Słuchając radia internetowego "RMI Euro Disco" często miałem okazję natknąć się na zespół, który swoim stylem bardzo przypomina wczesne produkcje Modern Talking. Ja akurat ten okres 1985 rok (2 pierwsze albumy) darzę takim szczególnym sentymentem - w tamtym okresie to było coś tak świeżego i ultranowoczesnego, że po prostu powalało z nóg Dlatego, jak słyszę dzisiaj choćby odrobinę coś przypominającego tamte klimaty nie przechodzę obok obojętnie
Oto taki przykład:
Grupa nazywa się "Diamond Rain" - próbowałem odnaleźć na ich temat jakiekolwiek informacje w sieci ale poza samymi piosenkami nic nie udało mi się znaleźć. Może ktoś wie coś więcej na ich temat, ja wybrałem do odsłuchu trzy kawałki, ale w sieci można znaleźć więcej ich produkcji. Kim są, z jakiego kraju pochodzą, kiedy powstali i kto jest kompozytorem ? To pytania na które odpowiedzi chętnie bym poznał. Moim zdaniem w sposób ewidentny nawiązują do wczesnego MT i szczerze mówiąc w dobie aktualnie serwowanych mix-ów nowych wersji 2014 MT, działają na mnie jak balsam na poranioną megaszybkim bitem duszę
"Don`t let me down, take my hand
Now and forever, be my friend..."
Deebass73 pisze:Też słucham tego radia i również to brzmienie zwróciło moją uwagę. Wydaje się że wydali jeden album w 2010 Take My Love i rzeczywiście projekt z Rosji
To radio jest naprawdę świetne. Masę produkcji Bohlena, a także Mark Ashley, SiB, BBB, Sandra i np. takie klimaty jak Diamond Rain. Fajnie że wpadli na taki pomysł, żeby w dzisiejszych czasach przypomnieć tamto brzmienie. Wtedy taka elektronika jaką dysponował Dieter mogła się na wschodzie tylko przyśnić Czasami te nadmiernie nowoczesne aranżacje działają mi na nerwy a np. ten tytułowy utwór "Diamond Rain" po prostu kołysze. Ma takie smutne brzmienie jakby naprawdę gdzieś padał deszcz Mówisz że wydali to w 2010 roku a więc w tym samym którym Thomas wydał "Strong". Może Jego sukces w Rosji stanowił dla nich inspirację ?
Pozdrawiam i cieszę się bardzo że również ktoś z tego forum "odkrył" to radio
"Don`t let me down, take my hand
Now and forever, be my friend..."
nie podoba mi się.
Ale nawet patrząc obiektywnie trzeba przyznać, że jest to bardzo słabe. Jednie "follow the rainbow" da się jeszcze przez 2 minuty słuchać. Reszta jest niestety bardzo kiepska. To, że w piosence użyto automatu perkusyjnego czy moderno-podobnego syntezatora nie znaczy, że piosenka jest dobra. w tych utworach słabiutkie są melodie. Są jakieś takie smutne i zbyt sentymentalne. Nie rozumiem, czemu ludzie inspirujący się MT przesadzają z tym "smutkiem" i sentymentalizmem w nagraniach. Przecież muzyka Modernów była energiczna, w ich piosenkach było wiele przyspieszających bicie serca i wywołujących dreszcze akcentów, akordów, uderzeń... a tutaj mamy smutek, żałobę, nadmiar nostalgii którego po prostu nie da się strawić.
Podsumowując -W niektórych sklepach można kupić znicze grające smętne melodyjki (widziałem taki znicz, który po zapaleniu rzępolił "powiedz" Ich Troje), i to chyba jedyne zastosowanie dla muzyki Diamond Rain. Diamond Rain to idealna muzyka na 1go listopada. Ale nie na Halloweenową imprezę.
A jak powiedział Wieczny Prezydent:
"w niezmiennej wojnie pomnażajcie treść"
tanathos pisze: Diamond Rain to idealna muzyka na 1go listopada. Ale nie na Halloweenową imprezę.
A ja jednak jestem tradycjonalistą i wolę pójść zapalić znicz na grobie bliskich (bez melodyjki) niż ekscytować się "Halloweenową imprezą" której tradycję przejęliśmy bezkrytycznie od amerykanów i powoli staje się ona dla co niektórych ważniejsza niż Dzień Wszystkich Świętych.
Ale to jest podobnie jak z muzyką. Jedni wolą "radosny" pędzący nie wiadomo gdzie bit, który przebija pod tym względem nawet kolej TGV, inni wolą "smutne melodie" w których da się jednak z całą pewnością odnaleźć dawną nutę Modern Talking. I nie chodzi o mierzalną gołym uchem jakość obu produkcji ale też jednak o coś więcej niż tylko elektroniczną perkusję. A na tych dwóch pierwszych albumach MT sporo było takich nostalgicznych kawałków, że wymienię np.
"Wild, Wild Water", "Why Did You Do It Just To Night", "Ther's Too Much Blue...", "One In a Million" "Love Don't Live Here Anymore"
"Don`t let me down, take my hand
Now and forever, be my friend..."
nie bierzcie dosłownie mojego tekstu o świętach bo to był jedynie żart mający podkreślić wady muzyki Diamond Rain, i nie miał nic wspólnego z kwestiami światopoglądowymi.
Co do wymienionych wyżej utworów MT ("Wild, Wild Water", "Why Did You Do It Just To Night", "Ther's Too Much Blue...", "One In a Million" "Love Don't Live Here Anymore") -
choć są one uznawane za ballady, to jednak jest w nich nieporównywalnie więcej życia i dreszczyku niż w utworach Diamond Rain. A "love don't live here anymore" to nawet bardzo pogodny i wesoły kawałek
A jak powiedział Wieczny Prezydent:
"w niezmiennej wojnie pomnażajcie treść"
tanathos pisze:nie podoba mi się.
Ale nawet patrząc obiektywnie trzeba przyznać, że jest to bardzo słabe. Jednie "follow the rainbow" da się jeszcze przez 2 minuty słuchać. Reszta jest niestety bardzo kiepska. To, że w piosence użyto automatu perkusyjnego czy moderno-podobnego syntezatora nie znaczy, że piosenka jest dobra. w tych utworach słabiutkie są melodie...
Raczej bym powiedział, że subiektywnie ale i tak nie zmienia faktu, że są tacy którym się to podoba
Dla ogólnej wiadomości , za brzmienie i melodie w projekcie Diamond Rain odpowiada oczywiście TDHDriver czyli Alexander Bez. O ile brzmienie swoje wyklarował już w dniu dzisiejszym , to ma średni dar do tworzenia dobrych melodii - co zostało wcześniej wspomniane. Brakuje tu oczywiście paru innych osób .... gdyby chłopaki z Romantic Avenue (Silviu Haloiu ma dar do robienia dobrych melodii) , Olegris (melodie) ,TDHdriver, Anton Vlasov, Anton Orlov oraz Igor Pereyma znany jako Telex23 (aranżacje) połączyli siły mogłoby być ciekawie. Taki zamysł się pojawił - z moją osobą jako wokalistą .... tylko ciężko się z niektórymi współpracuje . Jak ktoś jest chętny posłuchać dema to proszę pisać na priva