Zmarł George Michael

Rozmowy na temat wykonawców nie współpracujących z Thomasem i Dieterem.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Zmarł George Michael

Post autor: Peter »

Artysta miał 53 lata i miał problemy ze zdrowiem, nie pokazywał się publicznie, ostatnie zdjęcie jest z września, nie wyglądał dobrze.

Spotka się z mamą, Lesley Angold, a także z Anselmo i z bratem mamy którego nigdy nie poznał.

Wyrazy współczucia dla ojca, Jacka, a także dla sióstr: Melanii i Yody. Goodbye Yog.
Awatar użytkownika
Jarasso
Posty: 102
Rejestracja: śr lut 10, 2010 22:03
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Zmarł George Michael

Post autor: Jarasso »

Smutne ten sam rocznik co Thomas Anders
Awatar użytkownika
Skyliner89MT
Posty: 757
Rejestracja: ndz lut 04, 2007 13:49
Lokalizacja: In The Middle Of Nowhere

Re: Zmarł George Michael

Post autor: Skyliner89MT »

Wielka szkoda :(. Wielka strata dla świata muzyki. Wspaniały artysta.
Wczoraj akurat słuchałem jego piosenki:
ES GIBT NIE EIN ENDE VON MODERN TALKING
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zmarł George Michael

Post autor: Peter »

Niepokoiła mnie ta cisza wokół niego, ostatnim albumem jaki kupiłem była "Syphonica" i był to 2014 rok, nie wyglądał jeszcze wtedy źle, nowych płyt już po niej nie będzie chyba, że...


$ONY jak wiadomo wyda LWP vol 1 reedycję i poza "If You Were My Woman"

nie ma tam nic godnego uwagi, ale.... Istnieją nagrania z LWP vol. 2 i istnieją te z "Trojan Souls". Pierwszy nie wyszedł po konflikcie artysty z $ONY ale piosenki jak "Disco" czy "Pieces" przedostały się do siec, pozostałe trafiły na różne wydawnictwa, część przepadła nie wiadomo gdzie. GM był wolny dostał od Warnera pieniądze na "Trojan Soul" ale... umarł Anselmo...potem od marca 1993 do 1994 żył w osamotnieniu, a potem listopad 1994 i comeback z nowym singlem "Jesus To A child" i od tej pory już nigdy nic nie było takie samo jak dawniej, nigdy GM nie wrócił do formy choćby z tego utworu z "Trojan Souls"




Liczę, że będą w jakości CD wydawane takie piosenki jak "People" czy "Waiting" czy "Disco"....
Awatar użytkownika
Gasolina91
Posty: 2858
Rejestracja: czw lis 13, 2008 19:19
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Zmarł George Michael

Post autor: Gasolina91 »

Dla mnie, przede wszystkim zawsze będzie się kojarzył z "Wake Me Up Before You Go Go"

Odszedł kolejny wspaniały muzyk... [*]
Point Of No Return
Awatar użytkownika
atlantyda ;o)
Członek TAFC Polska
Posty: 3511
Rejestracja: czw paź 27, 2005 22:23
Lokalizacja: Mysłowice

Re: Zmarł George Michael

Post autor: atlantyda ;o) »

W TV mówili,że muzyk pracował nad nową płytą. Może materiału jest na tyle,że będzie można go wydać.
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zmarł George Michael

Post autor: Peter »

Co do nowego materiału byłbym sceptyczny, ale skoro wydają teraz nie wydany wcześniej MTV Unplugged to mogli by wydać w końcu LWP volume 2 i "Trojan Souls" dwa niewydane albumy z okresu 1992-1993. W obu przypadkach materiał jest.

Trakclista "Listen Without Prejudice volume 2" wyglądałaby chyba tak:

1. Too Funky, 2. Do You Really Want To Know, 3. Crazyman Dance, 4. Happy, 5. Disco, 6. Pieces, 7. Waiting, 8. Fantasy, 9. If You Were My Woman.

Tracklista "Trojan Souls" jest tu:
http://georgemichael.songs.over-blog.co ... 58679.html

Jeszcze mi się marzy CD "Praying For Faith" w jakości CD bo to jest w kiepskiej jakości w sieci.
Awatar użytkownika
MODERN JEANNE
Posty: 1938
Rejestracja: pt sty 01, 2010 0:40
Lokalizacja: Krosno

Re: Zmarł George Michael

Post autor: MODERN JEANNE »

Trudno uwierzyć że zmarł, teraz nasi idole z lat 80 mogą się sypać. Obawiam się że następna będzie moja ulubienica Maria z Roxette. Wiem że Georga Ty kochałeś, polecałeś mi film. Coś tam się dowiedziałeś czego nie ujawniano mediom? George pod koniec życia był innym człowiekiem, nawet dziś czytałam że fani go nie rozpoznawali. Heroina w coraz większych dawkach go w końcu zabiła bo doprowadziła do zawału. Już wcześniej kilka razy go reanimowali bo przedawkował.
A jeszcze niedawno pisałam Ci na innym forum że wrócił po latach do partnera i sądziłam że będzie szczęśliwy. A jak widać odszedł do pierwszego który jest w niebie.
Gasolina91 pisze:Dla mnie, przede wszystkim zawsze będzie się kojarzył z "Wake Me Up Before You Go Go"
On mi się kiedyś z TA kojarzył. Nie tylko wygląd ale taka głęboka barwa głosu. Szkoda że już nic nie nagra. :|
I LOVE DB AND TA!
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zmarł George Michael

Post autor: Peter »

Bardzo ładnie to nazwałaś: odszedł do pierwszego. Dużo dużo czytam o GM i obejrzałem film, ADS o nim. Przede wszystkim siedzieli tam we dwójkę i wspominali, ojciec Gm nazwał Andrew bardzo zuchwałym i pewnym siebie chłopakiem i każdy kto go w miarę dobrze zna powie, że to prawda, to on był tak naprawdę liderem WHAM!. GM mówi, że nie wiele pamięta z początków bo szybko potoczyło się w ekspresowym tempie, ale GM był osobą która mimo młodego wieku wszystkim zarządzała, był aranżerem, producentem a miał 19 lat.... pamiętają obaj tylko ten kontrakt który tak bardzo zaciążył na życiu i karierze George'a, on da o sobie znać później. Wytwórnia chciała stworzyć zespół 6 osobowy co ni w ząb było chłopakom bo to autorski zespół Andrew i George'a... szybko się kończy ten sen - przynajmniej dla Andrew, George w pewien upalny dzień ostatniego koncertu mówi: "Nie mam żalu że się rozpada wham!" Andrew podejrzewam że także. Dlaczego zespól się rozpada? Powody są przynajmniej 4.
Po pierwsze GM chce iść o krok do przodu i stworzyć coś dojrzalszego chce rozwinąć skrzydła. Po drugie Elton mu doradził - zważywszy na podział ról w zespole który był jaki był - że może robić dosłownie wszystko to samo nie dzieląc się po połowie. Czy GM był skąpy? Definitywnie NIE - jego dziewczyna wspomina go jako pogodnego, z dużym poczuciem humoru i szczodrego człowieka, potrafił np: siedząc w restauracji dać obcej kobiecie czek na 25 000 Funtów bo usłyszał, że ma długi. Ten sposób bycia GM i to dobre serducho to było coś ujmującego, oglądając film nie sądziłem że GM jest takim fajnym człowiekiem. Na początku podjeżdża pod dom mówi, że fajnie, że nawet tynku nie zmienili, pokazuje swój pokój, restaurację rybną ojca, mówi, że mam nienawidziła tych czasów. Bardzo dużo pracowała - na dwa etaty a jeszcze dom był czyściuteńki. Ale nienawidziła bo wszystko cuchnęło rybami. Podjeżdżają z Davidem też pod szkole, w jednej z piosenek się pojawia, że mama woła ich bo grali w piłkę. To był wielki przyjaciel GM tak jak AR ale AR - jak mówi definitywnie nie był w jego typie. Trzeci powód tkwi w różnicach charakterów, AR bezpośredni wręcz przebojowy GM z dobrą pointą, z humorem ale bardzo jednak spokojny, AR ekstrawertyk pełną parą patrzący by tylko się dobrze zabawić a GM cichy introwertyk choć na scenie tego nie widać to wulkan. Potrzebowali się na wzajem jak Kamiński z Kurkiem. George by śpiewał i pisał, Andrew by to szło pełną parą naprzód. Po czwarte wreszcie; Andrew. On nie chciał być postrzegany jako dziecko szczęścia ciągnięte przez GM. sam chciał coś zrobić jako Andrew Ridgeley nie dzięki Georgowi. Andrew po wham! zajął się aktorstwem, wyjechał z Anglii, po kilku latach wrócił i nagrał solową płytę gdzie śpiewał w chórkach George ale nie trafił w gusta/w rynek/Bóg sam wie czemu nie odniósł sukcesu. Stracił kontrakt z SONY a George'a ten kontrakt coraz bardziej wqrw*ał. GM szybciej od Andrew zaczął tworzyć, bo z rozpędu, zaraz po wham! stał się bożyszczem, nie planował podbijać wcale Ameryki ale to mu się udało, 10 milionów album Faith, artysta roku 1988, wszędzie nagrody choć sam uznawał że ta płyta jest mocno przeceniona, ale miał już tej otoczki coraz bardziej dosyć..... Jako ciekawostkę dodam: GM pewnego razu rano wstał i skomponował jazzowy kawałek "People" wieczorem był nisko nakładowy winylek z tego i występ.....


Jeszcze o początkach, dali wytwórni 3 demówki: "wham rap", "Club Tropicana" i... - uwaga! - "Careless Whisper"! czyli ta ostatnia powstała w 1981 roku a nie w 1984 jak sądzi większość, co ciekawe wszystkie 3 razem napisali czyli na początku we dwójkę musieli pisać, poprzednich zespołów było kilka, znam tylko zespół ska sprzed wham!, ale GM nienawidzi tych piosenek więc oddając mu cześć nie wspomnę o zespole ani o utworach, wtedy to był kwartet, był w zespole także brat Ridgeleya i David właśnie. Na koniec o wham! Pewna ciekawostka: W 1985 pewna ciekawa rzecz się dokonuje. Był to niekreatywny okres istnienia wham! ale wtedy po raz pierwszy GM i AR zaśpiewali z Eltonem - "Don't Let The Sun Go down On Me". ;)

George zawsze marzył by znaleźć się w tym miejscu w którym się znalazł (słowa z "Round Here") ale to musiało być meczące, stwierdził że następne dwie płyty mają być oo krok do przodu artystycznie, ambitniejsza muzyka, ale ma nie być promowana, GM ma się nie pokazywać w teledyskach i tak się dzieje na teledyskach z obu części LWP, to że druga nie zostaje ostatecznie wydana, nie oznacza że piosenki przepadają na amen i nigdzie indziej się nie ukazują....


W latach 80 tych spotyka się z różnymi kobietami min. Brooke Shields i zwłaszcza Kathey Jung. Chyba mu dobrze z tą drugą było, ale później już tylko z facetami, w 1990 poznaje stojącego na końcu sceny Anselmo, zakochują się w sobie ale on zrobił test a HIV i niedługo potem umiera na AIDS, dla GM to gigantyczna trauma była... Koniec z nagraniami, koniec z pisaniem, dwa albumy trafił szlag.... Anselmo umiera w marcu 1993 do listopada 1994 GM nie ma nigdzie, przegrywa tylko w międzyczasie proces z SONY ale jest wolny może robić nagrywać co che ale w takiej chwili muzykę ma w nosi. Jeszcze przed śmiercią zaśpiewał z Queenami, by oddać hołd Freddiemu, sam nazywa to swym najlepszym występem w karierze, w duchu modlił się o wyzdrowienie Anselmo, a wcześniej jeszcze bierze udział w Rock In Rio, gdzie na scenie pojawia się obok niego zgadnijcie kto? Jest listopad czy październik 1994 roku sam dokładnie nie pamiętam i to już nowy level, całkiem nowy George. George nosił krótkie włosy już (śpiewając z Eltonem chociażby) ale tu był już inny na tym występie, wtedy zaśpiewał piosenkę którą przed paroma chwilami skomponował "Jesus To A Child". i to było MTV Awards i ponowne zmartwychwstanie GM jako artysty, jako kompozytora, znowu może pisać, rozpoczyna się sesja nagraniowa do "Oldera"..... Ta płyta jest osobista, dedykowana Anselmo, GM i AF się spotykali, nie ukrywali tego przed światem, ale mimo tego nikt nie wie kim jest Anselmo, nawiązań tekstowych jest milion, mi się najbardziej podoba piosenka "Older" bardzo osobista o rozpaczy po odejściu kochanka i piosenka "Move On" o tym, że wstanie na nogi zamknie ten etap za sobą i pójdzie do przodu, potem jak wiadomo jest genialny koncert unplugged, pierwszy i ostatni który obejrzy jego matka, on ją pozdrowił nawet w pewnym momencie, GM szybko sie pocieszył omawiając się z Kennym ale niedługo umarła mu matka, potem szybko był skandal obyczajowy i stwierdził, że musi o tym nagrać jakieś hita..... Wszyscy ten okres oczywiście automatycznie kojarzą z "Outside" a ja dodam bossa nova - "A Moment With You" i tym razem wcale tekst nie jest o kobiecie. Potem najgorszy album w karierze "Songs....ja nienawidzę tej płyty, media również wieszały niemiłosiernie na nim psy. Straszliwe nudy, ja nawet nie znam wszystkich piosenek, a George to 2/3 mojego życia jednak..... GM nie miał za bardzo pomysłów co chce przekazać i wybrał covery. Potem niedługo kolejny skandal tym razem polityczny , media wróżyły mu koniec kariery, ale płytę przełożono ale jednak wydano. Obroniła się sama, była doskonała. Według mnie wręcz genialna. Później to już była nicość...... Przede wszystkim GM oświadcza po "Patience" że to ostatni album wydany na CD bo przemysł się za bardzo zmienił na niekorzyść. GM jak wiadomo jest wielkim przeciwnikiem x-factora i talent shows, woli artystów i muzyków z krwi i kości, stwierdza wtedy, że piosenki będą nowe ale będzie je publikował tylko w sieci za datki na cele charytatywne. W 2006 wychodzą jednak dwa regularne singielki i album 25, niedługo później mówi się o reaktywacji wham! ale ucięto te spekulacje, pojawiają się raczej rachityczne nagrania: "Heal The Pain" z 2008 roku, "December Song" z 2009 roku, "True faith" z 2011 roku, świetny "White Light" z 2012 roku, wreszcie pełen album "Symphonica" z 201 roku, Gm - przynajmniej dwa lata temu był w wyśmienitej formie wokalnej, promowany 3 singlami: "Let Here Down Easy", "Feeling Good"i "Going To A Town" pojawiają się jakieś nowe piosenki jak "Every Other Lover" czy "Song Too Siren"(B side z White Light"), ale nie jest to poziom muzyczny godny tak wielkiego nazwiska, mało wydaje, skąd ma te 100 ml funtów? Np: gra całą masę prywatnych koncertów dla milionerów.
ODPOWIEDZ