Wczoraj zrobiłem remix ww utworu MT, stylizując go na rok 1987
http://adamst.wrzuta.pl/audio/grRtyrfLU ... o_1987_mix
I oczywiście ciekawy jestem waszych opinii o tym nagraniu.
podja maila to Ci podesle mini wersje Brother Louie a'capella. bedziesz mogl go zrobic po swojemuadamstan pisze: czekać aż z nieba spadnie wersja a'capella
Pewnie dlatego, że był to najbliższy "Preset" bohlenowski z lat '80Pkmodern pisze:Super wersja! Tylko czemu ja tu słyszę "Jet Airliner"...?
- czego sample masz na myśli? Jeżeli chodzi o technikę wykonania tego remiksu, to zaimportowałem do sekwencera oryginalne nagranie, dopasowałem tempo, a następnie nagrałem resztę ścieżek w midi używając instrumentów VST. Próbka basu jest ta sama, której używał w latach '80 Bohlen - pochodzi z PPG Waveterm (jest na jakiejś stronie poświęconej temu syntezatorowi), a perkusja to jakieś soundfonty wygrzebane w necie i odpowiednio obrobione.Gonzo pisze:masz jakies sample z tego??
a daloby sie zwolnic ten kawalek (tzn zrobic wolniejsze tempo)- bez narazania wokalu Thomasa na uszczerbek?
nie znam sie na tym zupelnie i wydaje mi sie, ze zwolnione tempo chyba by rozciagnelo wokal ale moze jednak jakos mozna to zrobic?
Dokładnie. Niestety timestretching jest dość niedokładny, i wówczas rozwaliłaby się również synchronizacja z nowym podkładem - tzn trzebaby wówczas ścieżkę oryginalną pociąć na wiele kawałeczków i każdy oddzielnie synchronizować - efekty takiej operacji słychać na płycie "Back for good" w remiksie "Atlantis is calling", gdzie słychać cykliczne trzaski, czy też przeskoki spowodowane niedokładną synchronizacją sampli właśnie. Da się to być może jakoś obejść, ale oznacza to 3x więcej roboty, a i tak gorsze brzmienie niestety. Natomiast zauważyłem, że w niektórych nowych kawałkach wokal Thomasa brzmi wręcz jak przestrojony do góry, i dopiero po zwyczajnym spowolnieniu połączonym z przestrojeniem otrzymujemy jego naturalne brzmienie. Akurat w "Witchqueen" niestety to się nie sprawdza - zaczyna już brzmieć nieco za nisko.Spowolnienie bez zmiany wysokości dźwięku nie jest specjalnym problemem w wypadku samego wokalu, ale rozjechałaby się przy tym pewnie cała sekcja perkusyjna - trzeba by ją odpowiednio zagłuszyć nowym podkładem.