Co Was zaskoczyło/zdziwiło.. itp. w MT?
: śr paź 08, 2008 14:55
Właściwie ten temat jest w sam raz dla świeżego narybku wśród fanów MT (takich jak ja), "starzy wyjadacze" pewnie popatrzą na ten wątek z lekką wyższością..
Ale jakby co, to zachęcam do pisania wzystkich chętnych..
Nie wiem, czy trzeba jeszcze coś wyjasniać, ale chodzi mi o to, czy MT (jako zespól, albo też panowie z osobna) kiedykolwiek Was czymś zdziwili, zaskoczyli, może wkurzyli, bo ja wiem? Muzycznie czy też jakoś inaczej, negatywnie i pozytywnie, w jakikolwiek sposób..
Pamiętam, jak parę dni temu słuchałam po raz pierwszy Universe, i dotarłam do Knocking On My Door. Miałam już jakie-takie pojęcie o piosenkach zespołu, i o eksperymentach stylistycznych (Juliet czy No Face..), ale tu mnie zatkało.
Nie przypuszczałam, że panowie nagrali kiedyś coś tak bardzo nie w swoim stylu (jednocześnie brzmiącego bardzo pięknie)..
Z kolei z początków mojego słuchania MT (jeszcze nie nazywałam siebie fanką wówczas) zaskoczył mnie fakt, że zespół już nie istnieje, i to po raz drugi..
Ponieważ nie byłam w temacie, zdawało mi się, że nadal grają razem.. podobnie mnie zdziwiło, jak się dowiedziałam, jak krótko grali w latach 80.. Raptem 3 lata, a w tym czasie zdążyli tyle namieszać na listach przebojów..
No i że przez tak krótki czas nagrali tyle płyt..
Ostatnio opad szczęki zaliczyłam, gdy dowiedziałam się, że MT są w pierwszej 30 artystów, którzy sprzedali najwięcej płyt..

Aha, zapomniałam dodać, pierwsze zaskoczenie w ogóle, to było, jak usłyszałam Thomasa zasuwającego w Sopocie piękną angielszczyzną, bez żadnego paskudnego akcentu..
Pomyślałam sobie wtedy "ejże, ten gość na pewno jest Niemcem?, może mi się coś pomyliło.." 
Nie wiem, czy trzeba jeszcze coś wyjasniać, ale chodzi mi o to, czy MT (jako zespól, albo też panowie z osobna) kiedykolwiek Was czymś zdziwili, zaskoczyli, może wkurzyli, bo ja wiem? Muzycznie czy też jakoś inaczej, negatywnie i pozytywnie, w jakikolwiek sposób..
Pamiętam, jak parę dni temu słuchałam po raz pierwszy Universe, i dotarłam do Knocking On My Door. Miałam już jakie-takie pojęcie o piosenkach zespołu, i o eksperymentach stylistycznych (Juliet czy No Face..), ale tu mnie zatkało.
Z kolei z początków mojego słuchania MT (jeszcze nie nazywałam siebie fanką wówczas) zaskoczył mnie fakt, że zespół już nie istnieje, i to po raz drugi..
Ostatnio opad szczęki zaliczyłam, gdy dowiedziałam się, że MT są w pierwszej 30 artystów, którzy sprzedali najwięcej płyt..
Aha, zapomniałam dodać, pierwsze zaskoczenie w ogóle, to było, jak usłyszałam Thomasa zasuwającego w Sopocie piękną angielszczyzną, bez żadnego paskudnego akcentu..
