Strona 2 z 3

: śr mar 12, 2008 18:49
autor: ArCrack
To, że DSDS się kończy widać gołym okiem. W drugiej edycji było 6 koncertów eliminacyjnych gdzie 13 finalistów wyłaniano z 50 kandydatów. Tym razem był jeden koncert, gdzie wyłaniano 10 z 15 kandydatów, dodatkowo tylko połowę mogli wybrać sami telewidzowie, pewnie w obawie o poziom owej dziesiątki. Jest co prawda jeszcze drugi program castingowy, Das Supertalent, ale wcale nie jest powiedziane że najlepsi będą tam akurat wokaliści. Dodatkowo z końcem 2008 wygasa kontrakt, na mocy którego Sony BMG ma go jako producenta na wyłączność, a wtedy Dieter prawdopodobnie bliżej zwiąże się z 313music. Zobaczymy czy wykorzysta to jako ciepłą posadkę, czy jako możliwość większej swobody w robieniu nowej muzyki. Ale czy koncerty w Rosji mogą mieć jakiś wpływ na to?
Moim zdaniem nie. Rosja to taki alternatywny świat, będący odskocznią od tego całego niemieckiego bagienka. Jedzie tam na parę dni w roku, jest pięknie, kolorowo, nikt go nie krytykuje, wszyscy kochają, a na dodatek za to płacą. O tym, że działalność tam jest zupełnie niezależna od tej prowadzonej na codzień może świadczyć reakcja na pytanie o Moving Heroes.

: czw mar 13, 2008 15:39
autor: adamek
ArCrack pisze:To, że DSDS się kończy widać gołym okiem. W drugiej edycji było 6 koncertów eliminacyjnych gdzie 13 finalistów wyłaniano z 50 kandydatów. Tym razem był jeden koncert, gdzie wyłaniano 10 z 15 kandydatów, dodatkowo tylko połowę mogli wybrać sami telewidzowie, pewnie w obawie o poziom owej dziesiątki. Jest co prawda jeszcze drugi program castingowy, Das Supertalent, ale wcale nie jest powiedziane że najlepsi będą tam akurat wokaliści. Dodatkowo z końcem 2008 wygasa kontrakt, na mocy którego Sony BMG ma go jako producenta na wyłączność, a wtedy Dieter prawdopodobnie bliżej zwiąże się z 313music. Zobaczymy czy wykorzysta to jako ciepłą posadkę, czy jako możliwość większej swobody w robieniu nowej muzyki. Ale czy koncerty w Rosji mogą mieć jakiś wpływ na to?
Moim zdaniem nie. Rosja to taki alternatywny świat, będący odskocznią od tego całego niemieckiego bagienka. Jedzie tam na parę dni w roku, jest pięknie, kolorowo, nikt go nie krytykuje, wszyscy kochają, a na dodatek za to płacą. O tym, że działalność tam jest zupełnie niezależna od tej prowadzonej na codzień może świadczyć reakcja na pytanie o Moving Heroes.
a mógłby wydać taką płytę jak dieter der film, w takim stylu głowy by mu nie ścieli... a mi się podobało w stylu dieter der film....

: czw mar 13, 2008 15:45
autor: only love
też mnie zirytowała ta odpowiedź dietera. zaczyna mnie on już wkurzać swoimi gadkami. Powinien bardziej hamować swój język i bardziej szanować fanów. kiedyś w końcu powie coś co rozbije nas wszystkich i on tylko na tym straci. ale kto to wie może znowu wtedy weźmie się do roboty i stworzy naprawdę doskonałą może a swoja drogą pisze że jest za stary by wyskakiwać na scenę z gitara ale z kolei dziwne jest to że nie czuje się za stary na to by brać ślub z gówniarą która ma 22 lata (podczas gdy on sam ma 54) i może zmajstrować kolejne dziecko. ja pierniczę denerwuje mnie ten facet.

: czw mar 13, 2008 18:16
autor: phantomas
Only Love - wyczytalem gdzies, ze Ty jestes z rocznika 85, a piszesz, ze dziewczyna majaca 22 lata to "gowniara" :)
BTW. W ktorej szkole uczyli Cie ortografii i interpunkcji? Bo jak dla mnie taki sposob pisania jak Twoj to jest brak szacunku dla innych.

: czw mar 13, 2008 18:28
autor: Atlantis
Jest gówniara w stosunku do niego. Poza tym, nikt nie jest doskonały, nie każdy musi doskonale znać interpunkcje. Generalnie wiadomo o co w postach Only Love chodzi. A napisała już ich ponad 450, zatem dostatecznie udowodniła, że jest prawdziwą fanką, zatem nie wiem o co Ci chodzi.

: czw mar 13, 2008 20:02
autor: Skyliner89MT
Sami przyznacie, że teraz dla Dietera wyłącznie się liczy kasa. Ciekawe co było gdyby Thomas posiadał taki talent jaki posiada Dieter, a Dieter posiada talent Thomasa. Wtedy napewno Modern Talking by dłużej istniało.
Thomas jest przeciwieństwem Dietera. Thomas prowadzi spokojnie życie, bez żadnych skandali, bez szumu, a Dieter prowadzi życie rozrywkowe, ciągle chce być na pierwszymch stronach gazet. To człowiek, który potrzebuje rozgłosu jak powietrze. Można powiedzieć, że muzyka dla Dietera przestała być pasją. Mam nadzieje, że to się jeszcze zmieni. Zawiodłem się na Dieterze. Mowię to szczerze.
Popatrzcie sobie na Micka Jaggera z Rolling Stonesów, który ma 65 lat a nadal koncertuje z Rolling Stonesami, szaleje na koncertach i występowanie przed publicznością "fanami" sprawia mu radość. Trasa koncertowa Rolling Stonesów, która trwała od 21 sierpnia 2005 do 25 lipca 2007. Ostatni koncert był w Warszawie. Oni mają już swoje lata, a nadal koncertują :shock: :shock: :shock:. Prawie dwa lata intensywnej pracy.
Dieterowi poprostu się nie chce, zwyczajny leń z niego. Gdyby się przyłożył napewno by stworzył kolejny światowy hit. I niech nie gada głupot, że jest za stary żeby latać z gitarą na scenie. Spokojnie by jeszcze Dieter 12 lat poszalał na scenie. Tylko musi tego chcieć. Fani tego chcą tak samo jak ja. Mam nadzieje, że wysłucha fanów i powróci na scene.....
Pozdrawiam :D

: czw mar 13, 2008 20:17
autor: ArCrack
Skyliner89MT pisze:Dieterowi poprostu się nie chce, zwyczajny leń z niego
Noo, wiele można o Bohlenie powiedzieć, ale to jedna z największych bzdur jakie o nim przeczytałem... :roll: Niestety dla nas, po 30 latach w branży ciężko mu odebrać prawo do zwolnienia tempa. Wbrew pozorom ta praca nie polega wyłącznie na codziennym sprawdzaniu rosnącego stanu konta, nawet teraz.

: czw mar 13, 2008 21:04
autor: riccardo1989
Gdy Dieter i Thomas powrócili albumem Back for good napewno nie liczyli że zdobędą nowych, a szczególnie młodszych fanów odgrzewając starocie ale udało się:) Didi móglby wydać kilka piosenek Blue system w nowych wersjach jako przypomnienie i gdyby zaczął iśc z duchem czasu w nowych kompozycja NAPEWNO zdobyłby nowych młodszyh fanów ale jak mówi że jest za stary i że się nie chce to nie ma co gadać dalej.... Trzeba mieć tylko nadzieje że zmieni zdanie :)

: czw mar 13, 2008 23:26
autor: jkris
a ja nadal uwazam, ze Bohlen juz sie skonczyl i wg mnie nie stac go na skomponowanie plyty, ktora bylaby oryginalana, bez chamskich zapozyczen z aktualnych hitow czy swoich wczesniejszych utworow...

: pt mar 14, 2008 8:46
autor: flipper_69
jkris pisze:a ja nadal uwazam, ze Bohlen juz sie skonczyl i wg mnie nie stac go na skomponowanie plyty, ktora bylaby oryginalana, bez chamskich zapozyczen z aktualnych hitow czy swoich wczesniejszych utworow...
W rzeczy samej. Coś pękło, coś się popsuło a ambicja nie pozwala mu się do tego przyznać i klepie bzdury. Jeśli się spojrzy na metryczki jego ostatnich płyt to można zobaczyć, że tak naprawdę niewiele tam tego Dietera. To co najważniejsze (przynajmniej dla mnie) czyli aranżacje to praktycznie cały sztab różnych osób. Kiedyś wszystko robił sam. Teraz wymyśla melodyjkę a inni ubierają ją w aranżację. Mnie się to nie podoba. Totalna klapa, co zresztą widać, słychać i czuć.

: pt mar 14, 2008 15:17
autor: Adi
flipper_69 pisze:Teraz wymyśla melodyjkę a inni ubierają ją w aranżację. Mnie się to nie podoba.
Trafne spostrzeżenie
No mnie też nie za bardzo bo moim zdaniem to nie najlepiej świadczy o twórcy (w tym wypadku muzycznym), który coraz częściej i bardziej zaczyna się wysługiwać swoimi współpracownikami, którym zleca całą aranżację a potem tylko jak dyrektor albo akceptuje albo odrzuca pomysły lub każe je modyfikować. No to równie dobrze sam mógłby to robić no i albo nie chce albo nie ma na to czasu z racji innych ważniejszych zajęć typu DSDS, itp. Może też Bohlen na tyle ufa swoim współpracownikom, że zleca im większość roboty. Pod względem prawnym utwór może być autorstwa Dietera ale wtajemniczeni (ludzie z branży i bardziej zaangażowani fani lub dziennikarze muzyczni lub inni DJ'e) i tak wiedzą, że w utworach Dietera "jego samego" może być co kot napłakał. No ale prawnie utwór jego autorstwa i w mediach też niby ze to jego kompozycja. Może takie już dziś są zwyczaje w branży muzycznej. Ale czy to do końca w porządku? :? A tak wogóle to dzisiejszy Bohlen to już chyba nie ten sam człowiek powiedzmy jeszcze sprzed 8 czy 10 lat. Wydaje się być bardziej zmanierowany no i faktycznie chyba bardziej mu dzisiaj zależy na rozgłosie w mediach niż na robieniu dobrej muzy.

: pt mar 14, 2008 16:15
autor: phantomas
Przestancie w koncu plakac :lol:

: pt mar 14, 2008 16:55
autor: only love
phantomas pisze:Only Love - wyczytalem gdzies, ze Ty jestes z rocznika 85, a piszesz, ze dziewczyna majaca 22 lata to "gowniara" :)
BTW. W ktorej szkole uczyli Cie ortografii i interpunkcji? Bo jak dla mnie taki sposob pisania jak Twoj to jest brak szacunku dla innych.


taaaa alt mi nawalił i przeoczyłam ten błąd często mi sie zdarza takie coś ale staram się to wszystko wyłapywać i poprawiać. poza tym przy dieterze ja też jestem gówniarą i nie da sie tego ukryć. a tak jak dla mnie to ty jesteś czepialski. a piszę tak a nie inaczej bo mam mały problem z wyłapaniem miejsca gdzie ma być postawiona kropka a gdzie przecinek. ale cóż panie idealny nie mieści ci sie w głowie to trudno nie będę z tego powodu rozpaczać.


Atlantis - dzięki za obronę

: pt mar 14, 2008 18:08
autor: Atlantis
Wybaczcie, ale to dziwne co piszecie i generalnie pozbawione sensu. Padają opinie, że Stonesi koncertują, a mają po siedemdziesiąt lat itp. itd. A czy oni wydawali bądź wydają po 4 płyty rocznie? Nie! Czy mają w dorobku tyle kompozycji co Dieter? Nie! Bądź co bądź, Bohlen robi muze od 30 lat, mało który artysta może poszczycić się takim stażem, taką ilością kompozycji, singli, albumów. A te bzdury, iż ma współproducentów? A kim on jest, ma odpowiadać za teksty (zaraz odezwą się głosy, że są one bez sensu, niegramatyczne, tak jakby miało to znaczenie w muzyce, którą robi), melodie, aranżacje, najlepiej żeby zaśpiewał jeszcze cudownym wokalem, no i sam wyprodukował sobie instrumenty, bo przecież denerwujące jest, żeby producent syntezatorów sam nadawał im jakieś brzmienie-niech zrobi to Dieter, niech sie nie wyręcza. Podajcie przykład artysty, który robi wszystko SAM. Każdy szanujący się zespół, choćby Depeche mają producentów, inżynierów dźwięku i cały sztab ludzi. Niech dotrze do Was, że nawet MT to nie zasługa samego Bohlena ale i choćby Luisa. Od kiedy to ornitolog fruwa? Wiara, że jeden Bohlen od początku do końca wyprodukuje kolejny super moderntalkingowy album to zwykła naiwność. Generalnie zgadzam się z nim, że trzeba wiedzieć kiedy odejść. MT odeszli w najlepszym możliwym momencie. Pożegnali się najlepszym albumem ze wszystkich nagranych, który nie sprzedawał się jakoś rewelacyjnie. Dlaczego, gdy Anders nagra jazz, to jest wspaniale, bo poszukuje, eksperymentuje, nie tkwi w miejscu, a gdy Bohlen zrobi r'n'b to olewa fanów? Generalnie to biznesmen (z artystą w prawdziwym znaczeniu tego słowa, nigdy nie miał za wiele wspólnego) i robi to, co może się sprzedać. Dlatego troche mniej narzekania, a więcej pokory i niech dotrze do Was, że Bohlen to nie maszyna, która od początku do końca produkować Wam będzie jeszcze sto lat piosenki jakie lubicie.
Osobiście uważam dwa ostatnie albumy Medlocka za porażkę, mam też dość kolejnych nudnych ballad. ale wiem też, że każda kopalnia pomysłów kiedyś się kończy. I tak też jest z Bohlenem. Pora pogodzić się z tym, że teraz możemy (w najlepszym wypadku) dostać zaledwie kilka piosenek, w przeciągu paru lat, które by zadowoliły wszystkich. Dlatego pisanie kolejnych postów, że Bohlen sie skończył, liczy kase, olewa fanów jest po prostu bez sensu.

P.S. Only Love-nie ma za co :wink: .

: sob mar 15, 2008 2:20
autor: Dr Mabuse
Atlantis - w sumie to masz nawet rację - wkońcu człowiek to nie maszyna. Ale chodzi o to, że Dieter przegina (przyajmniej w moim odczuciu), odcinając się w swoich wypowiedziach od przeszłości. Nie wiem czy robi to często, ale już kilka razy zauważyłem, z jaką ironią wypowiada się o osobach słuchających MT. Raz chyba nawet wspomniał, że wyrzucił płyty MT <młotek>
A odnośnie muzy, jaką obecnie tworzy - cóż, oby przyniosła mu jak najwięcej takich fanów, którzy za 20 lat będą na jaj temat "polemizować" :]

: sob mar 15, 2008 9:37
autor: ArCrack
Przy okazji "Dr Mabuse" zaśpiewanego na castingu powiedział, że są piosenki z których jest dumny i takie, z których niekoniecznie ;) Ale nie odnosił bym tego do całej wcześniejszych twórczości. Nie tak dawno na Super RTL szedł przecież program gdzie gdzie sam wybrał 10 swoich piosenek i każdą omawiał. I nie ograniczył się do najnowszych produkcji - był 2xBlue System, Bonnie Tyler, Chris Norman, o Modern Talking wspominać chyba nie trzeba...