Strona 1 z 2

Kim Dieter byłby bez Luisa ?

: wt lip 12, 2016 10:25
autor: mobor
Na tak postawione pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam :) Mam nadzieję że po przeczytaniu tego posta (i wysłuchaniu utworu muzycznego) będzie mu łatwiej :)
Współpraca obu Panów zakończyła się ok 20 lat temu. Od tego czasu próżno znaleźć w twórczości Dietera perełki muzyczne pokroju tych które ukazywały się w czasie gdy Panowie pracowali razem

Nie mniej, pomocne w szukaniu odpowiedzi można okazać się to...co robi teraz Luis Rodriguez. Luis ma własne studio na pewnej hiszpańskiej wyspie - STUDIO33.
Ostatnio pracuje w nim wraz z Lian Ross (której prywatnie jest mężem)

Zapraszam do posłuchania ostatniego dzieła Luisa - link na dole strony. Przy okazji możemy zwiedzić jego studio i zobaczyć Jego samego za konsolą (dla mnie to niekwestionowany mistrz aranżu muzyki tanecznej) No i muzyka..... Kawałek do którego wysłuchania zapraszam, zaaranżowany został w starym, dobrym stylu Luisa Od razu kojarzy się z pierwszym Modern Talking, CC Catch, London Boys i wieloma innymi projektami których Luis był współtwórcą. Krótko mówiąc - Lata 80 wracają :)
Piosenka Game Of Love ukaże się na najnowszej płycie Lian w sierpniu tego roku. Wkrótce premiera oficjalnego teledysku
zapraszam !

https://www.youtube.com/watch?v=pZ1G0XLAgRQ

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

: wt lip 12, 2016 14:07
autor: Sussudio
mobor pisze:Współpraca obu Panów zakończyła się ok 20 lat temu.
https://www.youtube.com/watch?v=pZ1G0XLAgRQ
Ostatni utwór przy jakim pracowali razem, z tego co pamiętam, to "Gasoline" wydany w 2006.

W innym wątku kompletnie odleciałeś stwierdzając, że za Dietera muzykę robił Luis, a na dowód pokazujesz kawałek niby "w stylu Bohlena".

Większość ludzi "styl Bohlena" kojarzy się z pierwszym okresem MT (84-87).
O ile pierwsze dwie płyty MT są już możliwe do skopiowania przez naśladowców tego stylu (np. Itamar Moraz zrobił to dobrze w remixie Lunatic), to nie słyszałem żeby ktoś dobrze odtworzył chociażby Romantic Warriors.

"Game Of Love" brzmi dość podobnie do pierwszych płyt MT, ale nie ma w nim tej magii, ot taka kalka utworów z lat 80.

Patrząc z perspektywy na produkcje Dietera, słychać że mniej więcej co 2-3 lata zmienia on swój styl, tak by wpasować się w odpowiednie trendy:
Weźmy chociażby jego singlowe produkcje - nigdy nie brzmiały archaicznie. Zespół z lat 80. wraca nagle po 11 latach przerwy i wydaje dwa świetnie wyprodukowane single "You Are Not Alone" i "Sexy Sexy Lover" które nawet dziś brzmią dobrze.
To samo z Touche, naśladował on co prawda styl Maxa Martina ale takie był wymogi rynku - zespół nie osiągnąć co prawda spodziewanego sukcesu, ale nie brzmiał gorzej od zachodnich odpowiedników. Kilka lat wcześniej był Major T. i Atisha, dwa świetnie brzmiące na tamte czasy projekty eurodance.

Niedawno pojawił się Prince Damien z bardzo dobrym singlem i albumem z kilkoma piosenkami zaaranżowanymi na popularny ostatnio tropical house...

Często na tym forum ludzie piszą że Dieter jest najmniej odpowiedzialny za sukces tych piosenek.
Pokażcie więc solowy nr. 1 Thomasa...pokażcie nr. 1 Systemsów...pokażcie nr. 1 Luisa...
Dieter ma trzy razy więcej przebojów bez nich, niż jak pracował z wyżej wymienioną trójką.

Nie chcę ujmować talentu Thomasowi, Luisowi itd... drażni mnie jednak jak coraz częściej na forum sugeruje się że Dieter to muzycznie dziecko we mgle, prowadzone za rękę przez innych ludzi.

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

: wt lip 12, 2016 14:35
autor: voyteck73
Niedługo dowiemy się , że rola Dietera sprowadzała się tylko do przynoszenia pączków i kawy, bo do tego co niektórzy na tym forum zmierzają.

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

: wt lip 12, 2016 15:40
autor: mobor
voytek73
Niektórym widać ślepa miłość do świetnego KIEDYŚ autora tekstów i nut całkowicie zaćmiła zdolność obiektywnego obserwowania kariery DB
A wystarczy posłuchać jego twórczości sprzed epoki Ryana Simmonsa i po epoce BlueSystem. Do tego można sobie jeszcze posłuchać kaset demo....
Jeżeli to nie wystarczy to...trudno. Dyskutować nie będę :) Każdy zostanie przy swoim i tyle
Luis jest AKTYWNY do dzisiaj. Jego kondycję artystyczną potwierdzają takie kawałki jak ten, zacytowany wyżej


Sussudio

Luis NIE JEST autorem tylko inżynierem dźwięku ! Cały czas pisałem o ARANŻACJI dźwięku za co Luis był odpowiedzialny podczas pierwszego MT i wg mojej opinii sukces MT polegał głównie na nowoczesnym jak na tamte czasy brzmieniu projektu. Myślę że znasz dokonania Dietera sprzed epoki Ryana Simmonsa jako np. MONZA
Jak wiemy, na szerokie wody Bohlen wypłynął dopiero kiedy za śpiewanie jego piosenek wziął się Thomas a za aranżację Luis. Takie są fakty
Bohlen pisał, Thomas śpiewał a Luis aranżował. Udział w sukcesie MT każdego z tej trójki oceniam po równo - każdy miał 33.33%
Oczywiście - nie było to takie zero-jedynkowe ale podział ról był generalnie taki jak napisałem
Jeżeli uważasz powyższy kawałek L.Ross za odległy pod względem aranżacji od projektów Dietera z lat 80 (np. CC Catch)... to nic na to nie poradzę Niech każdy sam oceni obiektywnie kto ma rację
Rodriguez jest aktywny od blisko 4 dekad, ilość projektów nad którymi pracował i pracuje sięga artystycznie daleko poza gatunek którym się to forum zajmuje- od Modern Talking, CC Catch, London Boys, Lian Ross po UB40, Mireille Matthieu, Paul Anka, Tom Jones czy Placido Domingo... Gdzieś pomiędzy wypromował żonę w projekcie FunFactory a później także jako 2EIVISSA... Loona ze swoim Bailando to też jego robota. Mało? :) Facet ma po prostu niebywały talent do tego by zamieniać nuty w hity - tyle ode mnie.
Najwyraźniej nie zrozumiałeś pierwszego postu

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

: wt lip 12, 2016 16:37
autor: voyteck73
Szkoda, że oceniasz mnie bez żadnej wiedzy co do mojej "ślepej miłości". Bohlena nie kocham i nigdy nie kochałem ani ślepą ani żadną inną miłością. Zawsze nawet w okresie kiedy słuchałem jego produkcji starałem się być obiektywnym fanem a nie zaślepionym fanatykiem. Jego twórczością przestałem interesować się bardzo, bardzo dawno temu. Dla mnie jego muza jest już tylko i aż fajnym wspomnieniem dzieciństwa i wczesnej młodości. Z natury jestem dość sentymentalny i właśnie z sentymentu odwiedzam czasem to forum. Każdy ma prawo do swojego zdania ale sprowadzanie Bohlena do roli marionetki jest po prostu słabe. A już peany na cześć Sibów, robienie z nich niemalże bogów i dywagowanie nad niedoszłą, wielką, światową karierą jest niedorzeczne i dziecinne. A co do tej piosenki Luisa, to zgadzam się z Sussudio. Kalka klimatów, za którymi ktoś tęskni, niestety bez magii i wtórna. Kolejny kawałek, który gdzieś tam sobie będzie... A Luis zjada własny ogon.

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

: wt lip 12, 2016 19:36
autor: Karolek78
Też bym nie przesadzał. Dieter, Thomas, Luis, SiB i inni ludzie, o których nie mamy pojęcia przyczynili się do sukcesu całości. Dieter jednak KOMPONOWAŁ i bez niego całego tego zamieszania po prostu by nie było. Aranżacyjnie na pewno też dokładał swoją cegiełkę bo być może nieprecyzyjnie i nuta w nutę, ale nakreślał jak dany utwór ma wyglądać (dema jak najbardziej w wielu przypadkach to pokazują), a że Luis to zdolny gość to chyba nikogo nie trzeba o tym przekonywać chociaż... i tak MT to było najlepsze co się mu mogło przytrafić.
Sama piosenka Lian Ross i Mode One jest średnim argumentem bo strasznie plastikowa, niedaleko temu do produkcji Systems in Blue - tu nie ma tworzenia, tu jest odtwórstwo...

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

: wt lip 12, 2016 19:48
autor: kayo
No Luis jest super jezeli chodzi o aranzacje ale.......... wlasnie brakuje Dietera ktory sam powiedzial ze w studio tworzyli super duet ,szkoda ze Dieter dal sobie luzu ,mam nadzieje ze jeszcze wroci do Luisa , kazdy z nich wiadomo odnosi sukcesy jeden w Hiszpani drugi w Niemczech ale jak pracowali razem mieli sukcesy w Europie i na Swiecie

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

: wt lip 12, 2016 21:18
autor: Pioetrek
Dopóki Luis albo Systemsi nie napiszą "Sorry ale te plagiaty z forum ModernTalking.pl to nasza sprawka", to nadal jako głównego sprawcę, autora, kompozytora, aranżera będę uznawał Dietera. Czyli co - to Luis tak plagiatował? :)

Pozdrawiam

Piotrek

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

: wt lip 12, 2016 23:32
autor: Peter
Sussudio pisze:
mobor pisze:Współpraca obu Panów zakończyła się ok 20 lat temu.
https://www.youtube.com/watch?v=pZ1G0XLAgRQ
Ostatni utwór przy jakim pracowali razem, z tego co pamiętam, to "Gasoline" wydany w 2006.

W innym wątku kompletnie odleciałeś stwierdzając, że za Dietera muzykę robił Luis, a na dowód pokazujesz kawałek niby "w stylu Bohlena".

Większość ludzi "styl Bohlena" kojarzy się z pierwszym okresem MT (84-87).
O ile pierwsze dwie płyty MT są już możliwe do skopiowania przez naśladowców tego stylu (np. Itamar Moraz zrobił to dobrze w remixie Lunatic), to nie słyszałem żeby ktoś dobrze odtworzył chociażby Romantic Warriors.

"Game Of Love" brzmi dość podobnie do pierwszych płyt MT, ale nie ma w nim tej magii, ot taka kalka utworów z lat 80.

Patrząc z perspektywy na produkcje Dietera, słychać że mniej więcej co 2-3 lata zmienia on swój styl, tak by wpasować się w odpowiednie trendy:
Weźmy chociażby jego singlowe produkcje - nigdy nie brzmiały archaicznie. Zespół z lat 80. wraca nagle po 11 latach przerwy i wydaje dwa świetnie wyprodukowane single "You Are Not Alone" i "Sexy Sexy Lover" które nawet dziś brzmią dobrze.
To samo z Touche, naśladował on co prawda styl Maxa Martina ale takie był wymogi rynku - zespół nie osiągnąć co prawda spodziewanego sukcesu, ale nie brzmiał gorzej od zachodnich odpowiedników. Kilka lat wcześniej był Major T. i Atisha, dwa świetnie brzmiące na tamte czasy projekty eurodance.

Niedawno pojawił się Prince Damien z bardzo dobrym singlem i albumem z kilkoma piosenkami zaaranżowanymi na popularny ostatnio tropical house...

Często na tym forum ludzie piszą że Dieter jest najmniej odpowiedzialny za sukces tych piosenek.
Pokażcie więc solowy nr. 1 Thomasa...pokażcie nr. 1 Systemsów...pokażcie nr. 1 Luisa...
Dieter ma trzy razy więcej przebojów bez nich, niż jak pracował z wyżej wymienioną trójką.

Nie chcę ujmować talentu Thomasowi, Luisowi itd... drażni mnie jednak jak coraz częściej na forum sugeruje się że Dieter to muzycznie dziecko we mgle, prowadzone za rękę przez innych ludzi.
Sorry sussudio, wiem, że i tak mnie nie lubisz, ale...

Tropical House to - dla mnie - największe ****o jakie tylko człowiek może wymyślić i Bohlen idąc tym trackiem kopiuje to z coraz z lepszym rezultatem jednocześnie naraża się fanom takim jak ja, którzy go cenili za co innego, Luis robi coś dla fanów, nie olewa ich i przynajmniej się stara. Nie umniejszamy żadnemu z nich, nie było by MT bez żadnego z niego, ale niech Bohlen nie robi do diabła takiego ł***** jak robi z Princem Damienem i jeszcze po niemiecku tylko niech się przynajmniej stara zrzynać z Luisa czy z Systemsów, bo komponować dawno przestał.

Czy bez Luisa nie byłoby Bohlena? Nie, Bohlena być może, równie dobrze bez Bohlena Luis by klepał piosenki jak "NIńa", oni byli na siebie skazani, każdy miał do wsadzenia jakąś cząstkę siebie, przykro, że fani są strasznie tak podzieleni dzisiaj.Bohlen od 10 lat jest kiepski, może kilka płyt, jak szlagierowa Beatka i Vanessa i tyle.

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

: śr lip 13, 2016 1:06
autor: Sussudio
mobor pisze:Takie są fakty Bohlen pisał, Thomas śpiewał a Luis aranżował.
Co? O czym Ty mówisz?
Od kiedy inżynier dźwięku zajmuje się aranżacją utworu?

Weź do ręki oryginalne winyle MT i CCC:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Rozumiem że to wszystko kłamstwo, a Dieter zmusił Luisa i całą resztę do milczenia?
Po powrocie nie tylko Dieter zajmował się aranżacją, a kto co aranżował jest wyszczególnione w książeczkach albumów, więc jak widać z tym nie ma problemu.


Śmiejesz się z Ryana Simmonsa i Monzy, rozumiem że to wg. Ciebie jest ten słynny styl Bohlena:


Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

: śr lip 13, 2016 16:06
autor: punky linsky
mobor pisze:Od tego czasu próżno znaleźć w twórczości Dietera perełki muzyczne pokroju tych które ukazywały się w czasie gdy Panowie pracowali razem
Nie zgodzę się - jest sporo perełek muzycznych w "bezLuisowej" twórczości Bohlena, chociażby "Laila", "If I...", "Bizarre bizarre" albo "Why this kiss"... Wiadomo - to, co stworzyli razem jest klasą samą w sobie, ale bez przesady - rezygnacja z usług Luisa wyszła Didiemu ( i Blue System... i nowszemu MT...) na dobre!
mobor pisze:Kawałek do którego wysłuchania zapraszam, zaaranżowany został w starym, dobrym stylu Luisa Od razu kojarzy się z pierwszym Modern Talking, CC Catch, London Boys i wieloma innymi projektami których Luis był współtwórcą.
No właśnie - kojarzy się i to tyle. A w rzeczywistości do pięt nie dorasta brzmieniu MT, CC Catch czy już nawet London Boys... Poza tym aranżacja to nie wszystko - utwór sam w sobie jest bardzo słaby, nie dotrwałem do trzeciej minuty - taka sobie melodia, kiepskie wokale no i ten "angielski"...

Luis to dla mnie postać nieco zagadkowa - z jednej strony niewątpliwie walnie przyczynił się do stworzenia wspaniałego "brzmienia Bohlena" w latach 80. ale z drugiej strony niczym innym mnie nigdy nie zachwycił. Największy sukces bez Dietera to "Balla Balla" czyli utwór oparty na samplach "Brother Louie"... W zasadzie najlepiej brzmią u niego kawałki zsamplowane z utworów MT a cała reszta nie ma tego czegoś, brakuje tego "kopa", tej "magii"... Dziwne.

Kim byłby Dieter bez Luisa? - po przeczytaniu posta i wysłuchaniu utworu muzycznego odpowiem sobie sam - nie wiadomo! Być może nie osiągnąłby takiego sukcesu ( albo jak autor wątku chciałby zapewne przeczytać od nas wszystkich - byłby nikim! :D ) a być może osiągnąłby jeszcze większy sukces z pomocą kogoś innego... Nie wiadomo!

Pytanie raczej powinno brzmieć - kim byłby Luis bez Dietera? ;)

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

: czw lip 14, 2016 21:56
autor: sq9tm
Ja za to uwielbiam piosenki z Luisem i z chórkami SiB. Może poza kilkoma wyjątkami niestety zarówno nowe płyty Blue System czy ostatnie MT mi się niezbyt podobają. Na pewno Luis był ważną osobą przynajmniej dla mnie. Nowa piosenka Liany jest fajna i taki styl osobiście lubię. Dieter zdecydowanie jest najważniejszy w każdym projekcie i tu nie ma co na ten temat dyskutować. Wystarczy popatrzeć co osiągnęli po odejściu od niego: C.C.Catch, Thomas Anders czy inni. Odpowiedz - zupełnie lub prawie nic !

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

: pt lip 15, 2016 17:41
autor: Macgregor
A ja mimo wszystko zawsze byłem, jestem i będę fanem Dietera. .
Oczywiście, że pracował z dobrymi i lepszymi piosenkarzami
Jak Thomas czy Rolf R.I.P. - dla mnie Rolf miał lepszy wokal od Thomasa ale to kwestia gustu...
Natomiast nie da się nie zauważyć, że oczywiście produkcje, w których Dieter nie brał udziału są ok natomiast punktem łączącym wszystkie produkcje, które osiągnęły sukces jest Dieter Bohlen i temu raczej trudno zaprzeczyć. ..

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

: śr sie 17, 2016 23:30
autor: Skyliner89MT
sq9tm pisze:Ja za to uwielbiam piosenki z Luisem i z chórkami SiB. Może poza kilkoma wyjątkami niestety zarówno nowe płyty Blue System czy ostatnie MT mi się niezbyt podobają. Na pewno Luis był ważną osobą przynajmniej dla mnie. Nowa piosenka Liany jest fajna i taki styl osobiście lubię. Dieter zdecydowanie jest najważniejszy w każdym projekcie i tu nie ma co na ten temat dyskutować. Wystarczy popatrzeć co osiągnęli po odejściu od niego: C.C.Catch, Thomas Anders czy inni. Odpowiedz - zupełnie lub prawie nic !
Dokładnie.
C.C.Catch została "tylko" gwiazdą lat 80tych. Thomas Anders jest najbardziej znany jako wokalista Modern Talking.
Jego solowe dokonania są mało znane szerszej publiczności. Jego chyba największy solowy hit to Independent Girl. Swego czas często leciał na niemieckiej VIVIE.
Zresztą dużo artystów zdecydowało się odejść od Dietera i po ich decyzji słuch o nich zaginął.
Nikt nie chciał ich słuchać.

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

: śr paź 12, 2016 20:24
autor: Peter
Która z piosenek Dietera po II MT jest równie udana jak to nagranie?


PS. "Shooting Star" to demówka z ery II MT. Dzieło jednego i drugiego pana.

Re: Kim Dieter byłby bez Luisa ?

: śr paź 19, 2016 21:35
autor: MODERN JEANNE
Ta artystka ma akurat piosenki w stylu MT ale wg mnie Luis nie miał aż tak dużego wpływu na brzmienie Modernowych piosenek. Po tej paczce nagrań którą niedawno Ci przesłałam i dokładniej sama przesłuchałam byłam ogromnie zaskoczona jak daleko aranże odbiegają od tych Modernowych. Nawet sample nie przypominają najczęściej tego za co kochaliśmy MT. Choć w jego dorobku znalazło się sporo hitów radiowych znanych mi z lat 90. Zaskoczyły mnie jego niektóre produkcje, z piosenkami MT nie mają zupełnie nic wspólnego np




Lub kilka produkcji dla Fun Factory



To zupełnie z tym co robili z Dieterem nie ma nic wspólnego, dlatego wydaje mi się że jest przeceniany w MT.
Ps. Jak by ktoś chciał mogę przesłać na maila zbiór piosenek w których ręce niby maczał Luis. Mam nadzieję że sama nie zostałam wprowadzona w błąd po tak podpisany folder udało mi się ściągnąć z netu. Że wszystko jego niby.