Strona 6 z 11

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

: ndz cze 07, 2009 15:02
autor: Peter
Więc tak: podzielam zdanie sovy, że nie ma co walczyć z postępem, bo bez postępu nigdy byśmy muzyki elektroniczej, ale jak postęp oznacza muzyke gwiazdek disneya, american Idol (K. Clarkson, J. Sparks), DSDS ( sa tu jednak też artyści ciekawi) to ja takiem postępowi mówię zdecydowanie NIE Bo to raczej upadek a nie postęp.

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

: ndz cze 07, 2009 15:07
autor: kubas988
Ja powiem tyle, muzyka lat 80 upadła przez.... postęp technologi były nowe kulty i tak dalej...

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

: ndz cze 07, 2009 16:01
autor: sova
Zupełnie nie wiem czemu ustawiono mnie w tej dyskusji (albo mam tylko takie wrażenie) jako człowieka, który chce udowodnić, że dzisiejsza muzyka jest lepsza od tej z lat 80. Otóż nie jest. Nie jest też gorsza. Jest po prostu inna. Nie zgodzę się tylko z kategorycznym stwierdzeniem, że dobra muzyka skończyła się z końcem lat 80. Jak komuś się nie podoba to co jest tworzone dzisiaj to mu się nie podoba i koniec, ale nie znaczy to wcale, że dzisiaj nie powstaje nic wartościowego. Powiem więcej, wiele bardzo przeciętnych czy też wręcz słabych dzisiejszych utworów podoba wam się tylko dlatego, że wykonują je wasi idole z lat ubiegłych.
kubas988 pisze:Ja powiem tyle, muzyka lat 80 upadła przez.... postęp technologi były nowe kulty i tak dalej...
Muzyka lat 80 upadła tylko dlatego, że ... skończyły się lata 80. Trudno robić dzisiaj coś ma być muzyką z lat 80. Taką próbę podjęli np. Systems In Blue i narazili się tylko na śmieszność i politowanie. Owszem , są ludzie, którym się to podoba, ale to są nieliczni fanatycy, którzy nie mają znaczenia dla dzisiejszego rynku. Nie da się w innej epoce tworzyć czegoś przedpotopowego i liczyć na sukces. Zobaczcie ilu jest fanów The Beatles na świecie. Wciąż są ich miliony. Jednak jakoś nie słychać nic o zespołach, które odniosłyby sukces grając dzisiaj muzykę w stylu i jakości The Beatles. Tego się nie da zrobić, choć oczywiście niektórzy próbują i będą próbować.

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

: ndz cze 07, 2009 17:46
autor: Gasolina91
Skyliner89MT pisze: Żeby usłyszczeć w radiu prawdziwych artystów tj. Modern Talking, Bee Gees, Celine Dion, Mariah Carey, Julio Iglesias, The Police, Enrique Iglesias, C.C.Catch czy nawet Arasha to graniczy z cudem...
Jeśli radio juz nie pomoże to zawsze pozostają inne wyjścia :wink:
http://www.club80.com.pl/

Poziom 2 to same lata 80. Grają Modern Talking :!: :!: :!: Savage, Bad Boy Blue, Sandra, Ken Laszlo i wiele innych - wstęp 10 zł

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

: ndz cze 07, 2009 18:43
autor: MichałT
sova pisze:a ha ha ha ha ha ha - kolejny miłośnik spiskowej teorii dziejów? Jeśli sądzisz, że to dziennikarze zmienili muzykę, to znaczy, że nie masz pojęcia o rynku muzycznym. Dziennikarze nigdy nie mieli decydującego wpływu na trendy muzyczne. Owszem stacje radiowe mają wpływ na to co jest przebojem, a co nie jest, ale nie ma takich mocnych, żeby wylansować hit, którego nikt nie lubi.
Piszesz, że stacje radiowe mają wpływ na to co jest przebojem, a jak wiemy, listy przebojów są wyznacznikiem tego, jakie trendy w muzyce są modne. To właśnie wzorując się na listach przebojów, muzycy wiedzą co jest teraz "trendy" i tworzą utwory właśnie w tym stylu. Możemy więc wysnuć wniosek, iż dziennikarze muzyczni mieli, mają i będą mieć ogromny wpływ na to co w muyzce jest modne. Nawet najlepsza piosenka, nie lansowana przez media, nie ma szans stać się przebojem. Młodzi, opierając się na trendach muzycznych, słuchają tej papki co im się podaje. Ktoś komuś powie, że słucha Timbalanda, ten drugi to sobie włączy i już myśli, że słucha muzyki na wysokim poziomie. Nie zna bowiem cudownych piosenek powstałych wcześniej, ponieważ praktycznie nikt ich nigdzie nie puszcza... a dzisiejsi "muzycy" cieszą się, że tacy ludzie nabijają im kasy i wszystko tak to się kręci :P Wszystko to ciąg przyczynowo-skutkowy, mający swój początek w mediach.
sova pisze:Dzisiaj zdecydowanie tak, gdyż jeśli ktoś dzisiaj nosi fryzurę sprzed 20 lat to znaczy, że coś z nim nie tak. Wyobrażasz sobie jurora, który ocenia młodych ludzi w DSDS z fryzurą w stylu "jestem obciachowym dinozaurem i nie mam pojęcia o teraźniejszości" ? Dzisiejsza fryzura Bohlena jest jak najbardziej na czasie i świadczy, że facet nie zatrzymał się w rozwoju na roku 1986. Chciałbyś aby dalej zakładał trampki do garnituru i nosił dywan na szyi? To było fajne w 86, ale nie dzisiaj.
Masa dziennikarzy zakłada dziś przecież trampki do garnituru... wystarczy, że włączysz sobie Kawę czy Herbatę, albo Dzień Dobry TVN. Jeśli chodzi o Dietera, to chętnie bym go widział w (jak to Ty mówisz) "dywanie". Fryzura ta była oryginalna i ładna. Wydaje mi się, że Dieter zgrywa dziś kogoś, kim naprawdę nie jest. To smutne, ale taka jest prawda.....
sova pisze:Jakoś nie kojarzę, żeby klasyczne kawałki Mozarta, Beethovena czy Chopina śmigały po listach przebojów.
Fani muzyki klasycznej, słuchają jej nadal, mimo iż upłynęło ponad 200 lat. Nie wspomnę już o fanach chorałów gregoriańskich ze średniowiecza, które zresztą były także podstawą dla muzyki zespołu Gregorian. Chodzi jednka o to, że gusta (będę się upierał) lansują dziennikarze muzyczni, którzy nie zawsze mają dobry gust muzyczny.
sova pisze:Nie no, italo disco to jest za to bogactwo brzmieniowe i aranżacyjne, co? Dwa syntezatory, z których jeden robił za bas i perkusję, a drugi generował stringi. To było szerokie instrumentarium, co? :)
Źle mnie zrozumiałeś. Nie chodzi mi o to, że w muzyce lat 80. wykorzystywano często "prawdziwe instrumenty", (choć i takie przypadki się zdarzały, np w Thrillerze, gdzie użyto przykładowo puzonu :!: ) bo wiem, że głównie były to dźwięki z syntezatora. Chodzi mi jednak o to, że odpowiednio wykorzystane dwa syntezatory, mogą stworzyć większe cudo artysztyczne, aniżeli cała, źle poprowadzona orkiestra. Właśnie o to chodzi, że dzisiejsze aranżacje są wyjątkowo nieudolnie zrobione, wyglądają wręcz jak czysta amatorszczyzna.
sova pisze:Kiedyś wszystko robiło się analogowo, co pozwalało na więcej szaleństw. Można było np. celowo przesterować dźwięk. Dzisiaj rządzi cyfra,a ona nie trawi przesterów. Procesorowe przetworniki, kompresory czy limitery bardzo nie lubią dźwięków powyżej 0db i nie na wszystko można sobie dzisiaj pozwolić. Maksymalne wysterowanie i podbicie dźwięku, które jest dzisiaj standardem nie zostawia miejsca na zbyt wielkie szaleństwa realizatorskie.
A kto broni muzykom tworzenia kompozycji na sprzęcie analogowym :?: Jest nawet pewien trend nagłaśniania muzyki, wzmacniaczami lampowymi analogowymi.
sova pisze:No to się jeszcze zdziwisz :) Jak tylko pokolenie dzisiejszych 12-latków dojdzie do głosu to zobaczysz, że będą coverować Beyonce, Timbalanda, Pussycat Dolls czy Rihanne. Tak było, tak jest i tak będzie.
Nawet jeśli tak będzie, to będą to ilości śladowe w porównaniu z robieniem coverów lat 60., 70. i 80. Powód jest prosty - melodie w dzisiejszych piosenkach są tak rozmyte, że nie będzie czego coverować :)
sova pisze:Zobaczcie ilu jest fanów The Beatles na świecie. Wciąż są ich miliony. Jednak jakoś nie słychać nic o zespołach, które odniosłyby sukces grając dzisiaj muzykę w stylu i jakości The Beatles. Tego się nie da zrobić, choć oczywiście niektórzy próbują i będą próbować.
Masz rację, tego się nie da zrobić, a to z uwagi na to, że wrażliwość muzyczna większości dzisiejszej młodzieży, jest już tak spaczona, że nie potrafią już tworzyć takich pięknych i klimatycznych melodii. Jedyne czego im potrzeba do szczęścią, to monotonnego beatu z komputera.

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

: ndz cze 07, 2009 19:09
autor: Atlantis
Fani muzyki klasycznej w dalszym ciągu jej słuchają i uważają ją za najlepszą. Przykładowo, zespół Gregorian wzoruje się na chorałach gregoriańskich ze średniowiecza. Kto za dwieścia lat będzie pamiętał o Rihannie :?:
Skąd wiesz co będzie za 200 lat?
Piszesz, że stacje radiowe mają wpływ na to co jest przebojem, a jak wiemy, listy przebojów są wyznacznikiem tego, jakie trendy w muzyce są modne. To właśnie wzorując się na listach przebojów, muzycy wiedzą co jest teraz "trendy" i tworzą utwory właśnie w tym stylu. Możemy więc wysnuć wniosek, iż dziennikarze muzyczni mieli, mają i będą mieć ogromny wpływ na to co w muyzce jest modne. Nawet najlepsza piosenka, nie lansowana przez media, nie ma szans stać się przebojem. Młodzi, opierając się na trendach muzycznych, słuchają tej papki co im się podaje. Ktoś komuś powie, że słucha Timbalanda, ten drugi to sobie włączy i już myśli, że słucha muzyki na wysokim poziomie. Nie zna bowiem cudownych piosenek powstałych wcześniej, ponieważ praktycznie nikt ich nigdzie nie puszcza... a dzisiejsi "muzycy" cieszą się, że tacy ludzie nabijają im kasy i wszystko tak to się kręci :P Wszystko to ciąg przyczynowo-skutkowy, mający swój początek w mediach.
Z tej wypowiedzi wynika, że wszyscy to generalnie idioci, bez własnego zdania. Ty zdołałeś się uchować i widzisz jedynie słuszny kierunek w muzyce, czemu uparcie twierdzisz że z całą resztą jest coś nie tak?
Poza tym jest jakiś powód dlaczego puszcza się jedno, a nie puszcza innego. Z resztą najprostszy przykład, zobacz gdzie jest Dieter, a gdzie Systemsi, Fancy, Sandra i inni którzy zatrzymali się w rozwoju.
Masa dziennikarzy zakłada dziś przecież trampki do garnituru... wystarczy, że włączysz sobie Kawę czy Herbatę, albo Dzień Dobry TVN. Jeśli chodzi o Dietera, to chętnie bym go widział w (jak to Ty mówisz) "dywanie". Fryzura ta była oryginalna i ładna. Wydaje mi się, że Dieter zgrywa dziś kogoś, kim naprawdę nie jest. To smutne, ale taka jest prawda.....
Skąd ta pewność, że Dieter kogoś udaje? Oglądasz czasem DSDS? Czy wygląda on tam na nieszczęśliwego, przytłoczonego, zaszczutego, generalnie skrzywdzonego? Moim zdaniem nie. Z resztą, Ty na prawdę chciałbyś, żeby Bohlen miał takie włosy jak 20 lat temu? Dlaczego koniecznie chcesz, żeby robił z siebie kretyna?
Fani muzyki klasycznej, słuchają jej nadal, mimo iż upłynęło ponad 200 lat. Nie wspomnę już o fanach chorałów gregoriańskich ze śroedniowiecza, które zresztą były także podstawą dla muzyki zespołu Gregorian. Chodzi jednka o to, że gusta (będę się upierał) lansują dziennikarze muzyczni, którzy nie zawsze mają dobry gust muzyczny.
Mojego gustu nikt nie lansował, także podobne generalizowanie jest niesprawiedliwe. Nie przeszkadza mi to lubić Mozarta, nigmę, Erę, Scorpions, Timbalanda, The Killers, i wielu innych wykonawców. Co do Gregorian to niby czego Twoja teoria ma dowodzić? Ot paru gości się zebrało i pomyślało sobie. że jak założą sukienki to będzie to oryginalne, i może uda się w tym znaleźć niszę dla siebie. Nie wiem czy im się udało, jakiś tam utwór ich słyszałem, więc pewnie w jakimś tam stopniu tak. Tylko pytam, co z tego? Tylko nie pisz proszę, że te chorały ponadczasowe są, i za 200 lat będą je coverować.
np w Thrillerze, gdzie użyto przykładowo puzonu :!:
A w Apologize są skrzypce i co z tego?

Bardzo dobrze, że świat idzie na przód i nie siedzimy na drzewach prostując banany. Myślę, że znalezienie muzyki, która może się podobać nie jest dziś żadnym problemem, w każdym razie ja go nie mam, sądząc po Twoim obyciu muzycznym Ty też byś nie miał, to tylko kwestia dobrej woli i nastawienia. Bo nie jest tak jak piszesz, że dobry utwór nie jest dziś w stanie się przebić, a mogło tak być jedynie 20 lat temu. Prześledź sobie historię pięcia się na 1. miejsce You Can Win If You Want, spójrz też na wyniki sprzedaży In The Garden of Venus czy Romantic Warriors. Co się wtedy stało? Do głosu doszli przygłupi dziennikarze muzyczni, młodzież nagle straciła rozum i przerzuciła się na Rihannę, czy może należało po prostu coś zmienić bo smiejący się samochód to nie był już szczyt sztuki?

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

: ndz cze 07, 2009 19:36
autor: Peter
!Atlantis, Ty uważasz piosenki Timbalanda za dobre? Wymień przykład jego dobrej piosenki. ;)

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

: ndz cze 07, 2009 19:42
autor: Atlantis
Np. Fantasy, dla mnie znakomity utwór, z resztą mam z nim pewne wspomnienia. Tak to już jest, jednemu podoba się wokal Kasi Novy, drugiemu imponuje produkcja Timbalanda.

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

: ndz cze 07, 2009 19:59
autor: Peter
Powiedz coś więcej o tej piosence,kto ją wykonuje, bo mnie zaciekawiłeś. A moze nie jest tak źle z dzisiejszą muzyką, fajną piosenkę nagrała Linda Teodosiu. ;) Nie jestem fanem Timbalanda, ale jego produkcje dla Madonny robią wrażenie. ;)

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

: ndz cze 07, 2009 22:27
autor: MichałT
Atlantis pisze:Np. Fantasy, dla mnie znakomity utwór, z resztą mam z nim pewne wspomnienia.
Jeśli chodzi Ci o piosenkę, znajdującą się pod tym linkiem: http://www.youtube.com/watch?v=WycLKpGOCDg to po wysłuchaniu jej do końca (co z resztą przyszło mi z trudnością) strasznie się rozbawiłem :) Przecież utwór oparty jest na kilko-sekundowym, starsznie nudnym i smętnym samplu, powtarzającym się w kółko przez 4 minuty. Jestem pewien, że w kwadrans wymyśliłbym coś lepszego, korzystając z prymitywnego eJay'a :D
Do reszty Twojej skrzętnie napisanej wypowiedzi nie będę się odnosić, gdyż nie chce mi się powtarzać tego co wcześniej napisałem, w innych słowach :P

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

: pn cze 08, 2009 4:20
autor: Atlantis
To nie ten utwór, a ten:
http://aguskaa95.wrzuta.pl/audio/7vaHQ9 ... _-_fantasy
MichałT pisze: Jestem pewien, że w kwadrans wymyśliłbym coś lepszego, korzystając z prymitywnego eJay'a :D
To pokaż jaki dobry jesteś, młodzież w ogłupieniu żyje, a nam na forum się talent marnuje.

Co do reszty to myślę, że po prostu nie wiesz co napisać, bo po raz kolejny próbujesz być mądrzejszy, niż wszyscy ogłupiali dookoła, tylko nie zawsze wychodzi, czego dowodem są takie stwierdzenia, jak to o Lost Without Your Love:
Wydaje mi się, że ktoś jakimś cudem zdobył nagranie a'cappela (i to nawet z lat 80. :) ) i dograł do tego taki badziewny aranż.
Ubawiłem się przy tym setnie. zwłaszcza że sam mam mnóstwo wykonań a'cappela Dietera z lat 80. i z Timbalandem dogrywamy te aranże :D .

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

: pn cze 08, 2009 6:56
autor: phantomas
MichałT pisze:Jestem pewien, że w kwadrans wymyśliłbym coś lepszego, korzystając z prymitywnego eJay'a :D
No to czekam na Twoje te "lepsze" produkcje. Zaprezentuj coś szerszej publiczności.
MichałT pisze:Nie chodzi mi o to, że w muzyce lat 80. wykorzystywano często "prawdziwe instrumenty", (choć i takie przypadki się zdarzały, np w Thrillerze, gdzie użyto przykładowo puzonu :!: ) bo wiem, że głównie były to dźwięki z syntezatora.
Dowiedziałeś się tego z forum, po ciężkich bojach, kiedy udowadniałeś wszystkim jak to kiedyś muzycy nagrywali tylko na "prawdziwych instrumentach". Z tego co pamiętam za przykład służyło między innymi "Lady Lai" :lol:
Ku pokrzepieniu serca pana Michała pokażę, że i dzisiaj można grać na "żywych" instrumentach i stworzyć przebój. Chociaż pewnie i tak udowodni, że to są nudy i nikt się nie zna na prawdziwej muzyce.

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

: pn cze 08, 2009 15:30
autor: MichałT
MichałT pisze:Jeśli chodzi Ci o piosenkę, znajdującą się pod tym linkiem: http://www.youtube.com/watch?v=WycLKpGOCDg
Atlantis pisze:To nie ten utwór, a ten:
http://aguskaa95.wrzuta.pl/audio/7vaHQ9 ... _-_fantasy
Ponieważ nie widzę żadnej różnicy pomiędzy tymi utworami, podtrzumuję to co wcześniej napisałem.
Atlantis pisze:To pokaż jaki dobry jesteś, młodzież w ogłupieniu żyje, a nam na forum się talent marnuje.
Jak już wcześniej zauważyłem, piosenka (o ile można to "coś" nazwać tym mianem) trwa około 4 minuty i składa się na nią w zasadzie jeden nudny sampel powtarzający się w kółko aż do znudzenia. Moje "komponowanie" w eJay'u, ograniczyło by się więc tak napawdę na połączeniu ze sobą dwóch melodyjniejszych sampli "na zakładkę" - nie powiedziałem przecież, iż stworzył bym hit na skalę światową, ale, że coś lepszego od tego :P Jesli chcesz, mogę Ci podać nazwy sampli, których bym do tego celu użył :)
Atlantis pisze:Co do reszty to myślę, że po prostu nie wiesz co napisać, bo po raz kolejny próbujesz być mądrzejszy, niż wszyscy ogłupiali dookoła, tylko nie zawsze wychodzi, czego dowodem są takie stwierdzenia, jak to o Lost Without Your Love:
Doskonale wiedział bym co Ci odpisać. Problem w tym, że wiem, iż ta dyskusja do nikąd nas nie doprowadzi, Ty nie przekonasz mnie, ja nie przekonam Ciebie. Jest więc sens ją zaczynać :?:
MichałT pisze:Wydaje mi się, że ktoś jakimś cudem zdobył nagranie a'cappela (i to nawet z lat 80. ) i dograł do tego taki badziewny aranż.
Atlantis pisze:Ubawiłem się przy tym setnie. zwłaszcza że sam mam mnóstwo wykonań a'cappela Dietera z lat 80. i z Timbalandem dogrywamy te aranże :D .
Nie rozumiem, czemu negujesz moją teorię. Czy nie ma prawdopodobieństwa, że ktoś mógłby takie demo zdobyć/dostać i udostępnić :?: Takim tokiem myślenia - skąd się biorą dema, takie jak Like A Hurricane i.t.p :?: Ano ktoś udostępnia.
phantomas pisze:Dowiedziałeś się tego z forum, po ciężkich bojach, kiedy udowadniałeś wszystkim jak to kiedyś muzycy nagrywali tylko na "prawdziwych instrumentach". Z tego co pamiętam za przykład służyło między innymi "Lady Lai" :lol:
Nigdy nie stwierdziłem, że kiedyś muzycy nagrywali tylko na instrumentach (w domyśle chodzi mi o lata 80., bo jakoś nie wyobrażam sobie The Beatles, tworzących na syntezatorze :) ) W "Lady Lai" pokazywałem Ci tylko fragmenty, gdzie użyte zostały "prawdziwe instrumenty", bo wiem, że cała piosenka na takich instrumentach, nie została utworzona.
phantomas pisze:Ku pokrzepieniu serca pana Michała pokażę, że i dzisiaj można grać na "żywych" instrumentach i stworzyć przebój. Chociaż pewnie i tak udowodni, że to są nudy i nikt się nie zna na prawdziwej muzyce.
Doskonały przykład dla Atlantisa (chodzi o to, że pisze Wam ciągle to samo, tylko w zmienionej formie - nie będę już teraz tego robić, bo widzę, że to i tak nie ma sensu): widać, że użytkownik forum - phantomas, nie przeczytał dokładnie tego co napisałem kilka postów wcześniej, a już ma jakieś zatargi :)
Zrobię dla Ciebie wyjątek phantomasie i napiszę jeszcze raz: co z tego, że użyte są tu "prawdziwe instrumenty", skoro to wszystko jest smętne, i po prostu... nijakie. Jak dla mnie, właśnie ta "nijakość", jest jednym z głównych mankamentów (tworzenie czegoś na siłe) dzisiejszej muzyki. Dwa syntezatory, nie raz są w stanie stworzyć coś lepszego, niż źle poprowadzona orkiestra. To koniec tej dyskusji z mojej strony.

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

: pn cze 08, 2009 16:38
autor: Peter
Współczesna muzyka nie jest aż taka zła, przecież piosenki Sandry TNISY czy zwłaszcza In a heartbeat sa piękne. Co do tego drugiego to mamy tu bardzo oszczędną aranżację, ale za to piękną melodię, a czasem oszczędna aranżacja jest lepsza niż jakaś przekombinowana. Wiadomo, że różnica między Marią Magdaleną a In a hertbeat jest wielka, to jakby dwie różne bajki, ale mi się nowe kompozycje też podobają, np: Kylie nowa płyta,czy PSB, a przecież ciekawego singla nagrała Linda Teodosiu, czy George Michael :arrow: "Understand". Tak więc ciągle można dla siebie coś znaleźć, choć nie tyle co kiedyś. ;)

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

: pn cze 08, 2009 16:46
autor: phantomas
skoro to wszystko jest smętne, i po prostu... nijakie.
Dla Ciebie tak, dla mnie nie.
Na szczęście dla wszystkich świat idzie do przodu, bo dzięki temu nie jedziemy PKP nad Bałtyk, tylko lecimy samolotem na Majorkę.
A Ty chłopie żyj sobie w swoim grajdole i do końca swoich dni delektuj się wspaniałymi latami 80tymi, które i tak nie wrócą, na szczęście.

Re: Dlaczego muzyka lat 80-tych "upadła"?

: pn cze 08, 2009 19:01
autor: Daniel
Obecnie mogę wybrać kilka płyt rocznie, które mi się ewentualnie spodobają.
Kiedyś były to setki, i z tych setek płyt wybierałem te, które słuchałem.
Taka jest różnica miedzy latami 80 a współczesnymi.
Dziś po prostu nie mam z czego wybierać - jest zaledwie kilku wykonawców, którzy mnie zainteresować mogą.