Hey You
: ndz mar 25, 2012 0:42
piękno piosenki "Hey You" zachwyciło mnie dopiero po zapoznaniu się z jej wersją instrumentalną, wydaną na singlu pod szyldem Joe Lockwood:
uważam że aranżacja "Hey you" z singla Joe Lockwooda wydobywa więcej potencjału z tej piosenki niż jej aranżacja z albumu "ready for romance".
W wersji Modern Talking czegoś mi brakuje, mam nawet mały żal do Bohlena/Rodrigueza za to że "hey you" w wersji Modern Talking brzmi trochę mało oryginalnie- nie dostatecznie wyróżnia się od innych piosenek na albumie. Gdyby wersja MT była zaaranżowana tak samo jak wersja Joe Lockwooda to piosenka ta brzmiała by idealnie.
W instrumentalu z singla Lockwooda słychać to czego wersji MT brakuje, słychać nostalgię, więcej ozdobników, wersja ta jest też odrobinę wolniejsza, co uważam za jej zaletę. Ponadto bardzo mi się podoba barwa chórku (w pierwszej części refrenu słyszę chyba kobiecy głos) i sposób w jaki chór akcentuje głoski.
a jakie jest Wasze zdanie?
uważam że aranżacja "Hey you" z singla Joe Lockwooda wydobywa więcej potencjału z tej piosenki niż jej aranżacja z albumu "ready for romance".
W wersji Modern Talking czegoś mi brakuje, mam nawet mały żal do Bohlena/Rodrigueza za to że "hey you" w wersji Modern Talking brzmi trochę mało oryginalnie- nie dostatecznie wyróżnia się od innych piosenek na albumie. Gdyby wersja MT była zaaranżowana tak samo jak wersja Joe Lockwooda to piosenka ta brzmiała by idealnie.
W instrumentalu z singla Lockwooda słychać to czego wersji MT brakuje, słychać nostalgię, więcej ozdobników, wersja ta jest też odrobinę wolniejsza, co uważam za jej zaletę. Ponadto bardzo mi się podoba barwa chórku (w pierwszej części refrenu słyszę chyba kobiecy głos) i sposób w jaki chór akcentuje głoski.
a jakie jest Wasze zdanie?