ArCrack pisze:Każda muzyka ma jakąś grupę odbiorców, jakieś ramy i standardy w których się mieści. Odbiorcy Andrei Berg oczekują właśnie takiej muzyki jak tam jest i akceptuję to biorąc jakąś cząstkę tego dla siebie a to co mi się nie podoba odrzucam. Współczesne szlagiery tak po prostu mają i narzekanie że nie ma tego czy tamtego byłoby jak marudzenie, że pomidorówka nie smakuje jak rosół.
Fakt, każda muzyka ma jakiś swój określony
target. Schlager też ma jakieś określone ramy, w których produkcyjnie, aranżacyjnie i melodyjnie musi się zmieścić, ale problem jest właśnie taki, że Peter wyprodukowany jest
lepiej. Doskonale rozumiem, że Andrea jest lepsza dla młodych, dynamicznych odbiorców i może podobać Ci się lepiej, OK. Krótko mówiąc piszę o tym, że to, iż odbiorcy Andrei oczekują takiej a nie innej produkcji, obiektywnie nie oznacza, że jest faktycznie lepiej
zaaranżowana, bo zaaranżowana jest po prostu gorzej.
Wcale nie chodzi też o to, że gdyby piosenki Andrei znalazły by się na płycie Dietera, byłyby nędzne. Jeśli produkcja jest kiepska, to jest kiepska, niezależnie czy jest to Andrea czy jest to Dieter - w stosunku co do Schalegrów Bohlena sprzed 20 lat, jest to po prostu weselnie zaaranżowana płyta, a szkoda, bo melodie są bardzo dobre i w tych Tyrosowych aranżach się strasznie marnują.
Nie powinniśmy łączyć pojęcia targetu i stylu utworów. Przecież (o ile celuje się w młodych) można śpiewać w miarę nowocześnie, ale bogate aranżacje, chyba nie są jakąś przeszkodą
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT