Jakoś nie potrafię do tego okresu podchodzić poważnie
- Marc Harris - całość, cztery nagrania ze znakomitym klimatem, jedno nawet w wersji maxi, ogromna szkoda, że nie powstał wtedy kompletny album...
- Steve Benson - Telephone Girl - jak dla mnie kawałek z ogromnym potencjałem, brakuje tylko dobrej aranżacji.
- Thomas Anders - Wie ein verbotener Kontinent - przepiękna ballada
- Norman Sanders - Benito der Clown - jedna z zapomnianych pozycji, a pochodzi z samego początku kariery, 1979. W innym wykonaniu, z innym woklistą może odsłoniłaby całe swoje piękno
- Marcel Mardello, Marcel - świetne kawałki instrumentalne.
- The Teens - Automatic World - tym razem cały potencjał został chyba wykorzystany, znakomity klimat utworu. Do dzisiaj żałuję, że nie kupiłem sobie maxisingla z tą piosenką, choć miałem taką okazję
- Cristopher John Band - I'm A First Class Fool Again - no po prostu hit
- Tom Astor - Hör' mal zu Herr Minister (Ich brauch' ' nen Job) - klimaty country są mi raczej obce, ale to nagranie po prostu podoba mi się