Strona 1 z 1

Peter Alexander

: ndz wrz 26, 2010 10:49
autor: Peter
Szukałem, ale nie znalazłem jeszcze takiego tematu więc otwieram. Jak oceniacie tą współpracę Dietera? Mi osobiście się podoba jego album, ale nie wszystko, jest tam za dużo piosenek typowo biesiadnych, szczególnie te otwierające płytę. Urzekły mnie natomiast:
1) Alles Was Im Leben Wirklich Freude Macht - tutaj jest udane połączenie pięknej melodii z świetna aranżacją.
2) Hommage An Zarah, - długo czekałem by usłyszeć niemiecką wersję SLS, co prawda marzyłem o tym by usłyszeć ją w wykonaniu Dietera i nawet ułożyłem własny tekst do niej, ale i ta wersja jest przepiękna. :D
3) Auch Zu Hause Kann Es Schön Sein - niemiecki pierwowzór "Body to body" sam zaczerpnięty od Buck Fizz. :P
4) Es Ist Nicht Schade Drum- kolejna cudowna melodia. :D
I jeszcze na koniec ta piękna piosenka:
5) Viel Zu Groß Ist Der Traum

Uważam, że Dieter się bardzo przyłożył do tego albumu. Polecam.

Re: Peter Alexander

: ndz lut 13, 2011 12:07
autor: Maro_D
onet.pl pisze: Zmarł Peter Alexander
dzisiaj, 07:00
LP / PAP
W wieku 84 lat zmarł w sobotę bardzo popularny w Niemczech, Austrii i Szwajcarii aktor i piosenkarz Peter Alexander. Jak poinformowała jego agentka, artysta zmarł w jednym ze szpitali w Wiedniu.

Artysta, którego szczytowy okres kariery przypadł na lata 50. i 60. ub. wieku, wystąpił w ponad 50 filmach, zwłaszcza w niemieckojęzycznych musicalach i filmowych wersjach operetek.

W latach 70. rozpoczął nową karierę jako konferansjer i prezenter telewizyjny. Występował też na estradzie i nagrał ok. 120 płyt. Partnerował wielu znanym na całym świecie gwiazdom filmu i opery.

Alexander (prawdziwe nazwisko Neumayer) w latach II wojny światowej służył marynarce wojennej III Rzeszy i wkrótce po jej zakończeniu dostał się do niewoli brytyjskiej. Przez pewien czas przebywał w obozie dla jeńców wojennych. Po ukończeniu w 1948 Seminarium (Szkoły Dramatu) Maxa Reinhardta, rozpoczął karierę aktorską.
Kolejny artysta, z którym współpracował Dieter, odszedł...
Swoją drogą Peter otworzył temat, a nikt się nie wypowiedział...
Mam cały album tego muzyka - bez większych rewelacji, choć nie ukrywam, że ciekawa odskocznia w schlagier-klimaty :) Zwłaszcza "Sorry Little Sarah" po niemiecku przykuwa uwagę (słynne powiedzenie P. Alexandra: "Ależ Dieter, to nie jest samba! To jest bossa nova" - "Nichts als die Warheit, 2002)..do tego utwory oparte na "Sieben Rosen" Tanji Stein (też produkcja Bohlena) oraz pierwowzór "Body to Body" B.S. (nota bene oba wzorowane na "Land of make believe" Bucks Fizz").

Re: Peter Alexander

: ndz lut 13, 2011 14:41
autor: Peter
Nie napisali co mu się stało, na co zmarł, ale podejrzewam, że poważnie na coś chorował. Szkoda człowieka. Pamiętam jego czasy świetności.... :(

Re: Peter Alexander

: pt lut 18, 2011 20:22
autor: ArCrack
Sony Music wznawia w najbliższy piątek album "Verliebte Jahre" - będzie szansa na uzupełnienie braków w kolekcji i bliższe zapoznanie się z utworami, jakie Bohlen napisał dla najpopularniejszego niemieckojęzycznego piosenkarza wszechczasów.

Re: Peter Alexander

: wt mar 29, 2011 21:05
autor: Peter
To na co on w końcu zmarł? Ktoś wie? Może pracował strasznie intensywnie nad nową płytą i włożył w to tyle pracy, że nastąpiło zużycie materiału, albo dostał udaru mózgu, nigdzie nie umiem znaleźć przyczyny śmierci. Znalazłem, że zmarł w jednym ze szpitali w Austrii więc coś mu się stało. :(
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... ander.html

Re: Peter Alexander

: czw kwie 28, 2011 17:08
autor: disco-man
Szczerze mówiąc to wolę album 'Rozenzeit" Roya Blacka z tego samego roku.Pomimo że to Peter był większą gwiazdą na niemieckiej scenie rozrywkowej,to mnie bardziej podoba się głos Roya Blacka.Ale po kolei-Nicht mal jetzt-bardzo ładna ballada,przypominająca w refrenie Die liebe sucht Roy'a .Ein gutes team-nawet milutkie,Hommage en Sarah-fajna aranżacja,wykonanie już mniej fajne,Von mensch zu mench-też milutka,Alles was im leben...-przyjemniaczek w umiarkowanym tempie,Es ist nicht-ładna zwrotka,Der tag der..-urocza,Auf die liebe..-też nie ma się do czego przyczepić,Auch zu hause...-też do przełknięcia,Viel zu grob..-dla mnie jakaś ciężkostrawna,Verliebte jahre-też do mnie nie przemawia,Wenn du heute...-uwielbiam! Stille straben-też bardzo lubię.Ciężko mi jest wskazać mój ulubiony utwór z calej płyty,żaden nie wybija się stanowczo,a świadczy to tylko o równomiernym,niezłym poziomie piosenek.Co raz bardziej lubię ten album...