jkris pisze:facet z basseballowka jak to nazwales nie wpisuje sie w okreslenie kiczu, bo jak pewnie zauwazyles nie sprzedal zaden poki co 100mln plyt zatem nie schlebia gustom wiekszosci. poza tym jesli wg Ciebie tak przedstwia sie dzisiejsza muzyka to proponuje zmienic stacje muzyczna w radiu czy tv.
To znaczy, że jak sprzeda przypuśćmy 99 mln płyt, to już nie schlebia gustom muzycznym

Ciekawe... biorąc pod uwagę, że w stacjach muzycznych (MTV, VIVA, VH1...) i radiowych (eska itp...) cały czas możemy usłyszeć te "murzyńskie rytmy" i pojękiwania w stylu panny Marii Carey. Skoro, puszczają takie coś w mediach, to raczej musi to schlebiać obecnym gustom muzycznym

Gdyby Chopin żył w XX wieku i wydawałby kompakty CD, to też w przyszłości przypuszczalnie stałby się kiczem
jkris pisze:pseudoznawcy, pseudofani- to chyba jakas obsesja na tym forum. kazdy kto nie mysli jak fanatyczny nastolatek uzyskuje nazwe "pseudo". chlopcze, poczekaj troche, pozyj troszke, daj sobie szanse na poznanie innychn gatunkow muzyki, do ktorych trzeba czasami dorosnac, a pozniej wypisuj publicznie, ze MT to SZTUKA, a kazdy kto tak nie uwaza to pseudo cos tam...
Chciałbym, żebyś zrozumiał, że nie jestem fanatycznym nastolatkiem, tylko FANEM muzyki lat 60. 70. i 80., gdyż uważam, że wtedy tworzyło się najwspanialszą muzykę - melodyjną, rytmiczną, z aranżacjami z prawdziwego zdarzenia i bez natłoku instrumentów. Wielu "znawców", krytykuje często tamtą muzykę, (zwłaszcza lata 80.) nazywając ją kiczem. Tymczasem ja wciąż nie rozumiem, co było tam kiczowatego

Co nie posiadało walorów artystycznych

A może ta muzyka była za bardzo melodyjna

Realnie patrząc, to każda rytmiczna i łatwo wpadająca w ucho piosenka, może być nazwana kiczem, no ale jakiś beat z komputera, połączony z pojękiwaniami "wokalisty" i z jakimś murzynem, co woła: "ooo"!, "eee"! - to już oczywiście żaden obciach, tylko najwyższe dzieło artystyczne, na którym notabene, ja (mając zaledwie 14 lat) się nie poznaję. No fakt, jak dorosnę to zmieni mi się gust muzyczny i zacznę słuchać tych pojękiwań
Peter pisze:Problem w tym, z Ty całą tą dzisiejszą muzykę wrzucasz do jednego wora i przyklejasz do niej etykietke: bagno, albo kicz.
Wiem że Ty najchętniej byś zniszczył tą całą muzykę w stylu gangsta fantasta, tych raperów z łańcuchami ze złota w baseballówkach i spodniach z pasem w kroku i tych wszystkich 50 centów, Timbalandów te wszystkie Careyki. Ale trzeba odróżnić też ziarno od plew.
Ja sobie z tym jak najbardziej radzę i w gruncie rzeczy masz rację - prawie całą dzisiejszą muzykę "wrzuciłbym do jednego wora z napisem bagno, albo kicz", bo tak naprawdę jest.
Peter pisze:W dzisiejszą muzykę wpisuje się Mariah i mimo, ze nie które jej utwory są przy współudziale raperów brzmią genialnie - Migrate i Side efects. Side efects i Love story mają bardzo mądre i sensowne teksty, których by nawet Bohlen nie wymyślił, bo jego teksty to zbieranina przypadkowych i nie powiązanych ze sobą zwrotów, tak że całość jest bez sensu. Poza tym dzisiejsza muzyka w większości się tak wcale nie przedstawia. Wystarczy posłuchać Careyki i singli Bye bye czy I stay in love (utworu z genialną aranżacja), Madonny (Miles away ze wspaniała melodią), Kylie Minogue (The one, In my arms, Wow, Lose control), czy płyty Boombox(bardzo polecam), Lopezki (Brave, Hold it don't drop it, do it well, Forever i wielu innych) czy Kim Wilde (Perfect girl i innych premier z płyty Never say never) Są to czołowe obecnie wokalistki i ich najnowsze dokonania i wcale nie słychać tam tych wszystkich gangsta fantasta. (Może u Careyki w 3 piosenkach i Madonny Timbalanda ale to rzadkośc).
Co Ty z tym z gangsta fantasta

Podałem gościa-rapera, jako jeden z przykładów dzisiejszego kiczu, dlatego, że dzisiaj do tej grupy zalicza się jeszcze m.in. Mariah Carey, Madonna, Kylie Minogue itp... Ale skoro Ty piosenki takie jak Migrate (którą de facto, puszczam sobie czasami na YouTube, żeby się pośmiać

), czy Miles Away, The One, albo inne przynudzanki panny Carey, nazywasz dobrymi, to nawet nie mamy o czym dyskutować.....
Peter pisze:Musisz wiedzieć, ze lata 80 te już nigdy nie wrócą, bo teraz się słucha innej muzyki, podobnie jak nigdy nie wróci MT czy BS (Może CCC bo jak wróciła Kim to dlaczego nie Caro) I najwyższy czas to w końcu zrozumieć!!!!!!!!
Po pierwsze nie krzycz i nie bulwersuj się

Lata 80. nigdy nie wrócą, bo człowiek nie wymyślił jeszcze wehikułu czasu, jeśli chodzi o muzykę z tamtych lat, to właśnie m.in. przez takich ludzi jak Ty, czy jkris, kompozycje w tamtym stylu nie mogą wrócić. Młodzież, w ogóle nie zna wspaniałości tamtej muzyki, a duża część osób z pośród tych starszych (którzy pamiętają tamtą muzykę) dała sobie po prostu wmówić przez pseudo-znawców, że wtedy to był jeden wielki kicz, a prawdziwe utwory powstają tylko w chwili obecnej - jak już wcześniej napisałem, dużo ludzi przyjęło to za dobrą monetę. Dopóki będziecie dalej słuchać się tych krytyków i "znawców", którzy wmawiają Wam, że muzyka lat 80. była kiczowata i nic nie warta, dopóty jesteśmy skazani na gwiazdki jednego sezonu i "artystów" oraz "kompozytorów", którzy siadają sobie przed komputerem, w 5 minut tworzą piosenkę i cieszą się, że ktoś im nabija kasę.
Atlantis pisze:Zgadzam się też z tym co już tu napisano, nie wiem pod jakim kloszem żyją niektórzy — jest albo jedynie słuszny Bohlen albo okropny Timbeland i inni raperzy no i generalnie cała reszta to badziew.
Czepiasz się Kuby, a sam robisz błędy

Timbaland, nie Timbeland. Jak sam nie piszesz bez skazy, to nie startuj do innych, żeby się nauczyli pisać.
Ja nigdy nie twierdziłem, że genialnym kompozytorem jest tylko Bohlen, bo uważam, że jest mnóstwo innych wspaniałych twórców. Szczerze wątpie również, że ktokolwiek uwielbia tu
tylko i wyłącznie muzykę Dietera Bohlena, a
całą resztę uważa za badziew.
Peter pisze:nie jestem jakieś wielkim fanem muzyki współczesnej a szczególnie Timbalanda nie wiem skąd nagle przekonanie, że lubię Timbalanda (lubię tylko 4 minutes a to jeden utwór)
Peter w temacie Czego obecnie słuchamy, w trzecim poście od góry, na siódmej stronie pisze:Timbalanda cenię jako twórcę 4 minutes i albumu Loose.
Jesteś pewien, że jeden utwór
Peter pisze:Mariah także nie robi z siebie czarnej wokalistki, to robią za nią artyści feat, ona raczej się popisuje swoim wspaniałym 5 oktanowym głosem
Oktanowa to jest benzyna, głos, jest oktawowy.
To wszystko ode mnie w tym temacie.
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT