II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zespołu

Dyskusja wyłącznie na temat Modern Talking.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Skyliner89MT
Posty: 757
Rejestracja: ndz lut 04, 2007 13:49
Lokalizacja: In The Middle Of Nowhere

II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zespołu

Post autor: Skyliner89MT »

Witam :D

Czy według Was powinno dojść do drugiego rozpadu Modern Talking :( :cry: :? :?: . Według mnie nie, bo z powodzeniem by dalej mogli tworzyć muzyke jaką do 2003 roku tworzyli :D. Sukcesów z lat 1984-1987 czy 1998-2003 napewno by było trudno powtórzyć, ale napewno jakieś sukcesy by były :D. Dieter zobaczył okazje, że może wyprodukować kilka nowych piosenek dla innych artystów w jednym miejscu czyli DSDS i to go jednak zgubiło... Początkowo to przynosiło dochody i liczne nr 1 na listach przebojów, ale w 2004 roku już było tylko gorzej... Niestety też widać, że od 2004 roku Thomas nie ma zabardzo pomysłu na swoją solową kariere... Thomas z Dieterem razem byli nie dopokonania jak Messi i Eto'o w FC Barcelonie, którzy siali postrach wśród obrońców i bramkarzy :D. Co do rozpadu Modern Talking to dowiedziłem się o nim w bardzo dziwny sposób... To był sierpień 2003 roku... Byłem w Kerfurze i widze płyte Modern Talking, czarna okłada a na niej zdjęcie Thomasa i Dietera i pisze Modern Talking - The Final Album, a na dolnym prawym rogu naklejka MTV Classic... Ten napis The Final Album nie dał mi do myślenia, że to niestety był koniec Modern Talking... :cry: :( :cry:, przyjechałem do domu i rozpakowałem płyte. Biore i otwieram książeczke i zaczynam ją przeglądać, a na 2 stronie pisze, że Thomas Anders i Dieter Bohlen postanowili pójść własnymi drogami. To był dla mnie cios prosto w serce :cry: :cry: :cry: ... nie mogłem uwierzyć, że mój ukochany zespół przestaj istnieć i szybko wchodze na internet i jednak to prawda, że w czerwcu 2003 roku Modern Talking definitywnie zakończył działalność... Ale po 3 latach Dieter żaspiewał nam w piosence Bizzare Bizzare... Es Gibt Nie Ein Ende Von Modern Talking :D :D :D i to jest 100% prawda. A kiedy usłyszłem piosenke Man Meadow Love Is Gonna Get You to byłem wniebowzięty (może się powtarzam, ale to prawda), bo ta piosenka jest w stylu MT i nie moge jej przestać słuchać :D. Po 6 latach od II rozpadu Modern Talking brakuje mi Ich wspaniałej muzyki, Ich koncertów, Ich wystąpień w TV, radiu czy gazecie, ale stworzyli w okresie swojej działalności wspaniałą muzyke, która jest ponad czasowa i wiele ludzi dookoła świata kocha Ich muzyke i to jest piękne :D. U mnie nie ma takiego dnia bez Modern Talking. Muzyka, która ma w sobie magie, daje siłe i pomaga zwalczać przeciwności losu, a teksty pisane przez Dietera nie są proste jak się wydaje... Mówią o nieszczęśliwej miłości czy o okrutności tego świata, ogólnie o życiu np. w piosence If I, Slow Motion czy For A Life Time, wystarczy sie wsłuchać tekst...

Pozdrawiam :D
ES GIBT NIE EIN ENDE VON MODERN TALKING
Awatar użytkownika
Adi
Posty: 1216
Rejestracja: sob wrz 30, 2006 16:03

Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zespołu

Post autor: Adi »

Skyliner89MT pisze:Thomas z Dieterem razem byli nie dopokonania jak Messi i Eto'o w FC Barcelonie, którzy siali postrach wśród obrońców i bramkarzy :D.
Genialne porównanie. Obaj w jednym klubie muzycznym znaczyli o wiele więcej niż każdy z osobna. :wink: Zdaje się już wcześniej był przerobiony temat o "comebacku" Modernu. Z tego co pamiętam nabrał on dość nieoczekiwanego animuszu. :D Stanęło tam chyba na tym, że jednak comebacku nie powinno być bo mogliby zniszczyć swoją legendę. Ja samemu już wielokrotnie pisałem, że taka decyzja musiałaby być bardzo przemyślana aby Modern Talking III nie spadł do rangi jakiegoś współczesnego mało znanego zespoliku. Nawet trudno by wymyśleć, co niby mogli by dalej nagrywać. Czy w stylu nowoczesnym czy też powrót do lat 80-tych? W każdym razie w każdym z wariantów znaleźli by się niezadowoleni. Jedni by powiedzieli, że Modern brzmiałby zbyt archaicznie a drudzy, że zbyt kosmicznie we współczesnym brzmieniu :) Do tego jeszcze powstaje pytanie, czy odniosło by to komercyjny sukces, co też nie jest dzisiaj bez znaczenia na wielu płaszczyznach show-biznesu. :roll:
You can win if you want, if you really want to win....O come on take the chance!
Obrazek
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zespołu

Post autor: Peter »

Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy, ja tez kochałem ten zespól, ale jak usłyszałem piosenki Alexa, Yvonne to mówię, ze nie jest tak źle, do tego była jeszcze płyta TA i wiązałem z nią nadzieje na wypromowanie go jako artystę solowego, gdyż chcialem by już nie był kojarzony z MT. A co do Dietera, to mógł on się zajmować tym co robi, jakby do dzisiaj produkował Yvonne, to ja bym bardzo dobrze oceniał jego działalność. Mi się ona strasznie podoba. :oops: Niestety Bohlen zaczął produkować Medlocka i czar prysł, Daniel jest na szczęście obdarzony lepszym głosem i w tej chwili jest jakieś małe swioatełko w tunelu. A TA wydaje nową płytę i mam nadzieję, ze nawiąże nią do MT. Wiem jedno, że trzeba iść z duchem czasu, byle tylko piosenki były na jakimś poziomie. ;) A jakby mieli tworzyć piosenki w stylu Brit, Lady Gaga to ja za taką działalność dziękuję.
Awatar użytkownika
kaiser
Posty: 62
Rejestracja: śr cze 13, 2007 14:18

Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zespołu

Post autor: kaiser »

Ja uważam, że MT nie powinno już wracać - niech zostaną legendą. Ale fajnie by było gdyby Dieter napisał kilka utworów dla Thomasa ;)
jkris
Posty: 1588
Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
Lokalizacja: Szczecin

Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zespołu

Post autor: jkris »

kaiser pisze:Ja uważam, że MT nie powinno już wracać - niech zostaną legendą. Ale fajnie by było gdyby Dieter napisał kilka utworów dla Thomasa ;)
no a czym to by sie roznilo od Modern Talking?
Awatar użytkownika
secret_girl
Posty: 28
Rejestracja: sob mar 01, 2008 11:05

Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zespołu

Post autor: secret_girl »

może kiedyś wrócą :?: byłoby super :D
pozdrawiam wszystkich fanów MT;*
Awatar użytkownika
Gasolina91
Posty: 2858
Rejestracja: czw lis 13, 2008 19:19
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zespołu

Post autor: Gasolina91 »

Heh...fajnie by było.
Mogli by dać taki koncert dla fanów...zaśpiewać swoje hiciory. Chcialabym ich zobaczyć razem na scenie tak jak to było dawniej...
Point Of No Return
Awatar użytkownika
Didi&Thomas
Posty: 516
Rejestracja: pt sie 22, 2008 22:57
Lokalizacja: Boguszów-Gorce

Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zespołu

Post autor: Didi&Thomas »

A ja to się czasem zastanawiam czy projektu Modern Talking nie zabiła ich własna popularność. Post jest co prawda o drugim rozpadzie ale ja jego genezy szukałbym właśnie w 1987 roku. Przed powstaniem MT Dieter zaliczał się do co najmniej II-go jeśli nie nawet III-cio ligowych kompozytorów, jeśli chodzi o projekty solowe Dietera - też nie było lepiej. A Thomas ? Na rodzimej scenie muzycznej zaistniał utworem "Send me a angel" w niemieckojęzycznej wersji, i też był to sukces raczej umiarkowany. Nagrywając wspólnie "You're my heart..." odmienili swoje życie kompletnie, jak sam to przyznał Thomas w czasie ubiegłorocznych występów w Sopocie. Nagle z szaraczków stali się Rekinami show buisnessu i to przez naprawdę wielkie "R". W ciągu zaledwie dwóch lat podbijają Europę, Amerykę Południową, Japonię. W tym czasie nagrywają wspólnie aż 6 Albumów. Ale jak to bywa z popularnością - ilość Fanów rosła wprost proporcjanalnie do ilości krytyków, to musiało rodzić konflikty, napięcia i nieporozumienia. Sprzyjała im także różnica wieku i charakterów obu Panów. Dali temu wyraz moim zdaniem najlepiej, po powrocie w 1998 roku przedstawiając okładkę do płyty "Back For Good" gdzie kontrastrowali wobec siebie bielą i czernią. Nawiasem mówiąc wtedy sądziłem, że ten tytuł oznacza powrót na dobre i śmiem zaryzykować twierdzenie że i oni sami tak właśnie wtedy myśleli. Przecież byli bogatsi o doświadczenia kilku lat solowych karier, o doświadczenia z życia prywatnego (rozstanie Thomasa z Norą) ale nie wiedzieli jak przyjmą ich Fani po powrocie.
Come Back wypadł okazale, nie było więc powodu by tego nie kontynuować i wydawało się że z MT będzie jak z Rolling Stones - ciągle znajdują się tacy którzy ich słuchają. Co więc tak naprawdę stało się w 2003 roku ? Przerost ambicji - Dieter chciał być ciągle na Topie, MT w tamtym okresie tego już mu nie gwarantował, wszyscy przyzwyczaili się że Dieter i Thomas są razem i coś tam zawsze Fanom zaserwują. Ale to za mało, będę obstawał przy tym, że dla Dietera za mało, bo Thomas chyba jednak czuł się dobrze z MT, i wg. mnie to nie on odpawiada za drugi i ostateczny koniec zespołu. Dlaczego ostateczny ? Bo padło zbyt wiele słów, bo kolejny powrót obu Panów w duecie pod szyldem MT byłby już tylko roztrwonieniem tego, co w dwóch, poprzednich wiceleniach grupy udało im się stworzyć. I jako Ich zawsze wierny Fan nie chciałbym tego, nie chciałbym powrotu Modern Talkin na scenę. Może rok 2003 to nie był odpowiedni czas na koniec MT, ale rok 2009 i żaden z kolejnych, nie będzie dobry na kolejny Come Back. Bo cytując tekst piosenki grupy Perfect: "trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść....niepokonanym"
"Don`t let me down, take my hand
Now and forever, be my friend...
"
Awatar użytkownika
Daniel
Posty: 1378
Rejestracja: sob wrz 17, 2005 12:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zespołu

Post autor: Daniel »

Po wielkim sukcesie DSDS Dieter poczuł się bogiem.
Niestety dla niego - na krótko. Myślę, że teraz bardzo żałuje swojej decyzji.
Bo MT nadal by nagrywał hity i sprzedawał wiele płyt.
Ale wątpię, aby po tylu świństwach Bohlena - Thomas zgodził się na reaktywację zespołu.
Nie miał by honoru. Koniec MT jest definitywny.

A co do obecnej twórczości Dietera to mnie ona zupełni nie podchodzi.
Albo ballady, albo piosenki w stylu lambada. No dżiza !
A gdzie piosenki w klimacie MT czy BS? Przebojowe "przyspieszacze" !
Obecny Dieter to już nie jest ten Dieter jakiego uwielbiałem.
Smuty jakie produkuje kompletnie mnie nie kręcą.
Awatar użytkownika
Atlantis
Posty: 727
Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
Lokalizacja: Wrocław

Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zespołu

Post autor: Atlantis »

Daniel pisze: Myślę, że teraz bardzo żałuje swojej decyzji.
Bo MT nadal by nagrywał hity i sprzedawał wiele płyt.
Myślę, że on niczego nie żałuje, bo w przeciwieństwie do Thomasa raczej nie odcina kuponów z bycia połówką tego zespołu. Poza tym, sprzedaż Victory i Universe była mizerna, więc potem było by jeszcze gorzej, więc decyzja była całkowicie słuszna,, szkoda jedynie że dokonano tego w tak żenujący sposób.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
Awatar użytkownika
Skyliner89MT
Posty: 757
Rejestracja: ndz lut 04, 2007 13:49
Lokalizacja: In The Middle Of Nowhere

Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zespołu

Post autor: Skyliner89MT »

Jak już Dieter tak bardzo chciał zakończyć działalność Modern Talking to według mnie razem z Thomasem powinni dać pożegnalne tournee po Europie i koniecznie odwiedzić Polske :D, ale dopiero w 2004 roku na 20 lecie zespołu Modern Talking :D. Tak to by godnie zszedli ze sceny, a tak to potraktowali fanów jak śmieci (może za ostre słowo, ale wiadomo o co chodzi) :cry: :x :? :roll:.
ES GIBT NIE EIN ENDE VON MODERN TALKING
Awatar użytkownika
Atlantis
Posty: 727
Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
Lokalizacja: Wrocław

Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zespołu

Post autor: Atlantis »

tak to potraktowali fanów jak śmieci
A myślałeś że czym jesteś dla tych panów? Ot, po prostu maszynką do kupowamia płyt, bo na niczym więcej im nie zależało.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
Awatar użytkownika
użytkownik #1463
Posty: 406
Rejestracja: sob cze 06, 2009 21:23

Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zespołu

Post autor: użytkownik #1463 »

Atlantis pisze:Poza tym, sprzedaż Victory i Universe była mizerna
Universe owszem, ale Victory to był przecież wielki fenomen 8)
Awatar użytkownika
Skyliner89MT
Posty: 757
Rejestracja: ndz lut 04, 2007 13:49
Lokalizacja: In The Middle Of Nowhere

Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zespołu

Post autor: Skyliner89MT »

Atlantis pisze:
tak to potraktowali fanów jak śmieci
A myślałeś że czym jesteś dla tych panów? Ot, po prostu maszynką do kupowamia płyt, bo na niczym więcej im nie zależało.
Brutalne, ale prawdziwe. Niestety :roll:
ES GIBT NIE EIN ENDE VON MODERN TALKING
Awatar użytkownika
Atlantis
Posty: 727
Rejestracja: ndz maja 08, 2005 19:15
Lokalizacja: Wrocław

II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zespołu

Post autor: Atlantis »

Victory to był przecież wielki fenomen
Album wprawdzie osiągnął pierwsze miejsce, ale nie pokrył sie nawet platyną, zatem nie wiem gdzie on był tym fenomenem.
See the stars, they're shining bright Everything's alright tonight
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: II rozpad Modern Talking czyli koniec fantastycznego zes

Post autor: Peter »

Didi&Thomas pisze:A ja to się czasem zastanawiam czy projektu Modern Talking nie zabiła ich własna popularność. Post jest co prawda o drugim rozpadzie ale ja jego genezy szukałbym właśnie w 1987 roku. Przed powstaniem MT Dieter zaliczał się do co najmniej II-go jeśli nie nawet III-cio ligowych kompozytorów, jeśli chodzi o projekty solowe Dietera - też nie było lepiej. A Thomas ? Na rodzimej scenie muzycznej zaistniał utworem "Send me a angel" w niemieckojęzycznej wersji, i też był to sukces raczej umiarkowany. Nagrywając wspólnie "You're my heart..." odmienili swoje życie kompletnie, jak sam to przyznał Thomas w czasie ubiegłorocznych występów w Sopocie. Nagle z szaraczków stali się Rekinami show buisnessu i to przez naprawdę wielkie "R". W ciągu zaledwie dwóch lat podbijają Europę, Amerykę Południową, Japonię. W tym czasie nagrywają wspólnie aż 6 Albumów. Ale jak to bywa z popularnością - ilość Fanów rosła wprost proporcjanalnie do ilości krytyków, to musiało rodzić konflikty, napięcia i nieporozumienia. Sprzyjała im także różnica wieku i charakterów obu Panów. Dali temu wyraz moim zdaniem najlepiej, po powrocie w 1998 roku przedstawiając okładkę do płyty "Back For Good" gdzie kontrastrowali wobec siebie bielą i czernią. Nawiasem mówiąc wtedy sądziłem, że ten tytuł oznacza powrót na dobre i śmiem zaryzykować twierdzenie że i oni sami tak właśnie wtedy myśleli. Przecież byli bogatsi o doświadczenia kilku lat solowych karier, o doświadczenia z życia prywatnego (rozstanie Thomasa z Norą) ale nie wiedzieli jak przyjmą ich Fani po powrocie.
Come Back wypadł okazale, nie było więc powodu by tego nie kontynuować i wydawało się że z MT będzie jak z Rolling Stones - ciągle znajdują się tacy którzy ich słuchają. Co więc tak naprawdę stało się w 2003 roku ? Przerost ambicji - Dieter chciał być ciągle na Topie, MT w tamtym okresie tego już mu nie gwarantował, wszyscy przyzwyczaili się że Dieter i Thomas są razem i coś tam zawsze Fanom zaserwują. Ale to za mało, będę obstawał przy tym, że dla Dietera za mało, bo Thomas chyba jednak czuł się dobrze z MT, i wg. mnie to nie on odpawiada za drugi i ostateczny koniec zespołu. Dlaczego ostateczny ? Bo padło zbyt wiele słów, bo kolejny powrót obu Panów w duecie pod szyldem MT byłby już tylko roztrwonieniem tego, co w dwóch, poprzednich wiceleniach grupy udało im się stworzyć. I jako Ich zawsze wierny Fan nie chciałbym tego, nie chciałbym powrotu Modern Talkin na scenę. Może rok 2003 to nie był odpowiedni czas na koniec MT, ale rok 2009 i żaden z kolejnych, nie będzie dobry na kolejny Come Back. Bo cytując tekst piosenki grupy Perfect: "trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść....niepokonanym"
Hmmm MT nie zabiła popularność, ale poziom ostatniej płyty, chyba jest zbyt trudny do przeskoczenia nawet dla Dietera. Przecież to Bohlen w szczytowej formie! Dieter nie potrafił zrobić kolejnej tak dobrej płyty. Sam mówił, że wytwórnia namawiała go by poczekał z decyzją do 2004 roku, bo wtedy będzie 20 lecie działalności, ale Dieter jasno mówił, że potrzebuje kreatywnej pauzy, czyli czuł się wypalony i nie miał pomysłów na tworzenie w tym stylu. Później ogromny sukces DSDS spowodował, że wolał łatwe pieniądze, tworząc dość schematyczne i nieskomplikowane ballady, które sprzedawały się o wiele lepiej niż MT, więc po co się miał wysilać, w Niemczech - czy było MT czy nie - był uznawany za Boga. Ba nawet do dzisiaj tak jest.....
ODPOWIEDZ