Strona 1 z 1

Pytanie dotyczące Magic Symphony

: ndz lis 13, 2011 11:05
autor: Marcin87
Czy piosenka Magic Symphony była nagrana z pomocą orkiestry symfonicznej?

Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony

: ndz lis 13, 2011 13:14
autor: Pkmodern
Piosenki Dietera raczej powstawały przy pomocy syntezatorów, raczej bez udziału orkiestry symfonicznej.
Co prawda w czasie powstawania albumu "Twilight" Dieter informował na prawo i lewo, że pracuje nad Musicalem, który jak wiemy, nigdy nie powstał.
Jedynym utworem, który powstał przy udziale w pełni orkiestry symfonicznej jest to ostatnia pozycja z płyty "Hello America" czyli: "Final".

Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony

: ndz lis 13, 2011 14:20
autor: Marcin87
Tak, Final powstał z orkiestrą i jest to bardzo dobra kompozycja. Dzięki za odpowiedź.

Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony

: ndz lis 13, 2011 15:20
autor: voyteck73
Z tego co pamiętam to "Final" jest wersją instrumentalną "CTR".

Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony

: ndz lis 13, 2011 19:05
autor: nado
Prawda jest jak dupa, każdy ma swoją. Zadałeś w gruncie rzeczy proste pytanie, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale te zaprezentowane powyżej są co najmniej dyletanckie. Jeżeli sięgniesz do artykułów z 1989 roku, wywiadów z Bohlenem dowiesz się kilku ważnych rzeczy:
Po pierwsze, Bohlen w 1989 roku mówił o współpracy z Nowojorską Orkiestrą Symfoniczną (jest o tym mowa w wywiadzie dla jednego z polskich pism ),
Po drugie, najprawdopodobniej, ( bo nie ma o tym mowy wprost ), ta współpraca miała zaowocować baśniowym miusicalem, którego roboczy tytuł miał brzmieć "Midnight Marilyn", co ostatecznie spełzło na niczym ( o tym zamiarze pisała też polska prasa ),
Po trzecie, "Magic symphony" jest jedynym utworem, który miał znaleźć na miusicalowej płycie. Intro tej płyty jest zagrane przez orkiestrę, (być może nowojorską, o ktrej była mowa ),
Po czwarte, na "Hello America" mamy żywą sekcję smyczkową w "Romeo & Juliet", orkiestrę w "Crossing the river", "Final" i tytułowym "Hello America". To "Brytyjska Orkiestra Symfoniczna w liczbie prawie 150 osób,
Po piąte: żywe smyczki tworzyły album "Deja vu" i to jest raczej bezdyskusyjne.
Pozdrawiam pseudo znawców i zblazowanych postwriterów, dla których Bohlen zawsze i wszędzie był, co najwyżej muzykiem na niby :roll:

Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony

: ndz lis 13, 2011 20:53
autor: Marcin87
nado pisze:ta współpraca miała zaowocować baśniowym miusicalem, którego roboczy tytuł miał brzmieć "Midnight Marilyn"
To bardzo ciekawe co napisałeś, bo ten tytuł jest taki sam jak jak nazwa jachtu na którym kręcono teledysk "Love Is Such A Lonely Sword".

Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony

: ndz lis 13, 2011 21:03
autor: Pkmodern
nado pisze:Pozdrawiam pseudo znawców i zblazowanych postwriterów, dla których Bohlen zawsze i wszędzie był, co najwyżej muzykiem na niby :roll:
To co Bohlen mówił a to co rzeczywiście robił i się ukazało to zupełnie dwie różne kwestie.
Pytanie brzmiało czy "Magic Symphony" była nagrana z udziałem orkiestry symfonicznej. W 100 % wiem, że nie ma takiego nagrania, żeby cała "Magic Symphony" gdziekolwiek ukazała się w postaci nagrania z udziałem wyłącznie orkiestry symfonicznej.
A to że miała być na musical a w końcu nie była to inna sprawa.
To że Dieter w kilku utworach użył fragmentów instrumentów klasycznych, wcale nie oznacza że jest to utwór symfoniczny. Takim utworem jest jak napisałem wyżej utwór "Final". I tylko na tym moja odpowiedź się opierała, bowiem użycie kilku sekund na jakieś smyczki nie można nazwać że jest to utwór symfoniczny. I jak na użycie orkiestry 150 osobowej do nagrania kilkunastu sekund w danej piosence nie jest zbyt pocieszające. Gdyby Dieter wydał album coś na wzór albumu Roya Blacka "Mein Traum" z 1992 roku - wtedy mógłbym w pełni potwierdzić, że są piosenki nagrane przy udziale orkiestry symfonicznej.
I na koniec moje sformułowanie "raczej" nie jest jednoznaczne ze słowem "tylko". W dorobku muzycznym Blue System takie utworu (gdzie są użyte elementy orkiestry symfonicznej) można policzyć na palcach jednej ręki.
Dlatego nie rozumiem Twojego obraźliwego sformułowania w ostatnim zdaniu.

Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony

: pn lis 14, 2011 20:03
autor: voyteck73
Aby po raz kolejny nie wyjść na pseudo znawcę i zblazowanego postwritera, sięgnąłem do źródeł ( moje wycinki prasowe z lat 80 i 90) i tak jak przypuszczałem "Midnight Merlin" a nie "Marilyn" miał być kolejnym singlem po "LISALS". Dowodzi to, że słowne teorie Didiego często mijały się niestety z praktyką. No chyba, że przeoczyłem singiel "Midnight Merlin". Natomiast o musicalu Bohlen wspominał po ukazaniu się albumu "Twilight" i miał on być przeznaczony dla dzieci, luźno nawiązując do "Małego księcia". To tak dla usystematyzowania faktów. Zaznaczam jednak, że informacje te pochodzą z ówczesnej prasy ( rubryki muzycznej redagowanej przez B. Fabiańskiego). Nigdy tych informacji nie weryfikowałem, gdyż aż tak wielkim wyznawcą talentów Didiego nie byłem :) Odszedłem od tematu, więc zainteresowanych przepraszam :)

Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony

: pn lis 14, 2011 21:35
autor: nado
Voytku ! :? :lol: Poprzysięgałem sobie, że nigdy przenigdy nie wrócę do tego pseudo dyskusyjnego, bo wymieniającego wyłącznie suche informacje, martwego forum, ale twój post po prostu przywraca mnie do życia ! :lol: Patrz, znów się radośnie szczerzę. :lol: Twoje motto:
voyteck73 pisze:Świat powstał z chaosu... ale nie całego, sporo jeszcze zostało.
, świetnie pasuje do tego tematu, który skrywa same tajemnice.... Do worka "chaotycznych" informacji warto dorzucić jeszcze i te:
1. O "Midnight Marilyn" w prasie mówiło się dwojako: jako singlu i tytule musicalu. Singiel na pewno się nie pojawił. Sam go bezsilnie poszukiwałem. Wiąże się jednak z nim ciekawa historia. Na liście przebojów "Panoramy" pojawił się on jako nowy przebój Blue System tuż przed "Love is such a loney sword". W istocie była to jedna piosenka. Jak wiadomo teledysk do "Love is such..." kręcono na jachcie "Midnight Marilyn" i tak właśnie piosenkę "Love is ..." zatytułowali dziennikarze (???). Do teraz nie wiem, jak było to możliwe. 8)
2. Wszystko co piszesz o musicalu to prawda, ale i tu kaczka dziennikarska też dosyć głośno kwęknęła. Wyobraź sobie, że w "Encyklopedii Rocka" - pierwszym vademecum muzycznym w Polsce, pod hasłem "Modern Talking" można przeczytać informację (cytuję z pamięci): Dieter Bohlen jest także twórcą... uwaga uwaga.... baśniowego musicalu "Twilight". Akurat to jest do sprawdzenia. :lol:
3. Sekcja smyczkowa w "Magic symphony" brzmi bardzo oryginalnie i uważam, że na prawdę trudno zadecydować o jej warsztatowym pochodzeniu. Biorąc pod uwagę macanki Bohlena z N.Y. Orkiestrą Symfoniczną, ( o których niejednokrotnie mówił - "Europejczyk" - tytuł wywiadu z 89 roku ), można zaryzykować stwierdzenie, że smyczki były jednak zagrane na żywo. W teledysku do piosenki wystąpiło 10 statystów - m.in. skrzypków, którzy byli ponoć muzykami z krwi i kości ( to z niemieckiego Bravo ). Jeżeli sekcja smyczkowa w "Magic symphony" była zatem mistyfikacją, jest to genialna mistyfikacja.. Nota bene - o tej piosence mówiło się jako jedynej, która miała się pojawić w niedoszłym musicalu.

Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony

: wt lis 15, 2011 18:54
autor: voyteck73
Nado, doskonała riposta :D . Ty znów żyjesz :wink: , ja natomiast dzięki Tobie po blisko 20 latach sięgnąłem do swojego "X Files" i znów poczułem się jak 15 latek z wypiekami na twarzy wertujący wycinki prasowe dotyczące swoich ówczesnych ulubieńców. Cóż, pamięć już nie ta :) . Nie wdaję się w dalszą z Tobą polemikę, bo z faktami się nie dyskutuje. A faktów dotyczących Didiego było mnóstwo... Z czasem dochodziłem do wniosku, że Dieter po prostu lubił robić do swoich piosenek i płyt dodatkowy PR, niestety był to często tylko PR. Po latach zaglądając np. do książeczki z albumu "Obsession" z przymrużeniem oka czytam opowieści jak to nasz Didi siedząc samotnie w pustym pokoju hotelowym, w obcym mieście, sięga po gitarę i komponuje "Another Lonely Night". Oczywiście celowo przesadzam, ale coś w tym chyba jest... I na koniec, żeby było jasne. Cenię Bohlena jako kompozytora i to bardzo. Nigdy nie zapomnę tych fajnych chwil jakie dawały mi jego piosenki. I choć dziś został już tylko sentyment, to i tak ciarki po skórze potrafią jeszcze przejść choćby przy "Another Lonely Night" :) . Ale to już zupełnie inny temat. Pzdr.

Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony

: wt lis 15, 2011 21:42
autor: nado
Ach :P Uwielbiam "Obsession". Płyta, która nastrojem przywodzi "Walking on a rainbow". Bohlen nigdy nie był autentyczniejszy w swoim smutku i nostalgii, aniżeli na tych płytach. I wiesz :lol: , jestem pewien, że wiesz :wink: , "Love is such a loney sword" miksowali Brytyjczycy - zresztą słychać tę precyzję, wymuskanie. To MÓJ ULUBIONY SINGIEL ! Za każdym razem, gdy go słucham, zastanawiam się jak wygląda tajemnicza wokalistka o pseudo "Audrey Montang". Kiedyś dałbym sobie łeb obciąć, że to Nadja, wcale nie dlatego, że występowała w teledysku. Do dzisiaj nie wierzę, że to nie ona.
A książeczka "Obsession' - no odlot na maxa. Lubię te historie w niej zawarte, te zdjęcia. Gdy po raz pierwszy tłumaczyłem teksty pod obrazkami, myślałem sobie: JAKI BOHLEN JEST GRANDIOSE :lol: PR TO WIELKA RZECZ !
PS. LUBIĘ CIĘ :wink: znów przez ciebie coś napisałem. :lol:

Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony

: wt lis 15, 2011 21:55
autor: Marcin87
nado pisze:a każdym razem, gdy go słucham, zastanawiam się jak wygląda tajemnicza wokalistka o pseudo "Audrey Montang".
Proszę, tu znajdziesz tę wokalistkę :wink:

http://www.discogs.com/artist/Audrey+Mo ... ey+Moutang

Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony

: śr lis 16, 2011 18:48
autor: voyteck73
Nado, wymieniać z Tobą opinie to prawdziwa przyjemność. Dzięki Tobie powracają legendarne wręcz wspomnienia. Co prawda odchodzimy od wątku głównego, ale mam nadzieję, że Administrator nam to wybaczy :) . "Obsession"...hmm, dla mnie zdecydowanie w pierwszej trójce albumów BS. Byłem tą płytą tak zafascynowany, że kupiłem 4 egzemplarze na kasecie, tak na wszelki wypadek :lol: . Pamiętam jak w jednym ze sklepów z płytami zostawiałem kaucję, a sprzedawca udostępniał mi na kwadrans książeczkę z CD. Biegłem wówczas na dużej przerwie do znajdującego się blisko mojego ogólniaka punktu ksero i robiłem 2-3 kopie :D . A potem w domu stos słowników i nieudolne próby tłumaczenia. Kurcze to były magiczne czasy. Potrafiłem też przez całą sobotę okupować telewizor, żeby tylko zobaczyć na RTL 5 sek. reklamę singla "LISALS" :lol: Powtórzę, to były magiczne czasy. A pierwsze dźwięki "WSS"...broda się trzęsła. Didi potrafił wywoływać takie emocje. A co do "LISALS" to też wbrew faktom, wierzę, że to śpiewała Nadja :lol: . Cholera, czasem jestem wściekły na Dietera. Facet z takim talentem, mógłby dać jeszcze starym fanom tyle radości. Bardzo mi brakuje tamtych emocji... Wiele bym dał aby choć jeszcze raz to przeżyć :( .

Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony

: ndz maja 08, 2016 17:29
autor: Peter
To ja zapytam o "Fun Mix" czy na pewno to robił Dieter z Luisem czy Stock/Aitken/Waterman? Oni wtedy byli na topie a sample brzmią identycznie jak ich produkcje, szczególnie ten początek. Wokale też odbiegają od oryginału, jakby nagrane na nowo?

Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony

: ndz maja 15, 2016 19:12
autor: MODERN JEANNE
Ja kiedyś tą piosenkę przepuszczałam przez audacity. Przyspieszałam, zwalniałam, odwracałam, odfiltrowywałam bo jest tak jakoś przesycona aranżami , że patrzyłam czy pod spodem nie jest coś ukryte. Albo jakieś ultra dźwięki, czy inne bo jest tak przesycona aranżacyjnie.
Czy nie ma jakiegoś drugiego dna jak np w Shooting Star.

Re: Pytanie dotyczące Magic Symphony

: pn maja 16, 2016 21:45
autor: Pioetrek
Peter pisze:To ja zapytam o "Fun Mix" czy na pewno to robił Dieter z Luisem czy Stock/Aitken/Waterman? Oni wtedy byli na topie a sample brzmią identycznie jak ich produkcje, szczególnie ten początek. Wokale też odbiegają od oryginału, jakby nagrane na nowo?
Fun Mix podobnier jak Power Mix pochodzą z singla Magic Symphony Remix '90 i zostały zrobione przez team PWL.

Pozdrawiam

Piotrek