Wiesz, z drugiej strony oni przemyśleli wtedy wreszcie wokale i wokal Rolfa nie był tak ciężki jak w "
Can't Stand The Pain", "
Sexy Ann" czy "
Magic Mystery", wielu ludzi z pewnością to doceni.

Problem w tym, że kiedy wreszcie znaleźli dla siebie muzyczną niszę - bo nie ma żadnego takiego zespołu, taką muzyką i z wokalistach o takich parametrach wokalnych - stało się takie nieszczęście. Swego czasu napisałem nawet wątek o przyszłości SIB, bo jakoś sobie tego nie wyobrażałem, ale głównie dlatego, że to co znałem to piosenki z wokalem Rolfa, głos Michael poznałem około 2009 roku, głos Detlefa poznałem dopiero w 2013 roku.
OOTB to właśnie inne podejście: ja to widzę tak jak Ty: głos Rolfa idzie nieco na zimno, zza mgły i z tego co nagrał czyli być może surowej taśmy demo. jednocześnie Detlef (?) coś dośpiewuje. Minusem jest nadużycie falsetów na płycie. Ale muzycznie zawiesili sobie wtedy wysoko poprzeczkę, piosenki mimo, ze technicznie jest to to samo, mają naprawdę świetne melodie i udane teksty, zobacz czy Bohlen napisałby piosenkę o takiej budowie jak "
Summer'97"? Najbliżej był przy "
Crying Game". Struktura jest ewidentnie - celowo (?) przez Widrata zachwiana. Widrat stworzył gigantyczną zwrotkę, która notabene znam już na pamięć, a krótką drugą i zobacz jaka mądra piosenka, ma jakiś głęboki sens, czuje się że jest i o czymś, a o czym jest "
Dirty Money" czy "
History"? "Tam w "Summer 97" głos idzie na początku z demówki a potem na niego nachodzi głos Detlefa. Dosyć tych dywagacji, bardzo mi się dobrze Cb czyta i liczę, że będziesz pisać częściej. Rozumiem, że tylko te wybrane z OOTB oraz słuchasz pierwszy album?
Odnośnie singli to kto wie ile ich by było z OOTB gdyby Rolf żył, sama ta nazwa mocno mi się kojarzy z nagłym i nieprzewidywanym odejściem Rolfa,. wiem, że taka piosenka była gdyby może żył, album nazywałby się "
Shangri-la" i być może byłby drugim koncept albumem jak pierwszy? Głosowałem na "
Heaven & Hell", ale nie znaczy to, że piosenka jest idealna, po prostu najlepsza dla mnie z zestawienia.
Pozdrawiam,
Peter.