Klasyczny wokalista rockowy, wirtuoz gitary Gary Moore zmarł nagle dnia 6 lutego
Do największych przebojów wokalisty z lat 80-tych należą utwory: "Over The Hills And Far Away" oraz ballady "Still Got The Blues (For You)", "Empty Rooms"
Przykra wiadomość...Gary to był (aż z trudem pisze się te słowo "był") wielkim artystą...i w sumie jest, bo w pamięci tłumu pozostaje. Nie ukrywam, że lubię odskocznię od dyskotekowego Modern Talking do takich gitarowych riffów. Gary potrafił czarować riffami na gitarze, co można było usłyszeć w takich klasykach, jak: "Parisienne Walkways", "Over The Hills And Far Away", "After The War" czy nieśmiertelnym "Still Got The Blues".
Szkoda...[*]
Czuję się wolnym człowiekiem, kierującym się własnym instynktem, własną hierarchią potrzeb, świadomością i podświadomością (z akcentem na to pierwsze), własnym upodobaniem i tak samo patrzę na inne osoby, dopóki nie narzucą mi swoich wartości i przekonań
"Still got the blues", "Empty rooms".... teraz już będą puste bez niego. Jakoś do mnie nie dociera, że ten człowiek już nie żyje... Znałem go bo mój tata jest fanem i mam w domu jego płyty... Polecam "The ballades".
Spoczywaj w pokoju [*]