Strona 1 z 7
Dieter powrĂłci - The X-Files :)
: sob cze 25, 2005 10:53
autor: Pioetrek
Dieter powróci a prace nad repertuarem trwają od roku 2001 lub 2002. Skąd takie wiadomości zapytacie pewnie. Z analizy pewnych faktów.
Otóż w 1994 roku Dieter wydał album X-Ten pod szyldem Blue System. Był to pierszy album tej grupy, w produkcji którego nie wziął udziału Luis Rodriguez. Nie wziął udziału ponieważ dostał nowe zadanie...
Wczoraj dopiero skojarzyłem, że właśnie w roku 1994 zapadła decyzja o reaktywacji Modern Talking. A Luis przez cztery lata pracował nad materiałem na płytę powrotną MT.
W roku 2001 kończy etap współpracy Luisa z Modern Talking. Otrzymuje nowe zadanie. Dieter zlecił mu przygotowanie materiału na swój indywidualny comeback. Oczywiście przez cały czas do Luisa wędrowały różne pomysły Dietera czyli dema. Takie jak to które objawiło się ostatnio - Get It On. A jeśli Luis i Dieter zdecydowali się puścić jeden kawałek tzn. że prawdopodobnie zaczyna się tworzenie szumu medialnego przed wielkim powrotem.
Więc analizując wszystkie za i przeciw, powrót Dietera Bohlena nastąpi nie później niż w grudniu roku 2006.
Pozdrawiam
Piotrek
PS: Chciałbym zaznaczyć, że co prawda zdarzenia opisane powyżej są prawdopodobne (w jakimś stopniu - oczywiście) to jednak ja bazowałem na użyciu kilku faktów i dużej dawki fantazji

: sob cze 25, 2005 11:22
autor: ArCrack
Czas na krytykę tej teorii

a) za wiele roboty z materiałem na nową płytę Modern Talking nie było

b) Luis odszedł w 2001 roku bo stawiał sobie nowe studio i nie miał czasu na MT
Teraz argumenty na poparcie:
a) skądś Luis musiał faktycznie te dema mieć

b) pod koniec roku wchodzi DSDS, wiec Dieter będzie miał niezłą okazję do wypromowania się oraz spory wybór wokalistów, których mógłby zatrudnić na swojej płycie
: sob cze 25, 2005 19:45
autor: Pioetrek
No właśnie po co facetowi, który buduje studio wysyłać jakieś dema. A może to studio po to powstało, że sprostało pewnym szczególnym wymaganiom.
Może Dieter się dorzucił i kupili sprzęt, który będzie tak konwertował głoś Dietera, że otrzymamy refren w stylu SIB ale bez udziału SIB. Na przekór żywym chórzystom...
A co do pracy na powrotem 1998. Moim zdaniem trudno to ocenić, chyba że zostało to gdzieś dobrze udokumentowane.
W końcu ten powrót musiał się udać. Może Luis 4 lata myślał i wymyślił Singletona...

Na pewno było to w tym czasie modne rozwiązanie. Aczkolwiek główne sukcesy święciło bliżej roku 1994. Weżmy np taki 2 Unlimited i ichnie przeboje ...
Pozdrawiam
Piotrek
: sob cze 25, 2005 20:52
autor: ArCrack
Wiadomość prosto z Majorki od sprawdzonego informatora, Johna Tirado z The Nash: Luis obecnie bardzo ciężko na czymś tam pracuje, jednak John nie jest w stanie określić nad czym dokładnie. Ale jak sam Luis to chyba jednak nie chodzi tu o płytę Dietera

Singletona Luis raczej nie wymyślił, bo już w 1997 Dieter nagrań z nim 3 a wydał 2 single (Cool Cut i G-traxx).
: sob cze 25, 2005 21:22
autor: Pioetrek
Wiadomość prosto z Majorki od sprawdzonego informatora, Johna Tirado z The Nash: Luis obecnie bardzo ciężko na czymś tam pracuje, jednak John nie jest w stanie określić nad czym dokładnie. Ale jak sam Luis to chyba jednak nie chodzi tu o płytę Dietera
Dieter już stworzył dema a poza tym Dieter też ma chyba własne studio a internet daje takie możliwości, że prawie jakby razem na tej Majorce nagrywali. A o Dieterze tak cicho, że prawie na 100% w studiu siedzi...

Może właśnie w tej chwili powstaje wielki przebój
Pozdrawiam
Piotrek
: sob cze 25, 2005 21:29
autor: ArCrack
Dieter ma studio?
Kurde, nie wiedziałem... Cały czas byłem przekonany, że w domu ma tylko taki sprzęt na którym sobie dema robi a potem cała realizacja w Jeopark albo Studio 33.
: sob cze 25, 2005 22:12
autor: Pioetrek

Może nie mieć. Z tym studiem to rzeczywiście się wyrwałem.
W sumie inaczej powinienem odpowiedzieć: Ma, oczywiście, że ma to znaczy ma mieć.
A tak bliżej świata realnego, czy Luis był związany ze Studio 33 na stałe i teraz zbudował sobie nowe studio czy może powstało nowe Studio 33?
Pozdrawiam
Piotrek
: sob cze 25, 2005 22:43
autor: ArCrack
Studio 33 było z tego co wiem jego własnym, kupił je od jakiegoś bankruta, tak to Dieter przedstawia w Nichts als sie Wahrheit.
Teraz na Majorce nie wiem jak sie jego studio nazywa, ale team je obsługujący to Team 33

: ndz cze 26, 2005 19:33
autor: ArCrack
Luuuuuuuuidzeeeeeeee! Alaaaaaarm!!!
Gość z niemieckiego forum Modern Talking oglądał dziś RTL i ponoć w Exclusiv pojawił się Dieter, opowiadał o Hennie. I Dieter na koniec miał powiedzieć "Und das nächste Solo Album ist auch schon in arbeit"
Czy ktoś to widział i może potwierdzić lub zaprzeczyć?
Link do tego postu:
http://f50.parsimony.net/forum201997/messages/31955.htm
: ndz cze 26, 2005 19:55
autor: Pioetrek
No przecież pisałem o tym w pierwszym poście w tym temacie...

. Żartuję oczywiście
Niestety, moja Wspónota Mieszkaniowa co do kablówki nie jest szczególnie wyrywna, więc tego programu widzieć nie mogłem. Ale ja sądze, że on prędzej zostawiłby Estefanię (o ile jeszcze są razem) niż zerwał z muzyką.
W czymś co się nazywa o2 był jakiś konkurs w którym była nagroda - chyba wizyta z Dieterem w kinie czy coś takiego. Idealna okazja do zadawania pytań
Pozdrawiam
Piotrek
: ndz cze 26, 2005 20:40
autor: ArCrack
Przedsmak ewentualnych solowych popisów Dietera za pół godziny na Vivie

Zaśpiewa live Midnight Lady
![Dobre :] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
: ndz cze 26, 2005 21:10
autor: Pioetrek
Ale wam zazdroszczę. Swoją drogą to Midnight Lady jest chyba popisowym numerem Dietera...
Niewykluczone, że płyta będzie podobna do Back for Good, czyli wielki przeboje w nowych aranżacjach. Ja osobiście chciałbym usłyszeć niektóre nagrania Modern Talking w wykonaniu Dietera...
Pozdrawiam
Piotrek
: ndz cze 26, 2005 21:25
autor: ArCrack
Emkh, jakby to powiedzieć, dostałem właśnie maila następującej treści:
"A co do programu, ma się tych znajomych

Prezenter powiedział: "...und die nächste Solo-CD ist auch schon in Vorbereitung.""
No to mamy już dwie osoby co to widziały

: pn cze 27, 2005 15:09
autor: dees
Dieter ciągle jest w ślepej uliczce jeśli chodzi o angażowanie się w kolejną edycję DSDS i jestem przekonany że cała rozmowa o projekcie solowym Bohlena to po prostu medialne bajdurzenia. Niestety a może stety Bohlen nie wyda raczej już nic ciekawego ani jako producent ani jako wykonawca. Mam wrażenie że Bohlen mimo tego co robił dotychczas stracił swój potencjał i jedynie co można o nim usłyszeć i przeczytać wogóle nie łaczy się z muzyką ale tylko i wyłącznie z nic nie wartym "szumem medialnym" związanym z jego różnego typu wyskokami typu, jakiś wypadek drogowy, nachlanie się w jakimś klubie, kolejne dziecko, czy czasem nie rozstanie się z Estefanią czy też że zmienił mebelki w swoim domu czy też konsekwencje związane z pisaniem bzdur i kłamstw w swojej książce itp czyli absolutnie niesistotne bzdury.
Przykro o tym pisać ale myślę że najprawdopodobniej Bohlen w głębi żałuje swojej decyzji o rozwiązaniu MT, bo jak widać nie może sie otrząsnąć z tego wszytkiego i mimo iz nie przyzna tego publicznie to jednak popełnił błąd i tyle. Decyzja była podjęta chyba pod wpływem chwili bez głębszego przemyslenia i wyjaśnienia sobie różnych spornych kwestii z TA. Szkoda że Bohlen jest taki "narwany" I nie polepszajmy sobie samopoczucia tym że wyprodukował jakis singielek, jakiegoś nieznanego zespoliku. Mam wrażenie że potwierdza to tylko fakt że BOhlen ma problemy z tworzeniem na dzień dzisiejszy. Myśle że wielu fanów ma dośc Bohlena kojarzonego z DSDS, łapanie się przez niego znów tego kiczowatego show'a jest wg mnie żałosne, i chyba nie tylko ja tak sądze. Szkoda bo najprawdopodobniej mimo najszczerszych (nie tylko moich)mysli że Bohlen nagra jeszcze jakiegoś prawdziwego hiciora śmiem w to wątpić.
: pn cze 27, 2005 15:17
autor: ArCrack
dees pisze:Dieter ciągle jest w ślepej uliczce jeśli chodzi o angażowanie się w kolejną edycję DSDS i jestem przekonany że cała rozmowa o projekcie solowym Bohlena to po prostu medialne bajdurzenia.
A mi wydaje się, że to zaangażowanie się w DSDS mogłoby mieć na celu właśnie wypromowanie tego projektu.
dees pisze:Niestety a może stety Bohlen nie wyda raczej już nic ciekawego ani jako producent ani jako wykonawca. Mam wrażenie że Bohlen mimo tego co robił dotychczas stracił swój potencjał i jedynie co można o nim usłyszeć i przeczytać wogóle nie łaczy się z muzyką ale tylko i wyłącznie z nic nie wartym "szumem medialnym" związanym z jego różnego typu wyskokami typu, jakiś wypadek drogowy, nachlanie się w jakimś klubie, kolejne dziecko, czy czasem nie rozstanie się z Estefanią czy też że zmienił mebelki w swoim domu czy też konsekwencje związane z pisaniem bzdur i kłamstw w swojej książce itp czyli absolutnie niesistotne bzdury.
Za książkę już przepraszał. Ten cały szum medialny nie jest wywoływany przez niego, tylko przez brukowce dla których DB jest znakomitym tematem na artykuł. Przecież to nie on pcha się do gazet tylko gazety do niego...
dees pisze:Przykro o tym pisać ale myślę że najprawdopodobniej Bohlen w głębi żałuje swojej decyzji o rozwiązaniu MT, bo jak widać nie może sie otrząsnąć z tego wszytkiego i mimo iz nie przyzna tego publicznie to jednak popełnił błąd i tyle. Decyzja była podjęta chyba pod wpływem chwili bez głębszego przemyslenia i wyjaśnienia sobie różnych spornych kwestii z TA. Szkoda że Bohlen jest taki "narwany"
Też sądzę, że po czasie rozwalenie MT tak nagle i z takim hukiem Dieter uważa za błąd. Przecież zawsze można było zawiesić działalność na jakiś czas by potem do niej wrócić.
dees pisze: I nie polepszajmy sobie samopoczucia tym że wyprodukował jakis singielek, jakiegoś nieznanego zespoliku. Mam wrażenie że potwierdza to tylko fakt że BOhlen ma problemy z tworzeniem na dzień dzisiejszy.
To, że wyprodukował singiel mało znanego rockowego zespołu świadczy raczej o czym innym. Dieter dalej ma potencjał i chce tworzyć, tyle że obecnie ma problemy ze znalezieniem odpowiednich wykonawców do swoich piosenek.
dees pisze:Myśle że wielu fanów ma dośc Bohlena kojarzonego z DSDS, łapanie się przez niego znów tego kiczowatego show'a jest wg mnie żałosne, i chyba nie tylko ja tak sądze. Szkoda bo najprawdopodobniej mimo najszczerszych (nie tylko moich)mysli że Bohlen nagra jeszcze jakiegoś prawdziwego hiciora śmiem w to wątpić.
Nie wiem czy się tu ze mną zgodzisz, ale Dieter przecież wcale nie musi nagrywać hiciorów. Dla mnie wystarczy, aby jego kolejne produkcje podobały się MI (czy w Twoim wypadku TOBIE).
: pn cze 27, 2005 15:42
autor: dees
Moim zdaniem DSDS to ciągle odgrzewanie niestety ale "zaśmierdłego " już kotleta. No i masz racje to co robi teraz absolutnie bezapelacyjnie mi się nie podoba. I śmiem wątplić w to co mówią z niemieckiej tv, nie liczyłbym na sensowny powrót Bohlena na dzień dzisiejszy, zreszta na jutrzejszy również. Faktycznie zawsze człowiek może się troche lepiej poczuć jeśli trochę sie połudzi, ale chyba czas spojrzeć prawdzie w twarz i chyba zostanie nam tylko ewentualnie poszukiwanie starych produkcji DB albo czekanie na to że ktoś albo sam DB pomiksuje swoje stare produkcje. Choć chyba marzenie o tym na dzień dzisiejszy staje się zbyt wygórowane. Można powiedzieć że pożyjemy-zobaczymy ale jeśli chodzi o DB jestem raczej juz sceptykiem chyba niewiele już zobaczymy, czy raczej usłyszymy, jesli mam uściślić.
Pozdrawiam.
dees