2009 14:35
autor: Atlantis
Bohlena za nic nie kocham, cenie za wspaniałe melodie jakie DAWNIEJ tworzył, potrafił je też świetnie wyprodukować. Dziś też mu się czasem zdarza, ale już niezmiernie rzadko, ostatnie jego piosenki jakie mi się podobają, to Why The Kiss i wszystkie te wzorowane na Timbalandzie, który na tym forum jest notorycznie krytykowany.

Co do głosu, to są nagrania w których jego brzmienie mi się bardzo podoba, np. Deja vu czy Don't Do That, ale są takie, w których po prostu jest nieznośny, za przykład weźmy Backstreet Heaven. Poza tym są to tylko albumy, bo przecież nie można powiedzieć nic dobrego o jego występach live, bo to nie jest spiew, tylko miauczenie kota w rui. Tu Justyna ma zupełną rację, tak jak Thomas nie powinien zabierać się za komponowanie, bo się do tego po prostu nie nadaje, tak wycie Bohlena na żywo jest po prostu nieznośne. Jestem właściwie pewien, że nikt z Was nie kupił by płyty jakiegoś nieznanego wykonawcy z takim głosem, nikt nie poszedł by na jego koncert, a gdyby coś takiego poszło w radiu większość zmieniła by stacje z narzekaniem na dzisiejszą muzykę.

Teksty — jest kilka udanych, ale większość jest niestety żenująca i wywołuje zniesmaczenie na twarzy. Mówienie w tym wypadku o skrótach myślowych, nad którymi można się zastanawiać jest cokolwiek śmieszne, bo takie truizmy jak to, że "na boisku czasem wygrywa słabsza drużyna" poznaje każdy pięciolatek oglądając zmagania kojota ze strusiem pędziwiatrem. Dla mnie teksty "jesteś moją kosmiczną dziewczyną, i trudno cie znaleźć" są na poziomie "chodź tu do mnie poczuj się swobodnie". Dlaczego ten drugi ma być kretyński, a ten pierwszy świetny? Skąd ta podwójna miara?
Poza tym jedyne nad czym można się zastanawiać wsłuchując się czasem w te liryki, to to, jak można np. "stać w cieniu wiatru". Tu zwracam się do tych, którzy czasem je zgłębiają, aby mi to wytłumaczyli. Pisać takie rzeczy może każdy, udowodniono to nawet na tym forum w dziale z zagadkami. Jedna z nich przedstawiała właśnie kilka linijek, a pytano co to za utwór. Jak się okazało (autorem tego pyt. był zdaje się Arek), tekst ten napisał ona sam, w kilka chwil.


Osobiście jeśli zastanawiam się nad tekstem wykonawcy, to tylko wtedy jeśli jest on niejednoznaczny. Świetnym przykładem jest ten:
I'm taking a ride
With my best friend
I hope he never lets me down again
He knows where he's taking me
Taking me where I want to be
I'm taking a ride
With my best friend

We're flying high
We're watching the world pass us by
Never want to come down
Never want to put my feet back down
On the ground

I'm taking a ride
With my best friend
I hope he never lets me down again
Promises me I'm safe as houses
As long as I remember who's wearing the trousers
I hope he never lets me down again

Never let me down

See the stars, they're shining bright
Everything's alright tonight

Rozmyślałem nad nim kilka razy, mam troche interpretacji, może i Wy pokusicie się o jakąś. Na koniec dodam, że za te teksty nie ma do Bohlena pretensji, ostatecznie wielokrotnie podkreślał, że są o niczym i takie mają być. Powinny być jednak przynajmniej gramatyczne.

Co mi w Bohlenie przeszkadza: jest chamem, zarozumialcem, z przerośniętym ego, który ewidentnie zapomniał, że jest tym kim jest dzięki tym, którzy kupują jego muzykę. A tym wciska on wszystko. Co prawda było już o tym, ale dla przypomnienia:

48 Hours
http://ca.youtube.com/watch?v=SbbGb24JMis

My Bed is too big
http://www.youtube.com/watch?gl=CA&hl=en&v=Yo2nod-b0Q8
Po usłyszeniu tych dwóch nagrań Bohlen niesłychanie stracił w moich oczach, poczułem się wtedy strasznie oszukany.
Jest wielu wykonawców, których słuchanie nawet przez lata ciągle zaskakuje, w przypadku Dietera najczęstszym zaskoczeniem jest takie właśnie jak to sprzed niedawna:
http://michgub.wrzuta.pl/audio/jlYp3l2F ... 90_version.

Myślę, że część zna to nagranie, takie samo Dieter po prostu ukradł cztery lata później i miał czelność podpisać własnym nazwiskiem.

Są grupy, które nie mając nic muzycznie do powiedzenia po prostu nie nagrywają, ich nowymi albumami możemy cieszyć się co kilka lat, a Bohlen? Mówi nam o dinozaurach, sensie, ale w tydzień powstaje 14 nagrań i oto mamy wspaniały, świeży Mr Lonely... To zwykła chałtura i nic więcej.

Na koniec odnośnie rzekomych spotkań Thomasa i Dietera. Mam nadzieje, że to tylko urojenia i plotki, bo jeśli doszło by do takiego powrotu, to obaj powinni spaść ze szczytu na którym byli na samo dno, bo kolejny comeback pokazał by najdobitniej, że na dnie jest ich miejsce.