Strona 1 z 1

Thomas w Chinach

: pt wrz 17, 2010 10:24
autor: atlantyda ;o)
http://www.thomas-anders.pl/akt/?page_id=23

To chyba całkiem normalne,że po takiej dawce koncertowania nie tylko w Polsce ale i innych krajach Europy w tym roku,nagrywania albumu ( a nawet 2),nagrywania teledysków,wywiady TV,spotkania,Reportaże czy występy TVShow-mogło to wszystko już Thomasa zmęczyć.Nie dziwię się,że potrzebował wypoczynku i psychicznego wytchnienia.
Ale dziennikarze jak to dziennikarze,spokoju człowiekowi nie dadzą.Mam nadzieję,że po tym krótkim spotkaniu w samolocie z dziennikarzem Thomas ma chwilowo "święty spokój"-bo to mu się należy.
Nie długo występy w Rosji potem przygotowania do Fan Club Party...

Re: Thomas w Chinach

: pt wrz 17, 2010 15:01
autor: JoannaIzabella
Zgadza się :) Niech odpocznie, przed Nim znowu mnóstwo koncertów... A Fan Club Party już się nie mogę doczekać!!!

Re: Thomas w Chinach

: pt wrz 17, 2010 18:10
autor: sara_cieszko
Odpoczynek, relaks i spokój ducha ;) Podejrzewam, iż po koncercie we Wrześni Thomas udał się do swojego hotelu i nie zrobił sobie zdjęcia z Fanami ale to tylko dlatego, iż był zmęczony i chciał wypocząć ;) Nie ma się co dziwić po tylu godzinach jazdy z Nędzy nawet jak cały czas spał ale i tak to wykańcza człowieka ... A tym czasem niech nasz Thomas odpoczywa bo dużo pracy przed Nim niestety...aż mi się go żal robi ;(

Re: Thomas w Chinach

: pt wrz 17, 2010 21:37
autor: Joanna91
Może i ma dużo pracy, ale raczej jest to praca przyjemna, opłacalna i wielu chciałoby być na jego miejscu. Thomas doskonale sobie radzi i potrafi wszystko pogodzić, także nie ma co narzekać, ale oczywiście wiadomo, że odpoczynek należy się każdemu :)

Re: Thomas w Chinach

: pt wrz 17, 2010 21:51
autor: Agata
Tym razem to pomysłowość dziennikarza piszącego artykuł. Niektórzy Rosjanie to mają fantazję :lol:

Re: Thomas w Chinach

: pt wrz 17, 2010 22:31
autor: atlantyda ;o)
Agata pisze:Tym razem to pomysłowość dziennikarza piszącego artykuł. Niektórzy Rosjanie to mają fantazję :lol:
To znaczy...?Znasz jakieś szczegóły i możesz się tym z nami podzielić?
Żaden problem zapytać Thomasa przy następnej okazji czy rzeczywiście taka historia miała miejsce.