Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes
: sob lis 27, 2010 0:26
autor: nado
Ach, Thomas nie jest przygruby, tylko gruby i myślę, że był to jeden z powodów, dla których Bohlen przestał z nim śpiewać. Swoją drogą nie były to słowa Bohlena tylko Jeanne. Nado je tylko uprościł.
Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes
: sob lis 27, 2010 0:28
autor: usunięte konto #1786
hehe, ale wysoki też nie był. Przypomnijcie sobie dlaczego nastąpił I rozpad MT... przez Norę. Ona mu kazała robić to co chciała, a on pantoflarz bojąc się wyższej i silniejszej od siebie kobiety robił tak jak mu rozkazała... Biedny był będąc żoną tej długonogiej pani
Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes
: sob lis 27, 2010 0:38
autor: nado
Ale Thomas był wtedy piękny,sławny, bogaty i wysportowany. Norze łatwiej było zostać z Thomasem, mimo iż, nie ukrywajmy, był i pozostał niski, dlatego rzuciła wtedy Dietera. I tu dochodzimy niechcący do sedna sprawy. Ponawiam więc pytanie, dlaczego Bohlen bez skrupułów zerwał drugą przyjaźń z Thomasem. Jesteście już bardzo blisko. Wczujcie się w jego rolę.
Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes
: sob lis 27, 2010 1:34
autor: MODERN JEANNE
nado pisze:Ach, Thomas nie jest przygruby, tylko gruby i myślę, że był to jeden z powodów, dla których Bohlen przestał z nim śpiewać. Swoją drogą nie były to słowa Bohlena tylko Jeanne. Nado je tylko uprościł.
Nigdzie nie pisalam o wadze Thomasa a juz zupelnie o tym ze jest gruby.
Uogólniłeś za bardzo mój post a mialam na mysli jedynie to ze Dieter miał nadmiar pracy,byl przemęczony a Thomas nie angażował sie za bardzo w to wszystko przez co na Dietera spadała cala robota.
nado pisze:Ale Thomas był wtedy piękny,sławny, bogaty i wysportowany. Norze łatwiej było zostać z Thomasem, mimo iż, nie ukrywajmy, był i pozostał niski, dlatego rzuciła wtedy Dietera. I tu dochodzimy niechcący do sedna sprawy. Ponawiam więc pytanie, dlaczego Bohlen bez skrupułów zerwał drugą przyjaźń z Thomasem. Jesteście już bardzo blisko. Wczujcie się w jego rolę.
Idąc tokiem rozumowania twojej trochę zwariowanej głowy pewnie masz na myśli to ze za pierwszym razem Dieter "zerwal" z Thomasem przez Nore a za drugim przez Claudie
Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes
: sob lis 27, 2010 1:52
autor: nado
Zagadka tymczasem nie rozwiązana, ale prywatne powody to bardzo dobry kierunek.
Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes
: sob lis 27, 2010 8:19
autor: Jasmine
Kiedyś miałam do nich małe pretensje że przestali grać a inne zespoły z lat 80 grają do dzisiaj mimo wszystko. Teraz przestałam mieć, bo wolę by byli szczęśliwi pracując nad nowymi piosenkami. Uznałam że zrobili swoje i teraz mogą odpocząć od tej wieloletniej pracy nad sukcesem. To moje zdanie.
Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes
: sob lis 27, 2010 12:27
autor: Gasolina91
I tak kiedyś trzeba będzie zejść ze sceny. Dla mnie jako MT zeszli niepokonani...
Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes
: sob lis 27, 2010 13:35
autor: Jasmine
Bardzo dobre stwierdzenie, najważniejsze by pozostawić po sobie najlepsze wspomnienia i dokonania.
Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes
: pt gru 03, 2010 22:51
autor: Agata
Thomas w tym wywiadzie dla węgierskiej telewizji dość ciekawie wypowiada się na temat książki Dietera:
Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes
: pt gru 03, 2010 23:02
autor: Jasmine
Szkoda że ani Thomasa ani tłumacza nie rozumiem. A co powiedział?
Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes
: sob gru 04, 2010 10:42
autor: kate
Modern Talking mogłoby istnieć ponownie ale dla mnie tylko pod warunkiem że obaj panowie się pogodzą i wszystko wyjaśnią. Bo gdy zrobią to na odczepne to zespół znowu po jakimś czasie przestał by istnieć z powodu kłótni Thomasa i Dietera. No bo w końcu jak można tworzyć piosenki na poziomie gdy cały czas na głowie wisi konflikt. Dla wykonawców DSDS wystarczyła proste piosenki byłeby wpadające w ucho.
Myślę,że Dieter i Thomas powinni przypomnieć sobie te czasy gdy się przyjaźnili. W końcu Dieterer zaprosił Thomasa do projektu o stworzeniu zespołu bo zaprzyjaźnił się z nim podczas tworzenia niemieckiej wersji Pick up the phone.
Dieter może czuję się trochę jak bóg ale tego jakby wymaga się od niego, że tworzy hity i jest genialnym muzykiem.Przecież uważamy go za takiego a przynajmniej ja.
Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes
: sob gru 04, 2010 13:54
autor: Jasmine
Fajnie by było gdyby tworzyli razem ale obawiam się że Dieter przyzwyczaił się do poziomu piosenek dla Medlocka, Marashiego i innych z DSDS i zacznie takie tworzyć dla MT, a tego raczej nikt by nie chciał. Po za tym, chyba pisałam o tym już wcześniej, ale mogli by stracić część fanów, bo ile można się rozpadać i reaktywować? MT to nie feniks Ale gdzieś w głębi serca chciałabym... Jak każdy fan
Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes
: czw sty 13, 2011 11:17
autor: kate
Jasmine pisze: Po za tym, chyba pisałam o tym już wcześniej, ale mogli by stracić część fanów, bo ile można się rozpadać i reaktywować? MT to nie feniks Ale gdzieś w głębi serca chciałabym... Jak każdy fan
Prawdziwi fani pewnie by się nie odwrócili od Dietera i Thomasa gdyby znowu się reaktywowali.
Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes
: pt sty 14, 2011 18:30
autor: Jasmine
No oczywiście że nie, ja na pewno bym nie odeszła, ale gdyby zaczęli grać strasznie kiepskie piosenki, bez tej magii i takie łubu-dubu bez ładu i składu jakie się gra dzisiaj (ja to tak odczuwam) to bym się zastanowiła czy to jest ten zespół, który uwielbiam. Ja pozostanę jednak przy stanowisku, że lepiej niech się nie reaktywują po raz kolejny, bo jak już pisałam wcześniej, MT to nie feniks, nie będzie się w kółko rozpadał i obracał.
Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes
: sob sty 22, 2011 0:28
autor: Tomasz T
Jasmine pisze:No oczywiście że nie, ja na pewno bym nie odeszła, ale gdyby zaczęli grać strasznie kiepskie piosenki, bez tej magii i takie łubu-dubu bez ładu i składu jakie się gra dzisiaj (ja to tak odczuwam) to bym się zastanowiła czy to jest ten zespół, który uwielbiam. Ja pozostanę jednak przy stanowisku, że lepiej niech się nie reaktywują po raz kolejny, bo jak już pisałam wcześniej, MT to nie feniks, nie będzie się w kółko rozpadał i obracał.
no dokładnie, masz świętą racje...
chociaż strasznie mi ich brakuje razem
Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes
: sob sty 22, 2011 10:34
autor: Jasmine
Wiadomo że brakuje, każdy fan tęskni. Ja już się pogodziłam z tym że nie zejdą się ponownie i jakoś mi z tym lepiej.