Strona 1 z 1

The Final Album (The Ultimate DVD)

: ndz sty 12, 2014 19:36
autor: Geronimo
Witajcie.
Na stronie przeczytałem taką informację
I na koniec ciekawostka. W teledyskach nie usłyszymy oryginalnej ścieżki dźwiękowej, ale stworzoną całkowicie od nowa, w studiu, zgodną ze standardem Dolby Digital 5.1. Wsłuchajcie się w "You're My Heart, You're My Soul" (przejście z refrenu na zwrotkę) czy "TV Makes The Superstar" (przejścia ze zwrotek na refren) - z pewnością zauważycie różnicę w stosunku do oryginału.
źródło
Czy byłby ktoś w stanie np. zalinkować do YouTube do dwóch wersji, oryginalnej i nagranej od nowa? Nidy nie udało mi się wspomnianych różnic wychwycić.

Re: The Final Album (The Ultimate DVD)

: ndz sty 12, 2014 19:51
autor: Maro_D
W tym filmiku co prawda jest całe DVD (ulala), ale to pozwoli obejrzeć, a raczej posłuchać różnice między oryginalnym teledyskiem, a wersją z DVD.
Co ciekawe, "You're My Heart" z nowym dźwiękiem był emitowany w Polo TV w ramach programu "Weekend z...", przygotowywanego przez Marka Sierockiego.


Re: The Final Album (The Ultimate DVD)

: ndz sty 12, 2014 20:22
autor: ArCrack

You're My Heart... - w wersji DVD mamy dodatkowy "strzał" pod koniec refrenu, a przejście na zwrotkę jest zrobione zupełnie inaczej niż w oryginale (zwróć uwagę na palce Thomasa).
Przy TV Makes The Superstar nie mamy już tego "szumu", który towarzyszył wersji puszczanej na Vivie.

Re: The Final Album (The Ultimate DVD)

: pn sty 13, 2014 11:44
autor: Geronimo
Dzięki wielkie za tak przystępne ukazanie różnic! Powiedzcie mi jeszcze, jak w takim razie wyglądało tworzenie ścieżki dźwiękowej od nowa, w studiu, przecież nie zebrali się wszyscy i nie zaśpiewali, zagrali raz jeszcze.

Re: The Final Album (The Ultimate DVD)

: pn sty 13, 2014 16:49
autor: ArCrack
Z pewnością nie zebrali się, ale ja też w tym studiu nie byłem i nie widziałem jak to dokładnie wyglądało ;) Zakładam, że opierano się po prostu na płytowych wersjach piosenek. Na forum są ludzie bliżej zaznajomieni z obróbką wideo i masteringiem DVD, być może któraś z nich byłaby w stanie popatrzeć na to fachowym okiem.