Nie jestem pewien czy to dobry dział, ale myślę że tak, ponieważ można się tu odnosić nie tylko do występów Thomasa i Dietera, lecz także innych (pozostałych) wykonawców.
Po krótce chodzi o to, co wg Was powinien mieć w sobie koncert, by można mu było nadać określenie idealnego. Moim zdaniem:
1.) Wykonawca* powinien nawiązywać kontakt z publicznością na tyle, na ile pozwalają mu warunki. Zrobienie dobrego show to zdecydowanie za mało. Oczywiście jest on (show) jak najbardziej potrzebny, ale sam w sobie bez pkt. 1 nie uczyni występu doskonałym. Show można bowiem nagrać i wydać jako płytę DVD, niestety, ale kontaktu personalnego przez płytę (na czasy obecne) nie odczujemy. Uważam, że ów kontakt powinien być integralną częścią każdego koncertu.
2.) Nagłośnienie powinno być w najlepszej do osiągnięcia jakości. Niestety, ale tu nie ma miejsca no kompromisy. Na występ przychodzi się po to żeby zobaczyć wykonawcę i usłyszeć jego muzykę. Głośniki powinny więc jak najlepiej przekazywać grane dźwięki. Dla słuchaczy usytuowanych zarówno bliżej jak i dalej, komfort odbioru powinien być tożsamy.
3.) Wykonawca powinien być dobrze widoczny dla całej publiczności, tzn. wielkie kolumny nagłośnieniowe czy banery reklamowe uniemożliwiające zobaczenie artysty - nie wchodzą w grę.
4.) Aranżacje/sposób wykonania powinny być różne, w stosunku co do wykonań studyjnych, a wykonawca powinien śpiewać na żywo. Chciałbym odwołać się tu do pkt. 1, gdzie napisałem, że bezsensownym jest robienie show bez kontaktu z publicznością, ponieważ w dużej części możemy je odczuć przez płytę DVD. To samo tyczy się właśnie aranży i śpiewania. Sądzę, że przychodzenie na występ, na którym słyszymy "wykonawcę z playbacku", śpiewającego pod singlowe wersje instrumentalne, jest w znacznie mniejszym stopniu ekscytujące, niż usłyszenie wokalu na żywo w aranżacji zbudowanej od podstaw (choć wciąż zawierających elementy stylu wykonawcy!), specjalnie na potrzeby tournée czy też zwykłych występów.
5.) Bisy powinny być naturalne, wychodzące od publiczności - nie od wykonawcy. Do tej pory byłem na dwóch koncertach Thomasa i na obu Thomas schodził ze sceny przed zaśpiewaniem Cheri Cheri Lady i You're My Heart You're My Soul. Następnie ktoś z bandu Andersa, wychodził na przód sceny, mówiąc: "Thomas wyjdzie tylko jeśli będziecie mocno krzyczeć: Tho - mas, Tho - mas!". Nie rozumiem czemu tworzy się taką sztuczność, w dodatku po to, żeby artysta zaśpiewał swoje największe przeboje, których wykonanie tak i tak, ma zakontraktowane Bis powinien być czysto naturalny i wychodzący od publiczności, tuż po tym, jak wykonawca przedstawił już cały repertuar, który wg umowy miał przedstawić.
6.) Forma w żadnym wypadku nie może przeważać nad treścią. Różni tancerze, czy jaskrawo-kolorowe, bijące po oczach telebimy nie mogą odwracać uwagi od artysty. Powinny go tylko uzupełniać, a nie nad nim przeważać. Dobra muzyka broni się sama, nie trzeba jej więc maskować jaskrawą otoczką. Mimo to, na scenie powinno się coś dziać, tak, aby
7.) publiczność ani na sekundę, nie chciała odwracać wzroku od wykonawcy. Nikt nie mówi tu o karkołomnych akrobacjach artysty, wykonującego swoje utwory, lecz o potrzebie zaczarowania słuchaczy, by zawsze podążali wzrokiem - czy to za nim samym, czy to za efektami (będącymi częścią show) uzupełniającymi dzieło, na które
8.) wykonawca powinien mieć pomysł. Moim zdaniem, dawanie koncertu nie powinno odbywać się na zasadzie, że "jakoś to będzie". Wszystko powinno być zaplanowane w 100%. Co ma się stać po 3, a co 5 piosence, powinno być dla artysty wiadome, na długo przed rozpoczęciem występu. Chodzi mi tu jednak tylko o dobre zaplanowanie całości/szkieletu koncertu, a nie o szczególne jego aspekty, ponieważ absolutnie
9.) koncert nie może być sztuczny, tak jak miało to ponoć miejsce u McCartney'a. Chodziła nawet plotka, że Paul, podczas jednego z koncertów (kariera solowa) instruował swój zespół w jaki sposób uderzać o struny gitary.
Myślę jednak, że najważniejszą zasadą jest tutaj...
10.) Sprawianie by publiczność bawiła się najlepiej jak może i by na długo potem żyła jeszcze wydarzeniami z koncertu.
A jak według Was powinien wyglądać Koncert Idealny ?
Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT
* wykonawca = wokalista solowy/wokalistka solowa/zespół
Koncert Idealny - jaki powinien być ?
- MichałT
- Posty: 1027
- Rejestracja: ndz lip 20, 2008 13:51
- Lokalizacja: Brwinów
Koncert Idealny - jaki powinien być ?
Muzyczne noble dla Dietera:
1978 - 2003
Złote Maliny:
2003 wzwyż
1978 - 2003
Złote Maliny:
2003 wzwyż