Druga płyta Blue System to spora dawka dobrej muzyki Bohlena, lecz w dosyć mrocznym wydaniu. Płytę rozpoczyna
Under My Skin czyli świetny, dynamiczny kawałek. Podoba mi się bas, podoba mi się ostra melodia refrenu.
Do You Wanna Be My Girlfriend to piosenka moim zdaniem stylizowana na "Girl You Know It's True" Milli Vanilli. Trudno się temu dziwić, bowiem projekt Fariana był wtedy absolutnie na fali. Sam utwór BS jest wspaniały, uwielbiam zwrotki za klimat i refren za niezwykłą melodyjność.
Titanic 650604 to kolejna mocna propozycja. Ciekawie został rozwiązany refren z wykorzystaniem vocodera. Osobiście nie jestem fanem tego typu efektów specjalnych, lecz tutaj trzeba przyznać, iż vocoder sprawdza się znakomicie - bez tego refren bardzo dużo by tracił.
Love Suite to jedyny wesołek na tej płycie, ale jest to jeden z filarów albumu. Przede wszystkim bardzo dobra kompozycja z ciekawą progresją akordów, a melodia refrenu ma w sobie polot.
Body Heat to numer zdecydowanie wpisujący się w klimat wydawnictwa, jednak jest jednym ze słabszych punktów tej płyty. Według mnie sama kompozycja jest mniej interesująca. Jeżeli chodzi o aranżację, na uwagę zasługują partie gitar w refrenie. Skoro mamy połowę płyty to pora na kolejny hit -
My Bed Is Too Big. Ciężko się do czegokolwiek przyczepić tutaj, bo utwór jest po prostu znakomity, żywy, z niemal rockowym zacięciem. Elementem wyróżniającym się jest genialny wokal w refrenie.
Do tej pory wszystko idzie doskonale, lecz od
Too Young zaczynają się schody. Bliżniak pozycji nr 3 z tego albumu jest nudny i dosyć toporny. Dla mnie to najsłabsza piosenka na albumie. Podobnie niespecjalnie dobre zdanie mam o
Sorry Little Sarah (New York Dance Mix). Znowu nudno i topornie, rap mi się nie podoba, całość ratuje jedynie to co zostało z wersji oryginalnej. Być może sąsiedztwo dwóch z rzędu słabiaków albumowych powoduje, że
Silent Water nie wydaje mi się nadzwyczaj atrakcyjne. Dla mnie czegoś tej balladzie brakuje. Zwrotki są mało zajmujące, a refren niby to samo co w Midnight Lady, a jednak nie
I Want To Be Your Brother kończy album w sposób całkiem udany. Nie ma fajerwerków, ale jest tu coś co przykuwa uwagę do tej piosenki. Ostatnie refreny są już naprawdę dobre, a fantastycznym elementem są dodatkowe wokale Rolfa Koehlera.
Podsumowując mimo wszystko płyta na pewno na plus. Zbyt wiele udanych songów aby mogło być inaczej.