Strona 1 z 1

Najlepszy pod względem wokalnym album

: ndz maja 08, 2016 17:31
autor: Peter
Który był mistrzostwem wokalnym? Dla mnie opcja tylko jedyna: "Seeds Of heaven" mistrzostwo, emocje w głosach , dopieszczony wokalnie do perfekcji.

Re: Najlepszy pod względem wokalnym album

: ndz maja 08, 2016 20:31
autor: MODERN JEANNE
U mnie Body Heat zdecydowanie. Tak mroczno tam chrypi i taki jakiś smutekw głosie.
Kiedyś w wywiadzie powiedział że po rozpadzie MT zapadł na deprechę i wydaje mi się że ten smutek i mrok może być odzwierciedleniem jego tamtejszego nastroju.
Do Seedes Of Heaven mam za to sentyment, bo byłam z nim na 3 dniowej wycieczce z klasą w podstawówce. Z walkmanem bo wtedy nie było jeszcze MP3. Fajnie było i zawsze mi przypomina tamte czasy.

Re: Najlepszy pod względem wokalnym album

: ndz maja 08, 2016 22:25
autor: Pioetrek
Dla mnie Twilight - przede wszystkim za Little Jeannie oraz Love me on the rocks (zarówno Dieter jak i chórzyści), potem Seeds of heaven (super zwrotki z Don't tell me, Lucifer jako całokształt, ballady...

Pozdrawiam

Piotrek

Re: Najlepszy pod względem wokalnym album

: ndz maja 08, 2016 22:44
autor: MODERN JEANNE
Twilight jest u mnie na 2 miejscu a piosenka Little Jeannie też należała do moich ulubionych .
Nie wiem czemu tak jest ale zazwyczaj pierwsze płyty wielu zespołów bywają najlepsze.
Potem jakby przestają się starać i idą na łatwiznę. I coraz gorzej .

Re: Najlepszy pod względem wokalnym album

: wt maja 10, 2016 20:52
autor: Peter
Takie albumy do "Hello America" to majstersztyki pod względami wokalnymi, wokale nie były tak różne i np; wokal Rolfa nie psuł efektu "Balerina Girl" delikatna piosenka, a nieco za ciężki refren.

Re: Najlepszy pod względem wokalnym album

: wt maja 10, 2016 22:51
autor: MODERN JEANNE
Dlatego wg mnie Rolf wcale nie był tym ogniwem o którym piszesz. Wychwalasz go pod niebiobsa, ja nie wiem za co..