Thomas Anders - Koncert Ostróda 26,27.07.2008
: pn lip 28, 2008 2:35
Witam
Postanowiłem utworzyć nowy temat z racji na to jak się czuję i jakie to dla mnie miało znaczenie. Czułem się zobowiązany udzielić wam relacji z koncertu.
Do Ostródy wyjechaliśmy w południe i po 3 godzinach byliśmy już przy stadionie. Była 15:00 – czyli w miarę wcześnie, znaleźliśmy bez problemu jeszcze miejsce parkingowe przy samej bramie stadionu. O 17:00 nie było już gdzie palca wetknąć – tyle samochodów zawaliło cała ulicę.
Wraz z Jolą (dziewczyną moją) kupiliśmy bilety przed 18:00. Festiwal (ten dla wszystkich) zaczął się o 19:30. Ludzie tłumnie cały czas wchodzili o 21:00, 22:00 – cały czas wchodzili. Przed wejściem oczywiście rewizja, zakaz wnoszenia alkoholu itd.
Odpowiadając na wątpliwości, że już na koncert Thomasa był wstęp wolny jest mocno przesadzony. Jasne – potem późno już w nocy wejścia na stadion były dość swobodne ale było już po 24:00 i zaręczam, że nie było nikogo kto do tego czasu by czekał nie kupując biletu, żeby wejść za darmo. Za darmo to były tylko dzieci do 8 – 10 roku życia. Miasto na pewno wyprzedało wszystkie bilety i zarobiło na nich krocie.
My od 19:30 byliśmy również na stadionie i zaczęliśmy oglądać występy – wytrzymaliśmy pierwszych trzech wykonawców a potem poszliśmy za watę, popcorn, karuzelę, kiełbaskę itp., które dostępne były za bramą boiska.
Do godzimy około 23:15 wymordowaliśmy się niesamowicie tym czekaniem. Byliśmy wymordowani i już troszkę powątpujący weszliśmy znów na boisko i zaczęliśmy w miarę okazji zbliżać się w tym przeogromnym tłumie jak najbliżej sceny. Przed samym koncertem staliśmy już praktycznie przy barierce i zaczęło się – wyszedł.
Koncert był fantastyczny ludzie świetnie się bawili. Thomas zrobił świetny Show. Znaczna część jest na moich nagraniach, w których dźwięk pozostawia wiele do życzenia ale wiadomo, co może taki głośniczek w aparacie fotograficznym . Filmiki chce pokazać wam, żeby w miarę możliwości oddać atmosferę i żebyście choć w 1% poczuli się tak jak ja będąc nie fizycznie na koncercie.
Thomas śpiewał oczywiście wszystko na żywo wraz z muzykami większość instrumentów takich jak bass, perkusja, gitary grały na bank na żywo (chórki wiadomo – playback i nakładanie na to na żywo śpiewu)
Lista utworów przedstawiała sie następująco:
1. Tonight Is Tonight
2. Geronimo's Cadillac
3. You Can Win If You Want
4. Atlantis Is Calling
5. No Face, No Name, No Number
6. Last Exit To Brooklyn
7. Brother Louie
Bis
8. Cheri Cheri Lady
Finał
9. You're My Heart, You’re My Soul
Po 7 utworze Thomas zszedł sceny kończąc koncert. Wszedł natomiast lider Boys – Marcin Miler, członek zespołu Classic i prowadzący Koniu. (PS. Co do tego wermachtu… Tak to prawda Koniu tak zażartował ale nie przed samym koncertem Thomasa tylko z 2 godziny wcześniej zapowiadając następnych wykonawców. Ale zapewniam was, że nie brzmiało to tak jak wam się wydaje – on po prostu ze wszystkich tak sobie żartował, układał piosenki zboczone itp. taki już on jest. Notabene jeden z największych przeciwników Disco Polo – to taki przeciwnik z niego wielki – zgodził się być prowadzącym hehe.) Miler zaczął mówić o tym, jaką wielką gwiazda jest Thomas i że połowa z tu przybyłych nie zdaje sobie nawet sprawy z tego jaka to osobistość (Całość tej wypowiedzi jest na jednym z moich filmików.) Potem wręczyli Thomasowi statuetkę za całokształt twórczości. Naprawdę – mówię wam – szacun dla Milera za te słowa. Łza się cisnęła. Thomas po tym wykonał Cheri Cheri Lady mówiąc, że to siostra Brother’a Louie, a o Brother Louie mówił, ze to jego brat. Zresztą wszystko to jest na filmikach. Fajnie mówił też o You’re My Heart…, że żeby nie ta piosenka to w ogóle by go teraz tu nie było, nie byłby znany i nic by nie było i do dziś go zadziwia to jak ta piosenka jest znana na świecie.
Koncert się kończył - moja dziewczyna po drugim utworze przecisnęła się nawet przez barierki i podbiegła pod samą scenę. Prawie cały koncert tam przestała nagrywając Thomasa moją komórka praktycznie u jego stóp. Thomas machał do niej, przesyłał jej buziaki a ona oparta o scenę śpiewała i robiła mu zdjęcia.
Po koncercie przybiegła do mnie dałem jej album This Time i kazałem biec pod namiot (silnie strzeżony) z nadzieją, że zdobędzie autograf. Sam w tym czasie chciałem też jakoś tam za bramę się dostać. Nie udawało mi się przez dłuższy czas. Namawiałem ochroniarzy w wilu miejscach na daremne. Zupełnie nie wiedząc co się dzieje pod samym namiotem. Widziałem tylko jolę jak tam stoi, ale sam nie mogłem tam wejść. Jednak po około 10-15 minutach udało mi się. Jeden z ochroniarzy uległ moim prośbom, (miałem już łzy w oczach) wpuścił mnie choć przez to mógł mieć poważne konsekwencje. Podbiegłem do namiotu … i co?… Okazało się , że moja dziewczyna już załatwiła autograf. Dała go dla ochroniarza, który też uległ jej prośbom i wziął okładkę albumu, zaniósł dla Thomsa a ten podpisał. Jola widziała to przez ściany prześwitujące od namiotu. Szarun nr 2 dla ochroniarzy, bo naprawdę też go musało to troszkę kosztować. Staliśmy i krzyczeliśmy dlaej i innymi fanami „Thomas, Thomas” Licząc, ze wyjdzie do nas. Widzieliśmy do praktycznie z pięciu metrów jak rozmawiał z menadżerami i organizatorami (kawałek nagrany tez jest z tego wydarzenia – chaotyczny, ale doskonale moim zdaniem odzwierciedla atmosferę tej chwili). W końcu po kilkunastu minutach doczekaliśmy się!! Thomas wychodząc do samochodu Podszedł do bramki dał komuś autograf, ja zacząłem krzyczeć, że mam wszystkie jego albumy i że proszę tylko o jedno małe zdjęcie i wiecie co….???!!! Zgodził się. Ustał na sekundę w momencie, w którym kończyła się wielka odgradzająca brama. Ja szybko dałem najbliższej osobie aparat podsunęliśmy się do Thomasa … CYK… jest? Nie jest? Wyszło? Nie wyszło? Już Thomas wsiada do samochodu, każdy w tempie ekspresowym cyka na potęgę zdjęcia. Już odjeżdża macha, pa pa… odjeżdża… pojechał…………
Szok… osłupienie… radość… czy zdjęcie wyszło?… Jeśli chodzi o jakość, to tak średnio , gościu który nam to robił stał bardzo blisko i nasze twarze są mocno oświetlone przez błysk flesza, ale nie ma tego złego.. w gruncie rzeczy cieszymy się, że w ogóle trafił w nas, że nas ujął, bo nie wyglądało na to wtedy. Ale nie to się liczy, liczy się, że jest!! Pamiątka (nawet dwie, bo i autograf) na całe życie!!!!
Dziś prawie 24 godziny po wszystkim powoli dochodzę do siebie… Mówię wam, dla takich chwil się żyje, dla takich chwil warto żyć. Marzenia się naprawdę spełniają!
Oto linki do zdjęć:
Te zdjęcia zostały zrobione przez moją dziewczynę jak stała pod sceną w czasie koncertu Smile
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/59f ... 6a4b8.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8ef ... bfec1.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fc0 ... f769f.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/df0 ... 5851d.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/692 ... 4ea13.html
To jest autograf, który dostaliśmy!
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/abb ... 6f3da.html
To owe szczęście i nasze wspólne uwiecznienie!
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1bb ... fd3c3.html
A oto filmiki które nagrałem. Tak jak wspomniałem, nie sugerujcie się jakością dźwięku - po prostu aparat tego nie wytrzymał.
Część 1. – Tonight Is The Night & Geronimos Cadillac
http://pl.youtube.com/watch?v=u4IojRTD-tg
Część 2. - You Can Win If You Want
http://pl.youtube.com/watch?v=qtsIFMv1dVM
Część 3. - Atlantis Is Calling
http://pl.youtube.com/watch?v=O6LEhdSgAcQ
Część 4. - No Face, No Name, No Number
http://pl.youtube.com/watch?v=0DYTJ_8Olpw
Część 5. - Cheri Cheri Lady na Bis
http://pl.youtube.com/watch?v=mJaMCDr0h0c
Część 6. - You're My Heart, You're My Soul Finał
http://pl.youtube.com/watch?v=o_iw8QeIT2c
Część 7. - Jesteśmy za kulisami
http://pl.youtube.com/watch?v=c_AgbCt5LlE
Koniec.
Postanowiłem utworzyć nowy temat z racji na to jak się czuję i jakie to dla mnie miało znaczenie. Czułem się zobowiązany udzielić wam relacji z koncertu.
Do Ostródy wyjechaliśmy w południe i po 3 godzinach byliśmy już przy stadionie. Była 15:00 – czyli w miarę wcześnie, znaleźliśmy bez problemu jeszcze miejsce parkingowe przy samej bramie stadionu. O 17:00 nie było już gdzie palca wetknąć – tyle samochodów zawaliło cała ulicę.
Wraz z Jolą (dziewczyną moją) kupiliśmy bilety przed 18:00. Festiwal (ten dla wszystkich) zaczął się o 19:30. Ludzie tłumnie cały czas wchodzili o 21:00, 22:00 – cały czas wchodzili. Przed wejściem oczywiście rewizja, zakaz wnoszenia alkoholu itd.
Odpowiadając na wątpliwości, że już na koncert Thomasa był wstęp wolny jest mocno przesadzony. Jasne – potem późno już w nocy wejścia na stadion były dość swobodne ale było już po 24:00 i zaręczam, że nie było nikogo kto do tego czasu by czekał nie kupując biletu, żeby wejść za darmo. Za darmo to były tylko dzieci do 8 – 10 roku życia. Miasto na pewno wyprzedało wszystkie bilety i zarobiło na nich krocie.
My od 19:30 byliśmy również na stadionie i zaczęliśmy oglądać występy – wytrzymaliśmy pierwszych trzech wykonawców a potem poszliśmy za watę, popcorn, karuzelę, kiełbaskę itp., które dostępne były za bramą boiska.
Do godzimy około 23:15 wymordowaliśmy się niesamowicie tym czekaniem. Byliśmy wymordowani i już troszkę powątpujący weszliśmy znów na boisko i zaczęliśmy w miarę okazji zbliżać się w tym przeogromnym tłumie jak najbliżej sceny. Przed samym koncertem staliśmy już praktycznie przy barierce i zaczęło się – wyszedł.
Koncert był fantastyczny ludzie świetnie się bawili. Thomas zrobił świetny Show. Znaczna część jest na moich nagraniach, w których dźwięk pozostawia wiele do życzenia ale wiadomo, co może taki głośniczek w aparacie fotograficznym . Filmiki chce pokazać wam, żeby w miarę możliwości oddać atmosferę i żebyście choć w 1% poczuli się tak jak ja będąc nie fizycznie na koncercie.
Thomas śpiewał oczywiście wszystko na żywo wraz z muzykami większość instrumentów takich jak bass, perkusja, gitary grały na bank na żywo (chórki wiadomo – playback i nakładanie na to na żywo śpiewu)
Lista utworów przedstawiała sie następująco:
1. Tonight Is Tonight
2. Geronimo's Cadillac
3. You Can Win If You Want
4. Atlantis Is Calling
5. No Face, No Name, No Number
6. Last Exit To Brooklyn
7. Brother Louie
Bis
8. Cheri Cheri Lady
Finał
9. You're My Heart, You’re My Soul
Po 7 utworze Thomas zszedł sceny kończąc koncert. Wszedł natomiast lider Boys – Marcin Miler, członek zespołu Classic i prowadzący Koniu. (PS. Co do tego wermachtu… Tak to prawda Koniu tak zażartował ale nie przed samym koncertem Thomasa tylko z 2 godziny wcześniej zapowiadając następnych wykonawców. Ale zapewniam was, że nie brzmiało to tak jak wam się wydaje – on po prostu ze wszystkich tak sobie żartował, układał piosenki zboczone itp. taki już on jest. Notabene jeden z największych przeciwników Disco Polo – to taki przeciwnik z niego wielki – zgodził się być prowadzącym hehe.) Miler zaczął mówić o tym, jaką wielką gwiazda jest Thomas i że połowa z tu przybyłych nie zdaje sobie nawet sprawy z tego jaka to osobistość (Całość tej wypowiedzi jest na jednym z moich filmików.) Potem wręczyli Thomasowi statuetkę za całokształt twórczości. Naprawdę – mówię wam – szacun dla Milera za te słowa. Łza się cisnęła. Thomas po tym wykonał Cheri Cheri Lady mówiąc, że to siostra Brother’a Louie, a o Brother Louie mówił, ze to jego brat. Zresztą wszystko to jest na filmikach. Fajnie mówił też o You’re My Heart…, że żeby nie ta piosenka to w ogóle by go teraz tu nie było, nie byłby znany i nic by nie było i do dziś go zadziwia to jak ta piosenka jest znana na świecie.
Koncert się kończył - moja dziewczyna po drugim utworze przecisnęła się nawet przez barierki i podbiegła pod samą scenę. Prawie cały koncert tam przestała nagrywając Thomasa moją komórka praktycznie u jego stóp. Thomas machał do niej, przesyłał jej buziaki a ona oparta o scenę śpiewała i robiła mu zdjęcia.
Po koncercie przybiegła do mnie dałem jej album This Time i kazałem biec pod namiot (silnie strzeżony) z nadzieją, że zdobędzie autograf. Sam w tym czasie chciałem też jakoś tam za bramę się dostać. Nie udawało mi się przez dłuższy czas. Namawiałem ochroniarzy w wilu miejscach na daremne. Zupełnie nie wiedząc co się dzieje pod samym namiotem. Widziałem tylko jolę jak tam stoi, ale sam nie mogłem tam wejść. Jednak po około 10-15 minutach udało mi się. Jeden z ochroniarzy uległ moim prośbom, (miałem już łzy w oczach) wpuścił mnie choć przez to mógł mieć poważne konsekwencje. Podbiegłem do namiotu … i co?… Okazało się , że moja dziewczyna już załatwiła autograf. Dała go dla ochroniarza, który też uległ jej prośbom i wziął okładkę albumu, zaniósł dla Thomsa a ten podpisał. Jola widziała to przez ściany prześwitujące od namiotu. Szarun nr 2 dla ochroniarzy, bo naprawdę też go musało to troszkę kosztować. Staliśmy i krzyczeliśmy dlaej i innymi fanami „Thomas, Thomas” Licząc, ze wyjdzie do nas. Widzieliśmy do praktycznie z pięciu metrów jak rozmawiał z menadżerami i organizatorami (kawałek nagrany tez jest z tego wydarzenia – chaotyczny, ale doskonale moim zdaniem odzwierciedla atmosferę tej chwili). W końcu po kilkunastu minutach doczekaliśmy się!! Thomas wychodząc do samochodu Podszedł do bramki dał komuś autograf, ja zacząłem krzyczeć, że mam wszystkie jego albumy i że proszę tylko o jedno małe zdjęcie i wiecie co….???!!! Zgodził się. Ustał na sekundę w momencie, w którym kończyła się wielka odgradzająca brama. Ja szybko dałem najbliższej osobie aparat podsunęliśmy się do Thomasa … CYK… jest? Nie jest? Wyszło? Nie wyszło? Już Thomas wsiada do samochodu, każdy w tempie ekspresowym cyka na potęgę zdjęcia. Już odjeżdża macha, pa pa… odjeżdża… pojechał…………
Szok… osłupienie… radość… czy zdjęcie wyszło?… Jeśli chodzi o jakość, to tak średnio , gościu który nam to robił stał bardzo blisko i nasze twarze są mocno oświetlone przez błysk flesza, ale nie ma tego złego.. w gruncie rzeczy cieszymy się, że w ogóle trafił w nas, że nas ujął, bo nie wyglądało na to wtedy. Ale nie to się liczy, liczy się, że jest!! Pamiątka (nawet dwie, bo i autograf) na całe życie!!!!
Dziś prawie 24 godziny po wszystkim powoli dochodzę do siebie… Mówię wam, dla takich chwil się żyje, dla takich chwil warto żyć. Marzenia się naprawdę spełniają!
Oto linki do zdjęć:
Te zdjęcia zostały zrobione przez moją dziewczynę jak stała pod sceną w czasie koncertu Smile
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/59f ... 6a4b8.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8ef ... bfec1.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fc0 ... f769f.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/df0 ... 5851d.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/692 ... 4ea13.html
To jest autograf, który dostaliśmy!
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/abb ... 6f3da.html
To owe szczęście i nasze wspólne uwiecznienie!
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1bb ... fd3c3.html
A oto filmiki które nagrałem. Tak jak wspomniałem, nie sugerujcie się jakością dźwięku - po prostu aparat tego nie wytrzymał.
Część 1. – Tonight Is The Night & Geronimos Cadillac
http://pl.youtube.com/watch?v=u4IojRTD-tg
Część 2. - You Can Win If You Want
http://pl.youtube.com/watch?v=qtsIFMv1dVM
Część 3. - Atlantis Is Calling
http://pl.youtube.com/watch?v=O6LEhdSgAcQ
Część 4. - No Face, No Name, No Number
http://pl.youtube.com/watch?v=0DYTJ_8Olpw
Część 5. - Cheri Cheri Lady na Bis
http://pl.youtube.com/watch?v=mJaMCDr0h0c
Część 6. - You're My Heart, You're My Soul Finał
http://pl.youtube.com/watch?v=o_iw8QeIT2c
Część 7. - Jesteśmy za kulisami
http://pl.youtube.com/watch?v=c_AgbCt5LlE
Koniec.