sova pisze:To zależy od tego czego ty słuchasz

- jak słuchasz radia eska to słyszysz tylko yc yc yc yc yc
Właśnie nie słucham radia eska, RMF FM i podobnych tego pokroju, słucham natomiast Radia Złote Przeboje (choć też sporadycznie, bo odkąd pojawił się tam szanowny pan Niedźwiedzki, stacja schodzi na psy...) i ewentualnie radia ZET. Nie chodziło mi o to, że podkład "yc,yc,yc" występuję tylko jako rąbanka (łup,łup,łup), ale także jako podkład w każdym dzisjeszym utworze, tzn jako monotonny beat. Do niego dodaje się tylko jakąś gitarkę, czy też "smutne pianino" i gotowe. Milion sprzedanych płyt
sova pisze:Każdy muzyk ci to powie, że aranżacje z lat 80 dzisiaj brzmią śmiesznie.
Szczerze mówiąc wątpie

Znajdź mi proszę muzyka, który powie, że w
In The Air Tonight czy choćby
Is This Love? aranżacja brzmi śmiesznie... Te aranże to było mistrzostwo - bogate instrumentarium, głęboka perkusja i otoczka tajemnoczości, słowem wszystko to, czego w dzisiejszych aranżach nie ma.
sova pisze:Tak samo jak śmieszna jest fryzura Bohlena z dywanem na szyi, tak samo jak śmieszna jest fryzura Limahla, tak samo jak śmieszne są teledyski z tamtych lat. Tak to wygląda. nie zmienisz tego. Ja nie oceniam czy muzyka z lat 80 jest lepsza od dzisiejszej, czy jest akurat odwrotnie. Wychowałem się na latach 80 i zawsze będę miał sentyment do tej dekady, ale jednocześnie każdy myślący człowiek widzi, słyszy, czuje, że dzisiaj brzmi to śmiesznie. Tak samo jak śmieszne są występy Boney M. czy Bee Gees z lat 70, nie mówiąc już o mega obciachowych fryzurkach i butach ABBY Czy to umniejsza ich wspaniałość i sukcesy? W żadnym stopniu nie! W tamtych czasach to było coś niesamowitego - dzisiaj budzi uśmiech na twarzy.
Prawie codziennie oglądam teledyski i występy z lat 80., i równie często patrzę na fryzurę Bohlena z Modern Talking i Blue Systemu - powiedz mi proszę co jest śmiesznego we włosach Dietera z tamtego okresu

No tak, ta dzisiejsza jest o wiela lepsza, no i... ciekawsza - chyba nikt takiej nie ma na świecie. Z czego się śmiejesz w teledysku do Cheri, Cheri Lady

Chyba wiem... te ostrosłupy i szklane kule to mega obciach, w przeciwieństwie do teledysków ograniczających się do pokazania świetnej zabawy małolatów w miejscowym klubie

Taki występ w którym ktoś normalnie
śpiewa i nie towarzyszy mu zgraja "break-dance'owców" to też pewnie niezła siara, nie
sova pisze: Jak czytam niektóre wypowiedzi fanów muzyki z lat 80 to widzę ich straszne (nie obraźcie się moi drodzy) ograniczenie czy też jednostronność. Bycie fanem Modern Talking nie oznacza negowania wszystkiego innego. Bycie fanem muzyki z lat 80 nie oznacza, że wszystko co nowe mamy z góry skazywać na śmietnik. Ja w swoim życiu, głowie, guście znajduję miejsce na wiele rzeczy. Nie uważam, że wszystko co powstało po roku 1989 jest gównem, czy też yc yc yc yc .
Nigdy w swoim życiu nie oceniłem piosenki po tytule i nigdy nie negowałem czegoś z góry. Kompozycje oceniam zawsze po uprzednim wysłuchaniu. Tak samo jak Ty, nie uważam, że wszystko co powstało po roku '89 to gówno, czy też yc,yc,yc,yc,yc..... W latach 90. powstało wiele bardzo dobrych utworów, żaden jednak moim zdaniem nie dorównał genialności kompozycji z lat 80. Podobnie działo się w latach .00, aczkolwiek uważam, iż powstało w nich znacznie mniej utworów godnych uwagi, aniżeli w dekadzie poprzedniej. Tak samo jednak, żaden utwór nie dorównał świetności piosenek sprzed dwudziestu lat.
sova pisze:Dzisiaj też powstaje sporo dobrej muzyki. Owszem ,wielu ludzi czerpie wzorce z lat ubiegłych, dominującovery (o czym już wspominałem) ale są też nowe ciekawe pomysły. Trzeba tylko je wyłowić.
Jeśli w latch 80. powstało około 85% cudownych utworów, dwadzieścia lat później ta liczba zmniejszyła się do około..... 5%

Chyba nie tylko ja to tak odczuwam, skoro wyraźnie napisałeś "wyłowić"

Teraz
trzeba je łowić.
sova pisze:Czy to że jestem fanem Modern Talking oznacza, że nie może podobać mi się Bob Sinclar, Rihana czy The Killers albo The Rasmus? Przecież jedno nie wyklucza drugiego.
Teoretycznie nie wyklucza, ale naprawdę dziwne jest dla mnie to, że ktoś kto słucha "You're My Heart You're My Soul" z równie wielką radością może się potem przełączyć na taką "Umbrellę"...
sova pisze:Może dlatego, że jestem radiowcem z zawodu, mam szerszy punkt widzenia, ale tak właśnie to postrzegam.
Też mi się wydaję, że na Twój gust muzyczny, nie bez wpływu pozostaje to, iż jesteś radiowcem. Też mam szeroki punkt widzenia, jeśli chodzi o muzykę (słucham zarówno MT, jak i Pink Floyd, The Beatles

) ale przyznaję Ci się, że dzisiejsza muzyka
prawie w ogóle do mnie nie przemawia
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT
P.S Prawda jest taka, że rozwój muzyki zatrzymał się na roku '89. Zauważ proszę, że muzyka w następnych dekadach, jest to w zasadzie ten sam schemat co z lat 80., tyle, że z beznadziejną aranżacją. Melodie klasyków z tej dekady są dziś niesamowicie często kopiowane. Czuję, że niebawem taka "muzyka" runie jak domek z kart.