MODERN JEANNE pisze:Dieter miał zawsze skłonności do dobrych samochodów.Napisał w książce: najpierw dobry samochód a potem dziewczyna która się na niego złapie
Sorry za koment 3 letniego postu ale takie podejscie pozwala złapać co najwyzej lafiryndę a nie materiał na dziewczynę/żonę
Ja swoją ślubną poderwalem gdy jeździlem maluchem. Nasze małżenstwo dobija 20 lat.... A Bohlen ile obrócił panienek w tzw miedzyczasie ?
Co dzieciak to z inną kobitą
Porządną dziewczynę poznaje się wtedy gdy zgadza się ona na zwiazek z "gołodupcem" .... Jak leci na furę/skórę czy komórę.....to równie dobrze można wyrwać towara w bur...lu
Tak ja to widzę
Off-top jak cholera, ale w końcu po to jest forum żeby prowadzić dyskusje.
"Porządną dziewczynę poznaje się wtedy gdy zgadza się ona na zwiazek z "gołodupcem" " - tak myślą właśnie gołodupce, bo co mają myśleć?
Wiesz dlaczego kobiety "lecą" na kasę/samochody?
Bo wiedzą że mężczyzna który dorobił się czegoś takiego, będzie potrafił zadbać o dzieci, o dom, o przyszłość.
Według Twojej teorii prawdziwa kobieta powinna lecieć na biedę, na Malucha, a te którym podobają się mężczyźni z władzą/pieniędzmi to lafiryndy.
Tez mogłeś dorobić się super samochodu, a miałeś Malucha - nie powiesz mi przecież ze nie chciałbyś mieć super auta - ale nie udało Ci się, a Dieterowi się udało - zapracował na to, należy mu się to ma.
A Ty siedzisz sobie w klapeczkach przed komputerem, wylewasz swoje żale i obrazasz kobiety ktore są matkami - z czystej, głupiej zawiści.
Bredzisz cżłowieku. Czy ja wylewam żale ? Wprost przeciwnie !!
Mamona to nie wszystko. Nie mam powodów do narzekań. Startowałiśmy od zera a teraz mamy oboje tyle że nie narzekamy...
Nie mamy bezmyślnego i bezrefleksyjnego ciągu na szmal. Jest wiele przykładów do czego prowadzi nieograniczony pęd na forsę. Wielu już wykorkowało a to z przedawkowania, na zawał (wyscig szczurów, tyranie po 12-16h itp) Można leżeć na forsie, zyć ze sobą ale w zupełnie innych światach. Później ludziom odbija palma
Piszesz o elemencie. ławeczka, piwko/komputer... chyba nie masz wyobraźni by skonstatować że może być inaczej.
Na co mi żona która jest ze mną tylko na dobre ? Przysłowie mówi "raz na wozie, raz pod wozem" Mozesz mieć biznes, pieniądze...za chwile wpada kontrola z USu , przetrzepią Cię jak Kluskę bo nie posmarowałeś na czas komu trzeba i Felicita skończone... Ani się obejrzysz jak kobita pakuje manele bo przywykła do wystawnego życia i z takim "zerem" nie będzie ...a do roboty na etat przecież nie pójdzie. Ot, taki przykład
Skoro uważasz że "mieć" ma być przezd "być" to właśnie dla osób takich jak Ty, są takie "towary" jakie "wyrywa" Bohlen.... Kiedyś na dyskotekach mawiano na nie "blachary'
Widocznie mam większe oczekiwania od kobiet /a raczej od związku/ niż Ty...
Zwabić kobitę na furę a spowodować by się zakochała to 2 zupełnie rózne szkoły jazdy....
Ostatnio zmieniony pn lip 15, 2013 17:24 przez mobor, łącznie zmieniany 1 raz.
Fajni ze jesteś szczęśliwy, że Ci starcza kasy itd,wytlumacz mi tylko dlaczego Ty atakujesz człowieka dlatego że ma kasę, za to że ma kobiety takie jakie chce mieć - jest szczęśliwy!
Jego dzieci nie chodzą głodne, jest od 6 lat z Cariną i w drodzę jest kolejne dziecko - to wszystko dlatego że ona jest lafiryndą?
Bogata osoba ma nie mieć wcale kobiety, bo jak już ma to na pewno jest z nim dla kasy? Nie mogła zakochać się w ciekawym, utalentowanym, zabawnym człowieku?
Mowisz że w każdej chwili może się kasa skończyć, że może wpaść skarbówka itp. Po pierwsze, skarbówka niewinnych nie ściga, po drugie, jeśli człowiek jest niegłupi to tak łatwo biznesu nie traci - o Dieterze można mówić wszystko, ale nie że jest głupi i że jest kiepskim biznesmenem. Twoja teoria nie ma tu zastosowania, to zwykły populizm.
Obrażasz człowieka który osiągnął bardzo wiele - chciał sławy, samochodów, kobiet, pieniędzy, wielu dzieci - nikt mu tego dał, chciał to ma!
"Kasa to nie wszystko. Ja tam nie narzekam. Startowałem od zera a teraz mamy oboje tyle że nie narzekamy..."
Dieter też startował od prawie zera, przecież to jest chłopak z wioski, a gdzie jest teraz ?
"Nie mam ślepego ciągu na szmalec - wokół wiele przykładów do czego prowadzi taki bezmyślny pęd na forsę. Ilu odjechało z przedawkowania, na zawał" - mówisz jakbyś nie chciał mieć dużo pieniędzy, każdy by chciał, ale nikt nikomu nic nie daje za darmo, trzeba sobie na to zapracować - trzeba szanować takich ludzi którzy doszli do tego sami.
I o jakim zawałem Ty piszesz? Co to ma wspólnego z Dieterem? Koleś ma prawie 60 lat, jest wysportowany, świetnie wyglada...
Przemycasz tu hasła "wyścig szczurów", które nie mają kompletnie zastosowania w tej dyskusji.
Wyjaśnij mi logicznie, co czyni jego kobiety lafiryndami i na ile jest tu Twojej frustracji że Ty tak nie masz?
P.S jeśli Naddel, Estefania, Carina to dla Ciebie blachary z klubu to ja chyba bywałem w gorszych klubach.
Nikogo nie obrażam. SKomentowałem po prostu podejście Dietera do życia... On żyje po swojemu, ja po swojemu
Pisałem ogólnie a nie w bezpośrednim odniesieniu do kogokolwiek
Jest masa przykładów osób ze swiecznika- takich jak Dieter którzy żyli podobnie jak On (z podobnym systemem wartości) i marnie skończyli... właśnie dlatego że mieli wszystko za pieniadze...takze przyjaciół a pewnie i najblizszych
Małżeństwo Sandry z kolei rozpadło sie właśnie dlatego że M.Cretu pochłonięty był pracą... Były pieniądze ale nie było tego co najważniejsze....
Dieter sobie lepiej radzi ze sławą i tyle...Choć czy jest on nadal sławny ? Na pewno wciaż odcina kupony od sukcesu MT...
Nazwanie czyjejś kobiety lafiryndą nie jest obrazą a "skomentowaniem"!?
Dieter nie odcina żadnych kuponów od MT.
To Thomas odstawia żenade w stylu "We Are One" z Omidem, albo thomas anders the gentleman
of music FROM MODERN TALKING - żaden gentleman, bo ambitny artysta nigdy nie zgodziłby się na to żeby napis na plakacie Modern Talking był większy od nazwiska piosenkarza.
Dieter miał w Niemczech ponad 20 numerów jeden, z czego tylko 4 czy 5 to utwory MT - to chyba mówi wszystko.
Jak znalezc drugą połowę? - poprostu nie szukać... albo w monopolowym ale to juz inna para kaloszy:)
Ludzie są różni. To,ze ktoś ma kase nie oznacza ,ze jest zepsuty a jego kobieta jest lafiryndą. Są faceci którzy "wyrywaja na kase",są kobiety które na kase lecą...no cóż,kazdy ma swoja definicje szczescia,swoją ambicje i zasady...
mobor pisze:Sorry za koment 3 letniego postu ale takie podejscie pozwala złapać co najwyzej lafiryndę a nie materiał na dziewczynę/żonę
Ja swoją ślubną poderwalem gdy jeździlem maluchem. Nasze małżenstwo dobija 20 lat.... A Bohlen ile obrócił panienek w tzw miedzyczasie ?
Sussudio pisze:Wiesz dlaczego kobiety "lecą" na kasę/samochody? Bo wiedzą że mężczyzna który dorobił się czegoś takiego, będzie potrafił zadbać o dzieci, o dom, o przyszłość. Według Twojej teorii prawdziwa kobieta powinna lecieć na biedę, na Malucha, a te którym podobają się mężczyźni z władzą/pieniędzmi to lafiryndy.
Różnie można na to patrzeć. Każdy z Was po części ma rację. Po prostu są takie kobiety, które opisał mobor i są takie, które opisał Sussudio. Kobiety nie mają przecież takich samych charakterów i poglądów.