Strona 1 z 2

Autorytet, a celebryta

: ndz lis 14, 2010 22:37
autor: MichałT
Oglądałem dziś w telewizji dyskusję na temat znanych ludzi. Rozważania dot. właśnie autorytetów i celebrytów. Chciałbym poznać Wasze zdanie na ten temat:
kogo obecnie możemy uznać za autorytet, jakimi cechami taka osoba się odznacza? czy autorytet musi nim być w każdej dziedzinie życia, a może nie koniecznie?
Kim jest dla Was celebryta, jakimi cechami się odznacza? Potraficie wymienić jakieś osoby, do których pasuje takie określenie ?
Czym różni się autorytet od celebryty ?

Zapraszam do dyskusji,
Wielki Fan MichałT

Re: Autorytet, a celebryta

: ndz lis 14, 2010 23:12
autor: Dami
Celebryta np. Jola Rutowicz, Frytka.Pokazują ich w mediach na siłe, czy chcesz je widzieć czy nie, na okragło dzieje się coś wokół tych pań (one są przykładem jest ich znacznie więcej).Dla mnie autorytetem jest człowiek mądry, ustabilizowany z którego warto brać przykład.Jasne że określenie autorytet straciło dziś na znaczeniu.W dzisiejszych czasach wystarczy pokazać kogoś kilka razy w telewizji i automatycznie może stać się autorytetem, lecz to jest błędne koło.

Re: Autorytet, a celebryta

: ndz lis 14, 2010 23:31
autor: MichałT
Dami pisze:Dla mnie autorytetem jest człowiek mądry, ustabilizowany z którego warto brać przykład.
Dostrzegasz dziś kogoś, kogo charakteryzują te określenia ? Czy autorytetem można być w jednej dziedzinie (n.p muzyce) czy określenie to rozciąga się bardziej na całą przestrzeń życiową ? O ile ja z łatwością mogę znaleźć autorytet muzyczny, o tyle w dziedzinie etyczno - moralnej jest mi bardzo trudno. Bynajmniej jeśli chodzi o osoby żyjące.
Czy autorytet jest dany raz na zawsze, czy można go zaprzepaścić ?

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

Re: Autorytet, a celebryta

: ndz lis 14, 2010 23:33
autor: Peter
Autorytetem jest osoba dysponująca jakimiś wybitnymi umiejętnościami w swojej dziedzinie, nie rzadko obok tego może legitymizować się szczególnymi dokonaniami.
Dla mnie są to cztery nazwiska: Jeffrey Sachs, autor polskiego planu transformacji ustrojowej, działał także z sukcesami min. w Boliwii, Leszek Balcerowicz, którego znam osobiście, gdyż byłem na trzech jego wykładach zadając mu pytania i dostając podpis biografii - tej postaci przedstawiać nie muszę, dalej Fernando Henrique Cardosso, dwukrotny prezydent Brazylii, bardzo płodny literacko socjolog i ekonomista, autor sukcesywnego planu wyhamowania hiperinflacji tzw. Plano Real. I wreszcie Marek S. Szczepański, wielki ekspert w dziedzinie socjologii i ekonomii rozwoju. Znam tego pana bardzo dobrze osobiście.
Autorytet to najlepiej by była osoba w jednej dziedzinie, bo przy tak ogromnej fragmentaryzacji wiedzy naukowej rzadko można być wielkim znawcą wszystkiego. Dlatego np: rzadko się zdarza by jakiś profesor był kierownikiem kilku katedr.
Celebryta - dla mnie ktoś kto lubi bywać na salonach, byle się tylko pokazać, mający swoje 5 minut. Nie bardzo mnie Ci ludzie interesują. Kto jest celebrytą? Lady Gaga, Madonna, Timbaland, Doda, Natasza Urbańska.
Btw. bardzo ciekawy temat.

Re: Autorytet, a celebryta

: pn lis 15, 2010 0:28
autor: MichałT
Peter pisze:Autorytetem jest osoba dysponująca jakimiś wybitnymi umiejętnościami w swojej dziedzinie, nie rzadko obok tego może legitymizować się szczególnymi dokonaniami.
Ok, zgadzam się. Wymieniłeś wiele znamienitych postaci z danej dziedziny nauki (tu:ekonomii) i chociaż dla mnie pan Balcerowicz jest raczej dyletantem polskiej gospodarki, niż jej bohaterem (bo n.p nie rozumiem czemu miało służyć tzw. schładzanie gospodarki, skoro ta zaczęła się prężnie rozwijać - to trochę tak jakby podcinać skrzydła ptakowi, który dopiero zaczyna się uczyć latać), to w porządku, wyraziłeś swoją opinię. A co jeśli chodzi o autorytety moralno - etyczne ? Potrafisz wymienić dziś kogoś takiego ?
Peter pisze:Celebryta - dla mnie ktoś kto lubi bywać na salonach, byle się tylko pokazać, mający swoje 5 minut. Nie bardzo mnie Ci ludzie interesują. Kto jest celebrytą? Lady Gaga, Madonna, Timbaland, Doda, Natasza Urbańska.
Zgadzam się z Twoją definicją, dorzuciłbym jeszcze jednak, że jest to osoba, która na dobrą sprawę nic sobą nie reprezentuje, dlatego osobiście z tego grona wyeliminowałbym Nataszę. Moim zdaniem śpiewa bardzo dobrze, jednocześnie świetnie tańcząc, a to naprawdę bardzo trudna sztuka :) Do grona celebrytów z mojej strony dorzuciłbym n.p Wojewódzkiego, Majewskiego no i dzisiejsze "gwiazdy" muzyki.

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

P.S Zapomniałem o politykach :wink:

Re: Autorytet, a celebryta

: pn lis 15, 2010 0:43
autor: phantomas
Kolejny temat w którym zaczyna się się wyliczanka nielubianych osób.
Dla mnie tzw. celebryta to osoba "znana z tego, że jest znana". Czyli nie osiągnęła nic w swoim życiu, a bywa na tzw. "salonach" i próbuje zaistnieć w plotkarskich mediach.
Zaliczył bym do tego grona szeroką grupę uczestników Big Brothera.
A tzw. autorytetów (zwłaszcza moralnych) nie uznaję, wolę się kierować własnym rozumem.

Re: Autorytet, a celebryta

: pn lis 15, 2010 0:50
autor: MichałT
Wcale nie wyliczanka :wink: Można wymienić osoby z nazwiska, choć nie jest to konieczne - bardziej chodziło mi właśnie o cechy i Wasze definicje tych dwóch różnych od siebie grup ludzi.
phantomas pisze:A tzw. autorytetów (zwłaszcza moralnych) nie uznaję, wolę się kierować własnym rozumem.
To też ciekawy sposób na życie :)

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

Re: Autorytet, a celebryta

: pn lis 15, 2010 5:46
autor: ArCrack
MichałT pisze:n.p nie rozumiem czemu miało służyć tzw. schładzanie gospodarki, skoro ta zaczęła się prężnie rozwijać - to trochę tak jakby podcinać skrzydła ptakowi, który dopiero zaczyna się uczyć latać
Gdyby w Stanach w porę odcięto ludzi bez wystarczającej zdolności kredytowej od kredytów hipotecznych, kryzys finansowy nie byłby tak głęboki. Bez tego rynek się nakręcał, aż w końcu zabrakło nabywców na budowane przez nich domy a sami nie mieli ich z czego spłacać. Niespłacane kredyty zaczęły ciążyć doprowadzając do bankructw. To jeden z przykładów z ostatnich lat najdobitniej ilustrujący sens powstrzymywania gospodarki przed przegrzaniem.

Re: Autorytet, a celebryta

: pn lis 15, 2010 8:59
autor: Peter
MichałT pisze:
Peter pisze:Autorytetem jest osoba dysponująca jakimiś wybitnymi umiejętnościami w swojej dziedzinie, nie rzadko obok tego może legitymizować się szczególnymi dokonaniami.
Ok, zgadzam się. Wymieniłeś wiele znamienitych postaci z danej dziedziny nauki (tu:ekonomii) i chociaż dla mnie pan Balcerowicz jest raczej dyletantem polskiej gospodarki, niż jej bohaterem (bo n.p nie rozumiem czemu miało służyć tzw. schładzanie gospodarki, skoro ta zaczęła się prężnie rozwijać - to trochę tak jakby podcinać skrzydła ptakowi, który dopiero zaczyna się uczyć latać), to w porządku, wyraziłeś swoją opinię.
Dlatego, że zdaniem Profesora B. stabilność makroeknomiczna na która składa się niski poziom inflacji i mocny wymienialny pieniądz jest jednym z wyznaczników długofalowego, szybkiego rozwoju gospodarczego. pomyśl i odpowiedz czy w warunkach hiperinflacji można podejmować racjonalne, długofalowe decyzje inwestycyjne? Pytanie retoryczne. Poza tym jak byś się czuł chodząc po zwykłe papierosy z walizką pełną pieniędzy? Autorytet moralno-etyczny? No jako ateista nie znam się na Kościele, ale wymienię Jana Pawła II.

Co do Natashy Urbańskiej, to ona jest właśnie typową celebrytką, bo niczego w zasadzie nie osiągnęła, nie wygrała chyba żadnego z telewizyjnych programów, a śpiewa tak sobie, ja ją stawiam obok Joli Rutowicz, bo jest znana z tego, że jest znana. ;)

Re: Autorytet, a celebryta

: pn lis 15, 2010 16:02
autor: ArCrack
Co do pytania postawionego w sondzie - nie uważam, żeby określenie autorytet straciło lub też miało stracić na znaczeniu. Powiedziałbym nawet, że kiedyś łatwiej było nim zostać, jako że media nie obnażały tak jak dziś ludzkich słabych stron. Zdaje się, że król Kazimierz Wielki wzorem cnót nie był, a jednak został zapamiętany jako postać zdecydowanie pozytywna.

Nie rozumiem jednak sensu zestawienia autorytetów i celebrytów w jednym miejscu. Autorytetem może być matka lub ojciec i jak się to ma co celebryty? Nie mogę znaleźć żadnej wspólnej cechy, więc szukanie różnic jest jak dla mnie bezcelowe.

Re: Autorytet, a celebryta

: pn lis 15, 2010 17:34
autor: Peter
Dokładnie to samo pytanie chciałem zadać wczoraj, zastopowało mnie to, że Michał napisał, że oglądał program pt: "Autorytety i celebryci" i jak się ma sonda do tematu, czyżby autorytet miał spaść na znaczeniu i stać się celebrytą? Mnie zastanawia dlaczego osoba, która nie ma wykształcenia ekonomicznego kwestionuje kompetencje kogoś kto ma tytuł profesora nadzwyczajnego SGH.... :shock: Jest wielu ekonomistów, którzy się z nimi nie zgadzają, jak prof. Grzegorz Kołodko, ale mają za sobą wiedzę i doświadczenie w pracy w kilku instytucjach finansowych. Jeszcze rozumiem jakby ktoś to robił w swojej pracy dyplomowej.... Jak byś jeszcze chciał wiedzieć dlaczego w Polskiej praktyce było konieczne schładzanie gospodarki to polecam te publikacje, pierwszą znam niemal na pamięć, pisząc w oparciu o nie swą pracę dyplomową:
Obrazek
Obrazek
Tą drugą mam podpisaną. ;)

Re: Autorytet, a celebryta

: pn lis 15, 2010 20:22
autor: MichałT
ArCrack pisze:Nie mogę znaleźć żadnej wspólnej cechy, więc szukanie różnic jest jak dla mnie bezcelowe.
Skoro temat ten znalazł uznanie w dyskusji w ramach jesiennego, Gdańskiego Areopagu to nie wydaje mi się, że rozmowa na ten temat jest bezcelowa.
Ogólnie rzecz biorąc, dyskusja jest bezcelowa wtedy i tylko wtedy, jeśli z góry wiadomo, że każdy z jej uczestników ma to samo zdanie na temat, który ma być przedmiotem tej dyskusji. Jeśli jednak tak nie jest, dyskusja zawsze ma jakiś sens. Świadczą chociażby o tym wyniki głosowania, i tak Ty uważasz, że słowo "autorytet" nie straciło dziś na znaczeniu (a wręcz zyskało), natomiast na dzień dzisiejszy 3 osoby mają inne zdanie od Twojego :)

Pozdrawiam
Wielki Fan MichałT

Re: Autorytet, a celebryta

: pn lis 15, 2010 20:25
autor: ArCrack
Jeśli są osoby, które chcą o tym rozmawiać, nie widzę przeszkód. Ja nie mogę znaleźć żadnych cech wspólnych między autorytetem a celebrytą i dlatego nie widzę sensu w zabieraniu głosu - nie ma żadnego haczyka, za który mógłbym w tej dyskusji pociągnąć.

Re: Autorytet, a celebryta

: pn lis 15, 2010 20:43
autor: Dami
No takie jest moje zdanie, a po to są wątki na forum żeby każdy mógł podzielić się swoimi spostrzeżeniami i wyrazić swoją opinię na dany temat a nie po to żeby zaraz wyrzucać jego treść do kosza.Chyba nie zaprzeczysz, że każdy ma prawo do wyrażania tego co myśli, a że w tym wątku więcej osób uważa inaczej jak ja to trzeba mnie przekreślać?Forum to nic innego jak dyskusja i starcie sie grupy ludzi o różnych poglądach.

Re: Autorytet, a celebryta

: pn lis 15, 2010 21:05
autor: ArCrack
W koszu są wypowiedzi, w których odsyłasz dyskusję w inne miejsca (a została ona już tam przeniesiona).
Jeśli chcesz napisać coś nowego w kwestii "Autorytet a celebryta" - zachęcam!

Re: Autorytet, a celebryta

: pn lis 15, 2010 21:11
autor: Dami
Już raz napisałem a skoro zacznę sie powtarzać temat stanie sie nieciekawy (chyba też tak uważasz?).