Strona 4 z 4

Re: Zapomniane i niedoceniane.

: pn wrz 29, 2008 17:12
autor: Atlantis
No cóż, dla mnie wokal raczej nie ma znaczenia (gdyby tak było nie zniósłbym po prostu piosenek np. Sandry) liczy się przede wszystkim melodia, następnie aranżacja, w dalszej kolejności tekst, wokal jest dopiero na końcu.
A co do tego kto to śpiewa, to raczej jest bez znaczenia, a Young Generation jest z pewnością o kilka klas lepszym utworem niż np. wspomniane wyżej Riding on a white swan, która jest dobrą piosenką, ale tak na prawdę to przecież niczym szczególnym się nie wyróżnia, ot kawałek z gatunku takich, jakich MT mają całe dziesiątki (na poziomie Haeven will know, Doctor for My Heart, The Angels Sing in New York City, Good Girs go to heaven bad girs...., można tak jeszcze długo wymieniać. Po prostu dobra, no ale nijak jej np. do Atlantis is calling, Angie's Heart, Locxomotion Tango czy Charlene (to jest dopiero cudo).

Re: Zapomniane i niedoceniane.

: pn wrz 29, 2008 17:15
autor: Peter
No tak melodię to ma naprawdę nieprzeciętną. Tylko, że dla mnie bardzo duże znaczenie ma wokal, gdyby tą piosenkę wykonywał ktoś o znanym nazwisku, (choćby sam Bohlen albo Chris Norman) na pewno byłaby wielkim przebojem w skali światowej.

Re: Zapomniane i niedoceniane.

: pn wrz 29, 2008 17:22
autor: Atlantis
Było Gasolin, a przebojem się nie stało, mało tego, ten album to jedna z największych komercyjnych porażek Dietera, co raczej nie wróży kolejnej solowej płyty. Jeżeli o mnie chodzi, to w DSDS były dobre głos, nie wiem czemu wszystko ma śpiewać Bohlen, Anders, Norman, przecież nudne by to było, poza tym jak sobie wyobrażasz Chrisa w takiej piosence, bo ja jakoś nie bardzo. Każdemu wokaliście napisana piosenka po prostu musi pasować, a taki utwór byłby dla Normana jak metal dla Thomasa, albo aria operowa dla Bohlena.
Jeżeli piosenka jest dobra, a tak na pewno jest w tym wypadku, to trzeba się tylko cieszyć, że Dieter wzbogacił swoja doskografię, że być może będzie tam ktoś młody z talentem, a nie wyczekiwać na nowe albumy C.C.Catch, Normana z pod ręki Bohlena, nowe wersje piosenek Blue System (i co dodamy umpa umpa tak jak na Back For Good i będzie wszystko świetnie?), no przecież zupełnie nie tędy droga, z resztą, takich płyt już nigdy nie będzie. Lata 80. minęły i nie wrócą, drugiego Cheri Cheri lady już na pewno nie bedzie.

Re: Zapomniane i niedoceniane.

: pn wrz 29, 2008 17:32
autor: Peter
Atlantis pisze:Jeżeli piosenka jest dobra, a tak na pewno jest w tym wypadku, to trzeba się tylko cieszyć, że Dieter wzbogacił swoja doskografię, że być może będzie tam ktoś młody z talentem, a nie wyczekiwać na nowe albumy C.C.Catch, Normana z pod ręki Bohlena, nowe wersje piosenek Blue System (i co dodamy umpa umpa tak jak na Back For Good i będzie wszystko świetnie?), no przecież zupełnie nie tędy droga, z resztą, takich płyt już nigdy nie będzie. Lata 80. minęły i nie wrócą, drugiego Cheri Cheri lady już na pewno nie bedzie.
Trudno, a jeśli chodzi o Young generation, to dla mnie ta piosenka jest fajna, to prawda, ze byli w DSDS naprawdę nieźli wokaliści jak choćby Linda Teodosiu, a wcześniej Alex, tylko czemu mieli ją śpiewać wszyscy razem, przecież to zupełnie odbierało jej przebojowość. Dieter mógł ją dać jeśli nie komuś z uznanym nazwiskiem to komuś, kto ma ładny głos.

Re: Zapomniane i niedoceniane.

: pn wrz 29, 2008 17:39
autor: Atlantis
Bo taka a nie inna była formuła tej płyty, myślę, że nie za wszystko Dieter odpowiada, widocznie ktoś w BMG postanowił, że tak ma właśnie być, tak jak postanowiono, że przy okazji kolejnych edycji będą to covery i Dietera nie dopuszczono tam w ogóle. Na pomysł konkretnych głosów do konkretnych piosenek przyszło nam czekać do teraz.
A co do głosów, to akurat myślę, że to o czym opowiada ten utwór, świetnie oddaje właśnie chór wokali — duża grupa młodych ludzi. Dieter napisał piosenkę po prostu dla nich i wywiązał się z zadania znakomicie, no i przecież wyraźnie słychać tam Alexa.
Poza tym o wiele większym wyzwaniem jest napisać piosenkę dla kogoś nieznanego i sprawić by była przebojem. Ten utwór na pewno miał na to zadatki, zupełnie nie rozumiem dlaczego do promowania albumu wybrano dokładnie dwie takie same, własciwie niczym nie różniące się piosenki.

Re: Zapomniane i niedoceniane.

: pn wrz 29, 2008 17:45
autor: Peter
Atlantis pisze:A co do głosów, to akurat myślę, że to o czym opowiada ten utwór, świetnie oddaje właśnie chór wokali — duża grupa młodych ludzi. Dieter napisał piosenkę po prostu dla nich i wywiązał się z zadania znakomicie, no i przecież wyraźnie słychać tam Alexa.
Tak pomysł, bardzo pasuje do tekstu. Dla mnie inną niedocenianą kompozycją Bohlena jest Jump in my car. Wiem, ze Twoim zdaniem czasy C.C. Catch minęły bezpowrotnie, ale ja naprawdę lubię jej piosenki, dużo bardziej niż współczesne projekty Bohlena, choć one też nie są złe.

Re: Zapomniane i niedoceniane.

: pn wrz 29, 2008 18:19
autor: Atlantis
Ja też uwielbiam piosenki Caro, tę uważam za jedną z najlepszych, mało tego, jej pierwsze trzy albumy uważam za momentami nawet lepsze niż płyty MT powstałe w tym czasie.

Re: Zapomniane i niedoceniane.

: pn wrz 29, 2008 18:32
autor: Peter
Atlantis, bardzo lubię z Tobą pisać na forum, z Tobą dyskusja jest naprawdę na poziomie. Nie to co z niektórymi użytkownikami. A poza tym zawsze piszesz na temat.Innym niedocenianym utworem jest Don't let it get you down, wspaniała ballada o świetnej melodii. Nie wiem czy Ty też tak uważasz ale dzisiejsze ballady Dietera za drobnymi wyjątkami nie mają już tego co ten kawałek. Nawet Free like the wind czy Unbelivable.

Re: Zapomniane i niedoceniane.

: pn wrz 29, 2008 18:36
autor: Atlantis
Nie wiem dlaczego niedocenianym, to z pewnością najlepsza ballada MT z lat 80. Prosta aranżacja, znakomita melodia i WIELKIE emocje. Słuchana nocą po ciemku daje niesamowite przeżycie. Nowe ballady Bohlena są jakie sa, powstało poo prostu za dużo takich nudnych piosenek, w jednakowym stylu.

Re: Zapomniane i niedoceniane.

: pn wrz 29, 2008 18:44
autor: Peter
Atlantis pisze:Prosta aranżacja, znakomita melodia i WIELKIE emocje.
Dobrze powiedziane. W jednym zdaniu opisałeś to wszystko. :wink: Dodałbym do tego niezwykłą moc tego utworu, która sprawia, że ciągle słucham tego utworu i ciągle za mało. Co do ballad Dietera powstałych w obecnych czasach to i tak uważam je za dużo lepsze utwory niż niektóre nudnawe kawałki w średnim tempie jakie pojawiły się na płycie Mr. Lonely. Mam nadzieję, że Dieter stworzy teraz dla Marka normalny popowy album przecież muzyka pop także do niego dobrze pasuje, a nie tylko soul albo blues.