Moi drodzy, co za tydzień! Jeszcze parę dni temu nie było mnie w Polsce, w sobotę nadal nie wiedziałem czy uda mi się pojechać na koncert, a wyszło tak że wczorajszy wieczór spędziłem pod samiutką sceną

No to po kolei:
Do Płocka przyjechałem pociągiem, dystans z dworca na plażę nad Wisłą udało się pokonać nawet bez większego błądzenia. We znaki dawał się oczywiście niesamowity upał. Gdy zjawiłem się na miejscu pod sceną byli tylko ochroniarze (teren był ogrodzony), na scenie z kolei zespół Thomasa testował sprzęt. Można było usłyszeć fragmenty podkładów You Can Win If You Want i Geronimo's Cadillac

Nie wiem czy publiczność sądziła że dostęp pod scenę jest jeszcze zamknięty czy też po prostu schodziła się dopiero na plażę. Tak czy owak po dostaniu się pod scenę już się stamtąd nie ruszałem żeby nie stracić kapitalnego miejsca. Po chwili zaczęli schodzić się kolejni widzowie, a po około pół godzinie (może całej godzinie, nie patrzyłem wtedy na zegarek...) impreza się rozpoczęła. Prowadził ja podobnie jak w Ostródzie Konjo, rzucał też mniej więcej te same teksty co tam

Pierwszym wykonawcą jaki pojawił się na scenie był zespół H2O, po nim wystąpił Big Dance. Co pewien czas organizowane były konkursy dla publiczności, które z Thomasem żadnego związku jednak nie miały, więc pominę ten etap

Koncert Big Dance przedzielony był czymś w rodzaju prezentacji drużyny piłki ręcznej Wisły Płock, co mocno zainteresowało szczególnie miejscowych. Ale już wtedy słyszalna była coraz bardziej zniecierpliwiona frakcja tych, którzy do Płocka pofatygowali się ze względu na Thomasa

W międzyczasie zupełnie przypadkowo w trakcie rozmowy okazało się, że stoję obok naszej forumowej koleżanki Mona Lisy

Występ Thomasa rozpoczął się kilka minut po 22, gdy temperatura powietrza nieco opadła i było już ciemno. Zdecydowanie pomogło to oczywiście temperaturze na widowni

Niestety żadnymi zdjęciami ani filmikami was nie uraczę, bo jak się okazało, aparat z którego korzystałem średnio radził sobie z wieczorową porą koncertu. Wokół było tyle innych osób z aparatami, że pewnie i tak nic nie stracimy

Thomas zagrał w sumie 12 piosenek - siedem pierwszych singli Modern Talking, obydwa single z Alone, No Face No Name No Number, Last Exit To Brooklyn oraz Tonight Is The Night. Kolejność może ustalmy wspólnymi siłami, bo o ile początek i koniec pamiętam dobrze, to kolejności nagrań w środku sam nie odtworzę

Z Mona Lisą wiąże się pewna ciekawa historia, otóż w trakcie koncertu Thomas rozglądający się po publiczności wyłapał właśnie ją - okazało się ze kojarzył jej twarz z imprezy fanklubowej w Koblenz

No cóż, to tyle na gorąco, gdy tylko przyjdą mi do głowy kolejne rzeczy, natychmiast napiszę
