Strona 2 z 3

Re: O zasługach dla zespołu

: czw sty 06, 2011 12:46
autor: kate
Peter pisze:A Anders jest Bogiem i bez niego nie byłoby niczego? :shock: Gdyby nie Anders to Bohlen i tak by wypłynął bez tych "wokalistów" sesyjnych i Andersa tylko z innym wokalistą albo solo jako Blue System. Wierz mi. Oczywiście musiałby mu pomagać Luis, ale to tylko on byłby mu potrzebny.
Ja też myślę, że Dieter zdziałał by coś bez Thomasa( oczywiście niczego mu nie ujmując). Dieter ma charakterek i potrafiłby się wybić. W końcu to było jego marzenie do którego dążył. Nie wiem czy osiągnąłby tyle co MT ale na pewno dorobiłby się jakiś hitów. Poza tym Dieter i Thomas byli wtedy przyjaciółmi( jak Dieter chciał założyć zespół)i nie sądzę,że wtedy myśleli co który osiągnie dzięki drugiemu. Chcieli po prostu tworzyć muzykę(jak Thomas został przekonany do tego pomysłu) i kropka. 8)

Re: O zasługach dla zespołu

: czw sty 06, 2011 13:10
autor: edmund1974
Nie wiemy i nigdy sie nie dowiemy, jak wygladaloby zycie Dietera i Thomasa, gdyby sie nigdy nie spotkali. Z pewnoscia to Dieter byl postacia kreatywna w Modern Talking i nie mozna wykluczyc, ze moze moglby osiagnac jakis tam sukces, jednak moim zdaniem nieporownywalnie mniejszy niz z Modern Talking w skladzie DB i TA. Przed MT Dieter wielokrotnie probowal osiagnac sukces na muzucznej scenie i mu sie to nie udawalo (nie liczac jakis tam sukcesow jako producent). Nie mozna wiec byc pewnym, ze z innym wokalista Modern Talking odnioslby podobny sukces. Sukces MT to kompilacja wielu czynnikow takich jak m.inn nowatorskie brzmienie czy charyzma Thomasa i Dietera. Wplyw na sukces MT mialy tez odpowiedni czas i miejsce. Nie jest wykluczone, ze gdyby MT powstal 1 czy dwa lata wczesniej lub pozniej nigdy nie odnioslby sukcesu.

Jednego jestem niemal pewien: gdyby wowczas MT nie odnioslo sukcesu Thomas prawdopodobnie do dzis spiewalby niemieckie szlagiery a Dieter bylby producentem odnoszacym dosc umiarkowane sukcesy na lokalnym rynku. Tego forum z pewnoscia by nie bylo, a my nie mielibysmy okazji by kiedykolwiek sie poznac...

kate pisze: Poza tym Dieter i Thomas byli wtedy przyjaciółmi( jak Dieter chciał założyć zespół)
Tutaj sie mylisz. Thomas wielokrotnie podkreslal w wywiadach, ze z Dieterem NIGDY nie byli przyjaciolmi. Z przyjacielem sie chodzi na piwo, z przyjacielem sie spotyka - Dieter z Thomasem byli wylacznie swego rodzaju partnerami w interesach...


Pozdrawiam!

Re: O zasługach dla zespołu

: czw sty 06, 2011 13:25
autor: Gasolina91
edmund1974 pisze:Thomas wielokrotnie podkreslal w wywiadach, ze z Dieterem NIGDY nie byli przyjaciolmi. Z przyjacielem sie chodzi na piwo, z przyjacielem sie spotyka - Dieter z Thomasem byli wylacznie swego rodzaju partnerami w interesach...
Takie zdjęcia dają wiele do myślenia, patrząc na nie, słowo przyjaciele samo ciśnie się na usta.

Obrazek
Obrazek

Re: O zasługach dla zespołu

: czw sty 06, 2011 13:35
autor: edmund1974
Gasolina91 pisze:
edmund1974 pisze:Thomas wielokrotnie podkreslal w wywiadach, ze z Dieterem NIGDY nie byli przyjaciolmi. Z przyjacielem sie chodzi na piwo, z przyjacielem sie spotyka - Dieter z Thomasem byli wylacznie swego rodzaju partnerami w interesach...
Takie zdjęcia dają wiele do myślenia, patrząc na nie, słowo przyjaciele samo ciśnie się na usta.

Obrazek
Obrazek
Mnie osobiscie te zdjecia czy jakiekolwiem inne zdjecia MT nic nie daja do myslenia.To, ze Thomas z Dieterem na wspolnej fotce ladnie sie usmiechaja nie oznacza wcale, ze byli prawdziwymi przyjaciolmi. Sesje zdjeciowe to czesc pracy artystow a usmiech nalezy do tej pracy.

Mam dwa wspolne zdjecia z Thomasem (znasz je z mojego profilu na NK :-). Na tych zdjeciach Thomas sie szeroko usmiecha pozujac ze mna. Czy to oznacza, ze z Thomas jest moim przyjacielem? Oczywiscie, ze nie...

Re: O zasługach dla zespołu

: czw sty 06, 2011 14:39
autor: atlantyda ;o)
Dokładnie tak jak pisze Edmund.A dodam jeszcze to,że Thomas 2 krotnie się żenił i na ślubie były setki zaproszonych gości a brakowało Dietera (?)
Potwierdzam też,że Thomas powiedział kiedyś,że nie przyjaźnią się z Dieterem oni tylko razem pracują.Mam nagrane różne reportaże w tym takie w których są pokazane sesje zdjęciowe-obaj panowie szeroko uśmiechnięci do zdjęcia a jak już było po wszystkim to miny zupełnie inne.Dziwnie się na takie sceny patrzy bo chyba większość z nas była przekonana,że Thomas i Dieter się przyjaźnią.

Re: O zasługach dla zespołu

: pt sty 07, 2011 8:51
autor: jkris
atlantyda ;o) pisze:Dziwnie się na takie sceny patrzy bo chyba większość z nas była przekonana,że Thomas i Dieter się przyjaźnią.
przyjaznić sie raczej nigdy nie przyjaźnili, bo sami to wielokrotnie podkreślali. ale myślę, że sukces w '98 ich relacje bardzo ocieplił, bo było to widać w każdym programie, w którym brali udział. pamiętajmy też, że obaj odświeżyli znajomość sporo przed comebackiem...
dla mnie oni są jak ogień i woda. dieter to nastolatek w ciele 60latka a Thomas przeciwnie- typ podtatusiałego angielskiego gentelmana ;)

Re: O zasługach dla zespołu

: pt sty 07, 2011 9:41
autor: kate
Przeciwieństwa się przyciągają. Ja myślę,że zaprzyjaźnili się podczas nagrywania niemieckiej wersji "Pick up the phone". W końcu nie zakłada się zespołu z człowiekiem którego tylko znosisz.
Thomas zaprzecza,że nie są przyjaciólmi ale temu że nie rozstają się w kłótni obydwaj zaprzeczali a prawdą to nie było. Ja wierzę,że byli przyjaciółmi przez jakiś czas na początku.

Re: O zasługach dla zespołu

: pt sty 07, 2011 10:11
autor: edmund1974
kate pisze:Ja myślę,że zaprzyjaźnili się podczas nagrywania niemieckiej wersji "Pick up the phone". W końcu nie zakłada się zespołu z człowiekiem którego tylko znosisz.
Mylisz pojecia: to ze sie nie przyjaznili wcale nie oznacza, ze byli wrogami. Istnieja jeszcze stany posrednie miedzy przyjaznia a nienawiscia. Zdecydowana wiekszosc moich znajomych nie darze ani prawdziwa przyjaznia ani nienawiscia. W mniejszym lub wiekszym stopniu darze ich sympatia lub wprost przeciwnie dzialaja mi na nerwy. Nie oznacza to, ze pierwsi sa moimi przyjaciolmi a drudzy wrogami...
kate pisze: Ja wierzę,że byli przyjaciółmi przez jakiś czas na początku.
Jeszcze raz podkreslam, ze Thomas wielokrotnie twierdzil w wywiadach, ze nigdy nie byl przyjacielem Dietera. To jest fakt a nie moja dywagacja. Z faktami sie nie dyskutuje no ale jesli jedynym Twoim argumentem na poparcie tez jest to, ze "Ty wierzysz, ze byli przyjaciolmi" to dalsza dyskusja na ten temat nie ma sensu. Mam taka mala rade: poczytaj/poogladaj sobie wywiady z Bohlenem i Andersem a wtedy moze znajdziesz merytoryczne argumenty na poparcie swoich twierdzen...

Re: O zasługach dla zespołu

: pt sty 07, 2011 10:15
autor: kate
Okay zgadzam się. No to niech stanie na tym,że się lubili a nie byli przyjaciółmi :D . Wiem,że mogę naciągać trochę fakty ale smutno się robi na myśl,że nigdy się nie przyjaźnili.
Przynajmniej mi coś uświadomiłeś. dzięki edmund1974

Re: O zasługach dla zespołu

: pt sty 07, 2011 14:06
autor: Marcin87
Ja uważam, że najważniejszy w tym duecie był Dieter, ponieważ to on pisał muzykę i teksty do piosenek, a właśnie te piosenki przyczyniły się do odniesienia wielkiego sukcesu. Thomas moim zdaniem ma fantastyczny głos, ale głos nie przyniesie mu sławy jeżeli będzie śpiewał byle co.

Re: O zasługach dla zespołu

: sob sty 08, 2011 11:09
autor: Malediwy
Trzba też pamiętać, że i bez Thomasa, Dieter zarobił trochę pieniędzy na takich gwaiazadach ja C.C.Cath, B.Tyler, Chris Norman czy potem choćby Touche...

Re: O zasługach dla zespołu

: sob sty 08, 2011 11:13
autor: Marcin87
A teraz zarabia na Andrei Berg :wink:

Re: O zasługach dla zespołu

: sob sty 08, 2011 11:49
autor: jkris
Malediwy pisze:Trzba też pamiętać, że i bez Thomasa, Dieter zarobił trochę pieniędzy na takich gwaiazadach ja C.C.Cath, B.Tyler, Chris Norman czy potem choćby Touche...
tak, ale to bylo juz po sukcesie Modern Talking kiedy kazdy go znal. CCCatch to w zasadzie dalej MT tyle, ze w wersji kobiecej, piosenki Normana i Tyler tez bez problemu moglyby byc spiewane przez Thomasa...

Re: O zasługach dla zespołu

: sob sty 08, 2011 12:59
autor: antonn
Dieter przed Modern Talking już zdobył złotą płytę z Ricky Kingiem. O tym zapomnieliście? :D

Re: O zasługach dla zespołu

: wt mar 15, 2011 19:48
autor: Marcin87
Według mnie największe zasługi dla duetu miał Dieter, ponieważ to on tworzył piękne piosenki, a to właśnie te melodie przyciągały uwagę słuchaczy. Muzyka jest najważniejsza - to ona daje popularność, albo niepopularność danemu artyście. Głos wokalisty to już rzecz drugoplanowa; nie ma takiego znaczenia jak muzyka. Najlepszym przykładem jest to, że w Blue System Dieter śpiewał sam, a nie czarujmy się jego głos jest gorszy od Andersa - to i tak on i jego muzyka były bardziej popularne.

Re: O zasługach dla zespołu

: wt mar 15, 2011 22:33
autor: sebciu1974
Chyba jedynym w całości utworem wykonanym przez Dietera jest Gengster Love. W reszcie piosenek śpiewał tylko zwrotki. Refreny to już głos Rolfa. Wydaje mi się że ilość osób posiadający dobry głos do śpiewania przewyższa i to wielokrotnie ilość osób które mają smykałkę do komponowania. Dieter ją ma. Ale brzmienie MT z lat 80tych to niestety nie tylko jego zasługa.
Luis Rodriguez to człowiek który przyczynił się w dużym stopniu do tego wielkiego sukcesu. Ja ten sukces podzieliłbym następująco. Dieter 40% Luis 30% Thomas 30%.