Strona 11 z 15

Re: Lady GaGa

: ndz lut 13, 2011 2:45
autor: MichałT
phantomas pisze:Podatność i spryt. Przypomina mi to początek fenomenu MT. "You're My Heart..." nie było popularne do momentu występu duetu w popularnym programie telewizyjnym.
Wiedziałem. Wiedziałem, że ktoś się odniesie do MT jako produktu komercyjnego 8)
Wydaje mi się jednak, że jest to zła analogia. Ściślej rzecz biorąc, chodzi o to, iż trzeba się legitymować ponadprzeciętnym sprytem, aby przekonać 13 000 000 nabywców, do kupna tak słabego produktu. Nawet zakładając, że melodie się komuś podobają, to obiektywnie trzeba stwierdzić, że w te aranże dużo pracy włożyć nie trzeba. Przeciwnie sprawa ma się natomiast w produkcjach Dietera, z jego złotego okresu. MT lat 80. to mistrzostwo aranżacyjne i produkcyjne, a także melodyjne, w które włożyć trzeba znaczniej więcej pracy i wykorzystać więcej inwencji twórczej, niż u Lady GaGagi.
phantomas pisze:Spróbuj bez najmniejszego wysiłku sprzedać 13 milionów czegokolwiek. Pokłonię Ci się w pas i do końca życia będziesz moim guru.
Problem w tym, że nie rajcuje mnie wciskanie ludziom byle czego, tylko dla nabijania kabzy. Mam nieco inną filozofię życiową... Lady Gadze, czy też może ludziom, którzy ją promują/wytwórni możesz się jednak pokłonić w pas już dziś, za przekonanie 13 000 000 ludzi do kupna nic nie wartego produktu :wink:

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

Re: Lady GaGa

: ndz lut 13, 2011 8:08
autor: ArCrack
Każdy produkt jest wart tyle, ile chce dać za niego nabywca ;) Modern Talking też bardzo wielu zarzuca prostotę brzmienia i granie na jedno kopyto, a przede wszystkim ciągłe powtarzanie schematu z chórkiem w refrenie. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i nie wydaje mi się, żeby można było tak jednoznacznie stwierdzić że to jest be a tamto cacy. Te nagrania dzieli 25 lat.

Re: Lady GaGa

: ndz lut 13, 2011 11:29
autor: Peter
ArCrack pisze:Nie wydaje mi się, żeby sukces zawdzięczała wyłącznie promocji i skandalom. Jej piosenki są rozpoznawalne, melodyjne i łatwo wpadają w ucho, sam wysępiłem parę złotych na jej dwa pierwsze albumy. Promocja, skandale, cała ta medialna otoczka z pewnością jednak pomagają. Z przyjemnością patrzę jak jedna baba trzeci już rok jest w stanie w taki sposób skupiać na sobie uwagę całego świata - i to w czasach, gdy rzeczy zmieniają się z dnia na dzień.
Piosenki są rozpoznawalne to fakt, inna sprawa że Ci się podobają to super, taki masz gust i masz do tego prawo, ale czy są melodyjne? I tak i nie. Nie mogę się jakoś dosłuchać melodio w "Bad romance" czy "Poker face" czy w "Love game". Dobre melodie mają "Eh, eh" i "Just dance". Czy łatwo wpadają w ucho? na pewno tak, tylko szkoda, że za sprawą infantylnych tekstów tego "rah rah, rah. poza tym co można rozumieć przez frazę: "Let's have some fun, I wanna take a ride on your disco stick..." :roll:

Bardzo melodyjna piosenka:

Ciekawe co Michał o niej sądzi? Żebym nie był całkiem na NIE, to podoba mi się, że pierwszy album był albumem kocnepcyjnym.

Re: Lady GaGa

: ndz lut 13, 2011 12:58
autor: ArCrack
To nie jest poezja śpiewana, to nie są ballady o tęsknocie i rozstaniu, tylko taneczne nagrania. Gdybym od takich piosenek wymagał dobrych tekstów, nigdy nie zainteresowałbym się Modern Talking. Interpretacja przytoczonej przez Ciebie frazy nie powinna nastręczać wielu problemów - śpiewający My Bed Is Too Big Bohlen byłby pewnie zadowolony słysząc taką odpowiedź z ust kobiety.
Beatlesi wpadali w ucho śpiewając Ob-la-di ob-la-da, więc Gaga ze swoim rah rah nie ma się czego wstydzić. Tym bardziej, że w jej piosence jest to dodatek, a nie główny element refrenu.

Re: Lady GaGa

: ndz lut 13, 2011 14:14
autor: Peter
Oj Arku znowu to niefortunne porównanie Gagi z MT. Przecież to niebo a ziemia. piosenki MT mają dobre melodie i aranżacja a u Gagi to prawie wszystko jest słabe. Nie wiem jak Ty uważasz, ale ja jestem zdania, że jak coś ma być taneczne to wcale nie musi oznaczać słabe. A tak jest w tym przypadku, no ale wkraczamy na cienki lód, muzycznych gustów.
Pozdrawiam Cię. :)

Re: Lady GaGa

: ndz lut 13, 2011 14:18
autor: ArCrack
Nie porównuję całokształtu dokonań, tylko teksty, do których się przyczepiłeś - nie sposób stwierdzić, że u Gagi są one słabsze niż w MT i absolutnie nie przeszkadzają mi w odbiorze jej nagrań. Twoje ucho jest bardzo nietypowe i ma dodatkowo skłonności do częstej zmiany lubianych częstotliwości, wiec nie zamierzam przekonywać Cię do tych czy innych piosenek.

Re: Lady GaGa

: ndz lut 13, 2011 14:24
autor: Peter
Tego teraz nie zmierzam udowadniać, przekonałeś mnie, że też są na jednym poziomie. Bohlen tez napisał masę infantylnych zwrotów. Ale jak dyskutujemy to o wszystkim, muzyka jest np: według mnie dużo słabsza.

Re: Lady GaGa

: ndz lut 13, 2011 15:42
autor: MichałT
ArCrack pisze:Każdy produkt jest wart tyle, ile chce dać za niego nabywca :wink: Modern Talking też bardzo wielu zarzuca prostotę brzmienia i granie na jedno kopyto, a przede wszystkim ciągłe powtarzanie schematu z chórkiem w refrenie. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i nie wydaje mi się, żeby można było tak jednoznacznie stwierdzić że to jest be a tamto cacy. Te nagrania dzieli 25 lat.
Wiele razy spotkałem się z zarzutami dotyczącymi prostoty brzmienia i "jednokopytowości" :wink: Modern Talking. Problem w tym, że jest to tylko wykreowany stereotyp Dietera i Thomasa. Niestety, ale bezpodstawnie wysnuty przez anty - fanów. Gdyby zechcieli tylko posłuchać instrumentali, już na początku (bez specjalnego wsłuchiwania) dostrzegli by bogactwo barw basowych, syntezatorowych czy perkusyjnych. Nie wspominam już nawet o pojedynczych dźwiękach w drugim planie wydawanych przez różnego rodzaju instrumenty, w tym wokale SIB-ów. Zarzucanie prostoty, poprzez ciągłe powtarzanie schematu z chórkami, jest natomiast niedorzeczne. Wokale Köhlera, Scholza, Wiedeke czy w końcu Corleisa, to ogromny wkład w oryginalność Dieterowskiego brzmienia. Po za tym, w każdej piosence chórek śpiewa inną melodią pod inną aranżację. Równie dobrze zarzucić można schematyczność MT, z powodu, wykonywania każdej zwrotki (no może oprócz jednej :wink: ) przez tego samego Thomasa Andersa :)
Natomiast powtórzę, że już w zasadzie obiektywnie trzeba stwierdzić, że kolosalnie mniejszy wkład pracy występuje u GaGi, niż u MT lat 80. Wynika to z:
a.) braku jakichkolwiek smaczków (wokalnych czy instrumentalnych)
b.) ubogości instrumentalnej
c.) korzystania z niemalże tych samych barw w niemalże każdej piosence
Najlepszym wydaje się tu właśnie jednak fakt, iż nagrania te dzieli ćwierć wieku :) To tylko dobija twórczość GaGi, właśnie przez to, że ponad 2 dekady temu, przy braku nawet połowy takich możliwości technicznych jak dzisiaj, tworzono piosenki nieporównywalnie lepsze.
Peter pisze: Bardzo melodyjna piosenka:
(...)
Ciekawe co Michał o niej sądzi? Żebym nie był całkiem na NIE, to podoba mi się, że pierwszy album był albumem kocnepcyjnym.
Niestety, ale dużo dobrego o tej piosence powiedzieć nie mogę. Jedyne co mi się podoba, to analogowa barwa syntezatora na początku, problem w tym, że niczego ona nie ratuje bo cała reszta aranżu psuje i zakłóca jej piękno, a w połączeniu z infantylną i dziecinną melodyjką tworzy kolejny koszmarek Lady GaGagi. Fakt, jest tu jakaś melodia i może komuś się podoba (odbiór melodii jest kwestią czysto subiektywną) ale mi nawet nie wpada w ucho (tak jak to się ma z ordynarnie prostymi "Poker Face" czy "Bad Romance"), ponieważ ta melodia jest nadnaturalnie kiepska :)

Z tego co piszecie (sam nie analizowałem), to Lady Gagę cechują ponadto wyjątkowo kiepskie teksty. Tego akurat się u niej nie czepiam, bo wiem, że "skomplikowane teksty i lekka muzyka po prostu nie pasują do siebie". Nie zmienia to jednak tego, że teksty Bohlena uważam za znacznie przyjemniejsze w odbiorze :wink:

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

Re: Lady GaGa

: ndz lut 13, 2011 16:52
autor: Peter
Ja żebym nie był całkiem na nie, powiem, że bardzo mi się podoba piosenka z pierwszej płyty "I like it rough" i "Nothing else I can say". Pisałem już o tej drugiej na początku tematu. To disco i jak ktoś zauważył, nawiązujące stylistycznie do Ace Of Base, co nie dziwi zważywszy, ze RedOne uwielbia ten zespół. Co do drugiej to kapitalna melodia, przypomina mi choć minimalnie to co robili po reaktywacji Thomas z Dieterem, choć może nie aż tak wysoki poziom. A ponieważ, nie chcę urazić tych którzy ją lubią odpuszczam ten temat.

Re: Lady GaGa

: pn lut 14, 2011 9:52
autor: Romantic Warrior
Lady Gaga zdobyła minionej nocy 3 nagrody Grammy (więcej zgarnęła tylko grupa Lady Antebellum), Gaga znowu pokonała konkurencję taką jak Rihanna, K.Perry, czy Eminem

Re: Lady GaGa

: pn lut 14, 2011 11:05
autor: Peter
Ta Gaga ma już 5 Grammy czyli tyle ile Donna Summer czy o dwa mniej od Madonny.... :roll: Jak tak dalej pójdzie, to obie będą miały mniej po następnym roku.... Mam nadzieję, że Jacksona nie przebije. ;)

Re: Lady GaGa

: pn lut 14, 2011 14:08
autor: tanathos
po przesłuchaniu nowej piosenki lady Gagi wybranej na singiel, jestem bardzo rozczarowany brakiem oryginalności piosenek tej kobiety i zdziwiony faktem że mają tak dużą popularność.
nowa piosenka Gagi wybrana na singiel nosi tytuł "Born this way". wiele osób, jak sami się przekonacie-słusznie, zarzuca Gadze plagiat, gdyż piosenka "born this way" to kopia "Express yourself " madonny. porównajcie:




Lady Gaga ma coraz mniej pomysłów i coraz gorsze i mniej oryginalne "przeboje". warto przypomnieć ,że "Alejandro" był chamskim perfidnym plagiatem z twórczości Ace of base.


ps- wiem że fani Gagi mogą mi wytknąć, że Bohlen tez używał zapożyczeń. owszem , zdarzały mu się, ale Bohlen chyba nigdy nie wydawał plagiatu jako singiel!! nie był ani tak bezczelny, ani tak głupi.

Re: Lady GaGa

: pn lut 14, 2011 14:16
autor: Atlantis
My Bed is Too Big, 48 Hours, Lucifer, That's Love, Body To Body, Love Will Drive Me Crazy, Juliet, Fur Dich, to tak na gorąco podane single Bohlena będące w jakiejś części plagiatami.

Re: Lady GaGa

: pn lut 14, 2011 21:35
autor: phantomas
@Tanathos
Tak na przyszłość to radzę poczytać chociaż ze dwie strony wstecz w danym temacie zanim napiszesz jakąś "rewelacyjną" nowość.
Poza tym nie słyszałem, żeby Gaga była skazana za plagiatowanie kogokolwiek.
Zresztą dalej nie słyszę większego podobieństwa w tym "bezczelnym plagiacie". Ale ja się nie znam i jestem głuchy jak pień, albo się nie przejmuję takimi bzdetami.
Ale jeśli Gaga plagiatuje, to co można powiedzieć o nowej piosence Rihanny i tak lubianego przez Petera Davida Guetty? Posłuchajcie około 55 sekundy.
http://www.youtube.com/watch?v=S-uEU0Q45hE

Re: Lady GaGa

: pn lut 14, 2011 22:41
autor: art_system
Tak juz dawno tez to zauważyłem, to perfidny cover Madonny. Dlatego nie słucham ani Gagi ani Rihany- to półprodukty jak wyroby seropodobne. DZIADOSTWO, a jezeli ktoś tego słucha to nic, ludzie też jedzą ww. serki. Smacznego.

Re: Lady GaGa

: pn lut 14, 2011 22:49
autor: phantomas
No to porzuć też Bohlena i Andersa do kompletu, obydwaj nie są święci. Chyba, że ich "covery" Ci nie przeszkadzają :lol:
Chociażby ten
"King Of Love" - przecież tak lubimy tę piosenkę 8)
http://www.youtube.com/watch?v=n9U1tkIw2nk
No po prostu DZIADOSTWO :lol:
Mnie cieszy, że to Gaga zgarnęła parę nagród, a nie supertalent Bieber :)

Jeszcze ciekawostka
Despite a number of fans calling the single “average”, Lady Gaga’s Born This Way has hit the top of the download charts in 21 countries across the world simultaneously.
The song, which was released on Friday, smashed through all other competition to take the number 1 spot in countries including France, Germany, US and of course Britain within hours of being unleashed.