AAA. Mam chwilę, to podroczę się trochę z Peterem. A więc Peter, co ci się tam powiedziało ?
Peter pisze:Body to body - pogodny kawałek, z ładną melodią i chwytliwym refrenem.
Nigdy nie lubiłem D.J. Bobooo. Bohlen go tak lubił, że aż mu pozazdrościł i skopiował jego radosne plumkanie. "Body to body" - Bohlen miał chyba na myśli masochistów.
Peter pisze:Only with you - mocniejszy beat i znowu bardzo udany kawałek, tym razem o szybkim tempie.
Zapomnniało ci się Peter, że Bohlen zrobił już "Only with you" tylko o rok wcześniej i pod innym tytułem "Laila". To się nazywa "druga woda po kisielu". Jak ktoś lubi niech pije. Smacznego !
Peter pisze:For the children - ładna ballada z bardzo dobrym tekstem.
Tak. Powróciłem na chwilę do złotych lat 80. Aż dziw bierze, że tej do bólu poprawnej ballady na zamówienie nie zaśpiewał Chris Norman. Ballada mogłaby nazywać się " Midnight lady for the children". A jak komponuje się z albumem ! Powiedzenie "pasuje jak kwiatek do kożucha" nabiera tu zupełnie nowego znaczenia.
Peter pisze:It's for you - ten utwór początkowo do mnie nie trafiał, później już trafił, trochę lżejszy brzmieniowo niż większość. Jak dla mnie za mało tam Bohlena a za dużo żeńskiego wokalu.
Za dużo wokalu żeńskiego dla ciebie, dla mnie za dużo wszystkiego, a przede wszystkim tejże lekkości, o której piszesz - "nieznośnej lekkości bytu". Bohlen pomyślał: każde moje ambitne dzieło trafia kulą w płot, teraz zrobię coś głupiego. No i znowu się udało.
Peter pisze:Freedom - kolejny świetny utwór z troszeczkę słabszym beatem, w pewnym momencie można pomylić głosy Bohlena i Kohlera, który śpiewa znaczące partie w zwrotkach co jest rzadkościa.
Kolejna pozycja dla masochistów. 200 % D.J. Bobo. Jeszcze gorszy od oryginału.
Peter pisze:Deeper deeper - tak jak Freedom, również bardzo mi się podoba.
Zastanawiam się komu Dieter robił dobrze w chwili, gdy wpadł na pomysł tej piosenki. Wychodzi na to, że im przyjemniej Bohlenowi, tym gorzej mi. Tępe walenie głową w mur: coraz mocniej, coraz boleśniej, aż do radosnego zamroczenia.
Peter pisze:Oh I miss you - z 3 ballad, ta jest najładniejsza, popis możliwości wokalnych Bohlena.
Tak. Gdyby Bohlen był młodszy robiłby w boysbendzie i pisałby dla niego równie szałowe, ckliwe, proste jak budowa cepa, ballady.
Nie podzielam Peter twojego optymizmu co do wartości artystycznej tej płyty i nie mogę się nadziwić, jak mogła ona spodobać się takiemu znawcy tematu, jak ty.