Re: Disco polo-stosunek do tej muzyki
: wt gru 28, 2010 18:14
Papa Dance to lata 80 a Disco polo to lata 90,także porównanie te nie jest na miejscu.Papa Dance to epoka Modern Talking ,grali muzykę pop-disco( na całkiem niezłym poziomie).
Polskie forum fanów Thomasa Andersa i Dietera Bohlena
https://webh.heavenofsystem.com/
wikipedia pisze:"Disco polo – gatunek muzyki popularnej, powstały w Polsce w latach 80. XX wieku, w początkowym okresie istnienia znany jako muzyka chodnikowa".
No teraz to dopiero dałeśPeter pisze:Tak więc Papa Dance tu by się mieściło obok Bayer Full i Shazzy, Akcentu i Boys.
Otóż to! Racja Pani Atlantydo, absolutnie tych zespołów nie można zaliczyć do disco polo jak i wiele innych np.United czy I&I. Widzę że peter do nurtu muzyki chodnikowej zaliczyłby nawet Kombi.Dla mnie dp to mieszanka muzyki italo disco z ludową.Tak naprawdę to jest wielki bałagan bo zespoły grające przeróbki dyskotekowych hitów zaliczane są do tego nurtu jak i te, które grają muzykę biesiadną, ludową w stylu (zginęła kiszka, czerwone i bure).Ciężko wyodrębnić coś szczególnego dla tej muzyki, prostymi słowami ujmując perkusja bije w rytmie disco, bass polki a reszta to kołomyja i taka jest ta muzyka umpa, umpa.Ach bym zapomniał o tych super tekstach, ja cie kocham a ty mnie, ja cię zdradzam ty mnie też.atlantyda ;o) pisze:To tak samo jak byś zaliczał do tego nurtu Stachursky'ego,chociaż Stachursky i Papa Dance to też 2 różne bajki.
Kolego Dami - zapomniałeś skąd wziął się Stachurski i jaki program go wylansował ? Jak to nazwiemy ? ambitny dyskotekowy kawałek ?Dami pisze:Otóż to! Racja Pani Atlantydo, absolutnie tych zespołów nie można zaliczyć do disco polo jak i wiele innych np.United czy I&I. Widzę że peter do nurtu muzyki chodnikowej zaliczyłby nawet Kombi.atlantyda ;o) pisze:To tak samo jak byś zaliczał do tego nurtu Stachursky'ego,chociaż Stachursky i Papa Dance to też 2 różne bajki.
Poprostu ich lata świetności się skończyły i próbowali zahaczyć się o muzykę disco polo, bo niema co się uszukiwać że miała też swoje lata świetności i olbrzymią słuchalność.Peter pisze:Był kiedyś taki polski gwiazdor nazywał się Janusz Laskowik i kiedyś miał dość dobrze przeboje, na poziomie np: "Kolorowe Jarmarki" a potem zszedł na muzykę chodnikową.
I tu się zgodzę, lecz czy nie zastanowiło cię to, weźmy tu na przykład zespół Boys, kiedyś mówiono o nim gwiazda muzyki disco polo a teraz muzyki dance.Trochę to dziwne piosenki prawie takie same no może teraz trochę lepiej zaaranżowane, ale to także zasługa nowocześniejszego sprzętu o który kiedyś było trudniej.disco-man pisze:Disco polo to nie Dance
Bo kolego wylansować się jest najlepiej na czymś co ma olbrzymią oglądalność, i tak też pewnie zrobił Stachursky i jak pisałem wcześniej nie on jeden chciał to wykorzystać (Zieliński, Krawczyk, Laskowski).Ty także jak chciałbyś się wybić to gdzie byś wystartował?, zapewne do programu, który bije rekordy popularności nie zważając co tam grają.Zauważ jak szybko Jacek S uwolnił sie od tego kiczu, zyskał popularność i zszedł na swój własny tor.moonwalker pisze:Kolego Dami - zapomniałeś skąd wziął się Stachurski i jaki program go wylansował ? Jak to nazwiemy ? ambitny dyskotekowy kawałek ?
Nie bardzo rozumiem co masz na myśli - że utwory brzmią teraz lepiej bo jest nowocześniejszy sprzęt ? a wtedy brzmiały gorzej bo nie można było go kupić czy jak ?Dami pisze:Trochę to dziwne piosenki prawie takie same no może teraz trochę lepiej zaaranżowane, ale to także zasługa nowocześniejszego sprzętu o który kiedyś było trudniej.
Mi się to kojarzy z Dj Wiytusiem, albo "1001 nights" Systems In Blue, no poprostu biesiada, nawet u Kim są tak biesiadne piosenki np: "Cambodia" to mi się z wiejskim weselem kojarzy.disco-man pisze:Angie's heart i disco polo?! Teraz to naprawdę przegiąłeś! Przecież to genialny utwór,fantastycznie zaaranżowany i z cudną melodią! Zadnych tych rzeczy nie znajdziesz w disco polo. A co do Engelberta to jego utwory stoją na wiele lepszym technicznie poziomie niż nawet najlepsze disco polo!
I znowu zacznij dokładnie czytać, czy napisałem że disco relax wylansował Krawczyka po prostu tam się pokazał i także poprzez ogromną odlądalność tego programu chciał sie pokazać być może dla młodszego pokolenia, które podejrzewam nie zna go aż tak bardzo.A czy ja pisałem że dp to lekarstwo na lepsze samopoczucie, nie czytaj wszystkich wątków naraz po łebkach.moonwalker pisze:No jeśli według Ciebie Disco-Relax wylansował Krawczyka to faktycznie musisz być z bardzo młodego pokolenia
Dokładnie tak!!!!moonwalker pisze:Nie bardzo rozumiem co masz na myśli - że utwory brzmią teraz lepiej bo jest nowocześniejszy sprzęt ? a wtedy brzmiały gorzej bo nie można było go kupić czy jak ?
Nie twierdzę, że "Cambodia" to disco polo, bo to jest brytyjskie i powstało wcześniej, przed powstaniem tego nurtu, ale inna sprawa to, to, że ta piosenka się nie wiele różni od czołowych utworów tego nurtu, ma taki bardzo weselny aranż. A "Fade to grey" jest już lepszym utworem.disco-man pisze:"Cambodia" Kim Wilde jest utworem genialnym! Niezwykle surowy synth cudowna melodia ,a utwór pochodzi z 81 roku i ma się wrażenie że już zawiera elementy sleazy-Italo! Dla mnie jest to jeden z pierwszych utworów nurtu Italo!( choć wtedy w 81 roku ten termin nie był jeszcze znany).Jeżeli chcesz posłuchać naprawdę biesiady załącz sobie Bayer Full! Niedługo dojdzie do tego że stwierdzisz że MT,całe Italo i Eurodisco to disco-polo! A co sądzisz o utworze Visage-Fade to grey z 80 roku?