Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego sukcesu

Rozmowy na wszystkie tematy związane z Thomasem i Dieterem - także pozamuzyczne.
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego sukcesu

Post autor: Peter »

Pytanie dlaczego Dieter czegokolwiek by się nie ruszył zamienia w złoto a dlaczego tego nie może Thomas, który ma wspaniały wokal? Moim zdaniem: Dieter Bohlen to swoista marka, legenda, człowiek instytucja, wielkie logo i cokolwiek jest firmowane tym brandem odnosi sukces, a tego nie potrafi Thomas, mimo, że ma mocny label, który łoży na promocję, dobrego kompozytora i piękny głos. Ja generalnie wolę Dietera, ale nie działa ta marka na mnie tak, bym kupił dosłownie wszystko, bo zakup płyt Medlocka sobie podarowałem podobnie jak Moving Heroes..
Jacek
Posty: 89
Rejestracja: ndz kwie 04, 2010 9:29

Re: Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego suk

Post autor: Jacek »

Myślę, że Dieter ma talent muzyczny i jest stworzeniem medialnym. Jest bardzo pracowity (bo przecież te wszystkie castingi, konkursy to też praca). W swojej karierze wydeptał już wiele ścieżek i pukał konsekwentnie do wielu drzwi, co teraz mu ułatwia życie. Wie co się sprzeda, a co nie, w jakim przedsięwzięciu wziąć udział a w jakim nie, jakich ludzi dobrać do współpracy, a jakich omijać szerokim łukiem. Ma też...szczęście - ale szczęście sprzyja lepszym. Thomas natomiast ma piękny głos, wielki talent do śpiewania, ale brakuje mu wszystkich pozostałych cech, co uniemożliwia mu osiągnięcie prawdziwego sukcesu solo. Mam wrażenie, że wiele rzeczy robi na pół gwizdka, bez samozaparcia, nie znajduje najlepszych producentów, nie potrafi znaleźć tej właściwej dla siebie ścieżki sukcesu i nawet jeśli znajduje pomysł i wytwórnię Universal ma fajne kompozycje to...coś tam nie wypala. Howgh
jkris
Posty: 1588
Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
Lokalizacja: Szczecin

Re: Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego suk

Post autor: jkris »

Bohlen to biznesmen, wie gdzie sie ulokowac zeby odniesc sukces. mimo, ze nie jest lubiany w Niemczech odnosi sukcesy, bo pisze te koszmarne plyty dla finalistow DSDS. Gdyby ktorakolwiek z nich zostala zaprezentowana przez osobe spoza tego srodowiska zapewne nie zajelaby nawet 99 miejsca na top 100. Anders mimo, ze jest lubiany nie odnosi sukcesow, bo albo sie go nie promuje albo promuje sie cos co jest w moim odczuciu malo przebojowe...
Awatar użytkownika
Malediwy
Posty: 794
Rejestracja: wt mar 29, 2005 21:43
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego suk

Post autor: Malediwy »

jkris pisze:odnosi sukcesy, bo pisze te koszmarne plyty dla finalistow DSDS. Gdyby ktorakolwiek z nich zostala zaprezentowana przez osobe spoza tego srodowiska zapewne nie zajelaby nawet 99 miejsca na top 100.
Cała rzecz jednak w tym, że on je ciągle "pisze"... Producenci i potencjalni słuchacze zawsze mogą na niego liczyć w tej kwestii. Któraś tam z kolei edycja a on ciągle dla nich tworzy. Może nie są to arcydzieła na miarę MT czy BS ale nie są to też zupełne miernoty. Każda z tych płyt łatwo wpada w ucho. Sprzedają się te płyty dobrze bo to muzyka łatwa, lekka i przyjemna dla ucha. Nie są to płyty które za dwadzieścia lat trzymane w rękach będą wywoływałem jeszcze jakieś emocje. Ale przez jeden rok, do następnej edycji DSDS wystarczą...
Spokojem można kamień ugotować...
Awatar użytkownika
Gasolina91
Posty: 2858
Rejestracja: czw lis 13, 2008 19:19
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego suk

Post autor: Gasolina91 »

jkris pisze:Bohlen to biznesmen, wie gdzie sie ulokowac zeby odniesc sukces. mimo, ze nie jest lubiany w Niemczech odnosi sukcesy, bo pisze te koszmarne plyty dla finalistow DSDS. Gdyby ktorakolwiek z nich zostala zaprezentowana przez osobe spoza tego srodowiska zapewne nie zajelaby nawet 99 miejsca na top 100. Anders mimo, ze jest lubiany nie odnosi sukcesow, bo albo sie go nie promuje albo promuje sie cos co jest w moim odczuciu malo przebojowe...
No to wychodzi na to, że sukces mogą osiągnąc tylko razem - nie osobno. Myślę, że gdyby Dieter z Thomasem nagrali teraz tylko jedną piosenkę w stylu MT to był by to hit, bo przecież wszyscy kojarzą ich razem jako Modern Talking.
Point Of No Return
jkris
Posty: 1588
Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
Lokalizacja: Szczecin

Re: Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego suk

Post autor: jkris »

Malediwy pisze:Może nie są to arcydzieła na miarę MT czy BS ale nie są to też zupełne miernoty. Każda z tych płyt łatwo wpada w ucho.
no coz, kazdy ma inne podejscie i prawo oceny. wg mnie to sa masakryczne miernoty, pisane na szybko bez pomyslu, na sile. w dodatku w 90% sa plagiatami innych aktualnych hitow, a to juz jest dla mnie zenujace.
Gasolina91 pisze:Myślę, że gdyby Dieter z Thomasem nagrali teraz tylko jedną piosenkę w stylu MT to był by to hit, bo przecież wszyscy kojarzą ich razem jako Modern Talking.
wiadomo, ze niczego nie nagraja razem, poza tym obawiam sie, ze Bohlen juz sie wyplukal do cna ze swoich pomyslow i nie bylby w stanie stworzyc niczego dobrego- zapewne bylaby to podroba znanego przeboju wzobogacona o chorki.
niech kazdy z nich tworzy co chce, dla mnie nie ma znaczenia czy plyta Andersa sprzeda sie w milionach egzemplarzy- grunt, ze za kazdym razem biore ją do reki z przyjemnoscia. Bohlena "arcydziela" mimo, ze pokryte zlotem lub platyna wzbudzaja we mnie niesmak i w jakims sensie wstyd, za to, ze kiedys byl dla mnie niemal bogiem.
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego suk

Post autor: Peter »

Bohlen się nie wypłukał do cna z pomysłów, bo zrobił ciekawy album dla Andrei i nawet nadający się do słuchania album dla Pietro, teraz śliczną balladę "I miss you". Gdyby się wypalił Niemcy nie kupowali by jego płyt....
Malediwy pisze:
jkris pisze:odnosi sukcesy, bo pisze te koszmarne plyty dla finalistow DSDS. Gdyby ktorakolwiek z nich zostala zaprezentowana przez osobe spoza tego srodowiska zapewne nie zajelaby nawet 99 miejsca na top 100.
Cała rzecz jednak w tym, że on je ciągle "pisze"... Producenci i potencjalni słuchacze zawsze mogą na niego liczyć w tej kwestii. Któraś tam z kolei edycja a on ciągle dla nich tworzy. Może nie są to arcydzieła na miarę MT czy BS ale nie są to też zupełne miernoty. Każda z tych płyt łatwo wpada w ucho. Sprzedają się te płyty dobrze bo to muzyka łatwa, lekka i przyjemna dla ucha. Nie są to płyty które za dwadzieścia lat trzymane w rękach będą wywoływałem jeszcze jakieś emocje. Ale przez jeden rok, do następnej edycji DSDS wystarczą...
A "Cloud dancer"? a "Mr lonely" ? Tego shitu się nie da słuchać.
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Re: Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego suk

Post autor: ArCrack »

Ostatnią swoją płytę wydał pięć lat temu i Niemcy raczej jej nie kupowali.
Wszystko co było potem miało popularnego artystę na okładce, a Bohlen był tylko (z punktu widzenia przeciętnego słuchacza) producentem.
Jak piszesz tak cię widzą.
jkris
Posty: 1588
Rejestracja: czw lut 16, 2006 17:04
Lokalizacja: Szczecin

Re: Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego suk

Post autor: jkris »

Peter pisze:Bohlen się nie wypłukał do cna z pomysłów, bo zrobił ciekawy album dla Andrei i nawet nadający się do słuchania album dla Pietro, teraz śliczną balladę "I miss you". Gdyby się wypalił Niemcy nie kupowali by jego płyt....
tymczasem kilka dni wcześniej....
Peter pisze: typowy dzisiejszy Bohlen bez pomysłu, jadący na łysych oponach
Peter pisze:Powiedzcie mi mili panowie: dlaczego to Bohlen miałby się wysilać? Napisałem na bw, że niemieccy fani kupili by nawet tonę kamieni gdyby miały logo: Dieter Bohlen.... Nie napisałem, co jeszcze by kupili od DB, bo bym tu dostał bana, a ryzykuje go na bw... :)
Peter pisze:Po wysłuchaniu tego wielokrotnie stwierdzam, że Bohlen nie wymyślił melodii, bo refreny są identyczne...
Peter pisze:P Nie wiem czy jest sens czekać na album Pietro, bo tego co dostaliśmy już nie mogę już słuchać, taki męczący utwór w wykonaniu Pietro, a może mi się to już przejadło?
Peter pisze:Btw, ale się Dieter postarał z tekstem "close your eyes to seven, love is hard to find" :P Pytam który to już raz :?: :!:
Już mi się to tak przeżarło, że nie mogę tego słuchać i albumu chyba jednak nie kupię....
Peter pisze: główny cel albumu jest inny: niemieckie małolaty zakochane w "boskim " głosie Pietro i w nim samym. :) Ja dziękuję za ten album.
Peter pisze:Ja albumu nie kupię, nawet nie ściągnę, chyba, że dla kogoś z Was, kto byłby zainteresowany, to pomogę dać linka do niego. Takiemu Bohlenowi podziękuję,
Peter pisze:No bo, odsłuchałem któryś raz z kolei próbki i powiedziałem dosyć, to jednak nie dla mnie, choć pierwsze wrażenie było pozytywne, a dzisiaj to już słuchanie tego zwyczajnie męczy...
itd, itd, itd...
Peter, czy Ty czytacz czasami co wypisujesz?
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego suk

Post autor: Peter »

Bohlen jest OK, tylko niespecjalnie mi leży "Call my name" i przed odsłuchaniem płyty też byłem do tego sceptycznie nastawiony dopiero po odsłuchu stwierdziłem że album nadaje się jednak do słuchania. I można to spokojnie sprawdzić.
Żebym nie był gołosłowny:
Peter 26 maja pisze:Odsłuchałem album i muszę przyznać, że nie jest najlepiej, chociaż przebija zdecydowanie całą paździerzową dyskografię Marka Medlocka. tego da się słuchać, a jak słyszę "Mr Lonely" czy "Baby blue" czy "Cloud dancera" to mi aż nie dobrze. Podobają mi się z Bohlenowskich piosenek 4/6, i nawet ujdzie "What about us'.
Po kolei:
1) i miss you, ma ładną melodię i fajnie się tego słucha.
2) Holiday to rewelacyjny kawałek, choć mógłby mieć minimalnie lepszy aranż.
3) What about us, taki sobie, ale znośny utwór r'n'b
4) Don't cry these tears - wspaniała piosenka, z porywającym refrenem.
5) Crazy like me - tego czegoś nie trawię, paździerz.
Covery, no uwielbiam "Que Sera", która tak nagle przyspiesza, podoba mi że z "Down" coś wyciągnięto, bo to beznadziejny oryginał, nie podoba mi się "Can you feel the love tonight:. Muzycznie to OK, tylko źle zaśpiewane, podobnie jak popłuczyny "Mad world'. A najgorszy w tym wszystkim jest tu wokal Pietro, jaki on ma okropny manier ciągnięcia dźwięków i w balladach wręcz wyje... Najgorzej chyba w "Mad world' albo w "Can you feel the love tonight". niemniej jednak wolę go niż Marka M.
Podtrzymuję to co napisałem na początku: album jest średni na mocne 4.
Ty za to negujesz teraz wszystko co Bohlen stworzył po 2003 a nie tak dawno pisałeś, że podoba Ci się album "Fly alone"i płyty Alexandra....
Awatar użytkownika
Malediwy
Posty: 794
Rejestracja: wt mar 29, 2005 21:43
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego suk

Post autor: Malediwy »

jkris pisze: Bohlena "arcydziela" mimo, ze pokryte zlotem lub platyna wzbudzaja we mnie niesmak i w jakims sensie wstyd, za to, ze kiedys byl dla mnie niemal bogiem.
Dramatyzujesz!
Mnie również nie zachwyca dziś to co robi Bohlen. Ba, nawet tak prawdę mówiąc nie jestem z tym na bieżąco co kiedyś było dla mnie nie do pomyślenia. Ale ja nie mógłbym dziś powiedzieć, że przez to jest mi wstyd, że kiedyś był dla mnie niemal bogiem! To by oznaczało, ze wstydzę się wszystkiego tego, co robiłem kierowany swoją pasją muzyczną przez ponad 20 lat. To absurd! Niezależnie co dziś robi Bholen to za każdym razem kiedy np. włączam piosenkę Sorry Little Sarah to przez te ok 5 minut które ona trwa, Dieter Bohlen jest wciąż dla mnie "niemal Bogiem" a ja jestem dumny z wszystkiego tego, co zrobiłem w swoim życiu a czemu towarzyszyła ta piosenka. Czy jego obecna działalność może rzucić cień na to co do tej pory on sam dokonałł? Czy dziś powinienem się wstydzić słuchania wspomnianej piosenki czy lepiej jednak, żebym pamiętał to co najlepsze z jego kariery i zarazem ze swojego własnego życia...
Zgadzam się! DB się już wypalił. Ale to chyba naturalna kolej rzeczy a nie powód do jakiekolwiek wstydu...
Spokojem można kamień ugotować...
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego suk

Post autor: Peter »

fajne jest to co piszesz Malediwy tylko piszmy na temat. Jego dzisiejsze produkcje są słabsze, choć nie całkiem złe. Drażni mnie ta współpraca z MM, bo kim on jest? Ma beznadziejny wokal, image i repertuar. A i tak jakby rzucił kawał mięsa na listy to byłoby numerem 1.... Płyta solowa to był wypadek przy pracy. Nie była zła, ale to na listach był flop.
Awatar użytkownika
ArCrack
Administrator
Posty: 4548
Rejestracja: wt lut 01, 2005 11:45
Kontakt:

Re: Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego suk

Post autor: ArCrack »

Skoro Peter tak bardzo nalegasz na pisanie na temat, to rozwiń wątek Dieter - der Film, bo to że "nie była zła ale na listach flop" kompletnie nic do dyskusji nie wnosi. Dlaczego mimo półtoragodzinnej prezentacji filmu w prime time w najpopularniejszej telewizji Niemiec i kilkukrotnej emisji klipu Gasoline w DSDS prawie nikt tego nie kupił? Gdzie byli wtedy ci wszyscy Niemcy, którzy lecą na muzykę Bohlena?
Jak piszesz tak cię widzą.
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego suk

Post autor: Peter »

Ty zacząłeś coś mówić o tej płytce i ja ten wątek podłapałem. Na listach to nie był spektakularny sukces, a co dziwne, album był bardzo dobry w moim odczuciu. Nie mam pojęcia dlaczego tak się stało, że listy go prawie odrzuciły, traktuje to jako wypadek przy pracy pana Dietera. Tak jednak bez tej płyty Dieter odnosi sukcesy w Niemczech tworząc średnie albumy sporo gorsze od DDF i próbuje w tym temacie dotrzeć dlaczego tak się dzieje?
Awatar użytkownika
Malediwy
Posty: 794
Rejestracja: wt mar 29, 2005 21:43
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego suk

Post autor: Malediwy »

Peter pisze:fajne jest to co piszesz Malediwy tylko piszmy na temat.
Zdecydowanie mój pierwszy post był na temat. W drugim natomiast już tylko nawiązałem do tego co jrkris raczył napisać. Jak rozumiem - również nie na temat...

A co do Der Film. ja właśnie na tego typu płytkę mam jeszcze nadzieję w przyszłości...
Spokojem można kamień ugotować...
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 8164
Rejestracja: pt paź 12, 2007 17:56
Lokalizacja: Wrocław

Re: Thomas a Dieter. Możliwości osiągnięcia komercyjnego suk

Post autor: Peter »

Posty Jkrisa są od pewnego miejsca nie na temat i powinny być wycięte przez moderacje, która powinna zadbać o to by dyskusje były merytoryczne. Twój pierwszy post był bardzo merytoryczny. Ja też mam nadzieję na tego typu płyty, na powrót śpiewającego Dietera, ale ten cwany lis na to więcej nie pójdzie, bo gwiazdki DSDS mu się sprzedają jak złoto... Chyba w tym tkwi odpowiedź na pytanie o sukces Bohlena: ma twarz supergwiazdy na okładce, co roku ją tylko zmienia.
ODPOWIEDZ