Strona 2 z 2

Re: Yvonne Catterfeld.

: śr kwie 14, 2010 17:32
autor: ArCrack
Peter pisze:Szkoda, ze Iwonka teraz nie nagrywa nowych piosenek, z tak ślicznym głosem i pięknymi, nastrojowymi utworami mogła zajść naprawdę daleko, oczywiście przy dobrej promocji.
Niedawno ukazał się jej piąty album "Blau im blau". Sukcesu komercyjnego nie odniósł, bo i jego styl jest wybitnie niekomercyjny. Dla mnie to jednak najlepsza z jej płyt (dotychczas każdą kolejną uważam zresztą za lepszą od poprzedniczki). Chwała, że odeszła w odpowiednim momencie od Bohlena, z którym zresztą nagrała zaledwie 6 piosenek (z których z kolei jedna, może dwie nie nawiązują do innych nagrań).

Re: Yvonne Catterfeld.

: śr kwie 14, 2010 18:54
autor: Peter
Dzięki wielkie za informacje Arku, mało nagłaśniana jest bowiem twórczość tej pani, a wielka szkoda, bo to jakiś fenomen, dla mnie jest takim Thomasem Andersem w spódnicy. Dlaczego chwała, ze odeszla od Bohlena? Raczej smutne, bo Bohlen nie ma nic do zaoferowania w tym momencie i stracił jedną z piękniejszych kart.... Cała nadzieja teraz w Menowinie. ;)
Btw. a jaki był 4 album? Nie slyszałem o niczym nowym po "Unterwegs".

Re: Yvonne Catterfeld.

: czw kwie 15, 2010 20:53
autor: Peter
ArCrack pisze:
Peter pisze:Szkoda, ze Iwonka teraz nie nagrywa nowych piosenek, z tak ślicznym głosem i pięknymi, nastrojowymi utworami mogła zajść naprawdę daleko, oczywiście przy dobrej promocji.
Niedawno ukazał się jej piąty album "Blau im blau". Sukcesu komercyjnego nie odniósł, bo i jego styl jest wybitnie niekomercyjny.
Żadna z płyt Catterfeld raczej nie ma czysto komercyjnego charakteru, to muzyka wyższych lotów wymagająca wrażliwości muzycznej, którą się albo posiada albo nie. ;) Prawdziwy balsam dla duszy a ciekawi mnie czemu wszystko postrzegasz tak materialistycznie, czy tylko miejsca na niemieckiej liście się dla Ciebie liczą? Ważna jest muzyka i to czy nam coś odpowiada czy nie. ;) No tylko nie odbieraj tego, że się czepiam, bo akurat do Ciebie jestem przyjaźnie nastawiony, to tylko uwaga, że lepiej album oceniac z perspektywy subiektywnych doznań. ;)
ArCrack pisze: Dla mnie to jednak najlepsza z jej płyt (dotychczas każdą kolejną uważam zresztą za lepszą od poprzedniczki). Chwała, że odeszła w odpowiednim momencie od Bohlena, z którym zresztą nagrała zaledwie 6 piosenek (z których z kolei jedna, może dwie nie nawiązują do innych nagrań).
O i to mi się już podoba w Twojej wypowiedzi. ;) Cieszę się, że mamy podobne odczucia wobec Catterfeld. 1 płyta ładna, ale druga o wiele piękniejsza, pełno nastrojowych ballad, które trafiają w czułe punkty duszy i serca i dostarczają niesłychanych wrażeń, piosenki śpiewane z pasją i z sercem. Dla niekjtórych to może i nudne i schematyczne Bohlenowskie ballady, ale ja je uwielbiam. Trzecia płyta jeszcze lepsza, aż się czeka na te przejście do 3 refrenu w "Glaub an mich", niesłychanie emocjonująca piosenka i płyta. "Aury" i "Blau in blau" niestety nie znam, by się wypowiedziec, ale ta ostatnia płyta na razie mnie po pierwszym słuchaniu niczym nie zaskoczyła tak pozytywnie jak te pierwsze 3. Wiele piosenke jest tam bez wyrazu i schematycznych i podobnych do siebie... ale poczekam jak posłucham tego z kilkanascie razy. :) Mamy za to prawdziwą perłę, to piosenka anglojęzyczna, zamykająca ostatnią płytę. ;)

Nie wiem skad porównania do Knowles, jej bliżej do Carey i to bardziej. :)

Re: Yvonne Catterfeld.

: czw kwie 15, 2010 21:11
autor: ArCrack
Peter pisze:Szkoda, ze Iwonka teraz nie nagrywa nowych piosenek, z tak ślicznym głosem i pięknymi, nastrojowymi utworami mogła zajść naprawdę daleko, oczywiście przy dobrej promocji.
Ty wspomniałeś o tym, że zabrakło promocji i przeoczyłeś wydany przed chwilą album - stąd odniesienie się do braku sukcesu komercyjnego te płyty. Osoba o tak ogromnej wiedzy muzycznej, nie pominęłaby przecież czegoś, co jest znane i popularne.

Druga sprawa, albumy 1, 2 i 3 to typowe popowe produkty wielkiej wytwórni, na które wokalistka nie miała specjalnego wpływu. Po 2. albumie Yvonne pokłóciła się z Bohlenem, po czym... nagrała z jego teamem piosenkę, po której podejrzewano że Steve van Velvet (autor Glaub an mich) to kolejny pseudonim DB. Na tych trzech płytach jakichś piosenek wybitnie wysokich lotów nie odczuwam, ot takie zbiory ładnych nagrań. Coś indywidualnego, odmiennego od reszty pojawiło się dopiero na 4. albumie, a jeszcze bardziej rozwinęło na piątym. Od debiutanckiego singla "Bum" wydanego prawie 10 lat temu dzielą go lata świetlne (na plus oczywiście).

Re: Yvonne Catterfeld.

: czw kwie 15, 2010 21:40
autor: Peter
Rzecz gustu Arku. Ja uwazam, ze na 2 płytce, jest może parę zapełniaczy, gdzieś od 5 piosenki do 9 a potem co następuje po 9 utworze jest oszałamiająco piękne, ujmujące, pełne emocji... choćby posłuchaj jak Yvonne śpiewa z pasją "Halt mich", trzyma do końca, a rzadko tak się dzieje bym słuchał dzisiejszych nagrań do samego końca. ;)
Btw, mogę się mylić, ale myślę, że dla Ciebie w produkcjach muzycznych się liczą tylko 2 rzeczy:
1) kto jest producentem
2) miejsce na liście.
Dla mnie wazny jest producent, ale i wokalista.

Re: Yvonne Catterfeld

: wt lut 22, 2011 19:08
autor: kate
Yvvone akurat lubię. Jeszcze gdy nie byłam oszalała na punkcie MT i dopiero udało się uzyskać dostęp do VIVY niemieckiej to jedna z pierwszych piosenek, które usłyszałam to była ona i spodobała mi się jej ballada Fur dich i potem słuchałam jej piosenek jak leciały. A po tym jak zakochałam się w MT to okazało się,że to podopieczna Dietera. Jak się ucieszyłam :D

Re: Yvonne Catterfeld

: czw lut 24, 2011 21:40
autor: Kawa Księżycowa
Lubię głos Yvonne Catterfeld, uważam go za interesujący, podoba mi się, jak śpiewa po niemiecku, jest przekonywująca, chociaż powinnam zaznaczyć, że znam tylko kilka jej piosenek, do tylu tylko dotarłam, ostatnio nawet nie próbowałam szukać, to chyba błąd, bo ciekawi mnie, jak sobie poradziła dalej. I ładna z niej dziewczyna.

Re: Yvonne Catterfeld

: czw lut 24, 2011 22:08
autor: MODERN JEANNE
Dziwi mnie że osoba z takim głosem nie zrobiła większej kariery.Głos ma cudny i godny uwagi,o ile lepszy od współczesnych wiodących wokalistek typu Gaga i innych na topie.Pewnie dlatego że śpiewała po Niemiecku i za małą promocję miała.

Re: Yvonne Catterfeld

: czw lut 24, 2011 22:14
autor: Kawa Księżycowa
MODERN JEANNE pisze:Dziwi mnie że osoba z takim głosem nie zrobiła większej kariery.Głos ma cudny i godny uwagi,o ile lepszy od współczesnych wiodących wokalistek typu Gaga i innych na topie.Pewnie dlatego że śpiewała po Niemiecku i za małą promocję miała.
Mnie też to trochę dziwi. Ale z drugiej strony dzisiaj głos to nie wszystko, czasem ma niewielkie znaczenie. Właściwie trudno powiedzieć jednoznacznie, co tak naprawdę sprawia, że niektóre piosenki bywają wyróżniane, choć na to nie zasługują. Ostatnio coraz więcej przeciętnych nazywają wyjątkowymi. Phi!

Może odpowiednia promocja?

Re: Yvonne Catterfeld

: czw lut 24, 2011 22:44
autor: MODERN JEANNE
Też tak mi się wydaje.Kasa włożona promocję i reklamę czyni cuda :?

Re: Yvonne Catterfeld

: pn maja 23, 2011 20:56
autor: Peter
Odsłuchuję właśnie "Aurę" i "Blau im blau" i to są wspaniałe albumy okraszone cudownym głosem. jak ktoś oczekuje muzyki w stylu MT to niech nie sięga po te albumy, chyba dobrze, że odeszła od Bohlena, bo zamiast tekstów w stylu "breaking up is hard to do' i plagiatów aktualnych hitów dostała naprawdę klasowe utwory, od podstaw skomponowane, z pomysłem na melodie, i bardzo ambitne. ;)