Under my skin - utwór chyba najlepszy na tej płycie, ma w sobie głębie, mrok i tajemniczość, znakomicie zaśpiewany, ma również dobry tekst.
Do you wanna be my girlfriend - ciekawie zaaranżowany utwór w średnim tempie, który ani przez moment nie wydaje się monotonny.
TITANIC 650604- jeden z lepszych utworów na tej płycie, nie bardzo wiadomo tylko o co chodzi z tym numerem. Możliwe, że Titanicowi zadedykowana jest również okładka płyty.Fajnie zaaranżowany utwór, ma dobrą melodię i bardzo podoba mi się pomysł z dodaniem bocznych wokali.
Love Suite - genialny utwór nawiązujący stylistycznie do poprzedniej płyty, najbliższy klimatom MT i do tego te słynne chórki, które pozostawiają niedosyt.
Body Heat - tytułowy utwór powinien być chyba najlepszym utworem, tymczasem okazuje się być przeciętną kompozycją, niczym specjalnym się nie wyróżniającą, nawet trochę nudną.
My bed is too big - mistrzostwo świata, nawet dzisiaj nie sprawia wrażenia utworu anachronicznego, jest znakomity i szkoda, ze jest po części plagiatem. Ma fantastyczną melodię i nie można się doczekać refrenu.
Too young - troszkę słabsza kompozycja, aczkolwiek udana, azaliż ma niezła melodię. Do tego fajnie zaśpiewana przez Bohlena jak i przez Kohlera.
Sorry little Sarrah (NY dance mix) - prawdziwa perła, utwór ten świadczy o tym jaki fantastyczny mix można zrobić z klasyka i do tego po raz pierwszy i ostatni można usłyszeć Bohlena śpiewającego w taki sposób na początku jak i pod koniec.
Silent water - cudna i jedyna na płycie ballada. Jedna z najlepszych w karierze Bohlena.
I want to be your brother - udany, pogodny kawałek, jeden z najlepszych utworów na płycie, choć może ma zbyt słaby beat. Wydaje mi się, że pod koniec słychać Jeannie Duppy.
Podusumowując jest to znakomita płyta jedna z najlepszych w karierze.

