Wczoraj zmarła jedna z najbardziej znanych i utalentowanych piosenkarek, Whitney Houston. Gwiazda miała 48 lat.
Jest mi bardzo przykro, ponieważ była to jedna z moich ulubionych wokalistek, którą od lat podziwiałam. Whitney była również aktorką i producentką.
Kolejny ogromny talent odszedł.
Spoczywaj w pokoju Whitney. [*]
"Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty."
Ja mam mieszane uczucia...moim zdaniem to się musiało zdarzyć prędzej czy później. Sama doprowadziła się do ruiny. Ludzie którzy sami marnują sobie życie nie wzbudzają u mnie żalu ani jakichkolwiek uczuć. Whitney była bardzo popularna bo była ze Stanów Zjednoczonych...Było i jest wiele lepszych i bardziej utalentowanych wokalistek niż ona. Na przykład pod względem umiejętności głosowych moim zdaniem o wiele lepsza była kiedyś (a już ostatnimi laty na pewno lepsza od Whitney) Edyta Górniak...nie zrobiła międzynarodowej kariery tylko dlatego że nie miała odpowiedniej promocji za granicą. Edyta potrafi o wiele lepiej operować głosem. Niestety nie jestem jedną z wielu osób które teraz nagle wielbią Whitney Houston i sobie o niej przypomnieli tylko dlatego że zmarła...
Ja też, to jest dla mnie okropne zachowanie, tak jak było w przypadku Jacksona. Szkoda mi jej mimo tych narkotyków, próbowała z tego wyjść i ma u mnie za to plusa. Ogólnie jest mi przykro, bo głos miała świetny.
Jasmine pisze:Ja też, to jest dla mnie okropne zachowanie, tak jak było w przypadku Jacksona. Szkoda mi jej mimo tych narkotyków, próbowała z tego wyjść i ma u mnie za to plusa. Ogólnie jest mi przykro, bo głos miała świetny.
Dokładnie, głos miała naprawdę fajny. Utwór "I will always love you" doprowadza mnie do łez za każdym razem...
Maria Daria - "Oh My God.."
Thomas Anders - "What did you say?"
Maria Daria - "Oh My God.."
Thomas Anders - "No, I'm Thomas!..Maria Daria..You're pretty young!"
Emil45677 pisze:Ja mam mieszane uczucia...moim zdaniem to się musiało zdarzyć prędzej czy później. Sama doprowadziła się do ruiny. Ludzie którzy sami marnują sobie życie nie wzbudzają u mnie żalu ani jakichkolwiek uczuć. Whitney była bardzo popularna bo była ze Stanów Zjednoczonych...Było i jest wiele lepszych i bardziej utalentowanych wokalistek niż ona. Na przykład pod względem umiejętności głosowych moim zdaniem o wiele lepsza była kiedyś (a już ostatnimi laty na pewno lepsza od Whitney) Edyta Górniak...nie zrobiła międzynarodowej kariery tylko dlatego że nie miała odpowiedniej promocji za granicą. Edyta potrafi o wiele lepiej operować głosem. Niestety nie jestem jedną z wielu osób które teraz nagle wielbią Whitney Houston i sobie o niej przypomnieli tylko dlatego że zmarła...
Podpisuję się pod słowami kolegi Emil45677. Oczywiście nie znam powodów śmierci Whitney, ale mam wrażenie (może mylne), że uzależnienie od narkotyków w znacznym stopniu przyczyniło się do przedwczesnej śmierci artystki. Cóż taki był jej wybór drogi życiowej...
szkoda, wielka szkoda, odeszła przedwcześnie, będę ją pamiętał i z wolnych kawałków takich jak 'One Moment In Time' i z tych tanecznych np. 'I Wanna Dance...' - niezapomniany głos, ma swoje miejsce w historii muzyki