Thomas Anders - Koncert Ostróda 26,27.07.2008
- Blue Forever
- Posty: 226
- Rejestracja: pt lip 29, 2005 22:18
- Kontakt:
Thomas Anders - Koncert Ostróda 26,27.07.2008
Witam
Postanowiłem utworzyć nowy temat z racji na to jak się czuję i jakie to dla mnie miało znaczenie. Czułem się zobowiązany udzielić wam relacji z koncertu.
Do Ostródy wyjechaliśmy w południe i po 3 godzinach byliśmy już przy stadionie. Była 15:00 – czyli w miarę wcześnie, znaleźliśmy bez problemu jeszcze miejsce parkingowe przy samej bramie stadionu. O 17:00 nie było już gdzie palca wetknąć – tyle samochodów zawaliło cała ulicę.
Wraz z Jolą (dziewczyną moją) kupiliśmy bilety przed 18:00. Festiwal (ten dla wszystkich) zaczął się o 19:30. Ludzie tłumnie cały czas wchodzili o 21:00, 22:00 – cały czas wchodzili. Przed wejściem oczywiście rewizja, zakaz wnoszenia alkoholu itd.
Odpowiadając na wątpliwości, że już na koncert Thomasa był wstęp wolny jest mocno przesadzony. Jasne – potem późno już w nocy wejścia na stadion były dość swobodne ale było już po 24:00 i zaręczam, że nie było nikogo kto do tego czasu by czekał nie kupując biletu, żeby wejść za darmo. Za darmo to były tylko dzieci do 8 – 10 roku życia. Miasto na pewno wyprzedało wszystkie bilety i zarobiło na nich krocie.
My od 19:30 byliśmy również na stadionie i zaczęliśmy oglądać występy – wytrzymaliśmy pierwszych trzech wykonawców a potem poszliśmy za watę, popcorn, karuzelę, kiełbaskę itp., które dostępne były za bramą boiska.
Do godzimy około 23:15 wymordowaliśmy się niesamowicie tym czekaniem. Byliśmy wymordowani i już troszkę powątpujący weszliśmy znów na boisko i zaczęliśmy w miarę okazji zbliżać się w tym przeogromnym tłumie jak najbliżej sceny. Przed samym koncertem staliśmy już praktycznie przy barierce i zaczęło się – wyszedł.
Koncert był fantastyczny ludzie świetnie się bawili. Thomas zrobił świetny Show. Znaczna część jest na moich nagraniach, w których dźwięk pozostawia wiele do życzenia ale wiadomo, co może taki głośniczek w aparacie fotograficznym . Filmiki chce pokazać wam, żeby w miarę możliwości oddać atmosferę i żebyście choć w 1% poczuli się tak jak ja będąc nie fizycznie na koncercie.
Thomas śpiewał oczywiście wszystko na żywo wraz z muzykami większość instrumentów takich jak bass, perkusja, gitary grały na bank na żywo (chórki wiadomo – playback i nakładanie na to na żywo śpiewu)
Lista utworów przedstawiała sie następująco:
1. Tonight Is Tonight
2. Geronimo's Cadillac
3. You Can Win If You Want
4. Atlantis Is Calling
5. No Face, No Name, No Number
6. Last Exit To Brooklyn
7. Brother Louie
Bis
8. Cheri Cheri Lady
Finał
9. You're My Heart, You’re My Soul
Po 7 utworze Thomas zszedł sceny kończąc koncert. Wszedł natomiast lider Boys – Marcin Miler, członek zespołu Classic i prowadzący Koniu. (PS. Co do tego wermachtu… Tak to prawda Koniu tak zażartował ale nie przed samym koncertem Thomasa tylko z 2 godziny wcześniej zapowiadając następnych wykonawców. Ale zapewniam was, że nie brzmiało to tak jak wam się wydaje – on po prostu ze wszystkich tak sobie żartował, układał piosenki zboczone itp. taki już on jest. Notabene jeden z największych przeciwników Disco Polo – to taki przeciwnik z niego wielki – zgodził się być prowadzącym hehe.) Miler zaczął mówić o tym, jaką wielką gwiazda jest Thomas i że połowa z tu przybyłych nie zdaje sobie nawet sprawy z tego jaka to osobistość (Całość tej wypowiedzi jest na jednym z moich filmików.) Potem wręczyli Thomasowi statuetkę za całokształt twórczości. Naprawdę – mówię wam – szacun dla Milera za te słowa. Łza się cisnęła. Thomas po tym wykonał Cheri Cheri Lady mówiąc, że to siostra Brother’a Louie, a o Brother Louie mówił, ze to jego brat. Zresztą wszystko to jest na filmikach. Fajnie mówił też o You’re My Heart…, że żeby nie ta piosenka to w ogóle by go teraz tu nie było, nie byłby znany i nic by nie było i do dziś go zadziwia to jak ta piosenka jest znana na świecie.
Koncert się kończył - moja dziewczyna po drugim utworze przecisnęła się nawet przez barierki i podbiegła pod samą scenę. Prawie cały koncert tam przestała nagrywając Thomasa moją komórka praktycznie u jego stóp. Thomas machał do niej, przesyłał jej buziaki a ona oparta o scenę śpiewała i robiła mu zdjęcia.
Po koncercie przybiegła do mnie dałem jej album This Time i kazałem biec pod namiot (silnie strzeżony) z nadzieją, że zdobędzie autograf. Sam w tym czasie chciałem też jakoś tam za bramę się dostać. Nie udawało mi się przez dłuższy czas. Namawiałem ochroniarzy w wilu miejscach na daremne. Zupełnie nie wiedząc co się dzieje pod samym namiotem. Widziałem tylko jolę jak tam stoi, ale sam nie mogłem tam wejść. Jednak po około 10-15 minutach udało mi się. Jeden z ochroniarzy uległ moim prośbom, (miałem już łzy w oczach) wpuścił mnie choć przez to mógł mieć poważne konsekwencje. Podbiegłem do namiotu … i co?… Okazało się , że moja dziewczyna już załatwiła autograf. Dała go dla ochroniarza, który też uległ jej prośbom i wziął okładkę albumu, zaniósł dla Thomsa a ten podpisał. Jola widziała to przez ściany prześwitujące od namiotu. Szarun nr 2 dla ochroniarzy, bo naprawdę też go musało to troszkę kosztować. Staliśmy i krzyczeliśmy dlaej i innymi fanami „Thomas, Thomas” Licząc, ze wyjdzie do nas. Widzieliśmy do praktycznie z pięciu metrów jak rozmawiał z menadżerami i organizatorami (kawałek nagrany tez jest z tego wydarzenia – chaotyczny, ale doskonale moim zdaniem odzwierciedla atmosferę tej chwili). W końcu po kilkunastu minutach doczekaliśmy się!! Thomas wychodząc do samochodu Podszedł do bramki dał komuś autograf, ja zacząłem krzyczeć, że mam wszystkie jego albumy i że proszę tylko o jedno małe zdjęcie i wiecie co….???!!! Zgodził się. Ustał na sekundę w momencie, w którym kończyła się wielka odgradzająca brama. Ja szybko dałem najbliższej osobie aparat podsunęliśmy się do Thomasa … CYK… jest? Nie jest? Wyszło? Nie wyszło? Już Thomas wsiada do samochodu, każdy w tempie ekspresowym cyka na potęgę zdjęcia. Już odjeżdża macha, pa pa… odjeżdża… pojechał…………
Szok… osłupienie… radość… czy zdjęcie wyszło?… Jeśli chodzi o jakość, to tak średnio , gościu który nam to robił stał bardzo blisko i nasze twarze są mocno oświetlone przez błysk flesza, ale nie ma tego złego.. w gruncie rzeczy cieszymy się, że w ogóle trafił w nas, że nas ujął, bo nie wyglądało na to wtedy. Ale nie to się liczy, liczy się, że jest!! Pamiątka (nawet dwie, bo i autograf) na całe życie!!!!
Dziś prawie 24 godziny po wszystkim powoli dochodzę do siebie… Mówię wam, dla takich chwil się żyje, dla takich chwil warto żyć. Marzenia się naprawdę spełniają!
Oto linki do zdjęć:
Te zdjęcia zostały zrobione przez moją dziewczynę jak stała pod sceną w czasie koncertu Smile
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/59f ... 6a4b8.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8ef ... bfec1.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fc0 ... f769f.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/df0 ... 5851d.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/692 ... 4ea13.html
To jest autograf, który dostaliśmy!
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/abb ... 6f3da.html
To owe szczęście i nasze wspólne uwiecznienie!
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1bb ... fd3c3.html
A oto filmiki które nagrałem. Tak jak wspomniałem, nie sugerujcie się jakością dźwięku - po prostu aparat tego nie wytrzymał.
Część 1. – Tonight Is The Night & Geronimos Cadillac
http://pl.youtube.com/watch?v=u4IojRTD-tg
Część 2. - You Can Win If You Want
http://pl.youtube.com/watch?v=qtsIFMv1dVM
Część 3. - Atlantis Is Calling
http://pl.youtube.com/watch?v=O6LEhdSgAcQ
Część 4. - No Face, No Name, No Number
http://pl.youtube.com/watch?v=0DYTJ_8Olpw
Część 5. - Cheri Cheri Lady na Bis
http://pl.youtube.com/watch?v=mJaMCDr0h0c
Część 6. - You're My Heart, You're My Soul Finał
http://pl.youtube.com/watch?v=o_iw8QeIT2c
Część 7. - Jesteśmy za kulisami
http://pl.youtube.com/watch?v=c_AgbCt5LlE
Koniec.
Postanowiłem utworzyć nowy temat z racji na to jak się czuję i jakie to dla mnie miało znaczenie. Czułem się zobowiązany udzielić wam relacji z koncertu.
Do Ostródy wyjechaliśmy w południe i po 3 godzinach byliśmy już przy stadionie. Była 15:00 – czyli w miarę wcześnie, znaleźliśmy bez problemu jeszcze miejsce parkingowe przy samej bramie stadionu. O 17:00 nie było już gdzie palca wetknąć – tyle samochodów zawaliło cała ulicę.
Wraz z Jolą (dziewczyną moją) kupiliśmy bilety przed 18:00. Festiwal (ten dla wszystkich) zaczął się o 19:30. Ludzie tłumnie cały czas wchodzili o 21:00, 22:00 – cały czas wchodzili. Przed wejściem oczywiście rewizja, zakaz wnoszenia alkoholu itd.
Odpowiadając na wątpliwości, że już na koncert Thomasa był wstęp wolny jest mocno przesadzony. Jasne – potem późno już w nocy wejścia na stadion były dość swobodne ale było już po 24:00 i zaręczam, że nie było nikogo kto do tego czasu by czekał nie kupując biletu, żeby wejść za darmo. Za darmo to były tylko dzieci do 8 – 10 roku życia. Miasto na pewno wyprzedało wszystkie bilety i zarobiło na nich krocie.
My od 19:30 byliśmy również na stadionie i zaczęliśmy oglądać występy – wytrzymaliśmy pierwszych trzech wykonawców a potem poszliśmy za watę, popcorn, karuzelę, kiełbaskę itp., które dostępne były za bramą boiska.
Do godzimy około 23:15 wymordowaliśmy się niesamowicie tym czekaniem. Byliśmy wymordowani i już troszkę powątpujący weszliśmy znów na boisko i zaczęliśmy w miarę okazji zbliżać się w tym przeogromnym tłumie jak najbliżej sceny. Przed samym koncertem staliśmy już praktycznie przy barierce i zaczęło się – wyszedł.
Koncert był fantastyczny ludzie świetnie się bawili. Thomas zrobił świetny Show. Znaczna część jest na moich nagraniach, w których dźwięk pozostawia wiele do życzenia ale wiadomo, co może taki głośniczek w aparacie fotograficznym . Filmiki chce pokazać wam, żeby w miarę możliwości oddać atmosferę i żebyście choć w 1% poczuli się tak jak ja będąc nie fizycznie na koncercie.
Thomas śpiewał oczywiście wszystko na żywo wraz z muzykami większość instrumentów takich jak bass, perkusja, gitary grały na bank na żywo (chórki wiadomo – playback i nakładanie na to na żywo śpiewu)
Lista utworów przedstawiała sie następująco:
1. Tonight Is Tonight
2. Geronimo's Cadillac
3. You Can Win If You Want
4. Atlantis Is Calling
5. No Face, No Name, No Number
6. Last Exit To Brooklyn
7. Brother Louie
Bis
8. Cheri Cheri Lady
Finał
9. You're My Heart, You’re My Soul
Po 7 utworze Thomas zszedł sceny kończąc koncert. Wszedł natomiast lider Boys – Marcin Miler, członek zespołu Classic i prowadzący Koniu. (PS. Co do tego wermachtu… Tak to prawda Koniu tak zażartował ale nie przed samym koncertem Thomasa tylko z 2 godziny wcześniej zapowiadając następnych wykonawców. Ale zapewniam was, że nie brzmiało to tak jak wam się wydaje – on po prostu ze wszystkich tak sobie żartował, układał piosenki zboczone itp. taki już on jest. Notabene jeden z największych przeciwników Disco Polo – to taki przeciwnik z niego wielki – zgodził się być prowadzącym hehe.) Miler zaczął mówić o tym, jaką wielką gwiazda jest Thomas i że połowa z tu przybyłych nie zdaje sobie nawet sprawy z tego jaka to osobistość (Całość tej wypowiedzi jest na jednym z moich filmików.) Potem wręczyli Thomasowi statuetkę za całokształt twórczości. Naprawdę – mówię wam – szacun dla Milera za te słowa. Łza się cisnęła. Thomas po tym wykonał Cheri Cheri Lady mówiąc, że to siostra Brother’a Louie, a o Brother Louie mówił, ze to jego brat. Zresztą wszystko to jest na filmikach. Fajnie mówił też o You’re My Heart…, że żeby nie ta piosenka to w ogóle by go teraz tu nie było, nie byłby znany i nic by nie było i do dziś go zadziwia to jak ta piosenka jest znana na świecie.
Koncert się kończył - moja dziewczyna po drugim utworze przecisnęła się nawet przez barierki i podbiegła pod samą scenę. Prawie cały koncert tam przestała nagrywając Thomasa moją komórka praktycznie u jego stóp. Thomas machał do niej, przesyłał jej buziaki a ona oparta o scenę śpiewała i robiła mu zdjęcia.
Po koncercie przybiegła do mnie dałem jej album This Time i kazałem biec pod namiot (silnie strzeżony) z nadzieją, że zdobędzie autograf. Sam w tym czasie chciałem też jakoś tam za bramę się dostać. Nie udawało mi się przez dłuższy czas. Namawiałem ochroniarzy w wilu miejscach na daremne. Zupełnie nie wiedząc co się dzieje pod samym namiotem. Widziałem tylko jolę jak tam stoi, ale sam nie mogłem tam wejść. Jednak po około 10-15 minutach udało mi się. Jeden z ochroniarzy uległ moim prośbom, (miałem już łzy w oczach) wpuścił mnie choć przez to mógł mieć poważne konsekwencje. Podbiegłem do namiotu … i co?… Okazało się , że moja dziewczyna już załatwiła autograf. Dała go dla ochroniarza, który też uległ jej prośbom i wziął okładkę albumu, zaniósł dla Thomsa a ten podpisał. Jola widziała to przez ściany prześwitujące od namiotu. Szarun nr 2 dla ochroniarzy, bo naprawdę też go musało to troszkę kosztować. Staliśmy i krzyczeliśmy dlaej i innymi fanami „Thomas, Thomas” Licząc, ze wyjdzie do nas. Widzieliśmy do praktycznie z pięciu metrów jak rozmawiał z menadżerami i organizatorami (kawałek nagrany tez jest z tego wydarzenia – chaotyczny, ale doskonale moim zdaniem odzwierciedla atmosferę tej chwili). W końcu po kilkunastu minutach doczekaliśmy się!! Thomas wychodząc do samochodu Podszedł do bramki dał komuś autograf, ja zacząłem krzyczeć, że mam wszystkie jego albumy i że proszę tylko o jedno małe zdjęcie i wiecie co….???!!! Zgodził się. Ustał na sekundę w momencie, w którym kończyła się wielka odgradzająca brama. Ja szybko dałem najbliższej osobie aparat podsunęliśmy się do Thomasa … CYK… jest? Nie jest? Wyszło? Nie wyszło? Już Thomas wsiada do samochodu, każdy w tempie ekspresowym cyka na potęgę zdjęcia. Już odjeżdża macha, pa pa… odjeżdża… pojechał…………
Szok… osłupienie… radość… czy zdjęcie wyszło?… Jeśli chodzi o jakość, to tak średnio , gościu który nam to robił stał bardzo blisko i nasze twarze są mocno oświetlone przez błysk flesza, ale nie ma tego złego.. w gruncie rzeczy cieszymy się, że w ogóle trafił w nas, że nas ujął, bo nie wyglądało na to wtedy. Ale nie to się liczy, liczy się, że jest!! Pamiątka (nawet dwie, bo i autograf) na całe życie!!!!
Dziś prawie 24 godziny po wszystkim powoli dochodzę do siebie… Mówię wam, dla takich chwil się żyje, dla takich chwil warto żyć. Marzenia się naprawdę spełniają!
Oto linki do zdjęć:
Te zdjęcia zostały zrobione przez moją dziewczynę jak stała pod sceną w czasie koncertu Smile
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/59f ... 6a4b8.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8ef ... bfec1.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fc0 ... f769f.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/df0 ... 5851d.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/692 ... 4ea13.html
To jest autograf, który dostaliśmy!
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/abb ... 6f3da.html
To owe szczęście i nasze wspólne uwiecznienie!
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1bb ... fd3c3.html
A oto filmiki które nagrałem. Tak jak wspomniałem, nie sugerujcie się jakością dźwięku - po prostu aparat tego nie wytrzymał.
Część 1. – Tonight Is The Night & Geronimos Cadillac
http://pl.youtube.com/watch?v=u4IojRTD-tg
Część 2. - You Can Win If You Want
http://pl.youtube.com/watch?v=qtsIFMv1dVM
Część 3. - Atlantis Is Calling
http://pl.youtube.com/watch?v=O6LEhdSgAcQ
Część 4. - No Face, No Name, No Number
http://pl.youtube.com/watch?v=0DYTJ_8Olpw
Część 5. - Cheri Cheri Lady na Bis
http://pl.youtube.com/watch?v=mJaMCDr0h0c
Część 6. - You're My Heart, You're My Soul Finał
http://pl.youtube.com/watch?v=o_iw8QeIT2c
Część 7. - Jesteśmy za kulisami
http://pl.youtube.com/watch?v=c_AgbCt5LlE
Koniec.
Ostatnio zmieniony pn lip 28, 2008 9:02 przez Blue Forever, łącznie zmieniany 3 razy.
- weidung
- Członek TAFC Polska
- Posty: 234
- Rejestracja: sob cze 16, 2007 8:03
- Lokalizacja: Leszno
Re: Thomas Anders - Koncert Ostróda 26,27.07.2008
Rewelacja! Bardzo zazdroszczę i strasznie żałuję, że nie udało mi się pojechać na ten koncert. Akurat pokrywał się termin z urlopem i tak wyszło. Mam tylko nadzieję, że będzie jeszcze okazja. Acha - materiały video SUPER!!! Dzięki za udostępnienie!
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
Re: Thomas Anders - Koncert Ostróda 26,27.07.2008
Bomba, pamiątki tym cenniejsze, że zdobyte po walce
Naprawdę gratuluję wytrwałości, ja pewnie odpuścił bym po pierwszej odmowie ochroniarza 
Jak piszesz tak cię widzą.
- tanathos
- Posty: 580
- Rejestracja: śr sty 24, 2007 21:12
Re: Thomas Anders - Koncert Ostróda 26,27.07.2008
Blue Forever, wielkie dzięki za relację, zdjęcia i materiał filmowy! szacunek
A jak powiedział Wieczny Prezydent:
"w niezmiennej wojnie pomnażajcie treść"
"w niezmiennej wojnie pomnażajcie treść"
- Mona Lisa
- Posty: 132
- Rejestracja: wt lut 13, 2007 15:17
- Lokalizacja: Ruda Sląska
Re: Thomas Anders - Koncert Ostróda 26,27.07.2008
Arku,jak bysmy razem poszli do Thomasa za kulisy(w Płocku)to tez by nam się udało-a dlaczego tego nie zrobiliśmy?!
- Paradise
- Posty: 134
- Rejestracja: pn lip 28, 2008 14:12
- Lokalizacja: Kalisz
- Kontakt:
Re: Thomas Anders - Koncert Ostróda 26,27.07.2008
Witam szczęściarzy którzy mogli podziwiać i słuchać Thomasa w Ostródzie,jak i tych wytrwałych z Płocka.Pozdrawiam Mona Lisę,to ja,ta którą wciągnęłaś do swojego rzędu,hehe,miło,dzięki.Przyznam,że czytam czasem Wasze wypowiedzi,dowiaduję się nowinek i szacuneczek za to głównie dla Arka,ponieważ gdyby nie on nie miałabym bladego pojęcia ,że Thomas ,że w Polsce,że Płock i wogóle,za to,chylę czółko:)Zazdroszczę szczęściarzom,że mają zdjęcie i autograf,widać trzeba być nieugiętym.Mam też jeden w swojej kolekcji ale na zdjęciu i nie z koncertu.I prawda,że marzenia się spełniają,czasem,dla mnie zobaczyć znów Thomasa po 10 latach było wielkim marzeniem i udało się właśnie w Płocku.Mam wszystko nagrane na kamerce,dzięki wytrwałości mojego męża,który nie jest za ani tez przeciw i który już przywykl do mojej pierwszej miłości...Wrzuce coś to podeślę linki zainteresowanym,pozdrawiam wszystkich raz jeszcze 
"You can win if You want..."
- Mona Lisa
- Posty: 132
- Rejestracja: wt lut 13, 2007 15:17
- Lokalizacja: Ruda Sląska
Re: Thomas Anders - Koncert Ostróda 26,27.07.2008
Super Paradise,że jesteś z nami!!!Podziw dla Twojego męża,za wytrwałość nawet mój maż to docenił,że wszystko nagrywał-licze na to,ze jakoś zobaczymy jego dzieło.Serdecznie pozdrawiam!!!
- Paradise
- Posty: 134
- Rejestracja: pn lip 28, 2008 14:12
- Lokalizacja: Kalisz
- Kontakt:
Re: Thomas Anders - Koncert Ostróda 26,27.07.2008
Witam,pomęczę męża i napewno coś wrzucimy,niech ci którzy nie mogli ,zobaczą chociaz jakąś namiastke,na naszym nagraniu widok śliczny, gorzej z fonią bo basy warczą równie ostro jak na koncercie zagłuszajac większość.Ale i tak super:)
"You can win if You want..."
- ArCrack
- Administrator
- Posty: 4548
- Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
- Kontakt:
Re: Thomas Anders - Koncert Ostróda 26,27.07.2008
No proszę, a wczoraj jeszcze nie skojarzyłem z kim rozmawiam pod sceną
Osiem lat temu pierwszą stroną poświęconą MT jaką zobaczyłem była ta prowadzona przez Alicję (Paradise), ależ się wtedy cieszyłem z usłyszenia tam "Mandy" w wykonaniu Thomasa
Pozdrawiam 
A dlaczego nie poszliśmy szukać Thomasa za sceną? W tym tłoku i konieczności obejścia całego tego opłotowania chyba byśmy nawet nie zdążyli...
No ale koniec offtopicu, wracamy do tematu Ostródy
A dlaczego nie poszliśmy szukać Thomasa za sceną? W tym tłoku i konieczności obejścia całego tego opłotowania chyba byśmy nawet nie zdążyli...
No ale koniec offtopicu, wracamy do tematu Ostródy
Jak piszesz tak cię widzą.
- Paradise
- Posty: 134
- Rejestracja: pn lip 28, 2008 14:12
- Lokalizacja: Kalisz
- Kontakt:
Re: Thomas Anders - Koncert Ostróda 26,27.07.2008
Nie no ,jestem w szoku,ktos pamięta moją strone o MT!!!!! Matko z córka kiedy to było!!!! To też oczywiście głowna zasługa mojego męza była.Jak podłączyliśmy net i zaczęłam poszukiwania w siecie o MT,ściąganie zdjęc,kawałków utworów itp to był szok.Fajną miałam te stronkę,kupe ludzi w sieci poznałam.
Jesli skleroza mnie jeszcze nie chwyta to był adres www.republika.pl/alicjafalsz albo alicjafal,coś takiego,chyba...
Mam nawet cudne zdjęcia z koncertu Thomasa w Polsce w 98 dzięki uprzejmości jakiejś koleżanki Kasi chyba,naprawde chylę znów czółko ale nie pamiętam nazwiska.Ja byłam wtedy w Poznaniu w Arenie ale niestety nie zrobiłam zdjęć,bo zwyczajnie,aparat został w samochodzie,a jak już wystałyśmy z koleżanka pod sceną tyle czasu żal było wyjść i potem się nie dopchać.Byłam też na Thomasie z Norą wówczas, też w poznańskiej Arenie gdzieś koło roku 86 chyba...ale to zupełnie inna bajka.Ile razy dało radę,tyle razy pojechałam,zawsze było warto.A co do Mandy,uwielbiam te piosenke,wogóle ja jestem z grupy zawsze bardziej Thomas,mniej Dieter.Oczywiście słuchałam po rozpadzie MT Blue System jak najbardziej,ale z czasem,żeby nie wspominać o wieku...,Thomasa muzyczka ta solowa bardziej do mnie przemawia,niż np.kiedyś.No i ogólnie Thomas jako facet,w sensie wyglądu ,no rozumiecie o czym mówie,znaczy piszę...
Heh,szok jaki to szmat czasu minął odkąd kupiłam pierwszą kasetę MT w tzw.komisie technicznym w moim mieście... Nic kończę bo się roztkliwię,a co do nagrania z konceru w Płocku,mężu się męczy ,żeby coś z tym przebasowaniem zrobić,ale odpadłam wieczorem i nie wiem,co mu się udało,zobaczymy dziś wieczorkiem,pozdrawiam.
Aaaa i szukam jeszcze Pani która pisze czasem do mnie jako catann albo jakoś tak,nie moge odnaleźć starej poczty a zawsze jakos tak czasu nie mialam zeby skrobnąć do niej kilka słów,może jest tu na Waszym forum???
Jesli skleroza mnie jeszcze nie chwyta to był adres www.republika.pl/alicjafalsz albo alicjafal,coś takiego,chyba...
Mam nawet cudne zdjęcia z koncertu Thomasa w Polsce w 98 dzięki uprzejmości jakiejś koleżanki Kasi chyba,naprawde chylę znów czółko ale nie pamiętam nazwiska.Ja byłam wtedy w Poznaniu w Arenie ale niestety nie zrobiłam zdjęć,bo zwyczajnie,aparat został w samochodzie,a jak już wystałyśmy z koleżanka pod sceną tyle czasu żal było wyjść i potem się nie dopchać.Byłam też na Thomasie z Norą wówczas, też w poznańskiej Arenie gdzieś koło roku 86 chyba...ale to zupełnie inna bajka.Ile razy dało radę,tyle razy pojechałam,zawsze było warto.A co do Mandy,uwielbiam te piosenke,wogóle ja jestem z grupy zawsze bardziej Thomas,mniej Dieter.Oczywiście słuchałam po rozpadzie MT Blue System jak najbardziej,ale z czasem,żeby nie wspominać o wieku...,Thomasa muzyczka ta solowa bardziej do mnie przemawia,niż np.kiedyś.No i ogólnie Thomas jako facet,w sensie wyglądu ,no rozumiecie o czym mówie,znaczy piszę...
Heh,szok jaki to szmat czasu minął odkąd kupiłam pierwszą kasetę MT w tzw.komisie technicznym w moim mieście... Nic kończę bo się roztkliwię,a co do nagrania z konceru w Płocku,mężu się męczy ,żeby coś z tym przebasowaniem zrobić,ale odpadłam wieczorem i nie wiem,co mu się udało,zobaczymy dziś wieczorkiem,pozdrawiam.
Aaaa i szukam jeszcze Pani która pisze czasem do mnie jako catann albo jakoś tak,nie moge odnaleźć starej poczty a zawsze jakos tak czasu nie mialam zeby skrobnąć do niej kilka słów,może jest tu na Waszym forum???
"You can win if You want..."
- Paradise
- Posty: 134
- Rejestracja: pn lip 28, 2008 14:12
- Lokalizacja: Kalisz
- Kontakt:
Re: Thomas Anders - Koncert Ostróda 26,27.07.2008
O kurde ale się rozpisałam a miało być o Ostródzie,sorki wieeelkieee,już nie będę 
"You can win if You want..."
-
Awans
- Posty: 53
- Rejestracja: wt gru 13, 2005 0:30
Re: Thomas Anders - Koncert Ostróda 26,27.07.2008
24 sierpnia w Sopocie (Opera Leśna więc ilość miejsc mocno ograniczona) będzie dzień muzyki lat 80'
Tylko, że bilety mogą być drogie choć jak nie będzie to przekraczało 150 zł to się skuszę.
A co do tematu i przede wszystkim pamiątkowego zdjęcia to widać, że sam Thomas nie zachowuje się jak wyniosła gwiazda i wie, że to fani dają mu pracę i możliwość występów.
Tylko, że bilety mogą być drogie choć jak nie będzie to przekraczało 150 zł to się skuszę.
A co do tematu i przede wszystkim pamiątkowego zdjęcia to widać, że sam Thomas nie zachowuje się jak wyniosła gwiazda i wie, że to fani dają mu pracę i możliwość występów.