Na przetopie w Czarcim Topie – komedia w kilku aktach
Akt 1 Scena 1
Osoby: Czarcipomiot, Maniakciemności
W Czarcim Topie Maniakciemności i Czarcipomiot odprawiają czarną mszę...
Mc - Kogo dzisiaj przetapiamy ?
Czp – Najpierw trzeba zakuć w Bany !
Mc – Dobrze gadasz, co tam mamy ?
Czp – Jest tu taki roześmiany, co w Czartopie śmiga tany... Jego Nick jest... podejrzany !
Mc - Szkoda czasu ! Dawaj Bany !
Scena 2
Po czartgodzinie...
Mc – Ile jużem przetopili?
Czp - Chyba setkę (?!) nie mam siły!
Mc - Siły znów odnajdą cię, jak wychylisz setki dwie...
Czarci Top odbija echem dźwięk szkła, gromki śmiech i jęk przetapianych.
Scena 3
Na licu Maniakaciemności przez małą chwilę pojawia się renovatio
Mc – Coś tu jakoś posmutniało... (pauza) W Czarcim Topie błaznów mało ! I choć bawią jak należy, żaden z nich mnie już nie śmieszy...
Na licu znów constans...
Czp – Rada na to jedna jest... BŁAZEN EXTRA... dobra rzecz !
Akt 2 Scena 1
Osoby: Czarcipomiot, Maniakciemności, Pinky – błazen extra , Chór
W Czartopie pojawia się błazen zwany Pinky i z marszu błaznuje...
Czp (na stronie) – Błazen Pinky - doskonały ! Wie, jak bawić pryncypały... Dla mnie jednak to za mało... (szept) Przypie...ć by się zdało....
Scena 2
Przy najbliższej okazji i wniebogłosy...
Czp – Dla moresu i mej chwały błazna Pinky dziś chłostamy !
Chór błaznów (nuci) – W Czarcim Topie bez przygrywki zachłostamy kolor brzydki ! W Czarcim Topie dla rozkoszy każdy pejcz przy du...szy nosi...
Czp - Pinky ! Błaźnie ! Zapraszamy, dzisiaj tańczysz, my chłostamy !
Pinky – Ależ owszem, czemu nie ? ...Chłosty jednak boję się...
Czp – A jak już dostaniesz schludnie, później zagrasz dla nas cudnie.
Pinky – W Czarcim Topie uszu wiele, tylko wam grać, przyjaciele ?
Czp – Inne uszy wiesz, gdzie mam ? W czarnej dziurze, tej co S...AM !
Pinky – Ależ Wielki to rozpusta, tylko cię całować w usta ? Czy dla mej nuż udręki, inne uszy zatkasz Wielki ?
Czp – Moje uszy boskie są, więc nie musi być ich 100 !
Pinky – Ależ moje rzępolenie do Czartopu ściągnie wiele. Czy zaiste wiesz, co chcesz, będziesz ciął, choć człek nie zwierz ?
Czp – Poucinam, bo nie moje, ty lepiej zadbaj o swoje...
Akt 3 Scena 1
Pinky samotnie, sam i w SAMIE – Duży koncept - świetna rzecz, ale ten malutki jest. Jak tu zrobić rykowisko, skoro ledwie jest ściernisko, a do tego jeszcze chcieć wszystko czarne zmienić w biel ? Przetapiania już nie zdzierżę, poucinam sobie ręce ! A tym uszom, co tu mam, rozdam duszę, co mi tam.........przecie dziś ostatki gram.
Epilog
Chór błaznów (złowrogo) – NIECH ZOSTANIE TYLKO KURZ ! ZNIKAJ STĄD.... ZŁODZIEJU DUSZ.
Kurtyna
Nic prócz prawdy - Z pamiętnika niewolnika (o mediach)
-
nado
- Posty: 664
- Rejestracja: pt sty 08, 2010 14:48