Re: Thomas Anders & Kasia Nova
: sob cze 06, 2009 19:43
Zanim coś się nagra to spisuje się umowę . Być może potem nie łatwo się wycofać. Tak ogólnie piosenka mi się bardziej podoba od tej z Sandrą.
Polskie forum fanów Thomasa Andersa i Dietera Bohlena
https://webh.heavenofsystem.com/
Z tym się zgadzam w 100%. Piosenka kiepska chociaż refren jako tako da się przełknąc. Thomas ciągle ma ten swój nie powtarzalny głos ale niestety, piosenki coraz gorsze. Taka jest moja opinia, smutna bo smutna ale to prawda.Atlantis pisze: Poza tym stwierdzenie, że owa Kasia to jedna z lepszych polskich wokalistek to "lekkie" nadużycie, a jeśli idzie o warunki głosowe to Dodzie może buty czyścić.
Zapewne będzie takim samym przebojem lata jak The Night is still young.IndependentGirl pisze: Piosenka w innych krajach jest bardzo dobrze przyjęta, tak jak napisała wcześniej Agata i to mnie cieszy. Nie ma się co dziwić, że w Polsce ciężko jest wielu ludziom osiągnąć sukces, skoro jesteśmy tacy wybredni...
Ten styl i klasa Thomasa to dla mnie bycie podtatusiałym panem w średnim wieku. Coś jak Rysio z Klanu, też sympatyczny i trudno go nie lubić.IndependentGirl pisze:Ja jestem innego zdania i uważam, że Thomas też ma styl. I klasę, której Dieterowi w niektórych przypadkach po prostu brakuje.
Ale wiem, że Ty wolisz Dietera i zdania na temat Thomasa nie zmienisz. Nie wiem tylko w czym widzisz osobowość Dietera. W tym, że jest trochę kontrowersyjny i reklamuje produkty spożywcze?
[/quote]Agata pisze: To czy muzyka Modern Talking czy Thomasa solo jest lepsza, jest kwestią gustu. „Badziewiem” ja też bym się nie zachwycała. Niektórzy krytykują Dietera za proste teksty i melodie. Wiele osób właśnie dlatego negatywnie ocenia zespół i uznaje jego twórczość za nieskomplikowaną, a nie dlatego, że Thomas występuje w „Jaka to melodia”.
O rety, Atlantis, to mnie rozśmieszyłeś, porównywać Thomasa do Ryśka z "Klanu"...Atlantis pisze:Coś jak Rysio z Klanu, też sympatyczny i trudno go nie lubić.
Ja z kolei mogę przytoczyć inną historię: tu co prawda chodzi o Sopot: osoba, która kiedyś nabijała się z MT, po występie Thomasa powiedziała "Ale ten "czarny z Modern Talking" zrobił niezłą furrorę". To nie jest odosobniony przypadek (można zerknąć na sondy i komentarze po festiwalu). Wydaje mi się, że to, iż wiele osób przychylniejszym okiem spojrzało na MT po Sopocie, to akurat wyłącznie zasługa Thomasa, bo przecież utwory wcześniej krytykowanego zespołu się nie zmieniły.Atlantis pisze:A co do tego nieszczęsnego programu, to pare razy, od różnych osób, które wiedzą, że jestem fanem MT musiałem wysłuchać złośliwych uwag jak to kiedyś wielka gwiazda dziś śpiewa do kotleta. Zatem ta marka jednak sporo traci.
Powinieneś zrozumieć, że BRZYDKA piosenka, to nie jest to samo, co ŹLE ZAŚPIEWANA piosenka. Ta pierwsza rzeczywiście może się komuś podobać, bądź nie, ale FAŁSZ jest fałszem, niezależnie od przekonywania (mojego, czy kogoś innego). Ten duet z Kasią jest zaśpiewany ŹLE.Peter pisze:To Doda moze Kasi Novej buty czyścić, bo jest beztalenciem bez dobrego głosu. Kasia ma ładną barwę głosu i nic mnie nie przekona, że jest inaczej.
Z tym się po części zgadzam, ale po pierwsze Sopot to jednak inna bajka, a po drugie okazało się że "ten czarny" na prawdę umie śpiewać. Inna sprawa, że była to na pewno największa tam gwiazda, tzn. miał najbardziej znane utwory, ostatecznie nawet jak ktoś nie trawi MT, to zna Brother Louie. Nie mogę powiedzieć natomiast, że same utwory się nie zmieniły, bo przecież ich aranżacje było po prostu koszmarne, uratowało je tylko to, że Tom tak, a nie inaczej śpiewa. Ale ten wspaniały głos to niestety za mało.Agata pisze: Ja z kolei mogę przytoczyć inną historię: tu co prawda chodzi o Sopot: osoba, która kiedyś nabijała się z MT, po występie Thomasa powiedziała "Ale ten "czarny z Modern Talking" zrobił niezłą furrorę". To nie jest odosobniony przypadek (można zerknąć na sondy i komentarze po festiwalu). Wydaje mi się, że to, iż wiele osób przychylniejszym okiem spojrzało na MT po Sopocie, to akurat wyłącznie zasługa Thomasa, bo przecież utwory wcześniej krytykowanego zespołu się nie zmieniły.
Czy ma to jakiekolwiek znaczenie dla zespołu który nie istnieje od ładnych paru lat i nie nagra już żadnej płyty?Wydaje mi się, że to, iż wiele osób przychylniejszym okiem spojrzało na MT po Sopocie, to akurat wyłącznie zasługa Thomasa, bo przecież utwory wcześniej krytykowanego zespołu się nie zmieniły.
Thomas nie wybiera. Przychodzi do studia, gdzie podtykają mu kartkę z piosenką i jak widać na teledysku fantastyczne, dobrze rokujące (w rozmiarze) gwiazdy(?) piosenki(?).Zaczynam wysnuwać przypuszenia,że Thomcio celowo wybiera do duetów gorszych od siebie...tylko jaki w tym cel?
Mógłbyś nie obrażać fanów Thomasa? Nie o to chyba chodzi na tym forum, żeby się wzajemnie obrażać...phantomas pisze: A durni fani podniecają się byle badziewiem w jego wykonaniu.
Ma znaczenie dla fanów MT, którym może być przykro, gdy krytykuje się ich ulubiony zespół.phantomas pisze:Czy ma to jakiekolwiek znaczenie dla zespołu który nie istnieje od ładnych paru lat i nie nagra już żadnej płyty?Wydaje mi się, że to, iż wiele osób przychylniejszym okiem spojrzało na MT po Sopocie, to akurat wyłącznie zasługa Thomasa, bo przecież utwory wcześniej krytykowanego zespołu się nie zmieniły.
Wykonuje i to nawet te najnowsze („Good Karma”, „TNISY” bez Sandry). A w Sopocie nie śpiewał swoich utworów, bo koncert dotyczył muzyki lat 80.phantomas pisze:A przecież skoro pan Thomas nie wykonuje na koncertach tych nowych, fantastycznych utworów to nawet nikt nie ma szansy ich poznać. Może się ich wstydzi?![]()
To łatwe, fakt jest czymś, co się stwierdza, jest zatem obiektywny (jest zdarzeniem, aksjomatem naukowym, historią itp.). Opinie są subiektywne, gdyż są relatywnie filtrowanym sądem każdego człowieka.Martin1987 pisze:A co do poprzednich wypowiedzi Prophet5 (bo nie było mnie)
Jak to z tym FAKTEM? Skoro to wydarzenie to jest oni jakie jest,a opinia ludzi może być obiektywna lub subiektywna. Jak to fakt może byc obiektywny?
Nie wsiądę, na szczęscie mam jeszcze wybór. Są inne autobusy, samochody, rowery.Martin1987 pisze:Jak w muzyce jest zło i dobro to niech będzie przykład i w motoryzacji - jak podjedzie na przystanek autobus który ci sie nie podoba z wyglądu całkowicie to nie wsiądziesz do niego?
Wynikałoby z twoich wypowiedzi że nie. Bo np firma jest tandetna,kijowy wygląd - no samo zło jak mogą takie autobusy jezdzić i blokować rynek porządnym firmom a już nie mowie żeby do niego wsiąść - hańba. a chodzi mi o rozgraniczenie tego "zła" i "zła".
Nie, eliminować nie, ale pomagać. Lecz trzeba też powiedzieć wprost: "źle się uczysz" i zabrać się do roboty, a nie wmawiać takiemu, że "jesteś równy profesorowi akademickiemu, bo w końcu wszystko jest względne i Twoja niewiedza podoba mi się tak samo, jak geniusz Einsteina. Albo nawet bardziej, bo jesteś długonogą blondynką."Martin1987 pisze:Chodzisz do szkoły po to żeby sie uczyć. Jeden ma piątki drugi siedzi w klasie 3 lata - to zło które trzeba eliminować? [...]