Strona 2 z 3

Re: Wytwórnia nie chce już Marka Medlocka (?)

: pt lut 12, 2010 17:59
autor: Peter
Właśnie Dieter Bohlen w jakimś artykule chyba w Bildzie napisał, ze szuka nowej Lady gaga. :P A co do meowina, to głos całkiem fajny, zobaczymy jaką muzykę bedzie chciał grać, bo jak się okaże, ze kocha soul/r'n'b/hip hop (dla mnie to jedno i to samo) to nikłe nadzieję na fajną płytę i alternatywę dla Medlocka, tez bym chciał, żeby Bohlen powrócił do dance, choćby nawet z Medlockiem.

Re: Wytwórnia nie chce już Marka Medlocka (?)

: pt lut 12, 2010 18:37
autor: Frywolna_Grochówa
nado pisze:nie potnę się żyletkami i nie zjem Frywolnej Grochówy,
<foch>

Re: Wytwórnia nie chce już Marka Medlocka (?)

: pt lut 12, 2010 19:05
autor: only love
Owoce ich współpracy nie urzekały mnie jakoś specjalnie tak wiec żalu nie mam.

Re: Wytwórnia nie chce już Marka Medlocka (?)

: pn lut 15, 2010 15:17
autor: nado
Jkris. Nie możesz u schyłku dekady nowego wieku spodziewać się, że Bohlen będzie wiecznie produkował w stylu M.T. Medlock nie mógł być kontynuacją tego stylu, bo nie po to został "powołany do życia". Bohlen przekroczył pewną granicę i do przeszłości nie ma powrotu. Całe szczęście. Jeżeli zechcesz wsłuchać się w Medlocka nie znajdziesz w nim, co prawda, brzmienia MT, ale usłyszysz Bohlena takiego, jakiego w modernach było pełno. No kończę, bo mam ochotę na GROCHÓWĘ.

Re: Wytwórnia nie chce już Marka Medlocka (?)

: pn lut 15, 2010 15:36
autor: you're my heart
Cały czas ta sama muzyka, więc musiało się tak skończyć, ja się cieszę, bo Medlocka jakoś wcale nie lubiałem.
btw, Peter, nie dość, że ta Twoja sygna przekracza maksymalny dozwolony rozmiar na tym forum, to jest robiona w paincie chyba, lol.

Re: Wytwórnia nie chce już Marka Medlocka (?)

: pn lut 15, 2010 16:36
autor: Peter
No jak zmniejsze, to nie będzie widac, a w paincie nie była robiona na bank, choć mogłem sobie lepszą czcionkę dobrać. A co do rozmiaru, to jest jeszcze w miarę, Jaro też ma duży. A co do Medlocka, to osobiście mi to nie przeszkadza jakby z nimdalej nagrywał, byleby nagrywali szybkie, melodyjne piosenki.

Re: Wytwórnia nie chce już Marka Medlocka (?)

: pn lut 15, 2010 17:06
autor: jkris
nado pisze:Jkris. Nie możesz u schyłku dekady nowego wieku spodziewać się, że Bohlen będzie wiecznie produkował w stylu M.T. Medlock nie mógł być kontynuacją tego stylu, bo nie po to został "powołany do życia". Bohlen przekroczył pewną granicę i do przeszłości nie ma powrotu. Całe szczęście. Jeżeli zechcesz wsłuchać się w Medlocka nie znajdziesz w nim, co prawda, brzmienia MT, ale usłyszysz Bohlena takiego, jakiego w modernach było pełno. No kończę, bo mam ochotę na GROCHÓWĘ.
ale kto mowi o powrocie do MT? ja tego absolutnie nie chce. czy plyta z muzyka taneczna musi byc zaraz kontynuacja MT? co do przekraczania granic to chyba przesada, kto mu zabroni wyprodukowac jakas taneczna plyte? a w Medlocku nie ma nic z MT, nie ma nic z prawdziwego Bohlena, dodatkowo wyglad i zachowanie tego woklaisty jest odpychajace zatem nigdy sie do niego nie przekonam, bo dla mnie to ucielesnienie najgorszej formy muzycznej Bohlena...

Re: Wytwórnia nie chce już Marka Medlocka (?)

: pn lut 15, 2010 23:02
autor: Prophet5
jkris pisze:[...] a w Medlocku nie ma nic z MT, nie ma nic z prawdziwego Bohlena, dodatkowo wyglad i zachowanie tego woklaisty jest odpychajace zatem nigdy sie do niego nie przekonam, bo dla mnie to ucielesnienie najgorszej formy muzycznej Bohlena...
Podpisuję się pod tym obiema rękoma, a nawet nogami. Mam to samo. Co dziwne, dodam, zwykle preferowałem twórczość Bohlena nad Thomasa.

Re: Wytwórnia nie chce już Marka Medlocka (?)

: pn lut 15, 2010 23:12
autor: Peter
@ prophet 5, wytłumacz mi jedno, skoro w utworach poszukujesz smaczków to dlaczego np: lubisz piosenki Ashleya, czy SIB, skoro tam się nic nie dzieje i wyzute są z wszystkiego co jest w muzyce DB? Już więcej tego bohlensound jest u.... Bohlena i Medlocka. :P Dlatego nie zgadzam się ze zdaniem Jkrisa i Twoim, wystarczy posłuchac rewelacyjnych moim zdaniem bonusów z singla YCGI, czy "Moment of my life" - ach ten początek, czy "I'm still here" czy "Anything but love" - w każdym jakieś smaczki się znajdą. Te piosenki naprawdę mają duszę i magię, mozna tylko ubolewać nad tym, że nie jest to euro disco.

Re: Wytwórnia nie chce już Marka Medlocka (?)

: wt lut 16, 2010 0:04
autor: Prophet5
Peter pisze:@ prophet 5, wytłumacz mi jedno, skoro w utworach poszukujesz smaczków to dlaczego np: lubisz piosenki Ashleya, czy SIB, skoro tam się nic nie dzieje i wyzute są z wszystkiego co jest w muzyce DB? Już więcej tego bohlensound jest u.... Bohlena i Medlocka. :P Dlatego nie zgadzam się ze zdaniem Jkrisa i Twoim, wystarczy posłuchac rewelacyjnych moim zdaniem bonusów z singla YCGI, czy "Moment of my life" - ach ten początek, czy "I'm still here" czy "Anything but love" - w każdym jakieś smaczki się znajdą. Te piosenki naprawdę mają duszę i magię, mozna tylko ubolewać nad tym, że nie jest to euro disco.
Z SIB-ów lubię właściwie głównie "Heartbreak Boulevard". Jest to dobrze zrobiony album. Wiesz dlaczego lepiej niż produkcje dla Medlocka? Bohlen z Markiem ściga się o złote gacie z amerykańskimi produkcjami. Nie wiem, chce być drugą Whitney Houston, albo może marzy mu się bycie jakimś tam Timbaland'em? Nie lubię też klimatów karaibskich i tych z Oceanii i Pacyfiku. ;-) Raz, jest to za wesołe, dwa nie ma tam tego drugiego planu, jaki mnie zwykle fascynuje.

Poza tym wokal Medlocka mnie zwyczajnie drażni. Jego timbre ma coś takiego, co działa na mnie bardzo źle. U SIB-ów jest natomiast melancholia, pomimo tego, że jest to właśnie euro-disco, czyli coś z założenia do tańca. Choć i tak ów taniec jest bardziej znośny, niż mdłe karaiby, chyba głównie dla wielbicieli mleczka kokosowego.

Ostatnio odkryłem ukraińską Irynę Biłyk i chciałbym, żeby ktoś zrealizował taką płytę dla C.C.Catch, gdyż większość współczesnych produkcji, zwłaszcza ostatnie Bohlena, to śmiech na sali, goły wstyd i żałość:

Obrazek

Kilka utworów do posłuchania i obejrzenia tutaj:
viewtopic.php?p=45968#p45968

Re: Wytwórnia nie chce już Marka Medlocka (?)

: wt lut 16, 2010 8:35
autor: Peter
Nie no proszę Cię: SIB to nie euro disco. :shock: Euro disco to z dzisiejszych produkcji to choćby Savage, naprawdę nie widzisz różnicy między tymi dwoma wykonawcami? Przecież euro disco to o wiele lepszy beat. Euro disco to robił Koehler w latach 80 tych np: L'Affair czy Solid Strangers. A co do Medlocka, to mnie tez jego głos dawniej drażnił, ale się do niego przyzwyczaiłem, jednak dużo bardziej mi się podoba właśnie głos Rolfa, Ashley z kolei ma taki głos, który mnie drażni, na siłe udawany i taki zniewieściały. I nie zgodze się, ze u MM nie ma nic z typowego Bohlena, bo są choćby chórki HPv. ;)

Re: Wytwórnia nie chce już Marka Medlocka (?)

: pn mar 01, 2010 14:02
autor: Peter
Kariera Marka Medlocka to klasyczna równia pochyła - sprzedaż kolejnych albumów coraz niższa, wytwórnia nie chcę już w tak mało dochodowy biznes inwestować. Za chwile się okaże, ze będzie musiała dokładać. Dalczego się tak dzieje?
1) przesycenie rynku. Medlock może na poczatku mógł się podobać, miał chwytliwą piosenkę z chórkami, a dla osoób tęskniacych za brzmieniem MT była to jedyna taka produkcja. Pamiętajmy, że taneczne single Thomasa przyszły później, dobra płyta SIB także w następnym roku, więc Dieter umijętnie wykorzystał lukę na rynku. Ale ten Medlock się oklepał, znudził. Niemcy teraz są zachwyceni dziełem Thomasa i nie ma się czemu dziwić, szczególnie, ze Dieter się zawiesił i robi już kalki swoich utworów, podawanych do w takich samych nudnych aranżach, że się tego już nie da słuchać bo mdli strasznie.
2) brzmienie Medlocka się przedawniło, obecnie zmienia się troszkę rynek muzyczny - r'n'b/soul ciągle popularny chyba już oddaje pole pierwszeństwa synthpopowi, house, brzmieniu bardziej tanecznemu, głównie za sprawą Lady gagi i nie ma się czym za bardzo przejmować. :D Nawet gwiazdy kojarzone z brzmieniem typowo amerykańskim robią szybsze clubowe piosenki lub clubowe mixy swoich piosenek....

Re: Wytwórnia nie chce już Marka Medlocka (?)

: pt mar 05, 2010 18:13
autor: nado
Nie widzę powodów, dla których team Bohlen/Medlock nie mógłby podążyć z duchem czasów. Z tą równią pochyłą tymczasem bym się więc wstrzymał. Nie przeszkadza mi już, że Bohlen adaptuje pewne brzmienia dla własnych potrzeb, póki wyczuwam w nich rękę Bohlena, jego ducha :lol: . W Medlockach nadal tak jest. Piąta płyta będzie ostatecznym potwierdzeniem możliwości kompozytorskich Bohlena w produkcjach Marka. Myślę, że Dieter już wie, że przetartą wspólnie ścieżką nie warto dalej iść.

Re: Wytwórnia nie chce już Marka Medlocka (?)

: pt mar 05, 2010 18:28
autor: Peter
Zależy co się uznaje za duch czasów: ja i pewnie większość uznaje to co jest na topie/popularne w tej dekadzie czyli house, a raczej Medlock sam się nie widzi w takim gatunku, woli te summer hity i ponure soulowe wycie, bo to pasuje idealnie do jego głosu i Bohlen mu produkuje takie perły. Nie widziałbym go raczej w piosenkach Guetty, jednorazowym odstępstwem od reguły było "Heart 2 heart", ale wokal Medlocka zepsuł ten świetny skądinąd remix. :?

Re: Wytwórnia nie chce już Marka Medlocka (?)

: pt mar 05, 2010 18:41
autor: nado
Summer hity, co prawda, zawsze podążały z duchem czasów, bo lato ma niezmienny target co roku, a do tego w niezmiennym okresie kalendarzowym. Mówiąc o "duchu" chodziło mi raczej o muzyczną modę, która też przemija, ale gdy powraca, to już w innym wydaniu. A muzycznych disco pląsów w wykonaniu Medlocka nie chciałbym raczej słuchać.

Re: Wytwórnia nie chce już Marka Medlocka (?)

: pt mar 05, 2010 20:30
autor: Peter
Tak, ależ ile można słuchać tych samych piosenek letnich? Bohlen przegiął z ostatnią płyta, gdzie wysłuchanie w całości tego dzieła to katorga, a on zrobił jeszcze jednego klona: "Baby blue". Obawiam się, że ja Medlock wyskoczy z nową produkcja tego typu to bedą w niego rzucać zgniłymi jajami. Za MT wszystko było jak trzeba: każda piosenka latino była zupełnie inna, każda miała power, teraz tego nie ma i Bohlen serwuje swym fanom jedno kompletne nic.