Dzisiaj na interii znalazłem taki temat, odchodzi lider co dalej z zespołem, czy zespół powinien trwać nadal? Nie umiem go znaleźć. Było podane wiele przypadków, ja zwróciłem uwagę na INXS (to zdecydowanie nie jest to co kiedyś), Dżem (to samo co INXS choć Dewódzki był jeszcze do zaakceptowania) i Queen (to już jest pastisz). Od razu nasuwa mi się podobieństwo z "naszym" Systems In Blue, stracili nie tylko wokalistę ale i lidera. Jakie jest wasze zdanie: czy zespół po stracie wyrazistego lidera/wokalisty powinien grać dalej czy też nie? Czy uważacie, że pewni ludzie są nie do zastąpienia?
Przyjaciel rodziny był na Dżemach z nowym wokalem i powiedział, że nie ten głos i nie to co dawniej. Jedyny taki zespól który brzmi bez specjalnej różnicy bez lidera to Universe,
Re: Odchodzi lider i wokalista zespołu, co dalej?
: sob wrz 26, 2015 16:47
autor: MODERN JEANNE
Przecież nie tylko lider odpowiada chyba za brzmienie zespołu, co np z Luis Rodriguezem.Miał wielki wkład w piosenki MT.Ale po jego odejściu brzmiały całkiem podobnie, więc jeśli komuś się uda dobrze odtworzyć to czemu nie?
Z tym że najczęściej można wyczuć różnicę i to już nie to samo.
Ale chyba lepej że nowy skład Ace Of Base nagrał nowe ciekawe utwory, niż miałoby go wogóle nie być.
Choć jestem zwolenniczką starego jednak
Temat w pozostali to możemy dyskutować o różnych, jak widzicie Queenów z takim cieniutkim głosem Lamberta? Najlepszy ich wokal to George Michael. Już sam Brian May ma super głos, pamiętam jak zaśpiewał "Too Much Love Will Kill You" to aż mnie ciary przeszły, lepiej wydać to co mają z demówkami Freddiego niż na siłę iśc z tym Lambertem. Tylko jest taki problem: jak z tym albumem z demówkami wejdą na listy to się pojawią głosy "O Freddie w formie" A nie żyje tyle lat. Queen to zespół który chyba już nie ma wyjścia innego jak zawiesić działalność. Moim ulubionym albumem jest "Made In Heaven" arcyświetny album.
Systemsi mają jeszcze Olafa ale chyba wolą tego starszego pana eksploatować, Swego czasu porównałem SiB do Queen ale to jak porównać Skodę fabię do Abartha. Niby podobnej wielkości ale dzieli je kilka klas. Tu chodzi, że są one w punkcie, z którego ciężko wybrnąć.To porównanie to jednak spore nadużycie. Brian May chyba się nie podejmie tego wyzwania, a byłaby szansa udźwignąć legendę:
Ciekawe co z Ace of Base? Lider (Jonas) jest ale nie ma żadnych wokalistek: Julia odeszła w 2014 a Clara w 2012...
Re: Odchodzi lider i wokalista zespołu, co dalej?
: śr wrz 30, 2015 19:49
autor: Gasolina91
Peter pisze:Queen to zespół który chyba już nie ma wyjścia innego jak zawiesić działalność.
Boże broń, niech grają jak najdłużej. Wystarczy, że razem na scenie pojawi się Brian May i perkusista Roger Taylor i jest rewelacja!
Re: Odchodzi lider i wokalista zespołu, co dalej?
: pt paź 02, 2015 19:36
autor: MODERN JEANNE
Mi to się wierzyć nie chciało gdy media ogłosiły samobójstwo Frediego.Wydawał się taką silną osobą
Znacie to demo?
Re: Odchodzi lider i wokalista zespołu, co dalej?
: sob paź 03, 2015 9:54
autor: voyteck73
To on popełnił samobójstwo? Bardzo ciekawe info. Czyżby stwierdzili to 24 lata po jego śmierci?
Re: Odchodzi lider i wokalista zespołu, co dalej?
: sob paź 03, 2015 17:26
autor: Peter
Jestem bardziej niż pewien, że to jednak nie było samobójstwo, a wynik braku antykoncepcji. Queeni próbowali z dwoma wokalistami, ale im się nie udało udźwignąć legendy, a Take That? Z zespołu odeszło dwóch ciekawych członków, dwóch dobrych wokalistów i zespól nagrał najlepszą płytę po powrocie. Jak widać: można. Jason Orange to jednak nie pierwsza osoba w zespole, ale Robbie Williams to trudna do zastąpienia już osoba, ale udało się.
Re: Odchodzi lider i wokalista zespołu, co dalej?
: sob paź 03, 2015 19:14
autor: MODERN JEANNE
voyteck73 pisze:To on popełnił samobójstwo? Bardzo ciekawe info. Czyżby stwierdzili to 24 lata po jego śmierci?
Jakieś 14 lat po moich urodzinach, ale to była dla mnie ogólnie pierwsza wiadomość o śmierci gwiazdy tego pokroju.
Sądziłam że tacy znani, sławni i bogaci się nie zabijają.
Re: Odchodzi lider i wokalista zespołu, co dalej?
: sob paź 03, 2015 19:37
autor: voyteck73
Kochani, chyba nie zrozumieliście ironii. Mercury nie popełnił samobójstwa!
Re: Odchodzi lider i wokalista zespołu, co dalej?
: sob paź 03, 2015 19:43
autor: smok04
MODERN JEANNE pisze:
voyteck73 pisze:To on popełnił samobójstwo? Bardzo ciekawe info. Czyżby stwierdzili to 24 lata po jego śmierci?
Jakieś 14 lat po moich urodzinach, ale to była dla mnie ogólnie pierwsza wiadomość o śmierci gwiazdy tego pokroju.
Sądziłam że tacy znani, sławni i bogaci się nie zabijają.
MODERN JEANNE pisze:
voyteck73 pisze:To on popełnił samobójstwo? Bardzo ciekawe info. Czyżby stwierdzili to 24 lata po jego śmierci?
Jakieś 14 lat po moich urodzinach, ale to była dla mnie ogólnie pierwsza wiadomość o śmierci gwiazdy tego pokroju.
Sądziłam że tacy znani, sławni i bogaci się nie zabijają.
Dziewczyno skąd Ty się urwałaś, jakie samobójstwo? Zmarł z powodu powikłań wywołanych przez AIDS.
Re: Odchodzi lider i wokalista zespołu, co dalej?
: sob paź 03, 2015 20:13
autor: Peter
Moja teza jest taka, że nie używał prezerwatyw i się od kogoś zaraził. Ja zrozumiałem co Voytek napisał i byłem bardzo zdziwiony tą tezą o samobójstwie, naprawdę nowatorskie podejście do historii. Dla mnie Queen ma dwa wyjścia: wydanie tego co zostało nagrane z FM lub piosenki z Brianem na wokalu. http://www.dailymotion.com/video/x283ei ... ever_music
Coś dla fanów grupy jeśli tego nie znają. Cudowny głos.
Re: Odchodzi lider i wokalista zespołu, co dalej?
: sob paź 03, 2015 20:48
autor: MODERN JEANNE
To z tego wynika, że zabił się z powodu Aids? Nawet nie wiedziałam, sądziłam że mu życie zbrzydło.
A piosenka fajna.Bardzo
Dziewczyno skąd Ty się urwałaś, jakie samobójstwo? Zmarł z powodu powikłań wywołanych przez AIDS.
Wszystkie media trąbiły w latach 90 że się zabił
Re: Odchodzi lider i wokalista zespołu, co dalej?
: sob paź 03, 2015 21:00
autor: voyteck73
Coś Ci się miesza. Może mylisz Mercurego z Kurtem Cobainem z Nirvany. Powtarzam raz jeszcze i nie ma tu żadnych wątpliwości, Mercury nie popełnił samobójstwa!
Re: Odchodzi lider i wokalista zespołu, co dalej?
: sob paź 03, 2015 21:12
autor: Peter
MODERN JEANNE pisze:To z tego wynika, że zabił się z powodu Aids? Nawet nie wiedziałam, sądziłam że mu życie zbrzydło.
A piosenka fajna.Bardzo
Dziewczyno skąd Ty się urwałaś, jakie samobójstwo? Zmarł z powodu powikłań wywołanych przez AIDS.
Wszystkie media trąbiły w latach 90 że się zabił
Nie zabił się a umarł na AIDS, mylisz go z Michaelem Hutchience, innym ciekawym bohaterem wątku. A dzięki za przypomnienie Kurta Cobaina, bo tej legendy też nie udźwignęli, jeszcze inny przykład to odejście z zespołu Oasis Noela Gallaghera. Też nie udało się nic zrobić z zespołem.